"Krótka prelekcja o wolności" Artura Lundkvista

06.09.15, 20:20
Artur Lundkvist [przekład ze szwedzkiego Zygmunta Łanowskiego]
"Krótka prelekcja o wolności"

"Wolność, powiadam wam,
to wiatr przecinany przez inny wiatr.
A ten inny wiatr to sprawiedliwość.
Ci, co mówią o wolności, mają zawsze na myśli
swoją wolność, a nie wolność w ogóle.

Lecz wolność kosztem innych jest niesprawiedliwa
i nie jest prawdziwą wolnością.
Wolność musi byc dzielona przez wszystkich,

określana przez wewnętrzną konieczność,
inaczej staje sie pustką, nicością.
Wolność jest zaspokajaniem potrzeb,
ale muszą one byc prawdziwe,
urojone potrzeby fałszują wolność i
wypełniają ją marnością.
Wolność od równoważona jest wolnością do:
wolność jest zawsze ograniczona i to ograniczenie
użycza jej treści.
Wolność bezgraniczna jest pustynią, pustością
i obraca sie rychło w absolutny przymus,
obraca sie w śmierć.
Prawdziwa wolność to funkcja ograniczona, określona,
z treścią niby owoc w łupinie.
Wolność jest także zawsze wyborem czegoś
ponad coś innego, ale wyborem dokonanym może
z góry, bo w ważnej potrzebie rozpoznasz konieczność
pod każdym przebraniem.

Ptaka na niebie nazywamy wolnym,
ale my nie jesteśmy ptakami
i wolność ptaka nie może stać sie naszą,
a gdyby mogła, rychło odczulibyśmy przymus,
przymus by stać sie ptakiem na śmierć i życie,
przymus, by latać, aby zyć.

Albo drzewo,
rosnące drzewo ma swoją wolność
zawartą w swej konieczności,
nie jest ani panem ani niewolnikiem,
lecz pracuje środkami drzewa dla
istnienia drzewa i dla bytu lasu.

Czlowiek oddzielił swą wolę od potrzeby,
dlatego bląka sie w pustej wolności.
Wolności źle zrozumianej, zakuwającej w kajdany.
Wolności niby płomień do spawania kajdan
i urządzenia sobie wygodnego więzienia.
Wolności wleczenia ślimaczej muszli
i hodowania perły choroby,
Wolności trwania samotnie i parcia ze wszystkich sił
pod prąd.

Warunki życiowe zmieniają sie nieustannie,
a z nimi potrzeby, z nimi wymogi stawiane wolności.
Zmieniają sie równocześnie zewnętrznie i wewnętrznie
wystepując w postaci i głodu i idei.

Głodny zjada jednak nie zawsze to, czego potrzebuje,
lecz to, co uważa za potrzebne.

Ale dopiero, gdy je, czego mu potrzeba, czuje siłę,
nabiera siły, by rosnąć.

Wolność polega na tym, by rosnąć wraz z potrzebami.
I znać swoje prawdziwe potrzeby to żądać prawdziwej wolności."
    • pimpus18 Re: "Krótka prelekcja o wolności" Artura Lundkvis 06.09.15, 20:35
      Wolność nie ma granic, A ta jego ma. Jest to jeszcze wolność?

      Kto będzie tę "wolność" nadzorował?
    • zeitgeist2010 Re: "Krótka prelekcja o wolności" Artura Lundkvis 07.09.15, 19:32
      de_oakville napisał:

      "(...) Lecz wolność kosztem innych jest niesprawiedliwa
      i nie jest prawdziwą wolnością.
      Wolność musi byc dzielona przez wszystkich,
      określana przez wewnętrzną konieczność,
      inaczej staje sie pustką, nicością.
      Wolność jest zaspokajaniem potrzeb,
      ale muszą one byc prawdziwe,
      urojone potrzeby fałszują wolność i
      wypełniają ją marnością.
      Wolność od równoważona jest wolnością do:
      wolność jest zawsze ograniczona i to ograniczenie
      użycza jej treści.
      Wolność bezgraniczna jest pustynią, pustością
      i obraca sie rychło w absolutny przymus,
      obraca sie w śmierć.(...)



      Gdybym sie pokusil o interpretacje tego wiersza w swietle aktualnej sytuacji migracyjnej w Europie, gdzie przybyszami sa w wiekszosci muzulmanie i mieszkancy bliskiego wschodu, to powyzszy fragment streszcza caly dylemat tego starcia kultur.

      Wolnosc cywilizacji zachodnio-liberalnej oznacza zaspokajanie potrzeb jednostki ale z respektowaniem praw i nietykalnosci prywatnej sfery blizniego.

      Wolnosc cywilizacji beduinskiej to odhumanizowane zmuszanie kazdego do podporzadkowania sie jedynemu stylowi zycia. Im jestes slabszy; dziecko, kobieta tym mniejsze jest twoje prawo do wolnosci.
      • de_oakville Re: "Krótka prelekcja o wolności" Artura Lundkvis 07.09.15, 19:50
        Dziekuje za wpis. Pamietam, ze o tym wierszu dyskutowalismy juz dosc dawno, przed laty. Stracilem wczesniej ksiazke "Konie nocy", na koncu ktorej byl ten wiersz. Kupilem na szczescie inna w antykwariacie, bedac rok temu w Polsce.
        Mysle, ze wiersz mozna interpretowac na wiele sposobow, w zaleznosci od tego, co nam sie z nim w danej chwili kojarzy. Dla mnie wazne sa slowa, ze:

        potrzeby "muszą byc prawdziwe,
        urojone potrzeby fałszują wolność"

        co ma zwiazek z tym, ze

        "glodny nie zawsze zjada to, czego potrzebuje,
        tylko to, co uwaza za potrzebne"

        "znac swoje prawdziwe potrzeby, to zadac prawdziwej wolnosci."

        Otoz, to. Czlowiek czesto sam nie zna swoich prawdziwych potrzeb. Zobaczy cos u innego i powie "chce to miec". Jednak to co jest dobre dla innego, nie musi byc dobre dla mnie.
        Dotyczy to tak ludzi jak panstw. Duzo panstw ma niezdrowe ambicje, z ktorymi im nie "do twarzy".
        • 5magna Re: "Krótka prelekcja o wolności" Artura Lundkvis 07.09.15, 19:58
          Ja tam nie nazekam. Moge nawet w letniej porze wziac i wysrac sie na dworze.....
        • zeitgeist2010 wyrazy szacunku 19.09.15, 10:29
          de_oakville napisał:

          > Dziekuje za wpis. Pamietam, ze o tym wierszu dyskutowalismy juz dosc dawno, przed laty. Stracilem wczesniej ksiazke "Konie nocy", na koncu ktorej byl ten wiersz. Kupilem na szczescie inna w antykwariacie, bedac rok temu w Polsce.

          Ja sam potrafie godzinami "botanizowac" w antykwariatach.


          Mysle, ze wiersz mozna interpretowac na wiele sposobow, w zaleznosci od tego, co nam sie z nim w danej chwili kojarzy. Dla mnie wazne sa slowa, ze:
          >
          > potrzeby "muszą byc prawdziwe,
          > urojone potrzeby fałszują wolność"
          >
          > co ma zwiazek z tym, ze
          >
          > "glodny nie zawsze zjada to, czego potrzebuje,
          > tylko to, co uwaza za potrzebne"
          > "znac swoje prawdziwe potrzeby, to zadac prawdziwej wolnosci."


          Przede wszystkim wyrazy szacunku dla kogos kto w tych czasach czyta literature piękną.

          Muzyka powazna i poezja dostarczają nam chwili spokoju i refleksji w kakofonii wydarzen i banałów. Niestety, juz od lat nie chodze do opery, teatru, nie czytam poezji.
          Moze dlatego, ze na codzien mam przywilej do dialogu o sprawach malych i wielkich z ludzmi doslownie z calego swiata.

          (...) Otoz, to. Czlowiek czesto sam nie zna swoich prawdziwych potrzeb. Zobaczy cos u innego i powie "chce to miec". Jednak to co jest dobre dla innego, nie musi byc dobre dla mnie.
          > Dotyczy to tak ludzi jak panstw. Duzo panstw ma niezdrowe ambicje, z ktorymi im nie "do twarzy".


          No to powiedzmy tak. Szwecja stworzyla wizerunek panstwa idealu – neutralnosci, bezstronnosci, dobrobytu dla wszystkich, rownosci i rownouprawnienia. Sprawiedliwosci, przejrzystosci i tolerancji.
          Swiat zewnętrzny w to wierzy. Ktos zainicjowany w szczegoly mialby troche inne zdanie.

          Tym nie mniej w dalszym ciagu Szwecji jest z tym wizerunkiem „do twarzy” – angemessen, feasible.
          Uciekinier, obojetnie czy europejczyk, azjata, muzulmanin,cygan, bogacz, inwalida itd. Zostanie potraktowany humanitarnie.

          Niemcom z das Weltgewissen jest juz mniej „do twarzy”.

          W ciagu ostatniego miesiaca zmienili retoryke i praktyke kilkakrotnie.

          Potwierdzili znowu, ze jednym z lepszych okreslen o nich jest BESSERWISSER. Uzurpuja sobie prawo do recenzowania to Grecji, to Wegier , to Slowacji.

          A sami robia jak im sie podoba.

          NO a teraz USA. The world policeman, wielki szatan. Chyba jest im z tym „do twarzy”, gdy pomysle o ich interwencjach w Wietnamie, Nikaraguy, Chile itp.

          Ale jak zwykle to nie cala prawda. USA jest uwielbiane w Polsce.



          ---------------------------------------------
          Ekonomia to glupia nauka. No to po co ja studiowac? Zeby nie dac sie nabrac ekonomistom. - moja wolna parafraza Yanisa Varoufakisa

          Es hora del sentido común, de recuperar la soberanía y la democracia. Juntos, claro que Podemos.
          • pijatyka Re: USA jest uwielbiane w Polsce 26.09.15, 23:18

            Bałwochwalcza fascynacja raczej już mija; teraz więcej jest trzeźwej kalkulacji (w duchu Sikorskiego ;)

            Plus, oczywiście, trochę antyamerykańskiego/prokacapiego oszołomstwa - jak to w Europie ;)
    • polski_francuz Re: "Krótka prelekcja o wolności" Artura Lundkvis 08.09.15, 08:26
      " Lecz wolność kosztem innych jest niesprawiedliwa i nie jest prawdziwą wolnością. Wolność musi byc dzielona przez wszystkich"

      No wlasnie. A zeby wolnosc byla dzielona przez wszystkich to niektorych trzeba do niej zmusic. Wolnosc bowiem to uswiadomiona koniecznosc. Koniecznosc uswiadomiona tym, ze sa inni, ze jest tez geopolityka (a my Polacy cos o tym wiemy).

      "Wolność jest zaspokajaniem potrzeb, ale muszą one byc prawdziwe, urojone potrzeby fałszują wolność i wypełniają ją marnością."

      Papier toaletowy, ktorego brakowalo w komunizmie to prawdziwa potrzeba ale ile rzeczy sa potrzeba w kapitalizmie? Duzo mniej nie mamy i do ktorych jestesmy przymuszeni do kupienia. Ale jest wolnosc wyboru i mozesz wybrac to co chcesz.

      I by skonczyc bo ranek mnie wzywa. Ma sie wolno pisania na forum albo nie pisania. Czy naprawde jestesmy wolni od nalogu pisania?

      PF

      P.S. Ilez czasu juz nie czytalem poezji...:)

      • 5magna Re: "Krótka prelekcja o wolności" Artura Lundkvis 08.09.15, 15:05
        Ty juz zes wprowadzil "wolnosc" w Libii. Ilu Libijczykow juz uwolnilno od zycia smieciu forumowy ?
      • ubiquitousghost88 Re: "Krótka prelekcja o wolności" Artura Lundkvis 08.09.15, 15:14
        polski_francuz napisał:

        > P.S. Ilez czasu juz nie czytalem poezji...:)

        ...No widzisz, a my twoje czytujemy (prawie) codziennie...
        Z wolnością nam się kojarzą nadwyraz.
        Prawdziwe rozwolnienie...:)

      • de_oakville Re: "Krótka prelekcja o wolności" Artura Lundkvis 08.09.15, 18:33
        polski_francuz napisał:

        > Czy naprawde jestesmy wolni od nalogu pisania?

        Pewnie nie wszyscy panujemy nad roznymi nalogami jednakowo. Ja zawsze jakos moglem panowac. Kiedys, w latach 20-tych swojego zycia, robilem sobie dlugie przerwy w paleniu papierosow - moglem palic tylko w wakacje, a potem obywac sie bez "dyma". Teraz nie pale zupelnie od wielu lat. Co do pisania na forum, to czuje, ze zrobie sobie ponownie dluzsza przerwe od wpisow. Kultura dyskutowania niektorych osob tutaj jest tak zenujaco denna. Nie maja zupelnie nic do powiedzenia i nadrabiaja to wyzwiskami i "epitetami" w odniesieniu do tych, co pragna dyskutowac normalnie. Ignoruje ich w swoich dyskusjach, ale czytajac dyskusje innych (np. Twoja pt. "Swiat sie zmienia") czuje, ze dobrze jest czasem od tego odpoczac.
        • 5magna Re: "Krótka prelekcja o wolności" Artura Lundkvis 08.09.15, 18:40
          De oak pisze z domu starcow.......Tam maja turns do compa.....
        • polski_francuz Re: "Krótka prelekcja o wolności" Artura Lundkvis 08.09.15, 21:44
          Roznimy sie charakterem. Bo jak ja cos robie to na calego. Papierosy przerwalem jak mialem 33 lata i od tej pory nie pale. Forum jest dla mnie kontaktem z jezykiem polskiem. I powoli w to form wroslem i sie zaaklimatyzowalem.

          Ale, i tu masz racje, kontakt poprzez forum jest coraz luzniejszy i majacy coraz mniej sensu. Bo zadnego sensu nie maja wyzwiska. Czy przyczepianie sie to jakis idiotycznych detali.

          Do poezji juz nie wroce. Ale mam to i owo na warsztacie co moze mnie zajac.

          PF
    • j-k Smecenie na antenie... 08.09.15, 18:39
      decyduje naga sila.
      najpierw militarna
      a na dluzsza mete - stojaca za nia sila gospodarcza

      ale podziwiam Romantykow :)
      • 5magna Re: Smecenie na antenie... 08.09.15, 18:42
        Dawaj koshera. Juz wole to niz butelke felusia wypelniona gownem....
      • zeitgeist2010 A co ty na to? 19.09.15, 09:47
        j-k napisał:

        > decyduje naga sila.
        > najpierw militarna
        > a na dluzsza mete - stojaca za nia sila gospodarcza
        > > ale podziwiam Romantykow :)


        I ty sam i miliony innych, takze muzulmanow i innych egzotow, dazy do/juz znalazlo swoj komfort w Austrii, Niemczech, Norwegii, Szwecji, Szwajcarii gdzie sily militarnej wcale nie ma.

        A w arabii saudyjskiej i dubaju jest dobrobyt materialny ale ani ty ani egzoci z bliskiego wschodu nogi by tam nie postawili.
        • kylax1 W Arabii Saudyjskiej, UAE itd. są miliony 26.09.15, 23:20
          imigrantów z całego świata, którzy tam pracują. Także z Syrii jest tam jakieś ćwierć miliona ludzi.
    • felusiak1 wolność i sprawiedliwość 26.09.15, 23:53
      interesujące. W ostatniej debacie mówiła o tym carly fiorina.


      wolność bez sprawiedliwości to anarchia. sprawiedliwość bez wolności nie istnieje.
Pełna wersja