lubat
14.12.14, 20:56
Turecki prezydent Erdogan straszliwie się naraził Imperium Zła wspierając Rosję, i chyba było tylko kwestią czasu, kiedy nastąpi kontruderzenie.
Chociaż sytuacja wygląda jak w powiedzeniu o Kozaku i Tatarzynie i nie wiadomo jak się to jeszcze potoczy. Niewątpliwie jednak na Erdogana ruszy "demokratyczna" lawina oskarżeń. I będzie się musiał tłumaczyć, chyba, że oleje te "demokratyczne" oskarżenia, jak Imperium olewa oskarżenia o tortury.
W czym rzecz? Otóż w USA żyje sobie były współpracownik Erdogana, a obecnie jego zaciekły wróg Fethullah Gülen. Amerykańcom nijak nie przeszkadza, że gostek tworzy islamskie podziemne (a przynajmniej mocno zakonspirowane) struktury w wojsku, sądownictwie, wśród studentów, tworzy paralelne struktury władz na wzór Hamas. Erdogan pewnie nie jest kryształowym demokratą, ale władzę ma tak samo legalnie, jak Obama czy Hollande. Więc chcąc nie chcąc, musi reagować.
Tak więc dzisiaj organy ścigania zaaresztowały dziesiątki (podobno) zwolenników amerykańsko-islamskiego proroka Gülena, dziennikarzy, sędziów, oficerów pod zarzutem próby obalenia władz.
Oj będzie się działo!
www.tagesschau.de/ausland/tuerkei-143.html