polski_francuz
15.12.14, 19:52
Polityczna scena Francji zmiania swoj charakter.Marine Le Pen zostala wybrana osobistoscia polityczna roku 2014.
Coraz wiecej Francuzow mysli jak ona o wielu sprawach. Niedawno, w wywiadzie radiowym u pana Bourdin w radiu MC, Lepenowna uznala ze tortury sa niekiedy dopuszczalne (wtedy jak tyka zegar tik/tak a w domysle bomba ma wybuchnac). I co? I nic, rozeszlo sie po kosciach co znaczy, ze ludzie mysla podobnie.
Niedawny coming out jej wspolpracownika Philippot (ktory okazal sie byc gejem) ustawia ja w mainstreamie spoleczenstwa francuskiego, ktore jest tolerancyjne pod wzgledem seksualnym.
W koncu, jedynie ekonomicznie kompetencje Lepenownej sa slabe. Wprowadzenie Franka zamiast Euro skonczyloby sie, zdaniem rozsadnych ekonomistow, bankructwem Francji w kilka miesiecy. Ale, jako ze do wyborow mamy jeszcze 2,5 roku mozna sadzic, ze do tej pory Euro sie jej znow spodoba.
Perpektywa wladzy dla Marine Le Pen jest coraz bardziej realna. I beda glosowac na nia glownie niezadowoleni, ktorych jest we Francji coraz wiecej.
Komunisci juz dawno zanikli. Lewica socjalistyczna przestala by alternatywa od kiedy wybrany prezydent okazal sie malo charyzmatyczny i prowadzi obecnie polityke socjaldemokratyczna do ktorej Francuzi sa zupelnie nieprzygotowani.
Francuzi bowiem uwazaja, ze problem sie rozwiazuje przez znalezienie winnego. Socjaldemokracja mowi raczej wezmy sie razem za rozwiazywanie problemu i podzielimy sprawiedliwie problemy na wszystkich. Partie bliskie centrum z prawej strony chca by uszanowac przedsiebiorczosc przedsiebiorczych (czyli by sie wziac do roboty).
I tylko partia nacjonalistyczna proponuje winnego. A jest nim cudzoziemiec czy emigrant. I to sie ludziom dosc podoba. Nie wymaga to od nich ani wysilku dzielenia z innymi ani przedsiebrania.
I jako zem emigrant, to ten zwrot polityczny mi sie nie podoba.
PF