danillko
13.09.15, 20:58
Wicekanclerz Niemiec: To skandal, że można zmobilizować miliardy euro na ratowanie banków, ale nie na ratowanie ludzi
W wywiadzie, który ukazał się w niedzielę na stronach internetowych dziennika "Der Tagesspiegel", wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel powiedział, że kraj osiągnął limit swych możliwości w kwestii przyjmowania uchodźców.
- To prawda: brak działania ze strony Europy w kwestii kryzysu imigracyjnego doprowadza nawet Niemcy do granic ich możliwości - powiedział wicekanclerz i minister gospodarki w rozmowie z berlińskim dziennikiem.
- To nie tyle sama liczba uchodźców, ile tempo, w jakim przybywają, staje się źródłem problemów dla landów i gmin, które z trudem radzą sobie z napływem imigrantów - powiedział Gabriel.
Wicepremier dodał, że Europa powinna przeznaczyć do 1,5 mld euro na natychmiastową pomoc, by w największych obozach uchodźców w Jordanii i Libanie można było zapewnić ludziom schronienie, żywność i dostęp do szkół. Wezwał też USA i kraje Zatoki Perskiej do wygospodarowania takich samych funduszy na ten cel.
- To niedopuszczalne, że można było zmobilizować miliardy euro w ciągu kilku tygodni na ratowanie banków, ale wspólnota międzynarodowa nie może zebrać nawet ułamka tych sum na ratowanie ludzi - powiedział Gabriel.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18811142,wicekanclerz-niemiec-to-skandal-ze-mozna-zmobilizowac-miliardy.html#MTstream