ewa-1.5
17.09.15, 00:34
Tak np. ja się pytam/zastanawiam, jak to jest z praktykami religijnymi tych uchodźców.
Mieszkam w kraju, gdzie chyba już każde niemieckie dziecko wie, że muzułmanie 5 x dziennie rozkładają dywanik, padają na kolana i biją czołem w kierunku Mekki. To religijny obowiązek każdego muzułmania i do tego dostosowują się w międzyczasie niektóre duże firmy zatrudniające muzułmanów - dają im na rozkładanie dywaników i modły specjalne pomieszczenia.
Patrzę na ten napływ młodych, jurnych muzułańskich mężczyzn i nie widzę, by któryś miał ze sobą dywanik (zamiast plakatu Merkel) , albo i bez niego (w końcu to ucieczka) modlił się regularnie przerywając na chwilę swą wędrówkę.
Zastanawia mnie też, czemu Zachód oburza się na reakcję węgierskiej policji odpierającej brutalny atak młodych byczków na jej granicy. Wszak Węgrzy bronią granic EU, zgodnie z umowami.
Mało tego - jeśli jacyś demonstranci na Zachodzie atakują policję i zakłócają porządek społeczny, to policja reaguje dokładnie tak sami jak Węgrzy i władze to chwalą...
Czyżby nowi cenni obywatele byli ponad EU-prawem?
Jak mówią Niemcy: "Fragen über Fragen". Czyli: "wiele pytań".
A odpowiedzi brak...