banderom.nie
05.10.15, 00:01
Ma się wrażenie,że Izraelici po cuchu kibicują Rosji w Syrii.
Główne tezy.
Rosyjska nterwencja doprowadzi do tego, że w ciągu najbliższych tygodni nastąpi krytyczne załamanie obrony islamistów (Żydzi nie dzielą ich na umiarkowanych i ISIS,o tym niżej), po czym Asad może zlikwidować ten bunt — zupełnie spokojnie, swoimi lądowymi siłami. Być muzę, z pomocą irańskiej gwardii,Kurdów, i na pewno Hezbollahu.
Po tym,jak turecko-syryjska granica będzie zamknięta dla dostaw "wszystkim terrorystom" broni, pieniędzy i żołnierzy, one bardzo szybko będą pokonane.
Rosja będzie próbowała zmusić Asada dogadać się z Kurdami — na przykład obiecajac im autonomię. Jeśli się uda to zrobić, to Kurdowie od neutralności przejdą do wsparcia Asada. Jako bonus - przestaną być narażone na bombardowania tureckiego lotnictwa, bo wtedy rosyjskie lotnictwo będzie i w niebie nad Kurdami.
Izrael doskonale wie, czym jest tak zwana umiarkowana syryjska opozycja. Na 50 – 60% składa się z "Al Kaidy". Pozostałe są podzielone: połowa — "Bracia-muzułmanie", pozostała połowa w 10 – 12% składa się ze świeckiej opozycji, pozostałe — miejskie gangi ,liczące od 10 do 30 osób.
80 procent ludności Syrii znajdują się pod rządami Asada. Duża część terytorium, zajmowanym przez jego przeciwników, to przez nikogo nie zamieszkana pustynia. I jeśli problem zostanie rozwiązany z zaludnioną częścią Syrii, od Damaszku do granicy tureckiej, gdzie teraz i koncentrują się uderzenia rosyjskiego lotnictwa i szykuje się do ataku syryjska armia, nastąpi przełom w wojnie i upadek całej opozycji.
Różnica rosyjskich bombardowań od amerykańskich w tym, że za uderzeniami z powietrza zacznie się wspólna operacja lądowa Syrii, Iraku, Iranu, Hezbollahu i Kurdów przeciwko terrorystom.
Mam nadzieję, że Żydzi nie mylą się w swoich prognozach.