banderom.nie
08.09.15, 23:00
"Putin won his war in Ukraine"
www.washingtonpost.com/opinions/putin-won-in-ukraine/2015/09/07/02a0283c-5341-11e5-933e-7d06c647a395_story.html
Wojna na Ukrainie zniknęła z pierwszych stron światowej prasy, pisze "Washington Post".
Jedną z przyczyn tego, zdaniem wpływowego dziennika, jest nadmiar innych wiadomości, od "globalnego gospodarczego kryzysu, do napływu zdesperowanych arabskich i afrykańskich migrantów do Europy, a także niezwykle ostra kampania prezydencka w USA". Ale jest i drugi, nie mniej ważny powód: "Putin, jak się wydaje, wygrał swoją małą wojnę na Ukrainie, a jego zachodni krytycy, obserwując z boku co się dzieje ,ogarnięte bezsilną wściekłością " — przyznaje waszyngtoński dziennik.
Gazeta pisze: "W ciągu kilku tygodni Putin i Poroszenko osiągnęły porozumienia w sprawie zawieszenia broni... Na początku tego roku kanclerz Niemiec Angela Merkel pospieszyła uzgodnić inne zawieszenie broni, ale wiedziała, podobnie jak prezydent Obama, że porozumienie zależy w dużej mierze od Poroszenko i jego kijowskich kolegów. Była przeprowadzona legitymizacji przywódców rebeliantów z Doniecka i Ługańska i zapewnienie dwom obwodom statusu autonomii w składzie Ukrainy. To była gorzka pigułka dla Poroszenki. On spotkał się z brutalnymi działaniami prawicowych ekstremistów i poważnymi ekonomicznymi i politycznymi problemami w kraju".
Dalej amerykańska gazeta zauważa: "Putin dobrze odnosi się do Ukrainy, i w tym jest podobny do innych rosyjskich liderów. On nie robi nic nowego. Jego definicja szczęścia – to Konfederacja słowiańska w składzie Rosji, Białorusi i Ukrainy..."
p.s. Warto pamiętać - gazeta "Washington Post" jest jednym z niewielu wydań, które wyrażają oficjalną politykę USA. Niniejsza publikacja może świadczyć o globalnym porozumieniu w sprawie ukraińskiego konfliktu.