ewa-1.5
19.12.14, 00:15
Od początku ukraińskiego konfliktu pisałam Igorowi, że niejako moim ulubieńcem wśród oligarchów jest Achmatow. Pisałam, że on jako jedyny oligarcha "nierasowy" -Tatar- będzie miał trudności po puczu, bo dla puczystów jest przybłędą, która przez pomyłkę historii dorwała się do milionów, które jej się z gruntu, z zasady nie należą.
Achmatow jako jedyny oligarcha wydawał mi się od początku kimś, kto nie chce zniszczenia ludności Dombasu. Owszem, zarabiał na tych ludziach, tworzył fortunę ich kosztem (płacąc mało i ich wykorzystując) ale nie szło to tak daleko, by chciał ich ekstrminacji.
Wczoraj Achmatow wysłał na własny koszt pomoc humanitarną dla ludności Donbasu. Wszyscy inni oligarchowie dają kasę na wojnę, zbrojenia, on dał kasę na pomoc ludziom.
Transporty humanitarne Achmatowa zostały zatrzymane przez prywatną uzbrojoną po zęby armię Kołomojskiego - konkretnie bataillon Dnepr-1.
de.ria.ru/politics/20141218/270238458.html
Najwyraźniej przeżycie prorosyjskiej i rosyjskiej ludności nie jest przewidziane w programie innych oligarchów- puczystów. Nie po to Kijów odciął tych ludzi od wypłat należnych ich świadczeń, które sami wypracowali. Nie po to odciął im prąd, wodę, zbombardował sieci zasilania, by Achmatow robił teraz krecią robotę i starał się tych ludzi ratować.