krzyysioo
09.09.15, 18:22
Dwa zupełnie różne tematy ale dla mnie mające jakiś wspólny mianownik w kontekście tego co się dzieje w Europie.
1. Podejrzewam że Liban nie dostaje solidnej pomocy od innych państw a ma u siebie chyba ok miliona uciekinierów wojennych, to niewielki kraj. Przy czymś takim pomoc finansowa i transporty z tym co pilnie potrzebne powinny iść jeden za drugim, idą? Jeśli nie idą to dlaczego?
2. Jako Polacy mamy swoje uprzedzenia do Rosji, niebezpodstawne. Ale jeśli Rosja proponuje uchodźcom schronienie (a dodatkowo potrzebuje ocieplenia wizerunku i jest szansa ze zrobi to przyzwoicie jak na ten kraj, no Niemcy to nie są) to czy uciekając przed wojną można to z miejsca odrzucać?
Dla mnie jest wręcz jasne, że część to faktycznie potrzebujący i uciekający przed wojną, tym jakoś pomóc trzeba, szczelne zamykanie granic to też nie rozwiązanie problemu. Ale jeśli uciekam by przeżyć to przyjmę każde godziwe warunki, nie tylko te w niemieckich standardach. Kilkaset tys Ukraińców u nas siedzi, nie dostają w zasadzie nic poza tym że tolerujemy ich u siebie, radzą sobie jakoś sami, nie uciekają jakoś masowo dalej.
Część niestety uciekinierów ma chyba inny cel, rodzaj pomocy oferowanej przez AS jasno określa jaki. AS odmawia przyjęcia uciekinierów, zgłasza natomiast chęć zafundowania kilkuset wahabickich meczetów w Niemczech.