Polak Litwin dwa bratanki?

09.01.15, 17:15
Wlasnie wrocilem z Litwy, jak zwykle rozczarowany brakiem przesladowania mojej skromnej osoby, lituanizacji mojego nazwiska i chocby odrobiny polonofobii.
Wprost przeciwnie, na moje tradycjne pytanie - rozmawiamy po rosyjsku, czy po angielsku, mlody "Zmudzin" odpowiedzial:
Mozemy po polsku:)
Mile zaskoczenie, bo jak wiadomo z literatury pieknej, Zmudzini potrafia jedynie powiedziec "panas Kmitas".

Litwa przezywa euro, troche z duma, troche nieufnie i paradoksalnie, zacmilo to nieco zainteresowane wybrykami Wowana.
Olbrzymi postepy od wyrwania sie z ruskiej klatki i symbol:
Litwin z euro w reku i radzieccy z bezwartosciowa bumagą:)))
    • polski_francuz Bratanki? 09.01.15, 17:23
      Blizej mate, o wiele blizej:)

      PF
    • przyjacielameryki Re: Polak Litwin dwa bratanki? 09.01.15, 17:38
      To miłe co piszesz. Ja byłem tylko dwa razy na Litwie(konkretnie w Wilnie w latach 2007 i 2010). Oczywiście byłem turystycznie i ani przez moment nie zauważyłem negatywnego stosunku Litwinów do nas. W Wilnie jest taka restauracja - chyba nazywa się litewska - w środku surowy wystrój z okrągłych bali drewnianych, z regionalnymi daniami litewskimi(wszystkie te cepelliny, kibiny, generalnie dania łączenia ziemniaka z mięsem, co ja uwielbiam) a kelnerki nie nadążały z donoszeniem kolejnych butelek wina a nasza grupa liczyła 8 osób. Bardzo miłe wspomnienia.
      Należę do tych, którym bardzo zależy na dobrych stosunkach Polski z Litwą i Polaków z Litwinami i nie podoba mi się ingerowanie Polski z sprawy Polaków na Litwie. To musi spokojnie się poukładać a Polacy na Litwie mają bezwzględny obowiązek być lojalnymi obywatelami państwa litewskiego. Ale tak się składa, że mam wśród swoich znajomych dwie rodziny pochodzenia ziemiańskiego pochodzące z Litwy i to z samego Wilna. Oni są bardzo negatywnie nastawieni do Litwinów i do państwa litewskiego, twierdzą że Litwini nas nienawidzą, że są podli, itd.!!!
      Ale właśnie dlatego bardzo chętnie wchodzę z nimi w różne polemiki historyczne.
      • borrka Od ponad 20 lat jezdze na Litwe . 09.01.15, 17:52
        Raczej sluzbowo.
        NIGDY nie spotkalo mnie cos niemilego, bywalo, roznilismy sie ocena historii, ale wszystko lagodzila pelna zgodnosc wobec wydarzen powojennych .
        Znam z Polski osoby niechetne Litwinom, tyle, ze ta niechec bazuje na wydarzeniach sprzed wielu lat, osobistej traumie sowieckich wysiedlen i choc zrozumiala, jest szkodliwa.
        Nie tedy droga.
    • szwampuch58 Re: Tja..... bratanki? 09.01.15, 17:42
      Szkoda ze z "kosa na sztorc"
      Banderowiec czego tam szukales wsparcia?....hehehehehe,skopali "4 litery" pewno
Pełna wersja