borrka
22.03.15, 09:20
Są dwa:
Holodomor i UPA.
Oba silnie antagonizujace z sasiadami i oba dosc swieze, dlatego kreujace problemy polityczne.
Mit Wielkiego Glodu nie ma wydzwieku "pozytywnego" - to byla tragedia, a nie sukces.
W dodatku przekaz nie jest jednoznacznie niepodleglosciowy, bo bolszewickie bydlo bylo wielonarodowe i ofiary po prawdzie tez.
Nie chce byc zle zrozumiany:
to glownie ukrainski dramat, winien byc upamietniany, ale czy nadaje sie na pozytywna wizje panstwa?
UPA, wiadomo ... zaprogramowany konflikt z Polakami, najmniej potrzebny i Polsce, i Ukrainie.
Niebywale przydatny dla Kacapstanu.
Moim zdaniem, mit bezuzyteczny, ale to niestety tylko moje zdanie.
Dla diaspory ukrainskiej w Kanadzie i USA, swietosc.
Bedzie dlugo koscia niezgody i narzedziem Lubianki.
To bardzo zle.
Inne elementy ukrainskie historii, lacznie z Chmielnickim, sa juz nijakie.
Odlegle czasowo, badz malo znane, jak np. Strzelcy Siczowi.
Dlatego waznym jest kreowanie tradycji Majdanu, batalionow ochotniczych i generalnie obecnej walki Ukrainy za Europe.
Tu nie ma cienia watpliwosci - dzis Ukraina jest "przedmurzem" cywilizacji, jakby to patetycznie nie brzmialo.