lubat
11.01.15, 18:15
Forumowe byszczakikarmieni gazowyborczą strawą nie mają wątpliwości - Rosję.
Ale są ludzie i kraje do których te mądrości nijak się nie mogą przebić. Właśnie wpadł w moje komsomolskie łapska tekst szwajcarskiej "Tagesanzeiger", w którym te szwajcarskie tępaki nie tylko nie mówią, że Rosja padnie, ale wieszczą wielkie kłopoty największych naftowych koncernów zachodnich.
"Jeszcze przed spadkami cen ropy wielkie koncerny takie jak BP, Royal Dutch Shell czy Exxon Mobil miały wyższe wydatki, niż przychody. Przyczyna: koszty udostępniania do eksploatacji nowych pól naftowych wzrosły gwałtownie w ubiegłych latach, a jednocześnie akcjonariusze wywierali bardzo silny nacisk na zwiększenie dywidend."
Dywidend nie da się obniżyć, bo to by oznaczało gwałtowny odpływ "inwestorów". Dlatego koncerny w tym roku będą musiały obniżyć inwestycje o 30%, a te kalkulacje były prowadzone przy założeniu, że ropa będzie po 70$/baryłka.
To kłopoty wielkich, forsiastych koncernów. A jak będzie wyglądać sytuacja niewielkich firm wydobywających gaz i ropę z niekonwencjonalnych zasobów, które cały swój biznes opierają na kredytach skalkulowanych na cenę 70-80% za baryłkę?
www.tagesanzeiger.ch/wirtschaft/unternehmen-und-konjunktur/Die-grosse-Misere-der-Oelkonzerne/story/31325640