hek.1
05.10.15, 18:14
Jak podaje TVN24:
www.tvn24.pl/wojna-w-syrii-rebelianci-chca-razem-walczyc-przeciwko-rosji-i-iranowi,583010,s.html
"Pod wezwaniem podpisali się dowódcy 41 ugrupowań. Nie ma jednak wśród nich potężnego skrzydła Al-Kaidy działającego w Syrii - Frontu al-Nusra, które pozostaje w koalicji z Ahrar asz-Szam i wspólnie z nią kontroluje większość północno-zachodniej prowincji Idlib."
Z tego wynika,ze "opozycja" anty-asadowska nadal jest mocno podzielona.To źle wróży planom USA pozbyć się Asada i upokorzyć Rosję.Bez Al Nusra i Ahrar asz-Szam,powstała koalicja nie jest czegoś warta.Te 41 ugrupowań,które stworzyli koalicje,to tylko byłe miejski gangi,liczące od kilku do kilkudziesięciu bojowników,które przeszli na garnuszek zachodu.I w swoich metodach działań nie wiele różnią się od IS.