banderom.nie
26.09.15, 00:52
Była niezwykle skąpo relacjonowana w mediach,być może i w tym jest winien Putin,który zajął sobą całą przestrzeń medialną na świecie:-)
Barack Obama przed rozpoczęciem negocjacji podkreślał, że Waszyngton i Pekin wspólnie "mają niepowtarzalną okazje określić charakter nadchodzącego stulecia".
Jego gość w odpowiedzi zaproponował rozwiązać bardziej skromne zadanie - "napisać nowy rozdział w historii stosunków chińsko-amerykańskich, na podstawie "nowego modelu stosunków między dużymi państwami".
Sadzać po końcowej wspólnej konferencji prasowej,negocjacji nie przynieśli żadnego przełomu w stosunkach chińsko-amerykańskich,a amerykańskich dziennikarzy interesowała tylko najważniejsza,ich zdaniem,wewnątrzamerykańska wiadomość - nadchodzące odejście ze stanowiska spikera Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych Johna Boehner.