borrka
06.12.14, 10:23
Zapomnielismy nieco o moim ulubionym gorodie Matuszki.
A on kwitnie, wirtualnie, co chyba juz nawet nikogo nie dziwi:
Po wirtualnej strefie wolnoclowej, specjalnej zonie przemyslowej, oazie turystyki i baltyckim Monte Carlo, kolej przyszla na port oceaniczny.
Ma powstac w celu przejecia "strumienia towarow portow polskich i Pribaltyki" i pod presja rozkwitu turystyki w Oblasti.
Zawsze wysoko cenilem abstrakcyjny humor radzieckich, ale tego rodzaju inwestycje w zapomnianym od boga i ludzi zakatku Europy budza refleksje.
Bo bez watpienia, miliony ton, zamiast do Gdanska, Rygi, Klajpedy, natychmiast poplyna do zupelnie odcietego, bez powazniejszych polaczen drogowych i kolejowych, portu w Pioniersku, a rzesze turystow rzuca sie ogladac ruine domu sowietow w centrum Keniga:)
Jest jednak i racjonalne wyjasnienie pozornego absurdu:
sowieci chca zbudowac nowy port wojenny na Baltyku i poniewaz kloci sie to z podpisanymi porozumieniami, stosuja znana z Krymu metode "zielonych ludzikow".
Zielonych turystow!