Ulgi podatkowe na uprawianie sportów proponują ...

IP: *.gdynia.mm.pl 16.09.04, 20:28


Ciekawa inicjatywa. Jeden odpisuje od podatku wrotki, drugi rower, trzeci
rodowodowego araba (a najlepiej całą stadninę), a czwarty: jacht, kryty basen
i drużynę Chelsea.

    • Gość: maruda uzupełnienie IP: *.gdynia.mm.pl 16.09.04, 21:41

      Na pierwszy rzut oka inicjatywa brytyjskich lekarzy wydaje się bezsensowna. Do
      czasu, kiedy uświadomimy sobie, że to oni będą wystawiać recepty na zakup pola
      golfowego i boiska do krykieta.

      • Gość: . Pola golfowe to "uslugowka", wlasnosc prywatna,ale IP: *.range81-156.btcentralplus.com 16.09.04, 22:05
        klubowa, stowarzyszen, gminna - te sobie juz od dawna rozne rzeczy odpisuja na
        ogolnych zasadach dzialalnosci gospodarczej. Pola sie nie odpisze, ale kije to
        juz zapewne by bylo mozna. Oby na pileczkach sie nie skonczylo (choc to juz i
        tak cos); nb. na jednym z pol w moim miescie rok temu mielismy skandal i
        zagwozdke prawna - jakis gosc wylawial pileczki, ktore wpadly do stawu na
        terenie (a byly ich tysiace)i sprzedawal za pol ceny, nawet chyba zglaszal
        dochod do podatku. Niestety, jakiejs nocy przylapal go straznik i gosc stanal
        przed sadem grodzkim, niby o kradziez czy zawlaszczenie mienia. Sedzia wydal
        salomonowy wyrok: gosc dostal jakas mala grzywne na wejscie na teren bez zgody
        wlasiciela, ale odzyskiwanie utraconych pileczek nie zostalo uznane za zadne
        wykroczenie.

        A mowiac powaznie: nasze spoleczentswo sie nie rusza, nawet malolaty woza
        samochodem tylek do sklepu, oddalonego od domu o 300 metrow; szczegolnie trudno
        ruszyc pupe sprzed telewizora klasie robotniczej. I ludzie tyja na potege bez
        wzgledu na wiek i plec, a w dojrzalszym wielu brakiem ruchu rozwijaja sobie
        artretyzm, by przed 50-tka wyladowac na kulach lub wozku inwalidzkim. Tlumacza
        wlasnego lenia brakiem pieniazkow, a wiec owe odpisy pozbawilyby ich wymowki.
        I - o ile znam moj kraj - jakas siostra srodowiskowa by sprawdzala, czy tego
        sprzetu sie uzywa, a jak nie to kary wiezienia za wyludzenia (tu takie wyroki
        zapadaja przy przewalach na rentach czy pracy przy pobieraniu zasilku dla
        bezrobotnych).
    • Gość: Lulek Inicjatywa nie jest zła IP: 198.170.174.* 16.09.04, 22:10
      Wiele schorzeń leczonych przez współczesną medycynę jest spowodowane złym
      trybem życia. Ruszanie się i racjonalne odżywianie obniża ryzyko m.in.
      osteoporozy, cukrzycy typu II, nadciśnienia tętniczego i miażdżycy. Ponieważ
      obywateli wolnych społeczeństw trudno zmusić do zmiany trybu życia, wszelkie
      inicjatywy ktore mogłyby ich do tego dobrowolnie nakłonić są jak najbardziej
      wskazane. Gdy służba zdrowia jest uspołeczniona, za leczenie schorzeń leniwych
      pożeraczy hamburgerów i frytek płaci cała reszta, takze ci którzy żyją
      zdrowiej. Odpisanie sobie sum wydanych na buty do biegania czy rakietę
      tenisową nie jest może wielką nagrodą, ale zawsze to coś. Alternatywą byłoby
      obciążenie osób które rozchorowały się w wyniku własnego lenistwa chociaż
      częścią kosztów ich leczenia. Gdy niedawno National Health Service sondował
      taki pomysł, wiele osób protestowało, bo w końcu Zjednoczone Królestwo to wolny
      kraj i można sobie wybrać taki tryb życia, jaki się komu podoba. Ale skoro
      mamy wolny wybór, to powinniśmy takze ponieść konsekwencje naszego wyboru. Na
      tym polega bycie dorosłym. Ja bym zresztą poszedł nawet dalej, w kierunku
      obłożenia niektórych artykułów żywnościowych wyższym podatkiem VAT albo
      akcyzą. Fakt, lody, chipsy i ciastka je chyba każdy, ale osoby zdrowsze
      zazwyczaj jedzą ich mniej. W końcu papierosy i alkohol są obłożone o wiele
      wyższymi podatkami niz masło czy sałata, i nikt z tego powodu nie protestuje.
      • Gość: . Twoj pomysl jest serio rozwazany: wyzszy VAT na IP: *.range81-156.btcentralplus.com 17.09.04, 00:59
        junk food i dotacje z tegoz np. do owocow czy do zdrowszych posilkow dzieciakow
        w szkolach. I zobacz co stalo sie z naszym McDonaldsem -sam tamze nie bywam,
        ale w telewizyjnych reklamowkach reklamuje salatki.
Pełna wersja