felusiak1
12.01.15, 05:28
Prezydent Obama ma wybitny talent do afrontów. 17 września, w rocznicę bolszewickiego najazdu wrzucił Polskę pod pedzacy do Moskwy autobus. Potraktował Polskę jak lokaja nie uzyskując nic od Rosji. Nie zjawił się na pogrzebie Kaczyńskiego a teraz schował się pod materac
aby nie pojechać do Paryża. Z takim przyjacielem nie potrzeba wrogów.
Popełnił kila innych gaf jak zwrot popiersia Churchilla brytyjczykom albo obdarowanie brytyjskiej królowej dyskami DVD, których nie mozna odtworzyć w UK.
Nie mogę się doczekać dnia kiedy wyprowadzi się z Białego Domu.
Nawet Carter był od niego lepszy.