wojciech.2349
25.08.15, 15:19
Mieszkaniec Władywostoku doniósł policji na swą sąsiadkę, która "jadła polskie gęsi". Gęsi mimo nałożonych przez Kreml sankcji na żywność z Zachodu jakoś trafiły na rosyjski Daleki Wschód. Policja w osobie pułkownika A.S. Gusiewa ("guś" to po rosyjsku gęś) obiecała wyjaśnić sprawę antypatriotycznych posiłków.
...
Stowarzyszenie Wytwórców Tekstyliów Rosji prosi Putina, by wydał wojnę sprowadzanym do kraju zachodnim ciuchom. Rodzimi biznesmeni chcieliby, by je konfiskować i niszczyć buldożerami. Policji przyjdzie więc pewnie reagować na donosy nie tylko o paniach pałaszujących polskie gęsi, ale i o tych, co chodzą w polskich majtkach.
Cały tekst: wyborcza.pl/1,75477,18616826,zywnosc-i-majtki-masowego-razenia.html#ixzz3jpgBmPvZ