Ukrainskie mity "zalozycielskie".

22.03.15, 09:20
Są dwa:
Holodomor i UPA.

Oba silnie antagonizujace z sasiadami i oba dosc swieze, dlatego kreujace problemy polityczne.

Mit Wielkiego Glodu nie ma wydzwieku "pozytywnego" - to byla tragedia, a nie sukces.
W dodatku przekaz nie jest jednoznacznie niepodleglosciowy, bo bolszewickie bydlo bylo wielonarodowe i ofiary po prawdzie tez.
Nie chce byc zle zrozumiany:
to glownie ukrainski dramat, winien byc upamietniany, ale czy nadaje sie na pozytywna wizje panstwa?

UPA, wiadomo ... zaprogramowany konflikt z Polakami, najmniej potrzebny i Polsce, i Ukrainie.
Niebywale przydatny dla Kacapstanu.

Moim zdaniem, mit bezuzyteczny, ale to niestety tylko moje zdanie.
Dla diaspory ukrainskiej w Kanadzie i USA, swietosc.
Bedzie dlugo koscia niezgody i narzedziem Lubianki.
To bardzo zle.

Inne elementy ukrainskie historii, lacznie z Chmielnickim, sa juz nijakie.
Odlegle czasowo, badz malo znane, jak np. Strzelcy Siczowi.

Dlatego waznym jest kreowanie tradycji Majdanu, batalionow ochotniczych i generalnie obecnej walki Ukrainy za Europe.
Tu nie ma cienia watpliwosci - dzis Ukraina jest "przedmurzem" cywilizacji, jakby to patetycznie nie brzmialo.
    • borrka Polskie "slupki" do odrobienia. 22.03.15, 09:32
      Nie nawoluje do bicie sie w piersi za wszelką cenę - bijacych sie w polskie piersi nie brakuje na swiecie:)
      Ale musimy odejsc od Sienkiewicza i zrozumiec ukrainski punkt widzenia.
      Wracac do tradycji Sahajdacznego, a nie Wisniowieckiego .
      To oczywiscie trudne, biorac pod uwage znikoma wiedze polit-historyczna spoleczenstwa:)
      • 99venus Re: Polskie "slupki" do odrobienia. 22.03.15, 13:03
        potwierdzam:znikoma wiedze polit-historyczna spoleczenstwa:) - to prawda.
        wiedza o zdziczeniu ukraińskich nacjonalistów,dokonanym przez nich ludobójstwie,wyjatkowym bestialstwie,strasznej śmierci przeszło 100 tysięcy polskich obywateli jet ciągle bardzo mało.
        to jeden z podstawowych powodów występującej u pożytecznych idiotów sympatii dla Ukrainy,która dzisiaj gloryfikuje morderców i bandytów.
        • borrka Sympatia do Ukrainy wynika z kalkulacji: 22.03.15, 14:57
          Po nich na nas kolej, a sami nie damy rady Kacapii .
          I to sie liczy, a nie tragedia sprzed 70 lat.
        • wasyl_szuja Re: Polskie "slupki" do odrobienia. 22.03.15, 16:09
          Czy wyciągnąłeś z tego naukę?:
          forum.gazeta.pl/forum/w,50,156998591,156998591,rezuny.html
          Czy musisz zostać znowu w tej samej klasie na repetę?
          • 99venus Re: Polskie "slupki" do odrobienia. 22.03.15, 17:32
            oczywiście.uważam,ze jedni drugich warci.dzicz wschodnia,niech się rżną jak najdłużej.
            solidna nauka historii z całą pewnością wielu osobom by się przydała.proponuję żebyś już zaczynał.
    • eva15 Ukrainskie mity "zalozycielskie" dla ludu 22.03.15, 09:37
      Te powyższe, z gruntu parszywe mity założycielskie są robione dla ludu. Po to by ludność zantagonizować, uagresywnić i zrobić z niej tępe, wściekłe mięso armatnie potrzebne dla rzeczywistego mitu założycielskiego, którym jest rozszarpanie przez oligarchów państwa i przejęcie jego własności.

      Na Ukrainie mają nową demokrację jakiej świat jeszcze nie widział: uzbrojeni najemnicy gangstera oligarchy Ihora Kolomoyskiego wkroczyli nocą do siedziby państwowej spółki Ukrtransnafta, a sam oligarcha zelżył dziennikarzy i pogroził Poroszence.

      Od roku nie możemy się kolektywnie nacmokać nad obywatelską demokracją jaka nastała na Ukrainie po Majdanie czyli nad nowym wspaniałym światem bez korupcji i bez oligarchów.


      monsieurb.neon24.pl/post/120480,mafia-grozi-poroszence

      Taki mit założycielski jest jednocześnie położeniem kamienia węgielnego pod zniszczenie tego skąd indą przypadowego w tych granicach państwa. Mając takie elity Ukraina, by upaść nie potrzebuje żadnych wrogów. Ona sama jest sobie wrogiem największym i najsilniejszym ze wszystkich.
      • mlodavy Re: Ukrainskie mity "zalozycielskie" dla ludu 22.03.15, 13:29
        eva15 napisała:

        > Te powyższe, z gruntu parszywe mity założycielskie są robione dla ludu. Po to b
        > y ludność zantagonizować, uagresywnić i zrobić z niej tępe, wściekłe mięso arma
        > tnie potrzebne dla rzeczywistego mitu założycielskiego, którym jest rozszarpani
        > e przez oligarchów państwa i przejęcie jego własności.
        >
        > Taki mit założycielski jest jednocześnie położeniem kamienia węgielnego pod zni
        > szczenie tego skąd indą przypadowego w tych granicach państwa.

        Ukraina to raczej wspólnota etnograficzna oparta na separacji od Polaków na kryterium religijnym czyli prawosławny to Rusin czy Ukrainiec, a katolik Polak, od Rosjan na kryterium języka który jest leksykalnie bliższy j. polskiemu niż rosyjskiemu.

        Skąd się wziął język ukraiński?


        Najpierw na Facebooku pojawił się plakat, sygnowany przez organizację Donbasskaja Ruś, pod hasłem: "Uczymy się języka ukraińs... wybaczcie, polskiego". I zestawienie słów niemal identycznych po polsku i ukraińsku, a innych po rosyjsku. Polskie "aby", ukraińskie "aby", rosyjskie "lisz by". Polski "amator", ukraiński "amator", rosyjski "liubitiel". Polska "bielizna", ukraińska "bilizna", rosyjskie "bieljo".

        W odpowiedzi, szybko pojawił się inny plakat: "Uczymy się moskiewskiego dialektu języka polskiego". I analogiczny zestaw słów. Polski "człowiek", rosyjski "czełowiek", ukraiński "liudyna". Polski "samolot", rosyjski "samoliot", ukraiński "litak". Polska "granica", rosyjska "granica", ukraiński "kordon".


        Prawda jest taka, że zarówno jeden jaki i drugi "naród" był efektem kolonializmu polskiego, co już zresztą pisałem innymi słowy, przed separatystą Rurykiem nie macie żadnej historii.

        zarowno_Rosjanie_jak_i_Ukraincy_to_nie_sa_narody
    • frompiter Ahahaha:-) 22.03.15, 12:36
      borrka napisał:
      > Tu nie ma cienia watpliwosci - dzis Ukraina jest "przedmurzem" cywilizacji, jakby to patetycznie nie brzmialo.



      Boriusik, Ruina to skansen sowka, a nie zadne tam "przedmurze":-)


      pbs.twimg.com/media/BuIrJKXCIAA3u9t.jpg
      pbs.twimg.com/media/CASHTFcUwAA7bTp.jpg:large
      cs14110.vk.me/c7008/v7008307/21c13/cjDkB6PQoLA.jpg

      I wiesz o tym, nie gorzej niz ja:-)))
      • borrka Skansen to Raszka. 22.03.15, 12:44
        Ukraina wlasnie wyrywa sie z tego skansenu.
        Szykujcie chlodnie na gruz 200.
        Podobno w czasie pierwszej czeczenskiej, na bocznicach gnily cale transporty, bo pradu zabraklo.
        • frompiter Skacz dalej, Boria:-) 22.03.15, 13:21
          borrka napisał:
          > Ukraina wlasnie wyrywa sie z tego skansenu.

          Ahahaha:-)
          www.youtube.com/watch?v=pf9qxEvkPrQ
          www.youtube.com/watch?v=iMMGGlW-ZxY
          A to wasza armia, "predmurze cywilizacji":-)
          codename-it.livejournal.com/925252.html
          Nawet wasza zaklamana TV zaczyna w koncu mowic prawde:
          forum.gazeta.pl/forum/w,50,157044349,157049921,Ukro_TV_w_koncu_powiedzialo_Borratowi_prawde.html
          > Szykujcie chlodnie na gruz 200.

          Boria, banderowcow laduja tysiaczami, jencow licza setkami, Internet az sie pali od dowodow.
          Gdzie nagrania rosyjskich trupow i jencow?

          A u nas wszystko gra:-)
          Rosja
          www.youtube.com/watch?v=zi8QREW2918Ukraina
          www.youtube.com/watch?v=ZIvLSXBVyMA

          Wasze smutne nazistowskie panstewko idzie sie j@bac w koncu.
          Pametasz, jak 5-6 lat temu pisalem do ciebie, ze najwpierw Ruina odda Krym, a potem sie rozwali?
          • borrka Rzecz gustu. 22.03.15, 14:23
            Bo ja uwazam Raszke za smutne (bez watpienia brudne i ponure) i faszystowskie panstwo.
            By powiedzie "panstewko", zbyt duze, ale ladnie zmalalo w ostatnich latach.
            Tak, nawiasem mowiac, to twoje pokolenie zmarnowalo caly dorobek, zdobyty kosztem rzek krwi.
            Jacys niewydarzeni jestescie, czy co?
          • wasyl_szuja Re: Skacz dalej, Boria:-) 22.03.15, 15:50
            Są zdjęcia rosyjskich trupów i jeńców. Problem polega na tym, że najwięcej trupów rosyjskich jest na obszarze zajętym przez Rosjan, a oni swoim zdjęć nie robili (z przyczyn propagandowych).
      • eva15 Re: Ahahaha:-) 22.03.15, 12:47
        :-))) No nie, skąd Ty takie zdjęcia bierzesz?:-)))
        • wasyl_szuja Re: Ahahaha:-) 22.03.15, 15:47
          No tobie fotkę zrobił gdy sobie tak wypoczywałaś elegancko :D
    • danillko Poroszenko: Z Donbasu zdezerterowało 30 proc. ukra 22.03.15, 13:22
      Poroszenko: Z Donbasu zdezerterowało 30 proc. ukraińskich żołnierzy
      Około 30 proc. ukraińskich żołnierzy zdezerterowało z wojska po pierwszej fali mobilizacji - przyznał prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Dodał, że podczas ostatniej, czwartej fali mobilizacji liczba dezerterów nie przekroczyła jednego procentu...

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17639053,Poroszenko__Z_Donbasu_zdezerterowalo_30_proc__ukrainskich.html#Czolka3Img
      Od siebie dodam, że podczas ostatniej fali mobilizacji ponad połowa poborowych uchyliła się od służby. Podejrzewam, że akurat te mity założycielskie (UPA, Bandera, Hołodomor) na Ukraińców działają odstraszająco.
      • borrka Holodomor? 22.03.15, 14:47
        Odstraszac moze jedynie w stosunku do komunizmu.
        Natomiast tradycje OUN/UPA nie sa powszechnie akceptowane, ale agresja Rosji raczej im sprzyja.
        Sprzyja, bo propaganda rosyjska utozsamia "banderowcow" z walka o niepodleglosc Ukrainy.
        Klamliwa, jak to w Rosji.
    • kacza_aberracja Uporzadkujmy troche to bredzenie borrki... 22.03.15, 14:17
      borrka napisał:
      Re: Ukrainskie mity "zalozycielskie".
      > W dodatku przekaz nie jest jednoznacznie niepodleglosciowy, bo bolszewickie byd
      > lo bylo wielonarodowe i ofiary po prawdzie tez.
      > Nie chce byc zle zrozumiany:
      > to glownie ukrainski dramat, winien byc upamietniany, ale czy nadaje si
      > e na pozytywna wizje panstwa?
      > UPA, wiadomo ... zaprogramowany konflikt z Polakami, najmniej potrzebny
      > i Polsce, i Ukrainie.
      > Niebywale przydatny dla Kacapstanu.
      > Moim zdaniem, mit bezuzyteczny, ale to niestety tylko moje zdanie.
      > Dla diaspory ukrainskiej w Kanadzie i USA, swietosc.
      > Bedzie dlugo koscia niezgody i narzedziem Lubianki.
      > To bardzo zle.
      > Inne elementy ukrainskie historii, lacznie z Chmielnickim, sa juz nijakie.
      > Odlegle czasowo, badz malo znane, jak np. Strzelcy Siczowi.
      > Dlatego waznym jest kreowanie tradycji Majdanu, batalionow ochotniczych i gener
      > alnie obecnej walki Ukrainy za Europe.
      > Tu nie ma cienia watpliwosci - dzis Ukraina jest "przedmurzem" cywilizacji,
      > jakby to patetycznie nie brzmialo.


      1/ Istnienie Ukraina zawdziecza podzialowi administracyjnemu bylego ZSRR, by przez podzial na republiki moc mniejsze powierzchnie administracyjnie zarzadzac. Nigdy wczesniej nie istnialo panstwo Ukraina.
      2/ Rozpad ZSRR byl niewatpliwie wielkim dramatem w historii Rosji. Wiele owczesnych republik, nigdy nie powinno stac sie nowymi panstwami - miedzy innymi np. Ukraina, Bialorus i inne, ale stalo sie...
      3/ Amerykanscy biznesmeni i finansjera (nie ludzie zamieszkujacy Ameryke) zawsze mieli na uwadze dominowac kapitalizm swiatowy i miec dostep do mozliwie najwiekszej ilosci bogactw naturalnych, a szczegolnie po rozpadzie ZSRR - olbrzymich zasobow tego kraju. Nie wydaje mi sie, by dzisiaj im to sie udalo... Niemniej jednak ciagle probuja, a Ukraina jest tego przykladem i 5 mld dolarow zainwestowanych przez Amerykanow, ewidentnym na to dowodem.
      4/ Poniewaz Ukraina nigdy w historii nie miala panstwowosci, wiec obywatele tego terytorium poczuli sie w olbrzymiej wiekszosci osieroceni, a nieliczni z nich (dzisiejsi oligarchowie) zauwazyli i zaczeli robic swoje ciemne interesy, by kilku z nich stalo sie niekwestionowanymi wlascicielami Ukrainy (np. Poroszenko, Kolomojski, czy Awakow). Ostatni demokratycznie wybrany prezydent Ukrainy - Janukowicz, poniewaz pochodzil z Donbasu i byl rosyjskojezyczny, musial zostac inwestycja amerykanska i zorganizowanym przez nich buntem i intrygami z zabitymi na Majdanie wysadzony z siodla - co tez udalo sie zrealizowac.
      Z Krymem tak latwo juz nie poszlo i Rosja slusznie polozyla na nim lape.
      5/ Majdan zostal zorganizowany przez Amerykanow, za wyrazna i nieukrywana pomoca holubionych nacjonalistow, szowinistow i neonazistow. A bataliony (o ktorych piszesz) to nic innego, jak paramilitarne nazistowskie ugrupowania zdebusolowanych i prymitywnych jak borrka "ochotnikow", oplacanych przez Amerykanow. Ludzie bedacy w tych batalionach, to margines czlowieczenstwa, uposledzenia mogacego byc jedynie porownywalnymi z barbarzynstwem i zezwierzeceniem gloryfikowanych dzisiaj na Ukrainie (i czesciowo przez ciebie borrka) band UPA, czy OUN. Wszyscy zwiazani w jakims stopniu z batalionami nazistowskimi, z gloryfikowaniem zwierzat jak Bandera, czy innych jego pomagierow, czy ideologow powinni byc pociagnieci z urzedu do odpowiedzialnosci karnej, lacznie z toba borrka - chyba, ze masz jakies papiery od psychiatry, ktore moga cie od tego zwolnic.
      6/ EU i USA bardzo duzo zlego zrobily w gruncie rzeczy Ukrainie i ludziom tam mieszkajacym.
      USA z wyrachowania, natomiast EU z glupoty i lokajstwa w stosunku do Amerykanow.
      Dzis na Ukrainie nalezy wprowadzic organizm, jak w przypadku upadlych przedsiebiorstw, a nastepnie... Nie widze innego trwalego rozwiazania ukrainskiego konfliktu jak, pojmanie czolowych ukrainskich bandytow jak Poroszenko, Jaceniuk, Turczynow i paru innych, osadzenie ich i powieszenie, nastepnie rozwiazanie nazistowskich batalionow, a ich przywodcow osadzinie i osadzenie w wiezieniach.
      Ktory z politykow EU, czy USA mialby ochote sie zajac dzisiejszym stanem Ukrainy? Nie widze chetnego. Dlatego pewnie sami Ukraincy beda zmuszeni to zrobic, poniewaz innego wyjscia juz nie maja!

      • zgred-zisko Re: Uporzadkujmy troche to bredzenie borrki... 22.03.15, 15:08
        Zgrabnie Waść to ująłeś!
      • wasyl_szuja Ty i te twoje sowieckie bajeczki ;) 22.03.15, 15:44
        Ad 1) Ukraina to inaczej Ruś Kijowska. Ukraińcy to Rusini. Po podbojach tatarskich pozostali na swoim miejscu, nie było exodusu do Moskwy. Natomiast historia Wlk. Ks. Moskiewskiego związana jest z ustawianiem się w kolejce po jarłyk do chana Złotej Ordy.
        W XIV wieku, na mocy układu z kniaziem Rusi Halicko-Włodzimierskiej Bolesławem Jerzym II Trojdenowiczem, księstwo to weszło w skład Królestwa Polskiego, reszta ostatecznie znalazła się w rękach litewskich. Po Unii Lubelskiej reszta Rusi Kijowskiej, wraz z ludem i arystokracją wywodzącą się od Rurykowiczów, weszła w skład Rzeczpospolitej. Rurykowicze stanowili istotną część szlachty i magnaterii, wpływając na politykę wschodnią Rzeczpospolitej, a Rusin (dzisiaj powiedzielibyśmy Ukrainiec) Michał Korybut Wiśniowiecki był nawet królem polskim.
        W tym czasie, ktoś na Kremlu w pianym zwidzie stwierdził, że jest carem i postanowił podbić ziemie na zachód od siebie.
        Prawobrzeżna Ukraina (na zachód od Dniepru) pozostała przy Polsce do końca XVIII wieku.
        Cała Ukraina w samodzierżawiu rosyjskim to XIX i niecałe 2 dekady XX wieku. Pod koniec I w. św. powstała Ukraińska Republika Ludowa, państwo będące w sojuszu z Polską przeciw bolszewikom. Międzywojnie to czasy Wielkiego Głodu, sterowanego z Moskwy, i śmierci milionów Ukraińców. Do tego gułagi i czystki. Ukraińcy/Rusini witali Niemców jak oswobodzicieli. Powrót do państwowości to lata 90-te.
        Ad 2) Polecam przesłanie z tego filmiku:
        www.youtube.com/watch?v=xG5Jc2fjEUY
        Ad 3) Pamiętaj, że Rosję rozkradaliście i rozkradacie głównie wy Rosjanie. Na Kremlu i w bogatych daczach nie siedzą Amerykanie. Nikt Rosjan nie zmusza by im coś sprzedawać.
        Ad 4) Cały punkt to twoje alkoholowe bajanie. Majdan to dzieło rosyjskich służb. Dramatyczna odpowiedź Moskwy na niekontrolowany wybuch niezadowolenia społeczeństwa ukraińskiego. Aneksja ziem jawnie pokazuje kto za tym stał.
        Ad 5 i 6) W związku z powyższym, to pierd@lenie.

        Jak czegoś nie wiesz to zawsze zapytaj :)
        • gobo2 a po co...? 22.03.15, 16:22
          www.youtube.com/watch?v=PG28NYDhf30
          www.youtube.com/watch?v=-5oJs5FPjfI
          wasyl_szuja napisał:
          >
          > Jak czegoś nie wiesz to zawsze zapytaj :)
        • kacza_aberracja I co ty chciales udowodnic, 22.03.15, 16:56
          wasyl_szuja napisał:
          Re: Ty i te twoje sowieckie bajeczki ;)
          > Ad 1) Ukraina to inaczej Ruś Kijowska. Ukraińcy to Rusini. Po podbojach tatarsk
          > ich pozostali na swoim miejscu, nie było exodusu do Moskwy. Natomiast historia
          > Wlk. Ks. Moskiewskiego związana jest z ustawianiem się w kolejce po jarłyk do c
          > hana Złotej Ordy.
          > W XIV wieku, na mocy układu z kniaziem Rusi Halicko-Włodzimierskiej Bolesławem
          > Jerzym II Trojdenowiczem, księstwo to weszło w skład Królestwa Polskiego, reszt
          > a ostatecznie znalazła się w rękach litewskich. Po Unii Lubelskiej reszta Rusi
          > Kijowskiej, wraz z ludem i arystokracją wywodzącą się od Rurykowiczów, weszła w
          > skład Rzeczpospolitej. Rurykowicze stanowili istotną część szlachty i magnater
          > ii, wpływając na politykę wschodnią Rzeczpospolitej, a Rusin (dzisiaj powiedzie
          > libyśmy Ukrainiec) Michał Korybut Wiśniowiecki był nawet królem polskim.
          > W tym czasie, ktoś na Kremlu w pianym zwidzie stwierdził, że jest carem i posta
          > nowił podbić ziemie na zachód od siebie.
          > Prawobrzeżna Ukraina (na zachód od Dniepru) pozostała przy Polsce do końca XVII
          > I wieku.
          > Cała Ukraina w samodzierżawiu rosyjskim to XIX i niecałe 2 dekady XX wieku. Pod
          > koniec I w. św. powstała Ukraińska Republika Ludowa, państwo będące w sojuszu
          > z Polską przeciw bolszewikom. Międzywojnie to czasy Wielkiego Głodu, sterowaneg
          > o z Moskwy, i śmierci milionów Ukraińców. Do tego gułagi i czystki. Ukraińcy/Ru
          > sini witali Niemców jak oswobodzicieli. Powrót do państwowości to lata 90-te.

          tym swoim "uczonym" belkotem? Podaj kiedy wczesniej istnialo panstwo Ukraina, niz po rozpadzie ZSRR - tylko bez bredzenia "o powrocie do państwowości" prosze.

          > Ad 2) Polecam przesłanie z tego filmiku:
          > www.youtube.com/watch?v=xG5Jc2fjEUY

          Co ma dokumentowac filmik z pijakiem Jelcynem, w dramacie rozpadu ZSRR?
          Wiesz idioto, co to jest dramat?

          > Ad 3) Pamiętaj, że Rosję rozkradaliście i rozkradacie głównie wy Rosjanie. Na K
          > remlu i w bogatych daczach nie siedzą Amerykanie. Nikt Rosjan nie zmusza by im
          > coś sprzedawać.

          Kaleko umyslowa, co to za brednie artykulujesz? Jacy "wy Rosjanie"? Dla mnie komentatorzy tego forum, to nie wszyscy debile, jak ty. Narodowosc, nie ma tu zadnego znaczenia.
          Ty nic z tego co napisalem nie zrozumiales!
          Co chciales powiedziec w tym potworku logicznym - "nikt Rosjan nie zmusza by im coś sprzedawać"? Ty jedyny rozumiesz sens tych bredni splodzonych przez ciebie...

          > Ad 4) Cały punkt to twoje alkoholowe bajanie. Majdan to dzieło rosyjskich służb
          > . Dramatyczna odpowiedź Moskwy na niekontrolowany wybuch niezadowolenia społecz
          > eństwa ukraińskiego. Aneksja ziem jawnie pokazuje kto za tym stał.

          Ta dywagacja, to tylko twoja i twojej chorej psychiki interpretacja, ktorej nawet amerykanska administracja sie nie wypiera (slowami Obamy i Nuland), a ktora tylko dla takiego debila jak ty jest nie do przyjecia... Tylko taki idiota jak ty moze twierdzic, ze Amerykanie zaplacili Rosjanom piec miliardow dolarow za zorganizowanie puczu na Majdanie, a nastepnie wprowadzili Rosjanom za to sankcje. Taka brednia nie zdarzyla sie nikomu, od czasow wojny punickiej...

          > Ad 5 i 6) W związku z powyższym, to pierd@lenie.
          > Jak czegoś nie wiesz to zawsze zapytaj :)

          Szybko sie uporales z punktami 5 i 6! Mnie o nic nie pytaj - nie mam zamiaru cie niczego uczyc. Niech autor watka cie uczy - nieuku! Mozesz zorganizowac zajecie jemu i sobie - macie podobny profil psychopatologiczny.
          Kolejne brednie uposledzonego forumowego tlumoka i pucybuta, innego forumowego literata, prymitywa i uposledzonego prostaka autora watku!

          • wasyl_szuja Oczywiście odpowiem na zarzuty. 22.03.15, 17:12
            1. Nigdy wcześniej nie istniała Federacja Rosyjska. Tyle w temacie.
            2. Dokument ma szersze tło, trzeba go pooglądać by zrozumieć.
            3. Dalej nie rozumiesz. Upadek ZSRR i Rosji nie był wynikiem najazdu wojennego. Więc kto winny?
            4. Moja wiedza opiera się na relacji Striełkowa, kozaków z Ługańska, wniosków wyciągniętych z "filmu wszelkich filmów", jak to mówi eva15.
            5. Uporałem się szybko, bo to propagandowy bełkot bez ładu i składu.
            • kacza_aberracja Masakra... 22.03.15, 18:31
              wasyl_szuja napisał:
              Re: Oczywiście odpowiem na zarzuty.
              > 1. Nigdy wcześniej nie istniała Federacja Rosyjska. Tyle w temacie.

              Ta twoja opinia usunela wszelkie nieporozumienia - clou debilnych dywagacji... a tym "tyle w temacie" postawiles kropke nad be. Bardzo smieszne i durne...

              > 2. Dokument ma szersze tło, trzeba go pooglądać by zrozumieć.

              Przypominam ci moj 2 punkt, ktory brzmi:
              2/ Rozpad ZSRR byl niewatpliwie wielkim dramatem w historii Rosji. Wiele owczesnych republik, nigdy nie powinno stac sie nowymi panstwami - miedzy innymi np. Ukraina, Bialorus i inne, ale stalo sie...

              > 3. Dalej nie rozumiesz. Upadek ZSRR i Rosji nie był wynikiem najazdu wojennego.
              > Więc kto winny?

              Przypominam ci brzmienie mojego 3 punktu
              3/ Amerykanscy biznesmeni i finansjera (nie ludzie zamieszkujacy Ameryke) zawsze mieli na uwadze dominowac kapitalizm swiatowy i miec dostep do mozliwie najwiekszej ilosci bogactw naturalnych, a szczegolnie po rozpadzie ZSRR - olbrzymich zasobow tego kraju. Nie wydaje mi sie, by dzisiaj im to sie udalo... Niemniej jednak ciagle probuja, a Ukraina jest tego przykladem i 5 mld dolarow zainwestowanych przez Amerykanow, ewidentnym na to dowodem.
              Moj 3 punkt nie szuka winnych rozpadu ZSRR, jak zreszta nigdzie indziej w poscie nie szukam niczemu winnych - oni sie ewentualnie sami deklaruja... jak w przypadku Amerykanow.

              > 4. Moja wiedza opiera się na relacji Striełkowa, kozaków z Ługańska, wniosków w
              > yciągniętych z "filmu wszelkich filmów", jak to mówi eva15.

              Nie wiem o czym bredzisz. Mysle, ze dosc prosto i jasno sie wypowiedzialem w tym punkcie, by nie majacy problemow z logika i zrozumieniem, nie mieli problemu.

              > 5. Uporałem się szybko, bo to propagandowy bełkot bez ładu i składu.

              Dla ciebie "to propagandowy belkot bez ladu i skladu"? Dla mnie i z pewnoscia dla Amerykanki Nuland to wszystko co ty piszesz, to bredzenie bez ladu i skladu.
              Natomiast z punktu 6, jako uposledzony osobnik upierajacy sie i broniacy nawet dla siebie niezrozumialych bredni, jestes w pelni usprawiedliwiony...
        • mlodavy To jest "ruska" mitologia 24.03.15, 08:43
          wasyl_szuja napisał:

          > Ad 1) Ukraina to inaczej Ruś Kijowska. Ukraińcy to Rusini. Po podbojach tatarsk
          > ich pozostali na swoim miejscu, nie było exodusu do Moskwy.

          To jest "ruska" mitologia była co najwyżej Ruś Nowogrodzka, Kijów był miastem peryferyjnym albo Polski albo Nowogrodu (na zmianę płacił podatki albo Nowogrodowi albo Polsce), geograficznie bardziej białoruskim, większość ziem dzisiejszej Ukrainy zajmowali w IX-XI wieku Pieczyngowie i Bialochorwaci (jeśli nazwa Pieczyngowie to nie jest w ogóle inna nazwa Białochorwatów), Stulsko było grodem 17 razy większym niż Kijów i stolicą Białejchorwacji.

          Pomiędzy Stulskiem a Dubrową (Дібрoвa), na wschodnim zboczu doliny Kłodnicy znajdują się pozostałości ogromnego grodziska o powierzchni 250 ha (największe tego typu na Ukrainie), wstępnie datowane na IX-XI w. [...](jak podaje prasa ukraińska: cтoлиці Великoї (Білoї) Хoрвaтії, stolicy Wielkiej (Białej) Chorwacji. Stulsk link


          Bialichorwaci to po prostu Lachy.

          mapka
    • gobo2 zycie pokazalo, ze nie ma zadnych...!n/t 22.03.15, 15:07
      borrka napisał:

      > Są dwa:
      > Holodomor i UPA.
      • karbat Re: zycie pokazalo, ze nie ma zadnych...!n/t 22.03.15, 16:49
        kacza_aberracja napisał:
        > 1/ Istnienie Ukraina zawdziecza podzialowi administracyjnemu bylego ZSRR, by pr
        > zez podzial na republiki moc mniejsze powierzchnie administracyjnie zarzadzac.
        > Nigdy wczesniej nie istnialo panstwo Ukraina.
        > 2 ( ..... )
        > 3 (...... )
        > 4 ( ..... )
        > 5 (..... )
        > 6 ( ..... )

        jest ktos na tym forum , kto ww podwazy , podejmie sie sensownej dyskusji ... ?

        niejaki borrek , kilka wpisow wyzej , usilowal udowodnic , ze istnialo kiedys,
        jakies panstwo Ukraina. Udowodnil jedynie to, ze jest ... blaznem, czyli ...w zasadzie
        NIC nowego , zawsze to samo ;) .
        • antyk-acap Re: zycie pokazalo, ze nie ma zadnych...!n/t 22.03.15, 17:04
          Tylko co to zmienia? Słowacja też powstała niedawno. Co nic nie zmienia. Pokazuje tylko że kacapy rozpaczliwie potrzebują motywu by mordować.
          • borrka Za tym kryje sie konflikt historykow. 22.03.15, 17:18
            Rosja, by przedluzyc swa historie, uznala sie za spadkobierczynie Rusi Kijowskiej.
            Na ile slusznie, mozna dyskutowac.

            W kazdym razie, podobne pretensje wysuwa Ukraina, ktora w duzo wiekszym stopniu obejmuje tereny Rusi Kijowskiej.
            Jest o co zabiegac, bo bylo to calkiem niezle rozwiniete panstwo, z ktorym nie bardzo moze sie rownac jakikolwiek (rownolegly) slowianski twor panstwowy.
            W odroznieniu od Moskwy, Ukraincy calkowicie akceptuja koncepcje normanska pochodzenia elit zalozycielskich.

            Spor polityczny wyklucza pelna obiektywnosc naukowa - prawda lezy zapewne po srodku.

            • gobo2 takie siedzenie okrakiem na plocie, to chyba 22.03.15, 17:30
              troche duuuuupieeeee przeszkadza...!

              borrka napisał:
              >
              > Spor polityczny wyklucza pelna obiektywnosc naukowa - prawda lezy zapewne po sr
              > odku.
              >
              >
            • mlodavy to propaganda historykow "grecko"-komunistycznych 24.03.15, 16:26
              borrka napisał:

              > Rosja, by przedluzyc swa historie, uznala sie za spadkobierczynie Rusi Kijowski
              >

              Tzw. Rusowie z Nowogrodu podbili Kijów dopiero w 882 i nie obejmowało to ani obecnej zachodniej ani południowej Ukrainy były to tereny wokół Kijowa, Bolesław Śmiały czy Chrobry, bez walki zajmowali Kijów, a wcześniej tak jak czeski Bolesław Srogi trzymali bezpośrednio ziemie do Horynia.
              Nazwanie były te ziemie grodami czerwieńskiemi i jak piszą "grecy" i ich własnie "ruskie" kroniki były to grody Lachów.

              Powtarzacie grecko(prawosławne)-komunistyczne bajdy propagandowe jako prawdy historyczne, weźcie w końcu na wstrzymanie z ta waszą kacapską propagandą. ;]


              ruś nowogrodzka
              • mlodavy ad "Pan Nowogród Wielki" 24.03.15, 19:45
                krótka historia rusi kijowskiej w XI-XII wieku bo dalej w XIII wieku była to już półkolonia tatarska czy litewska wyzwolona przez Polskę poprzez przyłączenie do Małopolski

                "Wyrokiem Iwana Groźnego nie tylko dokonano w roku 1570 ludobójstwa na wolnych Nowogrodźcach, włącznie ze starcami i dziećmi - by nikt nie mógł opowiadać o ich mieście-republice. Wymazano je z historii. Historiografia epoki carskiej pilnowała tego wyroku i pilnowała potem radziecka. Opowiedziałem w swojej książce, jak skrupulatnie trzebiono tradycję nowogrodzką już choćby tylko z umysłów naukowych. Tak Pan Nowogród Wielki groźny był dla ustroju najpierw państwa carów, potem partii.

                Dlatego zafascynowało mnie odkrycie zupełnie innej, pierwotnej historii Rosji. Rosji, nie Rusi. Rusią dla Nowogrodu Wielkiego, którym się zajmowałem, była w XI-XII wieku Ruś kijowska, przyszła Ukraina, rządzona przez potomków przybyłych z północy, z Nowogrodu Wielkiego, „Rusów” (którzy wedle pierwszego kronikarza wschodniej Słowiańszczyzny, Nestora, w Kijowie przezwali się „Rusią”). Ziemie Nowogrodu Wielkiego, demokracji kupieckiej, to była „nowgorodskaja obwłast’” (przez „w”, od „własti”). Historia tej republiki, która w roku 1136 przybrała tytuł „Gospodina”, „Pana”, była dłuższa od późniejszej historii caratu."


                drogie polskie kacapiontka coś okołoś kacapskich manipulacji historią
          • gobo2 na tym polega roznica pomiedzy.... 22.03.15, 17:19
            poroszenko, a putinem....!
            ten pierwszy, to kacap, ten drugi to rosjanin....!

            antyk-acap napisał:

            > Pokazuje tylko że kacapy rozpaczliwie potrzebują motywu by mordować.
            >
          • kacza_aberracja W gruncie rzeczy jednak zmienia. 22.03.15, 17:51
            antyk-acap napisał:
            Re: zycie pokazalo, ze nie ma zadnych...!n/t
            > Tylko co to zmienia? Słowacja też powstała niedawno. Co nic nie zmienia.

            Historia panstwowosci Slowacji, nie ma nic wspolnego z historia panstwowosci Ukrainy.
            Slowacja jako narod, byl doceniany w sojuszu z Czechami. Panstwo to bedac w sojuszu ze Slowacja, mialo to w nazwie "Czecho slowacja" i kiedy 1993 roku nastapilo rozstanie w sojuszu (miedzy innymi z powodow roznic jezykowych), nastapil rowniez podzial w nazwach panstw - Czechy i Slowacja. Slowacja nawet bedac w sojuszu z Czechami posiadala autonomie. Przyklad Slowacji jest zatem nonsensowny. Natomiast przyklad Kosowa koresponduje w znacznie wiekszym stopniu z Ukraina.

            > Pokazuje tylko że kacapy rozpaczliwie potrzebują motywu by mordować.

            Patrzac z jaka latwoscia, swada i bez skrupulow sie wypowiadasz, jestem przekonany ze jest ci obce - "all generalizations are dangerous, even this one" - Alexandre'a Dumas. Jestem tez przekonany, ze nic nie jest w stanie zaklocic twojego dobrego samopoczucia - to groch o sciane (mur) kompletnej ignorancji i zbydlecenia.
            Powyzszym zdaniem posluguja sie rusofoby, rasisci, szowinisci, idioci, debile, prymitywy, prostacy i inni uposledzeni uzytkownicy tego forum...
            Znam olbrzymia ilosc ludzi, ktorzy podzielaja moja opinie i ze wstretem i obrzydzeniem patrza na takie uposledzone indywidua jak ty.
            • gobo2 mozesz dac namiar, na ta olbrzymia ilosc ludzi 22.03.15, 18:11
              podaj cokolwiek....!


              >kacza_aberracja napisał:
              > Znam olbrzymia ilosc ludzi, ktorzy podzielaja moja opinie i ze wstretem i obrzy
              > dzeniem patrza na takie uposledzone indywidua jak ty.
              • antyk-acap Re: mozesz dac namiar, na ta olbrzymia ilosc ludz 22.03.15, 18:14
                99% Łubianka
                • gobo2 masz cos jeszcze, oprocz swojej opinii...! 22.03.15, 18:25
                  99% Bialka...!
                  antyk-acap napisał:

                  > 99% Łubianka
                  >
        • wasyl_szuja Re: zycie pokazalo, ze nie ma zadnych...!n/t 22.03.15, 17:16
          pl.wikipedia.org/wiki/Kozacy_zaporoscy#/media/File:Ukraine_1740_kossaks_map.svg
    • drugiwojwa Re: Ukrainskie mity "zalozycielskie". 22.03.15, 18:44
      UPA, wiadomo ... zaprogramowany konflikt z Polakami, najmniej potrzebny i Polsce, i Ukrainie.
      Niebywale przydatny dla Kacapstanu.
      ....
      Ciekawe kto to "ZAPROGRAMOWAŁ " może Kreml ? albo Warszawa ?
      Rozumiem że nie lubisz "Kacapstanu" , ale nie pieprz głupot.
      Ta część Ukrainy była Polską. A morderstwa ukrainskie na Polakach były to idee czysto ukraińskie dodatkowo pobłogosłowione przez ukraińską cerkiew.
      A Rosjanie ? Tak się składa że władze ZSRR pomagało Polakom w tym względzie i waczyło z UPA.
      • danillko Może raz wyjaśnię,kto zaprogramował UPA 22.03.15, 19:14
        ... a właściwie OUN przeciwko Polsce.
        "Po zakończeniu I wojny światowej rząd ZURL Petruszewycza za pośrednictwem swoich przedstawicieli szukał poparcia dla planowanych akcji zbrojnych przeciwko Państwu Polskiemu, w tym celu rozwinął szeroką działalność propagandową i szybko znalazł protektorów, do pierwszych kontaktów z Abwehrą doszło za pośrednictwem późniejszego oficera tej formacji Hansa Kocha. Zorganizowane ośrodki szkoleniowe w Pradze i w Berlinie były finansowane z tajnych funduszy Reischwehry. Powołana w Pradze w lipcu 1920 r. Ukraińska Wojskowa Organizacja (UWO) od początku związała się z obcymi strukturami wywiadowczymi jej członkowie byli etatowymi pracownikami wywiadu niemieckiego. Na działalność UWO w Polsce pieniądze z Berlina przekazywano za pośrednictwem Banku Ziemskiego we Lwowie.
        Terrorystyczno-wywiadowcze działania UWO od 1929 r. kontynuowała Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) opierająca swoja ideologię na faszystowskiej doktrynie Doncowa. Nowa organizacja wytyczyła cele strategiczne i wyznaczyła zadania praktyczne, soborna Ukraina miała powstać w toku „rewolucji narodowej”, na wszystkich ukraińskich ziemiach etnograficznych. Szansę na urzeczywistnienie swoich planów przywódcy OUN widzieli w Republice Weimarskiej, następnie w Niemczech hitlerowskich. Dzięki rekomendacji Abwehry do rozmów z hitlerowcami doszło już w 1933 r., od tej pory zacieśniała się współpraca OUN z niemieckim wywiadem wojskowym. Skrajni działacze OUN mieli kontakty z ludźmi z otoczenia Hitlera, J. Konowalec „wódz” UWO-OUN cieszył się sympatią i zaufaniem Wilhelma Canarisa (szefa Abwehry)..."
        www.tadeusz.binek.pl/A_68.htm
        To właśnie w Berlinie, Gdańsku i Królewcu wykuwały się ukraińskie kadry batalionów Nachtigal, Roland, przyszłej UPA i SS Hałyczyny. Co z tym wspólnego miał Kreml?
        • borrka Nocna mara Kremla jest kompromis polsko-ukrainski. 22.03.15, 21:10
          To swietnie widac na tym forum.

          Przeciez ja nie usiluje usprawiedliwiac OUN.
          Zwracam jedynie uwage, ze mamy wazniejsze, biezace problemy polityczne i rozsadek wymaga dobrych stosunkow z Ukraina.

          Czy to takie trudne do zrozumienia, ze z Rosja nie mozemy miec rownorzednych stosunkow.
          Nie ta liga.
          Z Ukraina mozemy, choc nikt nie obiecuje, ze bedzie latwo.
        • wasyl_szuja Bardzo istotna sprawa. 22.03.15, 21:32
          Czytać uważnie:

          wyborcza.pl/magazyn/1,131838,13531059,Jak_Moskwa_rozpetala_pieklo_na_Wolyniu.html
          Pisać o antypolskiej akcji Ukraińskiej Powstańczej Armii na Wołyniu z 1943 r., to jak trzymać gorące żelazo. Ogromny ból i poparzenia do kości.

          Z upływem lat emocje zdają się nie opadać, lecz narastać. Dla środowisk prawicowych w Polsce antypolska czystka to ''przemilczane w PRL i III RP ludobójstwo''. A przecież od lat 80. wydano setki książek, zorganizowano dziesiątki konferencji naukowych, powstały filmy dokumentalne, wzniesiono pomniki, dziesięć lat temu parlamenty Polski i Ukrainy przyjęły wspólną uchwałę. W przełamywanie historycznych zaszłości wiele wysiłku włożyli prezydenci obydwu państw, a do pojednania i przebaczenia w specjalnym oświadczeniu wezwały episkopaty Kościoła katolickiego w Polsce i Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego.

          Niestety, wygląda na to, że zamiast pojednania będziemy mieć kolejne spory w cieniu krzywdy. Znowu usłyszymy, jak Polacy o Ukraińcach będą mówili, że to ''rezuni i nieuleczalni nacjonaliści, których mordercze instynkty ktoś obcy musi trzymać na wodzy'', a Ukraińcy o Polakach: ''Imperialiści i kolonizatorzy, którzy rozumieją jedynie język siły. Zjednoczą się z każdym, żeby nas mordować''. Żeby tego uniknąć, trzeba dowiedzieć się, co się właściwie stało na Wołyniu.

          Z pomocą nieoczekiwanie przyszli nam Rosjanie. To oni w zeszłym roku wydali książkę o ukraińskich organizacjach nacjonalistycznych w latach II wojny światowej ''Ukrainskije nacjonalistyczeskije organizacji w gody wtoroj mirowoj wojny''. Jej teza brzmi: ukraińscy nacjonaliści kolaborowali z Niemcami, współdziałali w Holocauście, wymordowali Polaków z Wołynia i Galicji Wschodniej oraz tysiące Ukraińców. Tak też książkę przyjęli ideolodzy i politycy obozu rządzącego na Ukrainie oraz tzw. środowiska kresowe w Polsce.

          Tymczasem uważna lektura rosyjskiej książki każe zrewidować pogląd na genezę antypolskiej akcji UPA na Wołyniu.

          Moskwa się niepokoi

          W drugiej połowie 1942 roku Moskwę zainteresowały na Ukrainie trzy zjawiska: * antynazistowska aktywność ukraińskich środowisk niepodległościowych, w tym najsilniejszej OUN-B, wywołana brutalną polityką Niemców (z podbitego kraju wywożono żywność, surowce i ludzi); * propozycje podziemia ukraińskiego podjęcia współpracy z ZSRR w celu wspólnej walki z Niemcami oraz * rozmowy z podziemiem polskim (prowadziły je OUN-B i greckokatolicki metropolita lwowski Andrzej Szeptycki).
          Po inwazji III Rzeszy na ZSRR Sowieci zabrali się do akcji dywersyjnych, sabotażowych i partyzanckich. Kierował nimi major bezpieczeństwa Pawieł Sudopłatow, w latach 1942-45 szef Niezależnego Zarządu IV NKWD do Zadań Specjalnych i Wojny Partyzanckiej. Był wytrawnym agentem, specjalistą od ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego - w latach 1935-38 przeniknął do kierownictwa OUN i w maju 1938 roku zabił płk. Jewhena Konowalca, przywódcę organizacji. Dwa lata później zorganizował zabójstwo Lwa Trockiego, a po wojnie uczestniczył w operacji ''Manhattan'' - wykradzenia tajemnicy amerykańskiej bomby atomowej.

          9 grudnia 1942 r. Sudopłatow napisał do zastępcy naczelnika 3. Zarządu NKWD I.I. Iluszyna notatkę służbową, że po aresztowaniach z lipca i września 1941 roku [30 czerwca we Lwowie OUN-B proklamowała niepodległość Ukrainy i powołała rząd] banderowcy zeszli do podziemia. ''Na terytorium całej okupowanej Ukrainy, głównie na Wołyniu, Niemcy nasilili represje, ponieważ natknęli się na opór Ukraińców wobec swojej polityki podatkowej i innych przedsięwzięć. W szczególności chodzi o wywożenie ludzi na roboty do Niemiec. Banderowcy zobaczyli, że ludność zaczyna popierać partyzantów sowieckich, którzy operują na Ukrainie Prawobrzeżnej. Pod wpływem tych czynników banderowcy oraz część pozostałych ukraińskich partii nacjonalistycznych Ukrainy Zachodniej podjęli decyzję o nawiązaniu kontaktów z ZSRR i Polakami w celu wspólnej walki z Niemcami''. Adnotacja Iluszyna na dokumencie brzmiała jasno: ''Wykorzystując wszystkie materiały orientacyjne, za celowe należy uznać, mając na uwadze sprzeczności, opracowanie planu naszych przedsięwzięć operacyjnych zarówno na naszym terytorium, jak i na zapleczu przeciwnika, zgodnie z linią walki'' [podkreślenie M.C.].

          Planu owych przedsięwzięć Rosjanie nie ujawnili, nie ma jednak wątpliwości, że powstał i że zgodnie z nim Sowieci realizowali swoje działania.

          Kontakty z podziemiem ukraińskim zainicjował ppłk. Anton Brińskij, ''Diadia Pietia'', dowódca jednego z oddziałów dywersyjnych GRU - sowieckiego wywiadu wojskowego. Nie był chyba jeden, lecz odtajniono jedynie jego relację, w której opisywał, że OUN-B zorientowana jest na USA, bo w jej przekonaniu Niemcy wojnę przegrają, Sowieci zostaną rozbici, Anglia straci swoje znaczenie. Wobec wojny sowiecko-niemieckiej OUN-B zachowuje neutralność, bijąc się z Niemcami, ale nie podejmując ''działań aktywnych, nie zważając na to, że Niemcy ich prześladują i palą ich wsie''.

          W styczniu Moskwa zgodziła się, żeby Brińskij spotkał się z szefami ukraińskiego podziemia. Ci zaprosili go na swoją konferencję (czyli III Konferencję OUN-B, o której powiemy w dalszej części), lecz na udział nie dostał zgody Moskwy. Miał jednak podtrzymywać kontakt z podziemiem i doprowadzić m.in. do tego, by Ukraińcy nie wtrącali się do walki sowieckich partyzantów z Niemcami, podjęli ją sami, a nie stali z bronią u nogi. Z drugiej strony Brińskij miał działać tak, by rozbijać banderowców i szczuć na nich ludność jako nazistowskich pomocników.

          Brińskij osiągnął spektakularne sukcesy. M.in. policja, która znajdowała się pod wpływem OUN-B, zaprzestała walki z sowieckimi partyzantami; część batalionu hiwis [czyli ukraińskich wojskowych formacji pomocniczych] zdezerterowała do sowieckiej partyzantki lub ukraińskiego podziemia; przeprowadzono kilka wspólnych akcji dywersyjnych na pociągi niemieckie i inne obiekty.

          Najważniejszym osiągnięciem Sowietów było jednak poszczucie Niemców na ukraińskich policjantów.

          Brińskij tak opisywał efekt: ''Wielu policjantów z obłasti wołyńskiej, w tym banderowskich, aresztowano i rozstrzelano. Wówczas policjanci zbiegli do lasu. Niezadowolona z działań władz niemieckich ludność obłasti wołyńskiej wywołała powstanie. W czasie narady w Równem i Łucku przywódcy banderowców oskarżyli o wywołanie konfliktu bolszewików i wezwali, by te konflikty nie powtarzały się. Ale policjanci pozostali w lasach''.
          Współpraca pomiędzy Sowietami a banderowcami - konkludował Brińskij - zakończyła się wiosną, gdy ci pierwsi uderzyli na rodzącą się UPA. Uderzenie było zgodne z wydaną 28 lutego 1943 roku dyrektywą Wsiewołoda Mierkułowa, pierwszego zastępcy szefa NKWD, a skierowaną do szefów republikańskich NKWD i dowódców oddziałów specjalnych. Towarzyszyło jej ''Pismo okólne'' na temat ''wykorzystania przez Niemców nacjonalistów ukraińskich na terytorium czasowo okupowanym oraz ich antysowieckiej działalności''.

          Jego treść potwierdzała ocenę zawartą w raporcie Sudopłatowa w sprawie podjęcia przez OUN-B ''walki z okupantami faszystowskimi pod hasłem » O niepodległą Ukrainę bez Niemców «''. Mierkułowa niepokoiły z kolei nadzieje Ukraińców na związanie się z aliantami, którzy też mieli pomóc w uzyskaniu niepodległości.

          Moskwa pouczała enkawudzistów, by w związku z tym baczną uwagę zwracali na działalność Polaków, którzy mając nadzieję na odbudowę swojego państwa w dawnych granicach, porządkują stosunki z Ukraińcami. W dokumentach czytamy, że Polacy szczują Ukraińców na Sowietów, wychwalają ''demokratyczny'' ustrój przyszłej Polski, w której Ukraińcy mieli mieć swoje należne miejsce, nakłaniają znanych Ukraińców, by zadeklarowali chęć przyjęcia polskiego obywatelstwa.

          • wasyl_szuja Re: Bardzo istotna sprawa. 22.03.15, 21:34
            Gdy budzą się upiory

            Raport Sudopłatowa i Brińskiego oraz dyrektywa Mierkułowa weryfikują trzy tezy propagandy sowieckiej, które do dziś są podtrzymywane przez część historyków na Wschodzie i na Zachodzie.

            Po pierwsze, walkę z nazistami podziemna OUN-B rozpoczęła przed rozstrzygnięciem bitwy pod Stalingradem. Krytycy twierdzą, że opór był udawany i podjęty, gdy szale wojny przechyliły się na stronę aliantów.

            Po drugie, podziemie ukraińskie chciało współdziałać z ZSRR w walce z III Rzeszą. Sowieci ofertę odrzucili. Podziemie ukraińskie stało się więc celem ataków zarówno Niemców, jak i Sowietów.

            Kreml w dodatku robił wszystko, żeby Ukraińcy nie znaleźli sojusznika w aliantach. Banderowcy byli aktywni w szukaniu wsparcia na Zachodzie. Sawczenko, komisarz do spraw bezpieczeństwa państwa Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, raportował jesienią 1943 roku o ustaleniach sowieckiego wywiadu: ''Banderowcy mają przedstawicieli w Anglii i Ameryce, którzy są nieoficjalnie powiązani z kręgami rządowymi tych państw. Zgodnie z istniejącym porozumieniem Anglia i Ameryka w wypadku udanego wystąpienia zbrojnego na Ukrainie przeciwko ZSRR obiecują jej pomoc. W Kanadzie ukraińscy nacjonaliści organizują szkoły dla lotników. Banderowcy posiadają dobrze zorganizowaną łączność z serbskimi i czarnogórskimi oddziałami powstańczymi Jugosławii, a także nacjonalistami czeskimi''.

            Po trzecie, Moskwa szybko spostrzegła, że zwalczając ukraińskie podziemie, doprowadziła do wzrostu nastrojów antysowieckich. I że walka przeciwko partyzantce ukraińskiej jest na rękę Niemcom, którzy napuszczają Ukraińców na Polaków i Polaków na Ukraińców. 9 maja tegoż roku funkcjonariusz 4. Zarządu NKWD Ł.I. Staszko instruował Pantelejmona Ponomarienkę, szefa Centralnego Sztabu Ruchu Partyzanckiego: ''Na terytorium Ukrainy Zachodniej partyzanci sowieccy zajęci są głównie walką z ukraińskimi nacjonalistami. W efekcie nacjonaliści kierują swoją działalność przeciwko nim. Niemcy są zadowoleni z takiego stanu rzeczy i popierają Polaków, szczując ich na Ukraińców. W zachodnich obwodach Ukrainy Niemcy zamieniają policję na polską'' [podkreślenie M.C.].

            Sytuację na Wołyniu zdetonowali Sowieci działający według precyzyjnego planu i pilnie baczący, by rozwijała się w przewidzianym przez nich kierunku. Chcieli osłabić III Rzeszę, zdezorganizować życie na zajętych przez nią terenach, a żeby wywołać opór ludności wobec Niemców, posuwali się do wywoływania i wzmożenia niemieckich represji.

            Sowieci mieli też jasne cele polityczne. Chcieli + na terenach zajętych we wrześniu 1939 roku wystąpić jako jedyny i prawowity gospodarz (wypadki rozgrywały się przed konferencją w Teheranie, gdzie prezydent Franklin D. Roosevelt i Winston Churchill zgodzili się na granice ZSRR ustanowione po 17 września 1939 roku); + przeciwdziałać porozumieniu podziemia polskiego i ukraińskiego; + wykazać, że Ukraińcy (a także Polacy) kolaborują z Niemcami. To ostatnie zadanie Sowietom ułatwiała współpraca OUN z III Rzeszą w latach 1938-41, jej totalitarny charakter i skrajny nacjonalizm ideologii.
            Niemcy napuszczali Ukraińców na Polaków i Polaków na Ukraińców. Lepiej traktowali (szczególnie w Generalnym Gubernatorstwie) Ukraińców, gdy jednak na Wołyniu wybuchło antyniemieckie powstanie, do administracji i policji ściągnięto Polaków. Zamiast spokoju osiągnęli efekt odwrotny do zamierzonego - rozpętało się piekło.

            Polacy i Ukraińcy byli pionkami w śmiertelnej grze mocarstw. Przywódcy podziemia polskiego i ukraińskiego postępowali jednak tak, jakby byli rozgrywającymi, licząc, że wynik wojny przyniesie rozstrzygnięcie pomyślne dla ich narodów. Dla władz polskich na uchodźstwie i Polskiego Państwa Podziemnego najważniejsza była obrona granicy ryskiej na wschodzie. Po powstaniu wielkiej trójki właściwie nie było na to szansy. W sytuacji, jaka na Wołyniu wytworzyła się w trójkącie Sowieci - Ukraińcy - Niemcy, czyniło to z mniejszości polskiej zbiorowego zakładnika.

            Nacjonalistyczne podziemie ukraińskie liczyło, że powtórzy się sytuacja z końca I wojny światowej, gdy wycieńczone wojną Niemcy oraz Sowiety upadną, a na ich gruzach powstaną niepodległe państwa. Rozum nakazywał, by w tej sytuacji szukać porozumienia z Polską, jedynym państwem pomiędzy Niemcami i Rosją, które było członkiem koalicji antyniemieckiej. I nie wywoływać powstania na głębokich tyłach frontu niemieckiego, w sytuacji gdy nie porozumiano się z Sowietami i zachodnimi aliantami.

            Rozmowy z Polakami podjęto, lecz zakończyły się fiaskiem. Powstanie - z poduszczenia i według scenariusza sowieckiego - wybuchło. Tłumili je zarówno Niemcy, jak i Sowieci.

            Rżnąć Lachów, mordować Ukraińca

            Kluczowe znaczenie dla rozpętania burzy na Wołyniu miała opisana przez ppłk. Brińskiego ucieczka ok. 5 tysięcy policjantów ukraińskich do lasu w marcu. Mykoła Łebed' (po aresztowanym przez Niemców i osadzonym w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen Stepanie Banderze przejął kierowanie OUN-B) był przeciwny podejmowaniu walki zbrojnej. Jeszcze w grudniu 1942 roku nakazywał porzucenie myśli o powstaniu, bo to ''działanie na korzyść Stalina i Sikorskiego''.

            Strategia ''stania z bronią u nogi'' wywoływała jednak opór. W październiku i grudniu odbyły się spotkania OUN-B, podczas których wypracowano koncepcję własnych sił zbrojnych i działań powstańczych. Opracowano też założenia strategii działania, w tym stosunek do mniejszości narodowych. Rosjan zamierzano asymilować, Żydów ''wysiedlić z Ukrainy, dawszy im możliwość wywiezienia czegoś ze swoich rzeczy. Należy się z nimi liczyć, gdyż mają duże wpływy w Anglii i Ameryce''. Polaków miano ''wysiedlić, dając możliwość wzięcia ze sobą tego, co zechcą wziąć, ponieważ ich () będzie bronić Anglia i Ameryka. Tych, którzy nie zechcą wyjechać - likwidować''.

            Łebed' stracił kontrolę nad organizacją.

            III Konferencja OUN-B z końca lutego nakazała przejście do zbrojnych form walki z Niemcami, wybierając nazwę Ukraińska Armia Wyzwoleńcza. Nie planowano jednak wywołania antyniemieckiego powstania ani - jak się wydaje - uderzenia w Polaków. Kierownictwo OUN-B dużą wagę przywiązywało bowiem do toczonych w owym czasie rozmów z przedstawicielami Polskiego Państwa Podziemnego.

            Karty jednak rozdawali Sowieci i Niemcy.

            W miejsce zbiegłej do lasu policji ukraińskiej Niemcy rekrutowali Polaków (ok. 1,5-2 tys. osób), z Generalnego Gubernatorstwa ściągnięto Schutzmannschaftbataillon 202 (w większości składający się z Polaków) oraz oddziały policyjne z Wielkopolski i Śląska. Prof. Iluszyn z Kijowa tak opisuje ukraińskie doświadczenie szczucia Polaków i Ukraińców na siebie:

            ''W kwietniu 1943 r. tylko podczas jednej akcji na terenie powiatu łuckiego Niemcy spalili pięć wsi: Kostiuchówkę, Wowczyska, Jabłonkę, Dowżycę i Zahoriwkę. Oprócz Niemców w akcji brali udział również Polacy. () Dziesiątego kwietnia szczególnie ucierpieli mieszkańcy wsi Kniaże. Spalono czterdzieści gospodarstw i zabito 172 osoby. Niemcy mordowali całe rodziny, grabili i palili, wykorzystując ułożone przez Polaków listy. Komisarz Erich Koch podczas swojego pobytu w Horochowie całkowitą odpowiedzialnością za niemiecką akcję we wsi Kniaże obciążył Polaków''.

            • wasyl_szuja Re: Bardzo istotna sprawa. 22.03.15, 21:36
              A oto raport z działań jednego z oddziałów UPA z czerwca z powiatu łuckiego: ''Otrzymałem rozkaz zniszczenia dwóch folwarków Hirka Połonka i Horodyszcze. () Powstańcy zdobywali budynek za budynkiem. Spod budynków wyciągali Lachów i zarzynali ich, mówiąc: » To za nasze wioski i za rodziny, które spaliliście «. Polacy wykręcając się na długich sowieckich bagnetach błagali: » Na miłość Boga, darujcie nam życie, ja nic nie winien i nie winna «. A z tyłu czotowy O. z rozbitą głową odzywa się: » A nasze dzieci, nasi starcy, czy byli winni, kiedy wrzucaliście ich żywcem do ognia? «. I robota idzie dalej (). Po krótkim boju podłożyliśmy ogień pod budynki z Lachami, w których ci się spalili''.

              Spirala nakręcającej się nienawiści i zniszczenia zaczęła obracać się coraz szybciej.

              Oliwy do ognia dolało utworzenie sowieckich oddziałów partyzanckich składających się z Polaków. W ramach Ukraińskiego Sztabu Ruchu Partyzanckiego w lutym utworzono oddział im. Tadeusza Kościuszki pod dowództwem Roberta Satanowskiego, wydano również dyrektywy w sprawie naboru Polaków do oddziałów partyzanckich. W połowie sierpnia powołano już zgrupowanie składające się z czterech oddziałów. Tworzyły je w większości załogi samoobrony polskiej, która powstała do obrony przed atakami UPA. Łącznie w polskich oddziałach partyzantki sowieckiej służyło 5-7 tys. Polaków. Z partyzantką sowiecką współpracowały też oddziały Armii Krajowej.

              Koło się zamknęło.

              W czerwcu 1943 roku dowództwo UPA wydało odezwę ''Do Ukraińców'': ''W niemieckich rzeziach i katowaniu ludności ukraińskiej biorą masowy udział Polacy. () Szlak translokacji oddziałów partyzantki bolszewickiej z północy na południe wiedzie, według zdobytych przez nas dokumentów sztabu partyzantki bolszewickiej, wyłącznie przez polskie osiedla w Sarneńskiem, Kostopolskiem, Rówieńskiem i Zdołbunowskiem. () Jeśli więc na ziemiach ukraińskich wybuchnie nowa Hajdamaczyzna lub Kolijowszczyzna, odpowiedzialność za to spadnie tylko i wyłącznie na te kręgi, które zaprowadziły polską politykę wyzwoleńczą do antyukraińskiego obozu imperializmu moskiewskiego i niemieckiego i dziś działają na ukraińskim terytorium jako sługusy Moskwy i Berlina przeciwko narodowi ukraińskiemu''.

              14 lipca oddział ''Sicz'' raportował: ''11 VII do Biskupczyna jako bojówka nr 6 wyjechało 30 ludzi, by przeprowadzić likwidację donosicieli, którzy głównie rekrutują się spośród ludności polskiej. Zniszczono ok. 2 tys. osób. Po naszej stronie ofiar nie było. 12 VII do Dominopola wyjechało 150 strzelców, gdzie przeprowadzili likwidację polskiego sztabu. Zniszczono w przybliżeniu 900 osób, w tym 10 polskich partyzantów, którzy znajdowali się w tym sztabie''.

              Jedna z sotni raportowała: ''W dniu 4-5 VIII nasza sotnia napadła na Rybczę. Spalono polskie wsie. Liczba zniszczonych Lachów nie jest znana. 5 VIII Lachy zranili jednego chłopca z Tetylkowiec, gdy wracał z folwarku. Rybcza zgłosiła landwirtowi, że spalono 38 gospodarstw i zabito jednego Lacha. () W ataku na Rybczę brało udział ok. 600 ludzi - chłopów uzbrojonych w widły i kosy''.

              Polskie podziemie obliczało, że na początku września 1943 roku na Wołyniu pozostało 170 tys. Polaków w 11 miastach powiatowych i w 25 wiejskich bazach obronnych. Cytowana odezwa jest dokumentem kluczowym dla oceny działań UPA. Odezwa nie pozostawia wątpliwości, że jej dowództwo nakazało ''oczyścić'' teren swojego działania z ludności polskiej w specjalnej akcji. I że stosowne rozkazy wydane zostały w maju (lub na przełomie maja i czerwca) 1943 roku, gdy doszło do zmiany kierownictwa OUN-B. W miejsce Łebedia wybrano trzyosobowe Biuro Prowidu, którym kierował Roman Szuchewycz - ''Taras Czuprynka''. Ukraiński dowódca batalionu ''Nachtigall'' (utworzony przez Abwehrę na początku 1941 roku i rozformowany w sierpniu tegoż roku), w 1942 roku oficer Schutzmannschaftbataillon 102 (walczył przeciwko sowieckim partyzantom na Białorusi) i głównodowodzący UPA od 1944 roku.

              UPA metody rozprawy z ludnością polską wzorowała na hajdamaczyźnie i koliszczyźnie - buntach oraz powstaniach chłopskich i kozackich w XVIII wieku, wśród których najkrwawszą stronicę zapisała rzeź humańska z 1768 roku. Odwołanie się przez UPA do tradycji hajdamackiej było moralnym upadkiem i klęską myślenia politycznego. OUN wyrosła na negacji anarchicznej tradycji rewolucji ukraińskiej z lat 1917-21, gdy ziemie Ukrainy naddnieprzańskiej zapełniły się oddziałami chłopskich atamanów. Zmieniających sojusze, urządzających pogromy, nieuznających żadnej władzy i jakiejkolwiek dyscypliny. Dla twórców OUN był to przejaw braku instynktu państwowego własnego narodu.

              ''Narodowi rewolucjoniści'' mieli to zmienić. Nie zmienili. Sięgnięto do metod, które wywołały sprzeciw nawet wśród samego kierownictwa OUN-B. A do tego ''Polacy się nie opamiętali'' - walki polsko-ukraińskie rozlały się na Galicję Wschodnią, Chełmszczyznę i okolice Przemyśla.

              Górę brał ten, kto chwilowo wydawał się silniejszy. Aż nadeszła Armia Czerwona, NKWD i stojący za nimi Stalin, który ''pogodził'' Polaków i Ukraińców. Kto więc grał i według jakiego scenariusza? I w czyim interesie?

              Igranie z ogniem

              Tak przerażająca głupota i zbrodnie, że aż chciałoby się powiedzieć o prowokacji zrodzonej w kierownictwie OUN-B i UPA. Ktoś być może prowokował, lecz decyzje podjęło dowództwo wołyńskiej UPA.

              Ołeksandr Łućki ''Andrijenko'' (pierwszy dowódca UPA w Galicji) zeznał przed sowieckimi śledczymi, że w 1943 roku krytykował Dmytro Klaczkiwśkiego - ''Kłyma Sawura'' (dowódca wołyńskiej UPA) - za stosunek do ludności polskiej.

              ''Ja i Centralny » Prowid «[OUN-B] - zeznawał sowieckim śledczym - byliśmy przeciwko masowej likwidacji ludności polskiej. Tym bardziej że w tym samym czasie pomiędzy Centralnym » Prowidem «OUN i polskimi podziemnymi antysowieckimi formacjami toczyły się rozmowy na temat uzgodnienia naszych działań. W tych sprawach podczas posiedzenia » Prowidu «toczyła się dyskusja, ale ponieważ członkowie » Prowidu «z wyjątkiem mnie słabo znali sytuację z UPA na Wołyniu, wszyscy zachowywali się ostrożnie, z wyjątkiem » Serhija «[Mychajło Stepaniaka, wpływowego członka kierownictwa OUN-B], który ostro wystąpił przeciwko » Kłymowi Sawurowi «''.

              Stepaniak nadzorował rozmowy kierownictwa OUN-B z przedstawicielami władz Polskiego Państwa Podziemnego, które trwały od połowy 1942 roku. Równolegle w Londynie - na nalegania komendanta głównego AK gen. Stefana Grota-Roweckiego oraz pod wpływem Amerykanów - trwały prace nad deklaracją rządu RP w sprawie ukraińskiej.

              W radiogramie z 11 marca 1943 roku gen. Rowecki prosił o instrukcje, które powinny zawierać ''zasadnicze wskazówki polityczne co do granicy ustępstw'' (bo Ukraińcy ''domagają się wyodrębnienia terytorialnego'').

              Pisał: ''Realne czynniki polityczne stanowią banderowcy kompletnie przygotowani wojskowo oraz koła katolicko zachowawcze oparte na aparacie kościelnym. Są próby odgórnego łagodzenia antagonizmu antypolskiego w GG, ale jeszcze obawy rzezi Polaków nawet na Wołyniu są uzasadnione. Katolicy (chodzi o Andrzeja Szeptyckiego) i banderowcy głównych wrogów widzą dziś w Sowietach i Niemcach. Chcą porozumienia z Polakami, żądając jednak konkretnych, wiążących, zobowiązań. Katolicy już dziś widzą przyszłość Ukrainy w ramach Rzeczypospolitej; proponują polsko-ukraińską komisję do opracowania statutu mniejszości narodowych. Banderowcy nie zadeklarują wyrzeczenia się niepodległości, pokąd nie stracą wszelkiej nadziei, teraz chcą współdziałania wojskowego przeciw Sowietom i Niemcom, a odłożenia sporów na później. Na Wołyniu chcą po prostu zawieszenia broni polsko-ukraińskiego. (...) bieg wypadków doprowadzi ich do rezygnacji z niepodległości''.

              • wasyl_szuja Re: Bardzo istotna sprawa. 22.03.15, 21:36
                31 marca emigracyjna Rada Ministrów zatwierdziła tezy w sprawie polityki ukraińskiej, które do gen. Roweckiego wysłano w połowie kwietnia.

                Rząd zadeklarował równouprawnienie Ukraińców w państwie polskim, objęcie ziem przez nich zamieszkanych szerokim samorządem wojewódzkim, poszanowanie kultury i wolności wyznania dla Kościoła prawosławnego i Kościoła greckokatolickiego, a także przeprowadzenia sprawiedliwej reformy rolnej.

                W zamian oczekiwano od ''miarodajnych kół ukraińskich'' w kraju i na Zachodzie deklaracji przeciwko roszczeniom ZSRR do granicy ustanowionej na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow, podjęcia wspólnej walki z okupantem niemieckim, przeciwstawienia się ''nowym zakusom imperialistycznym Rosji Sowieckiej'' oraz ''sparaliżowanie wszelkich wzajemnych wrogich wystąpień w okresie likwidacji wojny''.

                Potwierdzeniem ''Tez'' miała być odezwa rządu polskiego do Ukraińców, którą wydano 30 lipca. Wyeksponowano w niej zarzut współpracy z okupantem poważnej części narodu ukraińskiego, którą ''tak pokierowali ci, którzy chcą dziś uchodzić za przywódców i wyrazicieli woli narodu ukraińskiego'', przeciwstawiając Ukraińców Polakom. Pisano o rozwianiu się ''złudzeń'' związanych z niepodległością i wytykano Ukraińcom współdziałanie z okupantem w dziele niszczenia i mordowania ludności polskiej na ziemiach wschodnich lub dokonywanie mordów z własnej inicjatywy.

                Prof. Ryszard Torzecki uważał ''Deklarację'' za ''igranie z ogniem i prowokację''. I to, że jej treść przesądziła o fiasku rozmów polsko-ukraińskich.

                Sowiecka bomba

                O co chodziło?

                Odnalezione przez dr. Romana Wysockiego w londyńskim Archiwum Polski Podziemnej dokumenty rzucają bowiem dodatkowe światło na strategię rządu londyńskiego w czasie rozmów z Ukraińcami.

                W połowie lutego 1943 r. płk Stanisław Gano, szef Oddziału II Sztabu Naczelnego Wodza (czyli wywiadu), przesłał do szefa Oddziału Specjalnego (Oddziału VI) pismo, w którym referował: ''W związku ze współpracą z Amerykanami w sprawach ukraińskich w ciągu szeregu rozmów na ten temat przedstawiciele Office of Strategic Services [poprzednik CIA] wypowiadali pogląd, że politycy i masy ukraińskie w kraju, a co za tym idzie, również częściowo na emigracji, zerwali współpracę z Niemcami. Stanowisko swe uzasadniali faktem, że jednak Ukraińcy są rozczarowani fiaskiem swych dążeń niepodległościowych, a nawet pewni działacze Bandera, Stecko przejść mieli do antyniemieckiego ruchu podziemnego. W tych warunkach byłoby pożądane przedstawienie Office of Strategic Services odpowiednich materiałów (o ile takie istnieją), które by dokumentowały współpracę niemiecko-ukraińską w kraju na wielu polach, jak wojskowym, gospodarczym, oświatowym itd. W związku z powyższym proszę Pana Pułkownika o dostarczenie mi tego rodzaju materiałów, które po przerobieniu można by dostosować do potrzeb i zintegrowania Office of Strategic Services''.

                Chodziło nie tylko o przekonanie Amerykanów w sprawie kontynuowania współpracy Ukraińców z Niemcami. Wicepremier Stanisław Mikołajczyk, przesyłając marcowe ''Tezy'' do gen. Roweckiego, opatrzył je następującym zaleceniem: ''Podkreślić trudności spowodowane wzrostem prestiżu Sowietów. Rządowi wiadomo, iż dążeniem Sowietów jest wytępienie fizyczne narodu ukraińskiego. Polityka sowiecka pracuje w kierunku niedopuszczenia do dyskusji nad zagadnieniem politycznego istnienia narodu ukraińskiego. Z drugiej strony współpraca ukraińsko-niemiecka wrogo nastawia liberalne sfery demokracji zachodnich wobec aspiracyj narodowych Ukraińców. Jedyne możliwości istnienia Ukraińców związane są z Polską, która we wspólnym interesie pragnie szczerego i braterskiego współżycia''. Realna polityka, nawet w czasach tak strasznych jak II wojna światowa, nie jest zajęciem dla idealistów. Mimo że Polacy przekonują, iż Ukraińcy dalej współpracują z Niemcami, to Amerykanie twierdzą, że antynazistowski zwrot OUN-B jest faktem.
                Nic, tylko wykorzystać szansę do osiągnięcia ważnych celów politycznych. Polacy jednak nie tylko szukają dowodów, że Amerykanie są w błędzie, lecz nade wszystko chcą przekonać Ukraińców, że bez ich pomocy alianci patrzą na Ukraińców jak na nazistowską piątą kolumnę. W efekcie zwyciężyła polityka celów najdrobniejszych z możliwych - być co najwyżej patronem części Ukraińców przed obliczem możnych tego świata.

                Pora na konkluzje. Prof. Motyka, interpretując cytowany raport ppłk. Brińskiego, stwierdził, że Sowieci przyczynili się do przeprowadzenia antypolskiej akcji UPA, lecz nie to było ich celem.

                Zamierzali doprowadzić do dezercji policji i osłabienia w ten sposób Niemców. Nie przewidzieli zaś, że policjanci trafią nie do ich oddziałów, lecz do nacjonalistów. ''Tymczasem, gdy policja trafiła do lasu, banderowcy pozbyli się ostatnich oporów przed prowadzeniem otwartej walki partyzanckiej, czego konsekwencją była antypolska akcja''.

                Po ujawnieniu jedynie kilku dokumentów NKWD/MGB o charakterze dyrektywnym sąd w tej sprawie powinniśmy co najmniej zawiesić.

                Sowieci chcieli, by dezercja policji zdetonowała sytuację na Wołyniu, i tak też się stało. Wybuchło antyniemieckie powstanie Ukraińców. Chcieli wykazać, że podziemie ukraińskie służy Niemcom, i to również niemal im się udało. Jako pierwsi zaatakowali rodzącą się UPA, która przeszła do kontrakcji. Sowieci chcieli storpedować rozmowy polsko-ukraińskie, i też im się udało. Z ogromną - co należy podkreślić - pomocą wysokich układających się stron. I ogromnymi stratami wśród ludności cywilnej.
                • wasyl_szuja Re: Bardzo istotna sprawa. 22.03.15, 21:37
                  Ciąg dalszy musi nastąpić

                  Żadna prowokacja nie może się jednak powieść, jeśli nie ma społecznego i politycznego gruntu.

                  Nikt nie wywoła pożaru, gdy nie ma drewna i paliwa. Prof. Torzecki pisał, że w rozmowach polsko-ukraińskich z lat 1942-44 szło ''o takie złagodzenie napięć, które prowadziłoby do zaprzestania przelewu bratniej krwi w obliczu zwycięstwa Rosji, ta bowiem miała głos zasadniczy i jak się okazało w Teheranie i Jałcie - jedyny w sprawie przynależności Ukrainy Zachodniej. O tym, że walka o byt ludzi mieszkających na Kresach została przegrana, zdecydowały nie tylko czynniki zewnętrzne, ale także wewnętrzne. Obie strony nie wykazały dobrej woli współżycia, i to od dziesiątków lat. Polacy obarczeni byli większą winą, gdyż przez znaczny okres mieli władzę w tym kraju, nieproporcjonalnie większy stan posiadania i bardziej rozwiniętą kulturę''.

                  Wiemy niemal wszystko o tym, co się stało w relacjach pomiędzy Polakami a Ukraińcami w czasie II wojny światowej oraz w latach ją poprzedzających oraz w kilku następnych po jej zakończeniu. Prof. Motyka ocenia, że do wiosny 1945 roku na Wołyniu zginęło 33 tys. Polaków (a być może od 40 do 60 tys.). W Galicji Wschodniej kolejne 30-40 tys. oraz 6-8 tys. na terenie dzisiejszej Polski.

                  Ofiary ukraińskie to 2-3 tys. na Wołyniu (bez ofiar działań policji), 1-2 tys. w Galicji Wschodniej oraz 8-10 tys. na ziemiach dzisiejszej Polski. Czyli 10-11 tys. do 15 tys. zabitych.

                  Z kolei dr Iwan Patrylak, historyk związany z lwowskim Centrum Badań nad Ruchem Wyzwoleńczym (apologetycznym wobec spuścizny OUN-B i UPA), oszacował, że w latach 1942-44 liczba polskich ofiar podziemia ukraińskiego na Wołyniu, Polesiu, w Galicji Wschodniej, na Chełmszczyźnie i w Hrubieszowskim to 38-39 tys. Po stronie ukraińskiej miało zginąć 13-16 tys. (z rąk podziemia zbrojnego oraz policji w służbie niemieckiej), w tym 4 tys. na terytorium dzisiejszej Polski.

                  Różnice więc nie są na tyle duże, by wspólnie nie prowadzić dalszych badań. Szczególnie dziś, gdy zbliża się 70. rocznica antypolskiej akcji UPA na Wołyniu i w naszych społeczeństwach wzrośnie zapotrzebowanie na wiedzę na ten temat.

                  W ramach przygotowań do 70. rocznicy antypolskiej akcji UPA na Wołyniu służby archiwalne Polski i Ukrainy powinny zwrócić się do rosyjskich kolegów z prośbą o udostępnienie dokumentów Zarządu IV NKWD oraz innych sowieckich służb specjalnych z lat 1942-45. Skoro chcą pomóc Polakom i Ukraińcom w poznaniu ich wspólnej przeszłości, to niech pomogą do końca. Gdy dokumenty udostępnią, będziemy się cieszyć, że odsłaniamy kolejne karty polsko-ukraińskich dziejów. Nie udostępnią - będziemy przynajmniej wiedzieć, z jakiego czynią to powodu.

                  Nie chodzi wyłącznie o archiwa rosyjskie. Także o ukraińskie. Pomimo wielotomowych wydawnictw źródłowych na temat podziemia ukraińskiego (blisko 100 tomów ''Litopysu UPA'' i jego biblioteki) wciąż niewiele wiemy o wewnętrznych debatach w kierownictwie OUN-B. Nie są znane (czy się zachowały?) stenogramy III konferencji i III Nadzwyczajnego Zebrania organizacji z sierpnia 1943 roku - kluczowych forów dla poznania historii podziemia nacjonalistycznego i jego stosunku do Polaków.

                  Nie znamy dokumentów na temat przyczyn odsunięcia Łebedia od kierowania OUN-B, raportów wewnętrznych z inspekcji, jakie na Wołyniu przeprowadzili Szuchewycz i Łućki ani też dokumentów z rozmów OUN-B z Sowietami. Nie opublikowano protokołów przesłuchań ponad tysiąca (!) członków podziemia na Wołyniu oskarżonych przez Służbę Bezpieczeństwa OUN-B o działalność agenturalną na rzecz Sowietów i straconych.

                  Staranniej też należy przeczytać dokumenty władz polskich i polskiego wywiadu, a także instytucji i służb specjalnych III Rzeszy. Na swojego badacza czekają dokumenty amerykańskie o stosunku Waszyngtonu do kwestii ukraińskiej i relacji polsko-ukraińskich w latach II wojny światowej, bo to terra incognita. Podobnie jak polityka Sowietów wobec emigracji polskiej i ukraińskiej w USA i Kanadzie.

                  To zadanie dla historyków. Jednak odkrycie nawet najbardziej sensacyjnych źródeł nie zmieni tego, co w ocenie wydarzeń na Wołyniu i Chełmszczyźnie, w Galicji Wschodniej i Przemyskiem jest najważniejsze. Dla masowej eksterminacji ludności cywilnej nie ma żadnego usprawiedliwienia. Tysiącom pomordowanych Polaków i Ukraińców należy się pamięć i godny pochówek. Tym bowiem mierzy się nasze człowieczeństwo.
      • wojciech.2349 Re: Ukrainskie mity "zalozycielskie". 22.03.15, 21:56
        drugiwojwa napisał:
        > Ta część Ukrainy była Polską. A morderstwa ukrainskie na Polakach były to idee
        > czysto ukraińskie dodatkowo pobłogosłowione przez ukraińską cerkiew.
        > A Rosjanie ?
        -----------------------------------
        Hm, powiadasz "ukraińska cerkiew"?
        A istniała wtedy?

        Przecież to była Cerkiew moskiewska.
        • borrka O wspieranie mordow oskarza sie kler unicki. 23.03.15, 01:00
          Prawoslawny i jeszcze do tego ukrainski, byl malo aktywny.
    • jabbaryt Lenin i Putin beda mieli pomnik w Kijowie 23.03.15, 18:49
      Pierwszy za stworzenie ukraińskiego państwa drugi za pomoc w stworzeniu ukraińskiego narodu.
Pełna wersja