romek1612
09.01.15, 20:47
Historia smierdzi na kilometr.
"Sprawcy krwawego ataku w redakcji „Charlie Hebdo” popełnili ogromny błąd, który naprowadził policję na ich trop. Jak poinformował w czwartek magazyn „Le Point”, jeden z nich zapomniał zabrać swój dowód osobisty z auta, które wykorzystali podczas ucieczki.
Hamyd Mourad, najmłodszy z trzech domniemanych sprawców ataku w paryskiej redakcji tygodnika „Charlie Hebdo”, oddał się w ręce policji - poinformowała w czwartek nad ranem agencja AFP. Trwają poszukiwania dwóch pozostałych".
25 lat pracuje w dziedzinie prawa karnego.
Mam uwierzyc, ze terorista zgubil dowod?
Mam uwierzyc, ze facet dobrowolnie sie poddal przy wspoludziale w zamordowaniu 12 osob i jeszcze ilus tam rannych? Przeciez to dozywocie i prawie nic nie mial do stracenia.
Mam uwierzyc, ze muzulmanin zamiast raju z 70 hurysami wybral zindan?
Nie jestem zwolennikem teorii spiskowych, zycie jest o wiele bardziej proste, niz teorii.
Wystarcze odrobine doswiadczenia.
To nie byla akcja ZOG czy Mossadu.
Gostek byl agentem francuzkich sluzb specialnych, ale to nie byla ich celowa akcja.
Francuzski sluzby po prostu spieprzyli sprawe i tyle.
Albo agent byl nie do konca kontrolowany, albo tam panuje bajzel i informacja od niego docierala do dowodstwa za pozdno, albo dowodstow jest tepe, etc, etc.
Faktem jest to, za majac agenta w grupie dzichadzistow, sluzby dopuscili krwawego zamachu.
Jestem pewien, ze nie umyslnnie.
Dalej sluzby grali po notam teroristow w zwiazku z poprzednimi bledami i caly czas spozdniali sie o jeden krok.
Szybki szturm to proba zacierania sladow wlasnych bledow.
Wiele tu madrali darli morde o Nord-Ostie czy Beslanu, ale tam kazdy raz akcja miala miejscie o 2-3 doby pozdniej. Byli proby dogadac sie i byl czas na przygotowanie.
Nie porownuje slubzy rosyjscy z francuzkimi i nie twierdze, ze naszy sa lepszy.
Fakt wzjecia ponad 900 zakladnikow w centrum Moskwy juz swiadczy o tym, ze naszy sluzby spieprzyli robote.
Skutecznosc akcji mozna bedzie ocenic tylko kiedy bedzie wiadomo ile zakladnikow bylo w rekach zakladnikow, a ile udalo sie uratowac.
Cynicznie to brzmi, ale skutecznosc takich akcji liczy sie w %, tak samo jak i skutecznosc operacji wojskowych liczy sie w stosunku wlasnych strat do strat przeciwnika.
W zadnym wypadku nie usprawedliwiam zamachowcow, ale jest dla mnie absolutnie nie zrozumialem, ze na Zachodzie istnieje zakaz negowania Holokosta i genocyda Ormian, ktory bez zadnych watpien mieli miejscie, ale nie ma zakazu obrazania uczyc religyjnych, i to bez znaczenia jakiej religii.