ewa-1.5
07.10.15, 23:44
W obliczu powszechnej krytyki Merklowa zdecydowała się dziś późnym wieczorem /wczesną nocą na tv-wystąpienie dając ogórnie sterowany wywiad (ARD- A. Will).
A. Will zadawała ostrożne, z góry ustalone pytania a Merkel wydobywała z siebie bełkot iście honneckerowski - mamy zadania, wyzwania, musimy je wykonać, im sprostać; naród z partią partia z narodem etc.
Dwie rzeczy były w tym polit-bełkocie uderzające:
1. Merkel nie wzięła do ust słowa "Niemcy", naród niemiecki nazwała ludźmi dłużej mieszkającymi na terenie Bundesrepubliki, a przybyszów nazwała ludźmi nowozamieszkującymi ten kraj.
2. Powiedziała, że nadal należy przyjmować uchodźców i całą uwagę skoncentrować na solidarności europejskiej w ich rozdzielaniu. Obiecała walczyć o rozparcelowanie uchodźców między członków EU, w tym tych jak dotąd opornych.
Merkel ma najwyraźniej ambitny plan wymiany nie tylko niemieckiego społeczeństwa na nowe, lepsze ...