x2014
05.05.15, 00:04
wyborcza.pl/alehistoria/1,144823,17844596,Zemsta_Armii_Czerwonej__Gwalty_i_mordy.html#BoxGWImg
Odkąd pod koniec kwietnia 1945 r. do miasta wkroczyły oddziały radzieckie, życie mieszkańców Demmina się zawaliło - III Rzesza leżała w gruzach, genialny Führer nie żył, natomiast przybysze ze Wschodu gwałcili, podpalali i rabowali, odpłacając się za okrucieństwa popełniane tak niedawno przez najeźdźców w Związku Radzieckim. Dowódcy patrzyli na to przez palce - w tamtych strasznych czasach mordowanie, gwałcenie i grabież były jedyną rozrywką, jaką mogli zaoferować żołnierzom w drodze na Berlin. Pisarz i korespondent wojenny Ilja Erenburg nawoływał: - Nie licz dni, nie licz kilometrów, licz jedynie trupy Niemców, których zabiłeś. Zabijaj Niemców - o to modli się twoja matka. Zabijaj Niemców - do tego wzywa cię Rosja. Nie wahaj się. Nie przepuszczaj okazji. Zabijaj. Żołnierze ochoczo odpowiadali na ten apel.