RFN - o języku, przyjaciołach Orbana i bójkach

18.09.15, 02:03
Gazety zaczynają wyłamywać się z obowiązującego kodu językowego - w tytułach pojawiają się brzydkie słowa, dotąd na cenzurowanym, 'Flüchtlingkrise' i 'Zustrom'.
Przy okazji kilka obserwacji dot. języka.
Kanclerz Merkeli i klakierzy używają wyłącznie na określenie tego zjawiska słów Herausforderung i Aufgabe. W IS (Ideologiestaat) BRD po stronie Niemiec nie ma problemu; 'problem' stwarzają/są Węgry, opór państw Wyszehradu i ociężałe struktury europejskie. 'Problem' to rzekomo 800 tys. nieobsadzonych miejsc pracy i biurokratyczne przeszkody, który nie pozwalają na natychmiastowe zatrudnienie przybyszów.
Dlatego uwaga: w języku IS BRD Problemlosung 'rozwiązanie problemu' to skłonienie czy zmuszenie innych, by ustąpili (sich bewegen), a 'dialog' to Überzeugungsarbeit (czyli skuteczne namawianie innych, by uznali, że niepotrzebnie się upierają).
O uchodźcach nie używa się słów/zbitek słownych mogących się kojarzyć z ruchem mas wodnych i ciężarem (Flut, Strom, Last). Przedwczoraj w Phenixie jakiś ekspert w użył z rozpędu słowa "Ansturm (der Flüchtlinge); natychmiast przerwał, podniósł dłoń do ust, przepraszał, po czym wyjaśnił, że chodziło mu, oczywiście, o duży przyrost liczby uchodźców.
'Volk' jest brzydkim słowem (ewnt. anachronizmem); w dobrym tonie jest użycie 'jeweilige Bevölkerung' (np. na określenie Niemców na terenie b. NRD). Za to nikomu jak się zdaje nie przeszkadza powrót nazistowskiego rozróżnień na Menschen / Unmenschen i Kulturmensch / Barbarei w nowej wersji Menschen, czyli ci, których cechuje Menschlichkeit to Niemcy, Szwedzi, Austriacy (wyznawcy Willkommenkulutur); krąg des Unmeenschliches, der europarechtswidriger Barbarei to zwłaszcza Węgry Orbana.
---------------
'Nowi niemieccy przyjaciele Orbana'
Wylicza ich Handelsblatt w artykule z 17 września
www.handelsblatt.com/politik/deutschland/ungarn-und-die-fluechtlingskrise-orbans-neue-deutsche-freunde/12332986.html
Niespodziewanie do Orban-Versteher dołączył Elmar Brock (sic!). W porannej rozmowie w DLF dziennikarz dwa czy trzy razy naciska na Brocka, by ten potępił brutalne i nieludzkie postępowanie węgierskiej policji wobec uchodźców w Röszke. A tu Brock nie tylko nie potępia, ale argumentuje tak jak robią to Węgrzy (np. że uchodżcy byli agresywni, a policja miała prawo nie pozwolić im na przekroczenie granicy).
Chyba otwiera się poważna rysa w CDU, bo Brock to bądź co bądź zawodnik wagi ciężkiej.
www.ardmediathek.de/radio/Interview-Deutschlandfunk/Grenzkontrollen-und-Z%C3%A4une-im-Schengen-Ra/Deutschlandfunk/Audio-Podcast?documentId=30626722&bcastId=21676300------------
Z ciekawostek z radia (DLF):
W Berlinie i kilku miastach NRW doszło w ostatnich dniach do bójek (Randallen) między grupami młodzieży tureckiej (używającej symboliki Szarych Wilków) i kurdyjskiej; w NRW i Mannheim do demolowania kurdyjskich sklepów. Jest godne ubolewania, bo psuje pozytywny obraz integracji i odciąga policję do realizacji Wielkiego Wyzwania.
--------------------
    • nie-tak Re: RFN - o języku, przyjaciołach Orbana i bójkac 18.09.15, 02:18
      aby cudzymi rękoma każdy by chciał chwytać gady, Niemcy tez. A o zawłaszczonych mediach w Niemczech i ich technice wykańczania nieposłusznych albo niewygodnych to już nie ma co rozmawiać, tu masz najlepszy przykład.
      deutsche-wirtschafts-nachrichten.de/2015/09/17/bild-zeitung-diffamiert-fc-st-pauli-weil-sich-verein-der-springer-pr-widersetzt/
      Przez to media tracą ogromnie czytelników gdyż tego nie daje się już czytać.
      • aby Re: RFN - o języku, przyjaciołach Orbana i bójkac 18.09.15, 02:39
        Dziękuje za link, a przede wszystkim za łaskawe niewytknięcie rażących błędów, których tu się tyle nagromadziło, że aż wstyd (Willkommenskultur; des Unmenschliches, der europarechtswidrigen Barbarei, Randale).
        Zastanawiam się, czy ten ideologiczno-językowy reżym panował w tym kraju to stosunkow nowe zjawisko, czy tak było od (bardzo) dawna, a mnie dopiero teraz spadły łuski z oczu.
        • nie-tak Re: RFN - o języku, przyjaciołach Orbana i bójkac 18.09.15, 16:41
          aby wszystkim nam tak idzie, myślącym w jednym języku przykazując własne myśli w drugim.

          Coraz więcej ludzi pokazuje zimne plecy (kalte Schulter) wymuszanej przy każdej okazji propagandzie.
          www.tagesspiegel.de/sport/aktion-wir-helfen-sechs-klubs-wollen-nicht-auch-hertha-fans-protestieren-gegen-bild/12337968.html
          I tak jest dobrze!!!
          • nie-tak Re: RFN - o języku, przyjaciołach Orbana i bójkac 19.09.15, 02:30
            www.nachdenkseiten.de/?p=27605
      • tirol1 Re: RFN - o języku, przyjaciołach Orbana i bójkac 18.09.15, 06:54
        To moze my polacy zalozymy w niemczech gazete ktora bedzie pisac brutalna prawde ktorej nie chce pisac niemiecka prasa bo widac ewidentnie ze na niemieckim rynku prasowym jest nisza
      • tirol1 Re: RFN - o języku, przyjaciołach Orbana i bójkac 18.09.15, 06:56
        nikt nie chce byc nazwany nacjonalista bo na razie to obelga
    • zeitgeist2010 Re: RFN - o języku, przyjaciołach Orbana i bójkac 19.09.15, 09:30
      aby napisał:

      (...) > 'Volk' jest brzydkim słowem (ewnt. anachronizmem); w dobrym tonie jest użycie '
      > jeweilige Bevölkerung' (np. na określenie Niemców na terenie b. NRD). Za to nikomu jak się zdaje nie przeszkadza powrót nazistowskiego rozróżnień na Menschen / Unmenschen i Kulturmensch / Barbarei w nowej wersji Menschen, czyli ci, których cechuje Menschlichkeit to Niemcy, Szwedzi, Austriacy (wyznawcy Willkommenkulutur); krąg des Unmeenschliches, der europarechtswidriger Barbarei to zwłaszcza Węgry Orbana.
      (...)
      > ---------------

      Ciekawe czasy. Historia jak gdyby znowu przyspieszyla. W Niemczech mamy wyraziste linie podzialu miedzy kompletnym idiotyzmem i abstrakcja polityczna poprawiaczy swiata, dla ktorych miliony migrantow w ich krajach i skazanie na niebyt miejsca ich urodzenia (bliski wsch. pln afryka) to pestka - Gabriel , ekhart- göring i lewica; a odwaznymi i odpowiedzialnymi politykami (CSU) i niektorymi zurnalistami np w die Welt.

      A Orbanowi nie mozna odmowic politycznej konsekwencji i skutecznosci.
      • pijatyka Re: Orbanowi nie mozna odmowic konsekwencji 26.09.15, 22:39

        Orban to dwuznaczna postać; miewa rację, ale nie da się mu zapomnieć autorytarnych zapędów i obściskiwania z Putinem.
        • kylax1 Orban to taki mały fuhrerek. 26.09.15, 23:08
          Chciałby być jak Mussolini, ale nie ma na to siły.
        • karbat Re: aby 26.09.15, 23:14
          dobrze, ze podkreslasz ten temat , tym co nie sa w nim zorientowani . -
          gra slow w niemieckiej proagandzie medialno - rzadowej .

          gra slowami, ich ewolucja . -
          To co wczoraj nie bylo do przyjecia w Niemczech , dla rzadu niemieckiego , dla Merkel ,
          mediow , - dzis ubiera sie w slowa , ktore glupi niemiec lyka jak malpa kit .

          DDR-owcy walili do swych obywateli z grubej rury propagandowej ,
          ich metody byly prymitywne w porownaniu z tym co dzis sie wyprawia w BRD .

          obecnie w Niemczech, propaganda jest wysoce wyrachowana, wyrafinowana,
          mozna powiedzic "niejako subtelna", co nie znaczy, ze nie mniej obrzydliwa .
Pełna wersja