banderom.nie
02.10.15, 21:22
Wiele ludzi na świecie zadaje sobie pytanie - dlaczego Rosja udziela tak mocnego wsparcia Syrii,ale nie potrafiła obronić Ukrainy?Czyżby arabska Syria była dla Rosjan ważniejsza,niż Ukraina,mieszkańcy której w większości mówią po rosyjsku i są wyznawcami tej samej religii co i sami Rosjanie.Odpowiedz na to pytanie jest twierdząca - tak,Syria jest ważniejsza dla Rosji,niż Ukraina.Bo Ukraina nie niesie bezpośredniego zagrożenia dla istnienia państwa Rosyjskiego,a upadek Syrii spowoduje przeniesienie działań bojowych na terytorium Rosji z silami,które będzie bardzo trudno zwalczyć.
Po kolei:
Syria padnie,po niej padnie Irak.Za nimi inne państwa Bliskiego Wschodu. Każde pokonane państwo wzmocni ISIS ludźmi, bronią i pieniędzmi.Następnie ISIS dotrze do Afganistanu,gdzie będzie witano,jako wyzwoliciel.A za miedza już republiki poradzieckie i bazy rosyjskie w Tadżykistanie i Kirgizji.Oprócz tego Rosja jest związana umowami w ramach Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, co zmusi Rosję walczyć z hordami terrorystów,świetnie uzbrojonymi i zorganizowanymi,nie dopuszczając ich do Tadżykistanu, Turkmenistanu, Uzbekistanu, i dalej. To będzie prawdziwa wojna,prowadzona ogromną krwią rosyjskich żołnierzy. Przy tym Zachód będzie tylko przeszkadzać Rosji,po cichu udzielając pomoc jej wrogom. Cel - wybić Rosje z Azji Środkowej i atakować już właściwy terytorium Rosji.Bron atomowa w tym przypadku nie pomoże,bo nie ma państwa-agresora. Nie ma stolicy, nie ma rządu,nie ma celu ataku.Zresztą i tak nie będzie nikt stosować broń jądrową przeciwko bandom, niech i liczebnością w dziesiątki i setki tysięcy człowiek.
Co Rosja powinna zrobić?
Wspierać tych, którzy realnie walczy z potencjalnymi wrogami Rosji. Czyli Syrię, Irak, Iran. W pierwszej kolejności, Baszara el-Asada. Przy tym, wysyłając broń i doradców na Bliski Wschód, Rosja nie ma potrzeby walczyć tam wojskami lądowymi. Piechotę ma Asad,jest ona w Iraku i Iranu.Sprawa jest prosta - do tej pory nikt nie pomagał walczyć z ISIS środkami współczesnej armii:lotnictwem, wywiadem,profesjonalnym dowództwem.ISIS wspierają USA i UK (niejawnie oczywiście),stąd sukcesy.
Czy istnieje niebezpieczeństwo, że Rosja stopniowo będzie wciągnięta w zakrojone na szeroką skalę działania wojenne? Stanowczo mogę odpowiedzieć - NIE. Putin,co było widać na Ukrainie,nie jest ochoczy podejmować działań,które wciągną Rosję w pułapkę.
Co Rosja zyskuje,udzielając wsparcia lotnictwem Syrii i być może wkrótce Iraku?
Walczyć z terrorystami Rosja będzie:
> na obcym terenie,
> przy wsparciu wszystkich sąsiednich krajów, które dadzą jej "piechotę",
> przy finansowym wsparciu z tych samych krajów, przy stosunkowo niewielkich kosztach własnych, nie porównywalne mniejszymi w przypadku ataku na Azję Środkową i Rosję,
> przy milczącym wsparciu całego regionu Bliskiego Wschodu,
> przy wsparciu Europy (niewyraźnym,ale jednak), której Rosja rozwiązuje problemy z uchodźcami,
> przy wsparciu (dyplomatycznym) z Chin, które widzą w ISIS zagrożenie i sobie samym (w szeregach terrorystów dużo Ujgurów z Chin).
Lepszych warunków,dla likwidacji potencjalnego zagrożenia dla Rosji, trudno sobie wyobrazić.
A Ukraina nie zając,nigdzie nie ucieknie.Nie leje się tam obecnie krew,nie spadają bomby na głowy mieszkańców Donbasu,znaczy można zaczekać.Przyjdzie czas i wszystko powróci do normalności.A Rosjanie z Ukraińcami postarają się nie zapomnieć o tym,co zgotowali im źli ludzi,ogarnięte manią panowania nad światem.