frompiter
15.07.15, 17:42
...Europie srodkowy palec.
Uposledzione dziecko polskiej dyplomacji pod nazwa partnerstwo wschodnie poszlo sie j...c.
O tym, ze wlasnie tak ma byc, stalo sie jasne w dniu otwarcia Euroigrzysk w Baku.
Zamiast podziekowac gospodarzom za wspaniala organizacje, europejska holota uchwalila jakas bzdurna rezolucje odnosnie Azerbajdzanu, a na ceremonie nie zjawil sie praktycznie nikt z glow panstw UE.
Natomiast ci chlopaki czuli sie dobrze, a ludzie Wschodu maja dobra pamiec na obrazanie i ponizenie.
www.clubz.bg/ckfinder/userfiles/images/SPORT/%D0%B1%D0%B0%D0%BA%D1%83-%D0%B8%D0%B3%D1%80%D0%B8-7.jpg
Slow Aliew nie oszczedzal.:
"Duchowy i gospodarczy kryzys stał się już rzeczywistością w Europie, co zmusza nas do zastanowienia się czy Azerbejdżan musi integrować się w europejskie struktury.
Azerbejdżan nie dołączył do asociacji z UE, bo ta umowa nie odpowiada naszym interesom.
To porozumienie nie przewidywało równoprawnej współpracy, a tylko zawierało "liste wskazowek". Nam to nie pasuje, bo Azerbejdżan nawiązuje wylacznie równoprawne stosunki ze wszystkimi krajami i organizacjami...
Dalej podkreślił, że przystąpienie Azerbejdżanu w radzie Europy nie spełniła nadziei.
Ile można obrażać i poniżać Azerbejdżan? Miara naszej cierpliwości jest wyczerpana. Wiemy, że możemy żyć i bez Rady Europy. Zyli aż do 2001 roku, kiedy odbywałi się wojna domowa, ormiańska okupacja, kryzys polityczny i gospodarczy. Żyli i nie zmarli.
Ale co widzimy teraz? Niesprawiedliwość, podwójne standardy, islamofobie, zazdrość i zła wole...
Więc znowu wracam do tego tematu. Nigdzie nie integrujeme sie, tego co mame wystarczy.
Jeśli bedzieme potrzebowac, to wejdzieme w inne stowarzyszenia, ale jako równoprawny partner, jak wartościowy kraj – powiedział Alijew".