California. - Czyli pracowac w Silicon Valley...

18.05.15, 21:48
OCZAMI NIEMCA...

- czyli w slawnej "Dolinie Krzemowej"

- gdzie moja Latorosl wlasnie rozpoczela Staż :)

obiecalem maly reportraz n/t.

Przy projektowaniu chipow ich prototypow.

Praca rozpoczyna sie w poniedzialek o godz. 9.00
i trwa do piatku - godz 24.00
Pracuje sie srednio 12 h dziennie, chociaz bywa, ze i do pol nocy.
Pojecie "nadgodzin" nie istnieje.
Pracuje sie tyle - ile trzeba.

Raz na dzien zewnetrzna firma przywozi goracy posilek i jest godzinna przerwa.

Zarobki sa niezle
ale i wydatki tez.
Wynajecie pokoju przy rodzinie kosztuje - 1000 US $.

W pracy - Narody calego Swiata.
Hindusi, Amerykanie, troche Europejczykow
(w tym z mojej dobrej uczelni...)

Tylko Murzynow i Meksykanow brak.
- intelektualnie do tego sie nie nadaja :)

Po pracy ludzie niezwykle otwarci - zagadanie do kogos w pubie i postawienie piva
jest na porzadku dziennym.

Pacyfik o tej porze roku:
Zimno, wiatr i fale na dwa metry.
mimo to ludzie sie kapia i zazywaja zycia...

J.K.

At the music in the sun... :)
www.youtube.com/watch?v=cqAWCluFyZ0
    • malkontent6 Re: California. - Czyli pracowac w Silicon Valley 19.05.15, 00:02
      hansii napisał:

      > Hindusi, Amerykanie, troche Europejczykow
      > (w tym z mojej dobrej uczelni...)

      Z mojej też. :)

      Jest prawdą, ze ludzie pracują tam dużo. Może to się wydać naiwne, ale oni nie narzekają, bo mają dużą satysfakcję z tego co robią.

      Wytrzymują tam z reguły kilka lat.
      • eva15 Re: California. - Czyli pracowac w Silicon Valley 19.05.15, 01:15
        Skoro mają taką dużą satysfakcję to czemu tylko kilka lat wytrzymują? Boją się jeszcze większej satysfakcji? :-).
        • engine8 Re: California. - Czyli pracowac w Silicon Valley 19.05.15, 01:41
          Po ponad 30 latach tam spedzonych moge Ci powiedziec jak to pracuje.

          Maja duza satysfakcje i nabieraja praktyki aby po 3 latach "jump the ship" tzn zmienic zaklad za wieksze pieniadze, wiecej akcji, wiecej odpwiedzialnosci i mniej pracy....
          Wlasnie jestem w 10 tej pracy.... wiec mniej wiecej to srednia. Pracuje od 9:00 a o 18:00 jestem w domu na obiedzie ( 95% prawdopodobinstwa poniewaz czsami sa konferencje z Azja pozniej - ktore zwykle obsluguje z domu) Czasami musze spedzic wiecej czasu ale nie pracuje w weekendy od 20 paru lat i na palcach polczyc moge ile razy w ostatnich 20 latach wrocilem po 20 do domu . I zaklad ma nieogranoczone ulropy - tzn moge wziac tyle ile "potrzebuje" ..

          “A little knowledge is a dangerous thing. So is a lot.”
          ― Albert Einstein

          • jbb3 Re: California. - Czyli pracowac w Silicon Valley 19.05.15, 07:51
            Z mojej obserwacji; Na przyklad praca w najwiekszej firmie na ktora produkuje glownie procesory to 8 godzin, przychodzenie miedzy 7 a 10 ta, zadna praca w weekendy, zasada; jesli nie mozesz nadazyc to sie nie nadajesz, jesli zostajesz dluzej to Twoja sprawa i nie uzywaj tego jako argumentu bo mozesz miec klopoty ( bylem swiadkiem jak na meetingu inzynier powiedzial: siedzielem nad tym do 2 w nocy; odpowiedz szefa:"nikt Ciebie o to nie prosil).
            Zadnych darmowych posilkow, z wyjatkiem tzw. dwoch tygodni "Power On". Przy tescie nowego Chipa zjazd glownych projektantow z calego swiata (rowniez z oddzialu Polskiego).
            Grupa inzynierow przez dwa tygodnie pracuje od 9 rano do 23 wieczorem nad validacja nowego produktu. I wtedy firma zabezpiecza calodzienne posilki. Mialem okazje trzy razy uczestniczyc w takim zjezdzie (Kalifornia, Meksyk i South Carolina) Wymowek od tego zjazdu nie ma, kiedy i kto jedzie jest ogalaszane kilka miesiecy wczesniej. Wysokie zarobki, ubezpieczenia i rozne planny finansowe i wcale nie zalezne czy ktos jest Hindusem, Rosjaninem, Polakiem czy Amerykaninem. Swietna atmosfera i satysfakcja z osiagniec.Tyle moich obserwacji. JBB
            • j-k To sie zgadza. 20.05.15, 02:08
              Normalnie pracuje sie (w tej firmie)
              od 9-tej do ca. 18-tej (z godzinna przerwa)
              I posilkow nie ma.
              Ale sytuacja jest nadzwyczajna.
              Dostali super-terminowe zlecenie i do konca lipca jest ten stan alarmowy.
              stad ta praca do 24-tej/ czy nawet do oporu/ i gorace posilki przywozone do firmy
        • malkontent6 Re: California. - Czyli pracowac w Silicon Valley 19.05.15, 16:37
          eva15 napisała:

          > Skoro mają taką dużą satysfakcję to czemu tylko kilka lat wytrzymują? Boją się
          > jeszcze większej satysfakcji? :-).

          Nie, Ewciu, to jest bardzo wyczerpujący tryb życia, który można wytrzymać tylko kilka lat.

          Charakter pracy nie pozwala na codzienne życie zawodowe 8:00-16:00. Ci ludzie coś tworzą i jeśli mają natchnienie to siedzą przed ekranami tak długo aż skończą to co robią.
      • felixx Silicon Valley to dzisiaj oboz pracy dla Hindusow 19.05.15, 01:27
        To nie jest ta sama Dolina Krzemowa ktora byla jeszcze 10-15 lat temu,teraz to oboz pracy dla malo kreatywnych ale dyspozycyjnych neo-slaves,glownie Hindusow.
        Najtezsze mozgi IT nie siedza juz w Silicon Valley jak kiedys,zlecaja jedynie tam czarna robote.
        • engine8 Re: Silicon Valley to dzisiaj oboz pracy dla Hin 19.05.15, 01:49
          Taka opinie maja Ci ci tu nigdy nie byli albo z roznych wzgldow im sie nie powiodlo i zwlaja wine na innych.
          Wszytko sie zmienia i Dolina Krzemowa rowniez i wszedzie trzeba pracowac wiecej i produkowac produkt ktory siesprzeda taniej niz konkurencja.
          Nie tylko Hindusi tu pracuja - may u nas cala grup polskich inzynierow ktorzy pracuja na podbnych zasadach jak hindusi - tzn 2x dluzej i za 0.5 pienidzy niz lokalni. Nikt ich nie zmusza. Pracuja i sa zadowlenie - za to co zarobia kupuja sobie BMW i buduja domy w Polsce..
          Nie wazne gdzie siedza najtezsze mozgi - wazne gdzie dziej sie "akcja".
    • eva15 Re: California. - Czyli pracowac w Silicon Valley 19.05.15, 01:13
      hansii napisał:

      > OCZAMI NIEMCA...


      To ten twój syn jest Niemcem?
      • j-k Re: California. - Czyli pracowac w Silicon Valley 19.05.15, 07:58
        No prawie tak...
        urodzony juz tu w w Reichu..
        a Slubna urodzona w Breslau :)))
    • engine8 Re: California. - Czyli pracowac w Silicon Valley 19.05.15, 02:04
      Proponowalbym dopisac ze generalna zasada jest:
      "work harder or smarter"

      "Raz na dzien zewnetrzna firma przywozi goracy posilek i jest godzinna przerwa."
      To bonus - w wielu trzeba/mozna jesc to co sobie przyniesiesz czy kupisz.

      Ale w ciagu reszty czasu mozna sobie tyle przerw ile potrzebuje?

      "Wynajecie pokoju przy rodzinie kosztuje - 1000 US $"
      - niestety ceny mieszkan sa bardzo wysokie poniewaz dobrze placa i ludzi stac na domy/mieszkaai i wlasnie inzynierowie pdbijaja rynek.. Srednia cen domu to $1M

      Pacific zawsze zimny w okolicach SV - to wplyw pradow z Alaski. Najcieplejszy we wrzesniu.
      Snieg nie pada i slonce 360 dni w roku.
      • x2014 Re: California. - Czyli pracowac w Silicon Valley 19.05.15, 04:23
        ,, slonce 360 dni w roku...
        to tylko w piosence, dzisiaj pochmurnie, chlodno i wietrznie
    • igor_great.britain Jasiu... 19.05.15, 08:38
      Twoj "reportaz" przyponial mnie "reportaz" innego orla forumowego,borracika,ktory pierwszy raz w swoim zyciu odwiedzil naprawde duze miasto,jakim jest Moskwa.On wtedy napisal,ze Moskwa jest jednym wielkim placem budowy,i ze samochody stoja w korkach.Nic wiecej on nie napisal,a o czym wszysci znali i bez niego.
      Tak jest i z twoim "reprtazem".Pospieszyles sie i zalozyles watek nie o czym.Chociaz on daje szanse na to,ze ktos,kto ma rzeczywista wiedze o Krzemowej Dolinie i napisze cos wiecej.I tylko w tym jest wartosc twojego watku.Tylko na boga,nie nazywaj go "malym reportazem".
    • boavista4 Re: California. - Czyli pracowac w Silicon Valley 19.05.15, 18:03
      Hansi , synek pewnie poracune roczek , potem ucieknie do Europki. Oczywiscie moze uda sie mu przepchac do jet set, wiekszoscjednak nie ma tego szczescia, pracuja dlugo, wakacje 10 dni, 1000 dolcow za maly pokoj do tanio
      • boavista4 Re: a moze kariera lepsza w Mokwie? 19.05.15, 21:38
        Mialem w NY mlodego lekarza z Moskwy. znalazl prace w znanym szpitalu w Hollywood. Byl bardzo szczesliwy. pracowal w research, jezdzil po oby Amerykach na spotkania naukowe, do tego zycie towarzyskie w LA , przedmiot pozadania kazdego Rosjanina z towarzystwa. ak sie utrzymywal , tgo nie wiem, za mieszkanie placil 1500 dolarow na miesiac, samochod, itd, a zarabial dolarow 2000 n miesiac. W Ameryce place stazystow sa bardzo niskie. Po roku stracil prace I musial wracac do Moskwy. Tam zotal lekarzem na odziale dzieciecym. po krotkim czasie wakacje w Tailandi, potem w Keniim, w tym samym czasie klupil sobie dom wakacyjny w Czarnogorze. I tak jako ta bide klepie w Moskwie.
        Slyszalem rowniez o Polce, pracowala na uniwersyteci Iowa, byla tak znana ze nawet dostala zlecenie na jakies tajne wynalazki dla rzadu . Nie miala jednak rezydencji I amerykanscy biuro0kraci robili jej z tego powodu zamet. Po dlugich zmaganiach, kiedy nawet rzad nie mogl pomoc, kobita sie zdenerwowala, dostala prace od Putina, wyjechala do Moskwy , zadych problemow z rezydencja, dom niemal od razu, wkacje I wszystko ok. Ta cala chece wyczytalem w prasiee amerykanskiej ! Teraz ta madra profesora wzbogaca tajniki potencjalu militarnego Rosji, a moglo byc inaczej.
        • j-k a czy ci bronie ? 19.05.15, 22:04
          mamy tu na foro Darka i Swiblowo.

          robia kariere w Moskwie.

          wazne - ze jest wybor.

          PS. Dla innych: w Silicon Valley byla gigantyczna ulewa.
          po suszy ostatnich lat - to omalze zbawienie.
          • engine8 Re: a czy ci bronie ? 19.05.15, 22:23
            a kiedy byla ta gigantyczna ulewa?
            • boavista4 Re: to straszne, komputery zalane 19.05.15, 22:31
              Bill Gates tonie, Apple jeszcze plywa, Hilaria puscza baki, Arnold pompuje.
            • j-k Re: a czy ci bronie ? 19.05.15, 22:46
              engine8 napisał(a):
              > a kiedy byla ta gigantyczna ulewa?

              kilka dni temu
              w S.J.
              • engine8 Re: a czy ci bronie ? 19.05.15, 23:02
                ok - w ubiegly Czwartek? najwiecej bylo 14mm - wsiaklo i ni ma To lepiej niz nic ale to nie jest zadne zbawienie ale przyslowiwa kropla w morzu. Zreszta co to Swiat obchodzi?

                • boavista4 Re: awode w gore ! 20.05.15, 00:03
                  watek lepszy niz donbas. Czy ktos ma informacje o Arce Noego . Czy buduja tam arke I maja miejsce dla Obamy I Michelle, , czy tez wole mlodziez co moze prokreowac nawet in vidro,
                • j-k znasz moze ? 20.05.15, 02:49
                  K.P ? (to inicjaly)

                  pracuje w Silicon Valley w tej branzy 30 lat - i mieszka w S. J. ?
    • zeitgeist2010 swietny pomysl 26.05.15, 09:46
      hansii napisał:

      > obiecalem maly reportraz n/t.
      > Przy projektowaniu chipow ich prototypow.
      >
      > Praca rozpoczyna sie w poniedzialek o godz. 9.00
      > i trwa do piatku - godz 24.00
      > Pracuje sie srednio 12 h dziennie, chociaz bywa, ze i do pol nocy.
      > Pojecie "nadgodzin" nie istnieje.
      > Pracuje sie tyle - ile trzeba.
      > Raz na dzien zewnetrzna firma przywozi goracy posilek i jest godzinna przerwa.
      > Zarobki sa niezle
      > ale i wydatki tez.
      > Wynajecie pokoju przy rodzinie kosztuje - 1000 US $.
      >


      Ciekawe. I co to jest, co sklania mlodego czlowieka do sillon valley zamiast Stuttgartu czy Madrytu, gdzie zarabial by tyle samo a mial duzo wiecej wolnego czasu na osobisty rozwój?

      > W pracy - Narody calego Swiata.
      > Hindusi, Amerykanie, troche Europejczykow
      > (w tym z mojej dobrej uczelni...)
      > Tylko Murzynow i Meksykanow brak.
      > - intelektualnie do tego sie nie nadaja :)


      Myslalem, ze duzo jest wsch Azjatow.

      > Po pracy ludzie niezwykle otwarci - zagadanie do kogos w pubie i postawienie piva
      > jest na porzadku dziennym.
      > Pacyfik o tej porze roku:
      > Zimno, wiatr i fale na dwa metry.
      > mimo to ludzie sie kapia i zazywaja zycia...


      Pacyfik jest nie do przebicia. Ale zazywanie zycia i bogactwo doznan to europejska specjalnosc.
      >
      ---------------------------------------------
      Es hora del sentido común, de recuperar la soberanía y la democracia. Juntos, claro que Podemos.

      我也是香港的人 Wǒ yěshì xiānggǎng de rén - Tez jestem Hongkongczykiem.
      • romad2447 Re: swietny pomysl 26.05.15, 22:51
        Przeczytalem wszystkie posty i nikt nie napisal ile sie zarabia w Silicon Valley,
        wiec skad wiesz, ze w Stuttgarcie czy w Madrycie mialby to samo ?
        • jbb3 Re: swietny pomysl 27.05.15, 04:07
          romad2447 napisał:

          > Przeczytalem wszystkie posty i nikt nie napisal ile sie zarabia w Silicon Valle
          > y,
          > wiec skad wiesz, ze w Stuttgarcie czy w Madrycie mialby to samo ?
          Bardzo dobre pytanie. Zeitgeist2010 chyba nie wie o czym pisze. O mnie; praca w najwiekszym koncernie mikroprcesorow na swiecie, pozycja ; Senior Staff Engineer, roczne wynagrodzenie z premiami( jest ich trzy) ~ $250, 000.00. Wystarczy? Splacony dom 1000000.00. Nie dawno rozmawialem z panienka z Madrytu, doktorantka (jak moj syn) z USC, (sprawdz co to jest) wracazs do Madrytu.
          Odpowiedz, chyba oszalales.
          JBB
        • zeitgeist2010 logiczne myslenie 27.05.15, 08:48
          romad2447 napisał:

          > Przeczytalem wszystkie posty i nikt nie napisal ile sie zarabia w Silicon Valley, wiec skad wiesz, ze w Stuttgarcie czy w Madrycie mialby to samo ?

          ci szczesliwi co znalezli prace w tej branzy maja dobre zarobki. A koszty utrzymania w Stuttgarcie czy Barcelonie sa nizsze niz w sillicon valley
      • j-k swietny pomysl - tak, ale 26.05.15, 23:14
        zeitgeist2010 napisał:
        > Myslalem, ze duzo jest wsch Azjatow.

        - nie maja szans.
        Intelktualnie BIALYM dorownuja tylko Hindusi.

        > Pacyfik jest nie do przebicia.
        Ale zazywanie zycia i bogactwo doznan to europejska specjalnosc.

        - to prawda.
        dlatego Europelczyk nad Pacyfikiem ma niezle :)
        • boavista4 Re: swietny pomysl - tak, ale 27.05.15, 04:31
          Wpisz swoją odpowiedź











          W komputerach intelekt jest wybiurczy. Europejczuk pracuje
          jak czlowioek kreatywny I niezalezny, ma otwarte oczy na wszystko. Hindus I chinczyk sa niewolnikami.


        • zeitgeist2010 Re: swietny pomysl - tak, ale 27.05.15, 08:56
          j-k napisał:

          > zeitgeist2010 napisał:
          > > Myslalem, ze duzo jest wsch Azjatow.- nie maja szans.
          > Intelktualnie BIALYM dorownuja tylko Hindusi.
          > > Pacyfik jest nie do przebicia.
          > Ale zazywanie zycia i bogactwo doznan to europejska specjalnosc.


          Indii i Hindusów nie znam. Denerwuje mnie ich jezyk, zachowanie i moda. Fakt, ze pierwotne populacje tego regionu maja bardzo stare i zroznicowane geny.

          > - to prawda.
          > dlatego Europelczyk nad Pacyfikiem ma niezle :)


          Ja namowilem syna (lekarza) na staz we Freiburgu - schwabenland. Nie stal sie milosnikiem NIemiec. Jak tylko mial czas zmykal do Santa MOnica, gdzie staz miala jego dziewczyna i stal sie milosnikiem Californi a potem calych USA po podrózy from Ocean to the Ocean
        • felixx Re: swietny pomysl - tak, ale 27.05.15, 10:38
          j-k napisał:

          > Intelktualnie BIALYM dorownuja tylko Hindusi.
          >

          z mojego doswiadczenia pracy z Azjatami,zdecydowanie lepsi od Hindusow sa Chinczycy.
          Hindus to generalnie zawziety wyrobnik jak dobrze pilnowany i poganiany,malo kreatywny.
          Z drugiej strony,jest ich ok 1.5mld wiec wsrod tej masy jest napewno wielu wybitnych,mieli wczesniej mozliwosci pracy w amerykanskim HiTech niz Chinczycy.
          Kradziezy wszelkich nowosci trudno jest zapobiec pomimo najbardziej zaawansowanych zabezpieczen-to co w glowie trudno jest dzisiaj wymazac(moze za kolejne 10-20 lat?).
          Wystarczy wiec porownac rozwoj techn. w Chinach i Indiach ,ktora wychodzi zdecydowanie na korzysc Chin.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja