banderom.nie
08.10.15, 22:02
Międzynarodowe stowarzyszenie organizacji medycznych opublikowało opracowanie konkludujące, że w prowadzonych przez USA wojnach w Iraku, Afganistanie i Pakistanie zginęło ponad 1,3 mln ludzi.
Laureat Pokojowej Nagrody Nobla Lekarze Przeciw Wojnie Nuklearnej (IPPNW), wraz z Lekarzami na Rzecz Odpowiedzialności Społecznej i Lekarzami na Rzecz Globalnego Przetrwania, opublikowali raport zatytułowany „Liczba ofiar śmiertelnych. Dane liczbowe o stratach w ludziach po 10 latach ‘wojny z terroryzmem’”. W badaniu zajmowano się zgonami, których bezpośrednią bądź pośrednią przyczyną była ponad dekada prowadzonych przez USA wojen w trzech krajach: Iraku, Afganistanie i Pakistanie, choć nie wliczono zgonów z innych krajów zaatakowanych przez amerykańskie i sojusznicze siły zbrojne, w tym Jemenu, Somalii, Libii i Syrii.
W opracowaniu zauważono, że podczas gdy Stany Zjednoczone uważnie monitorują dane liczbowe o stratach w ludziach w siłach sprzymierzonych – 4804 zgony koalicjantów w Iraku, 3485 w Afganistanie – liczba cywilów i bojowników zabitych przez USA i ich sojuszników jest „oficjalnie ignorowana”.
Dochodzenie IPPNW, którego źródłem były dokładnie przeszukane rezultaty badań i danych, opublikowanych przez organizacje ONZ, agencje rządowe i organizacje pozarządowe, zakończyło się wnioskiem, że trwające wojny „bezpośrednio lub pośrednio zabiły około 1 miliona osób w Iraku, 220 tys. w Afganistanie i 80 tys. w Pakistanie”.
„Liczba ta jest około 10 razy wyższa niż liczba, jakiej świadoma jest opinia publiczna, eksperci i decydenci”, napisali autorzy badania. „A są to tylko ostrożne szacunki. Całkowita liczba zgonów w tych trzech krajach… może przekraczać 2 mln”.
Więcej:
www.sott.net/article/294439-Nobel-winning-doctors-group-1-3-million-people-killed-in-US-war-on-terror
Informacja nie jest najświeższa,ale jakże aktualna w czasie,gdy Rosja jest oskarżana o najgorsze zbrodnie,która ona rzekomo popełnia w Syrii.