Rosjanie wycofają zielone ludziki?

18.01.15, 19:57
MSZ Rosji oświadczył, że Rosja gotowa jest wykorzystać swój wpływ na opolczenców aby wybrali taki sposób postępowania, by uniknąć nowych ofiar wśród ludności cywilnej. Czyżby Kreml postanowił wycofać zielone ludziki z Donbasu?
    • borrka Nie dowierzam... 18.01.15, 20:01
      Ale moze wobec nadciagajacej rujnacji, bida-Rosja ustepuje, probujac zatrzymac Krym.
      • vladexpat Re: Nie dowierzam... 18.01.15, 20:08
        borrka napisał:

        > Ale moze wobec nadciagajacej rujnacji, bida-Rosja ustepuje, probujac zatrzymac
        > Krym.
        >
        Od dawna piszę, że to najlepsze rozwiązanie dla wszystkich. Rosja ma zwycięstwo (kosztowne ale to ich problem) a Ukraina pokój.
        • borrka To zaklada duzy rozsadek polityczny Ukrainy. 18.01.15, 20:14
          A trzeba pamietac, ze tez sa (podobnie, jak my) bardzo emocjonalni w takich sprawach - ja tam bym nie chcial za friko zrezygnowac.
          • vladexpat Re: To zaklada duzy rozsadek polityczny Ukrainy. 18.01.15, 20:20
            borrka napisał:

            > A trzedba pamietac, ze tez sa (podobnie, jak my) bardzo emocjonalni w takich sp
            > rawach - ja tam bym nie chcial za friko zrezygnowac.

            To trzeba było bronić Krymu a nie oddawać bez jednego wystrzału. Teraz za późno na żale.
            • europitek Re: To zaklada duzy rozsadek polityczny Ukrainy. 19.01.15, 00:34
              W tamtym czasie aktywna obrona Krymu była niemożliwa. W ukraińskiej administracji, milicji, bezpiece i wojsku siedziały tłumy sympatyków Rosji, a równie duzo ludzi było zdezorientowanych. Gdyby próba aneksji Krymu miała miejsce dzisiaj, sprawy wyglądałyby zupełnie inaczej.

              A w kwestii "coś za coś" to trzebajeszcze spytać Kijów, czy rzeczywiście chce Donbas z powrotem, bo to dla mnie wcale nie jest takie oczywiste. Mimo tego, że na linii demarkacyjnej stale giną ukraińscy żołnierze, to Donbas jest bardziej problemem Rosji niż Ukrainy.
              • melord Re: duzy rozsadek polityczny Ukrainy ? 18.02.15, 05:06
                jaja sobie panowie robia
                glupszych oligarchow jak Poroszenko,Jaceniuk i inni trudno na swiecie znalezc
                dolki pod sobo kopia..i to glebokie.
                banderowcow do tego kopania wysylaja,ktorzy obycia z lopata nie maja
                kosami ,siekierami,pilami czy sierpami posluguja sie duzo lepiej...kiepsko jednak tym razem trafili
        • pijatyka Re: Rosja ma zwycięstwo, a Ukraina pokój 22.01.15, 03:04

          Sorry vlad, ale bajdurzysz od rzeczy (całkiem jak walnięty doktorek); póki kacapia nie dostanie porządnie w dupsko (ekonomicznie - a jeszcze nie dosć dostała), żadnego pokoju nie będzie - tak jak nie było (mimo wzniosłych deklaracji) żadnego rozejmu.

          Słowo kacapa jest - z definicji - gó... warte; a okupowany Krym przecież nadal potrzebuje "korytarza".
      • przyjacielameryki Re: Nie dowierzam... 18.01.15, 20:22
        Być może, ale oni kłamali i kłamią jak z nut. Nie można im wierzyć ani przez moment i nie może być zgody na oddanie Krymu.
    • wojciech.2349 Re: Rosjanie wycofają zielone ludziki? 18.01.15, 20:15
      Trzeba patrzeć na to co robi krasnal.
      Wierzyć nie należy.

      Musimy poczekać na wydarzenia.
      • vladexpat Putin prosi o przerwanie ognia. 18.01.15, 20:23
        Putin prosi o zawieszenie ognia. Nareszcie wykazał się rozsądkiem. Oby za słowami poszły czyny.
        • przyjacielameryki Re: Putin prosi o przerwanie ognia. 18.01.15, 20:29
          vladexpat napisał:

          > Putin prosi o zawieszenie ognia. Nare
          > szcie wykazał się rozsądkiem
          . Oby za słowami poszły czyny.


          Kłamie jak zwykle. Przecież on nie potrafi inaczej i już wielokrotnie to pokazał.
        • wojciech.2349 ukraińska ofensywa? 18.01.15, 20:29
          Użytkownicy portali społecznościowych informują o ruchu kolumn separatystów i rosyjskiej armii w kierunku Doniecka i w samym mieście. Wysadzono tam także wiadukt, co może świadczyć o tym, że bojówkarze uznają za realne próby odbicia przynajmniej części miasta przez Ukraińców.

          Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raport-zamieszki-na-ukrainie/aktualnosci/news-trudna-sytuacja-na-ukrainie-w-doniecku-wysadzono-wiadukt,nId,1591745#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
        • pijatyka Re: Putin wykazał się rozsądkiem 18.01.15, 20:30

          Tak, tak - skurw.ysyna jeszcze po główce pogłaskać...


          Kacapia gospodarka dostaje zdrowo w dupsko - nikomu żadnej łaski nie robi (a za swoje zbrodnie jeszcze odpowie)
    • antyk-acap Putina taktyka zastraszania 18.01.15, 20:28
      „Każdy naród ma taki rząd, na jaki zasłużył” – zauważył jakieś 200 lat temu Joseph de Maistre, poseł sardyńskiego króla do rosyjskiego imperium. Mówił o głęboko zakorzenionej apatii politycznej Rosjan – która to cecha została im do dziś.

      Oczywiście Rosja nie jest już monarchią absolutną, tak jak w czasach Maistre’a. Nie jest też komunistyczną dyktaturą, w której władcy pokroju Józefa Stalina grozili gułagiem, by stłumić polityczną ekspresję. Ale prezydent Władimir Putin podpatrzył sporo autokratycznej taktyki swoich poprzedników, zaś rosyjski naród najwyraźniej nie nauczył się niczego.

      W sondażu opinii z końca 2014 r. 68 proc. ankietowanych uznało, że Putin powinien zostać „Człowiekiem roku”. Jego przejęcie Krymu od Ukrainy w marcu oraz niezgoda na ugięcie karku przed zachodnimi mocarstwami, które zakwestionowały ten krok, uczyniły z niego bohatera w oczach zwykłych Rosjan.

      W istocie starania Putina, by odzyskać byłe terytorium Rosji przyćmiły kneblowanie organizacji pozarządowych, represje wobec niezależnych mediów i uciszanie głosów opozycji. Mimo że rosyjska gospodarka się zapada – od czerwca rubel stracił ponad połowę wartości wobec dolara, stopy procentowe sięgają 17 proc., a inflacja jest już dwucyfrowa – Putin utrzymuje 85-proc. wyniki poparcia.

      Rosjanie powinni się domagać rozwiązania kłopotów gospodarczych kraju i nie wychwalać przywódcy, który je wywołał. Ale Putin, były oficer KGB, ma spryt dyktatora. Wie, że stulecia rządzenia żelazną ręką sprawiły, że Rosjanie są posłuszni. Może i boją się władzy, ale jeszcze bardziej boją się, że ktoś zostawi ich samym sobie.

      W połowie grudnia Putin uczestniczył w corocznej kolacji z oligarchami – uczta w czasach zarazy, można by rzec. Na imprezę stawiło się czterdzieści postaci ze świata przemysłu i finansów (z których większość zarządza firmami okołokremlowskimi), by zyskać – i dać – gwarancje, że wspólnie oni i rząd przetrwają ten kryzys.

      Na przyjęciu Putin podtrzymał obietnicę ochrony fortun oligarchów przed sankcjami Ameryki i Europy. Konkretnie obiecał przyjąć tak zwaną ustawę Rotenbegra (od nazwiska Arkadego Rotenberga, finansisty, który we wrześniu musiał oddać 40 mln dolarów aktywów włoskiemu rządowi). Nowa ustawa zobowiązuje Kreml do zrekompensowania oligarchom wszelkich aktywów zagranicznych, które stracą w wyniku zachodnich sankcji.

      Te stwierdzenia stanowiły rozwinięcie obietnicy, jaką Putin złożył w wywiadzie na początku grudnia. Jeśli rosyjscy biznesmeni sprowadzą swoje zagraniczne konta do ojczyzny, finansowe przewiny zostaną im wybaczone i zapomniane.

      Opieranie się na takich obietnicach byłoby finansowym samobójstwem. Zaledwie kilka miesięcy temu Putin zapewniał wszystkich, że rosyjska gospodarka z łatwością zniesie sankcje Europy i Ameryki. Także w czasie kryzysu finansowego w 1998 r. rosyjscy oligarchowie wiele stracili – a większość już się potem nie podniosła. Ewidentnie rosyjskiemu rządowi nie można ufać, że będzie bronił czyjegokolwiek majątku, może poza majątkami swoich ludzi.

      Ale unikanie objęć Kremla może być równie szkodliwe. W końcu w Rosji Putina polityczny bunt wiąże się z finansową ruiną. W 2003 r. najbogatszy rosyjski oligarcha Michaił Chodorkowski – głośny adwokat demokratyzacji i niestrudzony krytyk Putina – trafił do więzienia pod mocno naciąganymi zarzutami oszustwa i unikania podatków, a jego firma naftowa Jukos została doprowadzona do bankructwa, podzielona i rozsprzedana kolesiom z Kremla.

      Po dziesięciu latach przesłanie jest wciąż takie samo: jeśli będziesz posłuszny rządowi, twoje wyskoki (żaden biznes w Rosji nie jest wolny od wziątek i łapówek) pójdą w niepamięć. Odmowa równania do szeregu oznacza upadek – niezależnie od tego jak jesteś bogaty czy znany.

      Oczywiście to nie magnaci poniosą główne koszty kryzysu gospodarczego. W końcu Putin potrzebuje wsparcia – choćby nie wiem jak krótkiego i słabego – by utrzymać się u władzy.

      Zwykli Rosjanie mają znacznie mniejszą przewagę – i ucierpią znacznie bardziej. Ale może zasłużyli na to cierpienie. Ostre oszczędności – cięcia emerytur, pensji i usług socjalnych (w tym niedawna decyzja, by zamknąć setki szpitali i zwolnić tysiące osób z personelu medycznego) – nie wzbudziły praktycznie żadnej krytyki.

      Pod koniec grudnia kilka tysięcy osób urządziło demonstrację na centralnym placu Moskwy – Placu Maneżowym. Po części chodziło o gest poparcia dla Aleksieja Nawalnego – prawnika walczącego z korupcją, znanego blogera i przywódcę gasnącego ruchu opozycyjnego – oraz jego młodszego brata Olega. Bracia Nawalny zostali właśnie skazani na trzy i pół roku więzienia za malwersacje w pewnej firmie kosmetycznej. Aleksiej, podobnie jak Chodorkowski przeciwnik Putina, dostał wyrok w zawieszeniu; Oleg, apolityczny urzędnik pocztowy, będzie musiał odsiedzieć pełną karę w więzieniu.

      Ta taktyka – „wybaczania” jednym wrogom i karania ich poprzez ich bliskich – była ulubioną zabawą Stalina. „Wróg” szybko się opamiętywał, a społeczeństwo, które nie znało uwięzionych osób, szybko traciło zainteresowanie sprawą.
      I nadal tak jest. Dziś Rosjanie mają nadzieję, że Putin, który zaskoczył swych przeciwników aneksją Krymu, może mieć w rękawie jakiegoś innego „piątego asa” – który ustabilizuje rynki finansowe i podbije ceny ropy, od których zależy rosyjska gospodarka.

      Oczywiście Rosjanie są dość rozgarnięci, by obawiać się, że Putinowi skończyły się pomysły. Ale ten strach ma się nijak do przerażenia co mogłoby się stać, gdyby zakołysali łodzią. A Putin z kolei rozumie to na tyle dobrze, że wie, iż nie potrzebuje gułagów – wystarczy sprytnie stosować politykę strachu i wybaczania – by utrzymać się u władzy.
    • wykrywacz_klamcow Re: Rosjanie wycofają zielone ludziki? 19.01.15, 09:43
      jeśli Putin sugeruje wycofanie zielonych ludków oznacza to nic innego jak zwiększenie dostaw zielonych ludków do Donbasu z większą ilością sprzętu. Niestety ostatnie lata jasno pokazują, że w Rosji tak znaczy nie a nie znaczy tak.
      • j-k czelawiek, a wydumal kak maladjec... 19.01.15, 09:49
        wykrywacz_klamcow napisał:
        Niestety ostatnie lata jasno pokazują, że w Rosji tak znaczy nie a nie znaczy tak.

        Zadne "ostatnie lata".
        Tam zawsze tak bylo, maladjec.
        • wykrywacz_klamcow i co w związku z tym? 19.01.15, 09:55
    • wykrywacz_klamcow takich obietnic kłamrow dawał już wiele 22.01.15, 07:56
      wczoraj kolejną dał a jednocześnie putin wydał rozkaz kolejnym jednostkom sowieckim wkroczenia na Ukrainę
    • pijatyka Re: Rosja gotowa jest wykorzystać swój wpływ 18.02.15, 04:55

      Wzruszyłem się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja