wasyl_szuja
18.04.16, 14:57
No to ładnie podsumowali naszych forumowych webbrygadzistów, aż mi banan wyskoczył na twarzy:
"W samym tylko Sankt Petersburgu - według danych będących w posiadaniu eksperta DGAP Stefana Meistera - działają trzy setki kremlowskich trolli, których codzienne zajęcie polega na rozpowszechnianiu fałszywych lub zmyślonych informacji za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jednym z najważniejszych narzędzi prowadzenia kampanii dezinformacyjnych w ramach "wojny hybrydowej" jest internetowy portal informacyjno-publicystyczny "Sputnik", który jest wydawany w ponad 30 językach. Setki jego współpracowników są zaangażowane w globalną akcję rozsiewania propagandowych materiałów Kremla. Za nadzór nad "Sputnikiem" odpowiada rosyjska państwowa agencja informacyjna "Rossija Sjewodnia" (pol. "Rosja Dzisiaj"). Centrum Doskonalenia Łączności Strategicznej NATO (NATO Strategic Communications Center of Excellence/StratCom COE) z siedzibą w Rydze wyróżnio pięć kategorii trolli wykorzystywanych przez Kreml do ataków:
- trolle reprezentujące spiskową koncepcję dziejów i dążące do tego, by jako źródło wszelkiego zła na świecie wskazać USA;
- wściekłe trolle podsycające nienawiść i agresję;
- trolle odpowiedzialne za dystrybucję załączników i rozpowszechniające szkodliwe oprogramowanie;
- trolle oddelegowane na odcinek Wikipedii i dążące do manipulowania faktami w Sieci;
- bikini trolle ze zdjęciami roznegliżowanych młodych kobiet, używanymi jako środek perswazji wspomagający skuteczność propagandy wobec mężczyzn, najczęściej w wieku powyżej 45 lat, którzy zostali ich znajomymi w mediach społecznościowych."
"NATO w końcu również oficjalnie wzięło się za prostowanie nieprawdziwych wiadomości, nagłaśnianych przez rosyjskie media. Na stronie internetowej Sojuszu Atlantyckiego po Anschlussie Krymu przez Rosję zamieszczono dokument pt. „Russia's Accusations - Setting the record straight“. Jest on dostępny w 28 językach i odnosi się do takich zagadnień jak: stosunki dwustronne Rosja-NATO; sens dalszego istnienia NATO i jego rozszerzenie po zakończeniu "zimnej wojny"; uporczywe rosyjskie twierdzenia jakoby NATO obiecało nie przyjmować nowych członków; powtarzające się twierdzenia władz Rosji jakoby NATO lekceważyło ich obawy dotyczące obrony rakietowej; rosyjska krytyka podstaw prawnych operacji wojskowej Sojuszu Atlantyckiego w Kosowie i Libii; kwestionowanie legalności obecnych władz Ukrainy, utrzymywanie przez władze w Moskwie, że tzw. referendum na Krymie było legalne; legitymizowanie przez Kreml aneksji Krymu opinią Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie niepodległości Kosowa."
www.cyberdefence24.pl/350366,dezinformacja-jako-orez-wojny-hybrydowej