wpia
27.09.04, 00:47
po pierwsze w tej dykusji przyjmuje pewne założenia:
1) odrzucam granicę geograficzne, jako nieoddające istoty rzeczy (jeszcze
niedawno dla niektórych Europa kończyła się na Odrze)
2)Uważam że religia w coraz mniejszym stopniu determinuje kulturę danego
społeczeństwa i czas to pokazać że kraj muzułmański, może szanować światłe
wartości
3) Polska powinna popierać polityczne aspiracje Turcji ze względów 1.
historycznych (nigdy nie uznała rozbiorów) 2. z tego faktu ze niedawno
znajdowalismy sie w podobnym położeniu, też tylko aspirowaliśmy.
Jak już zauważyliście moje założenia zamieniły się po drodze w argumenty, zaco
wszystkich zdegustowanych brakiem systematyki bardzo przepraszam.