Gość: ethanol
IP: 151.112.27.*
08.04.02, 21:44
to tylko zydowskie plotki
historycy literatury to ustalili ponad wszelka watpliwosc
A dla zydowskich "fanow" Adasia przytaczam fragment z "Ksiegi pielgrzymstwa narodu polskiego"
"Pewien chrześcijanin mieszkał pod lasem, będąc gajowym. Ten ujrzał, iż zbójca wykrada się z lasu i
dąży ku karczmie,
w której mieszkali Żydzi, aby ich pobił i odarł. Rozbójnik rzekł do gajowego: Pójdźmy razem na Żydy, a
podzielim się
łupem ich.
Gajowy miał w ręku strzelbę, ale tylko nabitą śrutem na ptaszki, przecież rzucił się na rozbójnika i ranił
go, sam zaś był
mocniej zraniony, i porwali się za barki, i bili się długo, aż rozbójnik obalił gajowego i podeptał, i
myślił, iż go zabił. Ale
sam będąc zraniona nie mógł dla ujścia krwi iść na rozbój i wrócił do lasu. Gajowy zaś zawlókł się do
karczmy dla
ratunku.
I rzekł Żydom: Oto spotkałem męża rozbójnika i odpędziłem go, i zraniłem, ale skoro wyleczy się,
wróci; a jeśli tu nie
wróci, tedy pójdzie łupić inne Żydy po karczmach. Wstańcie więc; pojmajcie go i zwiążcie; a jeśli boicie
się, pomóżcie
mnie; rozbójnik jest mąż dużej ręki, ale iż osłabiony, pożyjem go.
Żydzi zaś widzieli z karczmy, co się stało, i wiedzieli, że ich obronił; ale obawiali się, aby nie prosił
zapłaty.
Więc udali wielkie zadziwienie, pytając, skąd przychodzi i czego żąda; starsi dali mu wódki i chleba, a
bachury płakały,
niby z litości.
I rzekli wszyscy: Nie wierzymy, aby rozbójnik chciał nas zabijać; bywał tu u nas dawniej i pił wódkę, a
nic nam złego
nie zrobił.
Odpowiedział im gajowy: Jeśli tu był, tym gorzej dla was, bo obejrzał dom wasz i skrzynie wasze, i
obaczył, że w domu
mieszkają Żydzi, to jest lękliwego i słabego serca naród.
Na to rzekli znowu Żydzi: Nie bluźń na naród nasz; alboż nie z niego, nie z naszego narodu był Dawid,
który zabił
Goliata, i Samson, najmocniejszy z ludzi?
Odpowiedział im gajowy: Człowiek jestem w księgach nie uczony, słyszałem od plebana, że ów
Dawid i Samson
pomarli i nie powstaną; radźcie więc o sobie.
Rzekli wiec Żydzi: Nie nasza rzecz lasy ze zbójców oczyszczać, jest na to urząd i wojsko; idź, a powiedz
im.
Odpowiedział gajowy: Broniąc was, nie pytałem urzędu i nie czekałem na wojsko.
Rzekli mu Żydzi: Broniłeś sam siebie.
Odpowiedział im gajowy: Mogłem wżdy pomagać rozbójnikowi łupu was albo iść z daleka za nim i
milczeć, a
podzieliłby się ze mną dobrem waszym. Mogłem też z domu nie wychodzić.
Rzekli mu Żydzi: Broniłeś nas, bo spodziewałeś się zapłaty. Jakoż daliśmy tobie wódki i chleba, i
opatrzyliśmy ranę, i
damy ci jeszcze talar bity.
Odpowiedział im gajowy: Zapłaty waszej nie chcę, a za chleb i wódkę, i leki odeszlę pieniądze, skoro
wrócę do domu
mego. Rzekli mu znowu Żydzi: Biłeś się ze zbójcą, bo wiemy, żeś człowiek kłótliwy i lubisz bój, i
szukasz po lesie
zwierza.
Odpowiedział im gajowy: Gdybym szedł na bój, uzbroiłbym się lepiej, wziąłbym kule i tasak;
wyszedłbym albo piewej,
albo potem; a widzieliście, żem nie wyszedł ani pierwej, ani potem, ale w tę samę chwilę, kiedy
ujrzałem męża
rozbójnika idącego na was.
Więc Żydzi zadziwili się bardzo i rzekli: Powiedz tedy, . a przyznaj się, dlaczegoś to zrobił, co zrobiłeś; i
jakie były
myśli twe, bo człowiek dziwny jesteś!
Odpowiedział gajowy: Tego jednego wam nie powiem, a choćbym powiedział, nie zrozumiecie, bo
inny jest rozum
żydowski, a inny chrześcijański; ale gdybyście się nawrócili do Chrześcijaństwa, zrozumielibyście
sami postępowanie
moje, nie potrzebując pytać się mnie. I to rzekłszy wyszedł od nich.
Idąc zaś jęczał dla ran.
A Żydzi mówili między sobą: Chlubi się, że jest mężny, a jęczy; rany jego nie są ciężkie, i tylko jęczy,
aby nam straszył
dzieci.
Wiedzieli Żydowie, iż ciężko raniony był, ale czuli, iż źle zrobili, a chcieli sami w siebie wmówić, że nic
złego nie
zrobili. I gadali głośno, aby sumnienie swe zagłuszyć."