Dodaj do ulubionych

Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie

IP: *.fornet.waw.pl 28.09.04, 18:53
a niech se wsadza. jak zrobili z chraciem i schroedrem czeczeńcom nową jałtę
w soczi to niech sie nie dziwią że ktoś to opisze.
niestety ruskie myślą że u nas nadal jest komuniz i odgórnie się kontroluje
czasopisma.
Obserwuj wątek
      • Gość: PawelS Ta krew na rekach Putina!!! IP: *.itpp.pl 28.09.04, 22:03
        Przecież to jasne. Kto wkroczył do wolnej Czeczenii, posiadającej
        demokratycznie wybrane władze??? Kto rozpoczął eksterminację, ludobujstwo w tym
        kraju? Kto rozkręcił spiralę terroru? Putin, Putin i i jeszcze raz Putin, ta
        ruska "putain"!!!
        W jego interesie leży dalszy terror w tym rejonie. To mu umożliwia powrót do
        tradycyjnego ruskiego samodierżawia. Ciekawe - akcja w Biesłanie w tym samym
        czasie co likwidacja demokratycznie wybieranych gubernatorów. Nie można Putina
        ganić, bo za słabo będzie się mu współczuć.
        A świat zachodni jak zwykle wierzy w to co mówią w Rosji...
          • Gość: POWSTANIEC KOCHANI ROSJANIE! MY SIĘ PO PROSTU WAS BOIMY! IP: *.chello.pl 29.09.04, 19:00
            MY BARDZO DOBRZE WAM ŻYCZYMY, NAPRAWDĘ!

            ALE WIEMY, ŻE MACIE PROBLEM ZE SWOIM PAŃSTWEM, ŻE NIGDY
            NIE POZNALIŚCIE DOBRODZIEJSTW PRAWDIWIE DEMOKRATYCZNEGO PAŃSTWA!

            MY SIĘ BARDZO BOIMY NIE-DEMOKRATYCZNEJ ROSJI,
            BO CZUJEMY, ŻE JEŚLI OBJĘTA DYKTATURĄ ROSJA SIĘGNIE PO "PRAWO PIĘŚCI" TO BĘDZIE
            TO PRZYCZYNĄ STRASZLIWYCH NIESZCZĘŚĆ - I DLA WAS KOCHANI TEŻ !!!
            ALE TEŻ DLA CAŁEJ EUROPY - I NIGDZIE PRZED TYM W DZISIEJSZEJ UE NIE BĘDZIE
            SCHRONIENIA, NAWET W HISZPANII LUB WLK. BRYTANII...

            MY WAM BARDZO DOBRZE ŻYCZYMY, KOCHANI
            I TAKŻE SZANUJEMY WASZĄ POTĘGĘ, BARDZO CENNĄ KULTURĘ I NIEŁATWĄ HISTORIĘ...

            ALE NIE CHCEMY SIĘ ZNOWU WAS BAĆ -
            CHCEMY Z WAMI UCZCIWIE: WSPÓŁPRACOWAĆ I ROBIĆ INTERESY -
            CZY TO NAPRAWDĘ MUSI BYĆ TAKIE NIEDORZECZNE?
        • Gość: wlaskutasmani Re: IP: 138.227.189.* 29.09.04, 12:34
          Rzeczywiscie, Putin zachowuje sie jak obrazona dziwka. Podobne miny i fasony
          stosowali wielcy wodzowie typu Mussolini, Hitler, Brezniew,Chruszczow, Stalin i
          reszta choloty . Niestety szkola ´nkwd-ska nie zostawia miejsca w mozgu na
          aktywnosc inna niz destrukcyjna. Inna sprawa, ze Czeczeni posluzyli sie
          barbarzynskimi metodami, ktore nigdy nie moga byc akceptowane.Jesli
          rzeczywiscie to oni doprowadzili do tej masakry to sa zwyklymi idiotami i
          bandziorami.
          • Gość: prezydentrp Re: IP: 164.143.244.* 29.09.04, 12:45
            Ajajajaj widac ze rosjanie sie wcale nie zmienili. Sa tacy sami jak zawsze
            byli - idioty i bandyty bez szacunku dla nas. Kwasniewski probowal, ale nic z
            tego. Niech pocaluja nas w dupke jak nie umia sie zachowac po ludzku.
            A co oni lamentuja o polskiej prasie - chyba chca aby byla kontrolowana jak ich!
          • douglasmclloyd Re: 29.09.04, 17:26
            Gość portalu: wlaskutasmani napisał(a):

            > Rzeczywiscie, Putin zachowuje sie jak obrazona dziwka. Podobne miny i fasony
            > stosowali wielcy wodzowie typu Mussolini, Hitler, Brezniew,Chruszczow, Stalin i
            >
            > reszta choloty . Niestety szkola ´nkwd-ska nie zostawia miejsca w mozgu na
            > aktywnosc inna niz destrukcyjna. Inna sprawa, ze Czeczeni posluzyli sie
            > barbarzynskimi metodami, ktore nigdy nie moga byc akceptowane.Jesli
            > rzeczywiscie to oni doprowadzili do tej masakry to sa zwyklymi idiotami i
            > bandziorami.

            Wykreślili nas z mapy Europy na 123 lata, napadli w 1920, w 1939 z Niemcami,
            wymordowali elitę naszego narodu, po wojnie zabrali połowę terytorium,
            zablokowali przyjęcie planu Marshala, kazali zrzec się niemieckich odszkodowań,
            przez 40 lat łupili kraj i czują się obrażeni. Kacapy są naszymi największymi
            wrogami.
            • Gość: no ja nie wiem Re: IP: *.arcor-ip.net 29.09.04, 17:57
              Jak pomysle to "kacapy" i nie tylko to zaczynaja destrukcje od siebie.
              Najpierw siebie unieszczesliwiaja a potem chca swoim
              "szczesciem" innych obdzielic, podporzadkowac - na sile .Cholera jasna .
              A potem smutasy narzekaja ze ich nikt nie kocha i nie lubi.
              Kurka wodna ze tez na tym swiecie tylu jest uszczesliwiaczy,
              nosicieli jedynej prawdy , facecikow ktorzy zawsze maja racje.
              A potem rzna sie jak trza, a ja sie na to wszystko przygladac musze.
              Ze tez nie ma na to ludzkie szalenstwo jakiegos rozwiazania ?
              No bestialstwo straszne mialo miejsce w tej szkole , wiadomo ze Kaukaz to beczka
              prochu - odziedziczyli Rosjanie rezultaty polityki sowieckiej.
              Po co bylo zwasniac wszystkich ze wszystkimi ? Pedzic grupy etniczne z jednego
              kata w drugi ?Albo inaczej dzielic i rzadzic ? I teraz maja bigos.
              Oczekuja wspolczucia ? Strasznie mi zal ludzi ktorzy gina za rezultat
              wieloletniej polityki . Zal mi i rosjan gowniarzy wyslanych
              do Czeczeni, zal mi Czeczenow. Oddzielam jednak kategorycznie moje
              uczucie zalu od kremlowskich politykow .
              Czy mam zalowac Putina ktory skazal swoja polityka na bol i cierpienie
              rosyjskie matki
              ktore w czeczeni stracily swych nastoletnich synow ?
              Moje wspolczucie maja zwykli ludzie ktorzy sa manipulowani wplatywani w
              konflikty. Naturalnie sytuacja putina nie jest prosta .
              Istnieje pewne podobienstwo miedzy kaukazem i Irakiem - w tej chwili.
              Wycofanie sie US dzisiaj zakonczyloby sie wojna domowa.
              Ten sam problem jest na Kaukazie. Gdyby wycofali sie Rosjanie- oddali wolnosc.
              Putin dziwnie sie zachowuje . W odroznieniu od US ktora ma sojusznikow-
              przeciwnicy nawet jesli teraz wystepuja przeciw US wczesniej czy pozniej
              dolacza do US. Rosja jest sama z bigosem na wschodzie.Putin jakby tracil
              popularnosc . Cholera wie o co jemu w tej chwili chodzi .Czego sie nie dotknie
              robi sie awantura.
          • Gość: autor A CZERWONYM OPITYM MORDOM AZ SIE PRZELEWA IP: *.outsourcing.atman.pl 29.09.04, 10:54
            Nasi bardzo drodzy posłowie

            Rosną wydatki na utrzymanie Sejmu - informuje "Życie Warszawy". 70 mln złotych
            na wynagrodzenia. Ponad 7 mln na podróże samolotami, 780 tys. na nowe
            samochody. 40 tys. na dzieła sztuki... W przyszłym roku na utrzymanie naszych
            posłów wydamy prawie 360 mln zł. Cały budżet jest o 23 mln większy od
            poprzedniego - czytamy w artykule "Drodzy posłowie" autorstwa Katarzyny
            Nowickiej.

            Sporą część pieniędzy pochłoną w przyszłorocznym sejmowym budżecie poselskie
            uposażenia. Na same diety (2 tys. 377 zł na każdego parlamentarzystę
            miesięcznie) wydamy 13 mln zł. Jeszcze więcej na pensje i dodatki - aż 57 mln
            zł. W projekcie budżetu przewidziano też zakup nowych samochodów do dyspozycji
            sejmowej kancelarii. Na ten cel ma być przeznaczone 780 tys. zł. - Nie ma w tym
            nic nadzwyczajnego. Co roku staramy się zakupić kilka nowych aut, aby odświeżyć
            sejmowy tabor - tłumaczy Stanisław Kostrzewa, szef biura informacyjnego
            kancelarii Sejmu.

            Trzeba też zadbać o wrażenia estetyczne i dobre samopoczucie polityków. Stąd 40
            tys pochłonie wypożyczenie dzieł sztuki z Muzeum Narodowego. Chodzi głównie o
            obrazy wiszące w gabinetach wicemarszałków i w salach klubów parlamentarnych. -
            To są mało znane dzieła, które i tak nie zmieściłyby się w salach wystawowych
            muzeum. Przecież "Bitwa pod Grunwaldem" u nas nie wisi! - tłumaczy jeden z
            pracowników kancelarii Sejmu.

            Kilkaset tysięcy zł zostanie wydane też m.in na kwiatki i materiały ogrodnicze,
            napoje chłodzące, wykładziny, firanki, papier.Początkowo budżet kancelarii miał
            być jeszcze wyższy. Korekty dokonała jednak sejmowa komisja regulaminowa. -
            Zrezygnowaliśmy też z zakupu nowych mebli. Nie będzie już takiej praktyki, że
            wybrani na początku kadencji marszałkowie i szefowie komisji od razu zażyczą
            sobie wymiany wyposażenia swoich gabinetów - tłumaczy Danuta Ciborowska,
            wiceszefowa komisji.
    • szczurbiurowy Re: Chłodna wizyta prezydenta RP w Moskwie 28.09.04, 18:59
      Czyli Putin zaczyna wywierac nacisk na polskie media tak jak zrobił to z mediami
      rosyjskimi. Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica.
      Kilka rzeczy sie zbiega w jedno - tajemnicza smierć Marka Karpia, "polski ślad"
      wśród terrorystów w Biesłanie, teraz nacisk na prasę. Obraz zaczyna być jasny -
      nacisk na Polskę i odbudowywanie strefy wpływów. Za miesiąc zakręcą kurek z ropą
      i z gazem i ....
      A nasi władcy tańczą chocholi taniec. Miałeś chamie złoty róg.
      • Gość: Barska Re: PRAWDA W OCZY KOLE IP: *.lublin.mm.pl 28.09.04, 19:12
        To,co w Polsce wypisuje prasa (scisle duza jej cześc) o Rosji, przeraza.Panowie
        redaktorzy nie mają ani za grosz instynktu politycznego.Cisnie sie na slowo
        jedno ostre slowo,ale powiem delikatniej-kompletny brak politycznego wyczucia!I
        nie dziwmy się,gdy nam to wyjdzie bokiem.Jeszcze bardziej niz wychodzi teraz.
        • Gość: obietnica Re: PRAWDA W OCZY KOLE IP: *.chello.pl 28.09.04, 20:34
          Gość portalu: Barska napisał(a):

          > To,co w Polsce wypisuje prasa (scisle duza jej cześc) o Rosji, przeraza.Panowie
          >
          > redaktorzy nie mają ani za grosz instynktu politycznego.Cisnie sie na slowo
          > jedno ostre slowo,ale powiem delikatniej-kompletny brak politycznego wyczucia!I
          >
          > nie dziwmy się,gdy nam to wyjdzie bokiem.Jeszcze bardziej niz wychodzi teraz.

          No to jak ci bandziory rodzinę wytłuką, to ja obiecuję, że ze względu na
          instynkt polityczny, nie będę im miał tego za złe i słowem się nie odezwę.
          • Gość: XXXXXXXXXXXXXXXXXX XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX IP: 80.51.253.* 28.09.04, 22:03
            Uczciwie, nie mogę tego zrozumieć, jak to jest mozliwe, że ludzie w swoch
            krajach toleruja takich morderców jak pitin (czy bush), którzy dla swoich
            małych celów swomi decyzjami przyczyniają się (lub nawet bezposrednio powodują)
            śmierć tysięcy osów
            i nie chodi i tu o akcje w biesłanie ale o brak woli rozwiązania konfliktu w
            czecznii (lub iraku) w sposób inny niz wyrżnienic w pień wszystkich, którzy się
            nie zgadzją na polityke moskwy 9lub waszyngtonu)
            • Gość: JoeT Brak obiektywnosci GW w stosunku okupantow IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 29.09.04, 00:43
              Gość portalu: XXXXXXXXXXXXXXXXXX napisał(a):
              > Uczciwie, nie mogę tego zrozumieć, jak to jest mozliwe, że ludzie w swoch
              > krajach toleruja takich morderców jak putin (czy bush), którzy dla swoich
              > małych celów swomi decyzjami przyczyniają się (lub nawet bezposrednio
              > powodują) śmierć tysięcy osób.
              > i nie chodzi tu o akcje w biesłanie ale o brak woli rozwiązania konfliktu w
              > czecznii (lub iraku) w sposób inny niz wyrżnnac w pień wszystkich, którzy się
              > nie zgadzają na polityke moskwy lub waszyngtonu)

              Niestety jest problem z etyka dziennikarska w Polsce. Dziennikarze powinni
              obiektywnie relacjonowac zdarzenia na swiecie. Byc moze GW pisze co Polacy
              oczekuja t.j. amerykanska partia republikanska to anioly z archaniolem Bushem
              jr na czele, a Rosja to pieklo zamieszkane przez diably. W rzeczywistosci w obu
              krajach mieszkaja ludzie. Bush jr i Putin porozumieli sie, ze nie beda sobie
              przeszkadzac w okupacji Iraku i Czeczni, ani krytykowac za zabijanie tysiecy
              ludzi w tych krajach.

              Sienkiewicz opisal etyka Kalego w "Pustyni i w Puszczy" dawno temu. Ale ma sie
              on ciagle dobrze w Polsce. Te same czyny sa oceniane zupelnie roznie zaleznie
              od tego kto je robi.
          • Gość: Tako Re: PRAWDA W OCZY KOLE IP: *.proxy.aol.com 29.09.04, 05:41
            Obietnico, jak myslisz - o ile bedzieasz glowa tlukl o sciane to zmienisz
            bieg rzeczy?
            Przeszlosci nie mozna ignoroawac ale nie nalezy nia zyc.
            Czase mi sie wydaje ze jakies blizej nieokreslone czynniki wszystko robia aby
            przeszkadzac Polsko-Rosyjskiemu porozumieniu.
            Patrzac na mape, uwazam ze polsko-rosyjska wspolpraca wyszla by jednej i
            drugiej stronie na dobre.
            Rosja potrzebuje przyjaznego sasiada na swoich zachodnich rubiezach a Polska
            potrzebuje przyjaznego sasiada na wschodnich rubiezach.
    • Gość: Quark No bo czy Kwasniewski to partner do rozmow? IP: *.union01.nj.comcast.net 28.09.04, 19:20
      Kto to jest? Towarzysz na ktorego sukces zapracowal swoim blazenstwem Walesa!
      Ani to maz stanu, ani specjalista w jakiejkolwiek dziedzinie. Ot aparatczyk
      PZPR-u i dzialacz roznych organizacji, ktore zbudowano wokol wielkiego dupska
      partii. Facet, ktoremu mozna napluc w twarz, nafajdac na rodzine a on i tak
      zawsze poda reke i bedzie wchodzil adwersarzowi w odbyt bez wazeliny.
      Wyzyzwanie mu od komuchow jest rownie nieskuteczne jak wyzywanie Jankowskiemu
      od klechow. Jednej tylko rzeczy ten janczar partii sie boi: kiedy potezniejsi
      od niego przyjmuja go w chlodnym tonie. Dwadziescia lat temu Kwasniewski
      pofajdalby sie ze stresu po takiej rozmowie na Kremlu. To juz zreszta druga
      taka wizyta, kiedy Kwasniewskiego traktuje sie gorzej jak chlopca hotelowego.
      Podczas gatki z Bushem w gabinecie owalnym Kwasniewski zostal potraktowany
      gorzej jak pies. Pan Kwasniewski sie sypie jak moze. Polityka zagraniczna w
      jego wydaniu to nedzne dowcipki przy stole w wyjatkowo kiepskim angielskim czy
      niemieckim. Popularnosc tego malego facecika konczy sie katastrofalnie. Kazdy
      dzien przynosi tej nedznej prezydenturze coraz mniej godnosci. Gdyby
      Kwasniewski byl mezem stanu potraktowalby Putina identycznie chlodno a nie
      probowal rozluznic dowcipami na poziomie zebrania ZSMP czy TPPR.
    • Gość: Eva Rozmowa 1. przywodcy EU z niejakim Putinem IP: 134.155.41.* 28.09.04, 19:25
      "Rosja obraziła się na polskie media za to, jak te przedstawiały tragedię w
      Biesłanie".

      No to mozna teraz mediom podziekowac. Zwlascza GW, ta sie caly czas stara, jak
      pisze/analizuje prof. Walicki.

      "Z tego powodu klimat wczorajszych rozmów prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego
      na Kremlu przypominał Syberię".

      No nic, za to w Waszyngtonie napewno sie ocieplilo. Tyle, ze sie to na nic
      konkretnego dla Polski nie przelozy.

      "Kwaśniewski tłumaczył Putinowi, że media w Polsce są całkowicie wolne i nie ma
      w naszym kraju żadnego centrum politycznego, które zamawiałoby krytyczne
      materiały przeciwko Rosji".

      Szutnik, szutnik ten Kwasniewski, tylko Putin to ponurak i mniej go takie
      dowcipy bawia.

      Tak to "pierwszy przywodca EU" (cytat z GW), A. Kwasniewski odbyl powazna
      rozmowe z niejakim Putinem, troche go pouczyl, troszke skarcil ale na koniec po
      ojcowsku podal reke i poklepal.

    • Gość: Tomek Dotknięci Rosjanie.... IP: *.zsi.pl / *.zsi.pl 28.09.04, 19:37
      Wykreślili nas z mapy Europy na 123 lata, w 1939 napadli w sojuszu z Niemcami,
      wymordowali elitę naszego narodu, po wojnie zabrali połowę terytorium,
      zablokowali przyjęcie planu Marshala, kazali zrzec się niemieckich odszkodowań,
      przez 40 lat łupili kraj gospodarczo, społecznie i kulturalnie (czego nie da
      się odrobić przez całe pokolenia), i oni K.........wa czują się obrażeni!!!!

      Co my Panie Putin mamy jeszcze zrobić, aby ocieplić stosunki z tym
      waszym "mocarstwem" na glinianych nogach!!!

      Boli, że mineły czasy kiedy na jeden telefon z Moskwy odwoływano spektakle
      teatralne czy zamykano gazety... oj boli....
          • Gość: michal Re: Dotknięci Rosjanie.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.04, 20:03
            a co ja moge proponowac i tak nikt nie poslucha. Wolalbym, zeby polscy politycy
            koncentrowali sie na sprawach gospodarczych, obronnych i kulturalnych, jak
            najmniej historii, przynajmniej do czasu, gdy przeminie w Rosji pokolenie
            wychowane przez komunistow. Wolalbym, zeby relacje dziennikarskie z Rosji byly
            mniej emocjonalne, zeby stararano sie przedstawiac rozne punkty widzenia i
            unikano zlosliwosci (w czym celuja dziennikarze GW, po smierci Leona Bojki).
            Wreszcie wolalbym, zeby Polacy bardziej interesowali sie Rosja i starali ja
            rozumiec.
            • borrka Re: Dotknięci Rosjanie.... 28.09.04, 20:59
              Interesowac sie Rosja...
              Hmm...czym wiecej znam Rosje, tym trudniej mi ja zaakceptowac,
              Bo rozumiec, nie bardzo jest co.
              Brednie o tajemnicach "rosyjskiej duszy" pozostaja tylko bredniami.
              Mysle, ze kazdy narod mozna tak wychowac: bezkrytyczny szowinizm, slepa uleglosc wobec wladzy, nabozny podziw i ogromna zawisc w stosunku do Zachodu...
              Tylko ich tak "chowaja" od kilkuset lat.
              Stad efekty.
              Wiara w potege klamstwa i potiomkinowskiej iluzji, czyni ich odleglymi od europejskiej mentalnosci.
              Wspomniane trudnosci nie wynikaja jedynie z komunizmu.
              Sa duzo gleiej zakorzenione.
              • Gość: obojetny Re: Dotknięci Rosjanie.... IP: *.rusmedia.ru 29.09.04, 11:55

                Moi drodzy, w Rosii tyle i tak niesmacznie nie dyskutuje sieo Polakach, a
                szkoda.Przeczytalem wasza dyskusje i mam wrazenie ze wstapilem mocno w gowno.
                Ciekaw jestem, jaka by byla Wasza reakcja, gdyby o Polakach powiedziec tyle
                bredni co Wy o Rosjanach. A powody tak powiedziec dzeki Wam sa.


                W koncui nie zwracajcie uwagi na Rosie, cj Wam p[rzeszkadza. Nie handlujcie -
                kto Wam przeszkadza? Bo wyglada na razie pardzo idiotycznie: my na Was (na
                Rosje)wywalimy kupe gowna,wytlumaczymy Wam, ze jestescie Aziatami,
                nieludzmi,krwawymi bandytami itp. Wy zas (Rosjanie) powinniscie zachowywac sie
                grzecnie, postepowac tak, jak my doradzamy; powinniscie dac nam zarabiac na
                was. Po co?
                Przeciez wy nie jestescie Rosji potrzebni,,. to nie Rosja do Was, lecz Wy do
                Rosji pchacie sie.
                Zyjcie tak, jak wam sie chce, nie wlazcie do kraju, dla was obcego. Nie
                jestescie tutaj potrzebni. W Rosji wystarcza problemow, nieszczescia, , bolu,
                treagedii, (o ktorych Wy nie macie zielonego pojecia) jak tez
                niesprawiedliwosci, a wiec jezeli nie potraficie rozmawiac notmalnie, no to
                Wasze niesprawiedliwe oceny zostawcie dla siebie.

                Nota Bene: Polska (Polacy) jest jedynym kraajem, ktory nie tylko przeprowadzil
                najlepsza kampanie reklamowa na swiecie, w rezultacie ktorej znaczna czesc
                ludnosci uwiezyla w Mit polski. Wy (o tempora!) sami uwiezyliscie w swoja
                swetosc i w to ze byliscie prrzez cala historie ubrani w biale szaty. Polska
                zas byla krawawym najezdca. agresorem wobec sasiadow itp jak kazdy zreszta kraj
                w wiekszym lub mniejszym stopniu w swej historii. Pech (los?) chcial. zebyscie
                wy najpierw byli gora i uzadzaliscie koszary na Kremlu, a dopiero potem -
                Rosja w Palacu Krolewskim. A moglo by byc i odwrotnie. Zreszta wy slyszycie
                tylko siebie, a niezle bylo by p[oczytac ot, choziaz dzieie ukrainskie lub
                bialoruskie (etniczne terytorium tych narodow, przez wieki polane dzieki
                staraniom Polakow ukrainska i baloruska krwia, Polska bezwstydnie uwaza za
                istnie polskie; a propos ziemie odlaczone po wojnie tez nigdy nie byly
                etnicznie polskimi)
                Nieprzyjemne tematy, co? Mozecie bic sie glowa w sciane, ale w Ukrainie i
                Balorusi beda uwazac wlasnie tak. "Biala Panna Europy" w krwawe krartki, co?

                Rezume: kazdy narod traktuje wydazenia ze swego punktu widzenia, i tzreba
                starac sie nie zaczepiac sasiada, szczegolnie, jesli chce sie z nim miec
                stosunki normalne. Co zas dotyczy Rosji, powiem, bracia Polacy, ze malo jaki
                kraj mniej obchodzi obywateli tego kraju, jak Polska. Poprostu juz wie sie, z
                kim ma sie do czynienia. Niestety. Dobrze popracowaliscie.
                A wiecie chyba ak Polske okreslila prasa niemiecka? Trojanski osiol Ameryki w
                Centralnej i Wszhodniej Europie. Przyjemnie, co? Czy dzisiejsza Rosja cos w
                tym typie sobie pozwolila?
                • Gość: TIS Re: Dotknięci Rosjanie.... IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 12:16
                  Czy można byc obojętnym na to, co napisał "obojetny"? Jeśli sąsiad nam narazie
                  grzecznie mówi, że bez powodu tupiemy i nazywamy go chamem, to trzeba się
                  chwilę nad tym zastanowić.
                  A może nauczymy się trochę języka rosyjskiego, dowiemy czegoś o Rosji
                  współczesnej, jej przeszłości i kulturze, sporcie i nauce. Może będzie moda na
                  Rosję?
                  Narazie - zobaczcie Chór im. Aleksandrowa w Warszawie. Warto.
                  • borrka Re: Dotknięci Rosjanie.... 29.09.04, 12:51
                    Rosyjski jest moim drugim po polskim jezykiem.
                    Dlatego doskonale wiem, jakie brednie, historycznie rzecz biorac i wszylkie mozliwe obrazliwe swinstwa, wypisuje czesc rosyjskiej prasy o Polsce.
                    To kolejne klamstwo, ze w Rosji polska nikt sie nie interesuje.
                    Polska tradycyjnie pelni role chlopca do bicia.
                    Ogolnie, zeby wypowiadac sie na temat stosunkow polsko-rosyjskich, trzeba o nich troche wiecej wiedziec.
                    Przecietny Polak nawet nie przypuszcza jak gleboka jest NARODOWA niechec Rosjan do Polskosci.
                    Polacy opieraja swe opinie na temat Rosjan na kontaktach prywatnych, ktore sa dosc mile.
                    Nie rozumieja, ze Polska wolna jest cierniem w oku imperialnego systemu.
                • amrra Re: Dotknięci Rosjanie.... 29.09.04, 14:04
                  obojetny napisała:
                  > Przeciez wy nie jestescie Rosji potrzebni,,. to nie Rosja do Was, lecz Wy do
                  > Rosji pchacie sie.

                  I to stwierdzenie jest praktycznym zastosowaniem twojej wypowiedzi cyt:" kazdy narod traktuje wydazenia ze swego punktu widzenia",
                  To może ja zacytuje ci stary polski dowcip:
                  -Kto prosił ruskie? - pyta kucharka w mlecznym barze
                  - Nikt. Same przyszli

                  No właśnie ostatnio jak przyszli 17 września 1939
                  to nie wyszli do 1992,ale czy wszyscy wtedy wyszli
                  (o rozbiorach nie wspomnę)...hmm. No, najwyraźniej
                  bardzo lubią nasz kraj, ale kto tu się do kogo pcha?.
                  Piszesz "Przeciez wy nie jestescie Rosji potrzebni"
                  to w sumie dobra wiadomość

                  > W Rosji wystarcza problemow, nieszczescia, , bolu,
                  > treagedii, (o ktorych Wy nie macie zielonego pojecia) jak tez
                  > niesprawiedliwosci, a wiec jezeli nie potraficie rozmawiac notmalnie, no to
                  > Wasze niesprawiedliwe oceny zostawcie dla siebie.

                  Mam wrazenie, że naprawde nie masz zielonego pojęcia
                  o historii Polski, cyt: "kazdy narod traktuje wydazenia ze swego punktu
                  > widzenia, i tzreba starac sie nie zaczepiac sasiada, szczegolnie, jesli chce > sie z nim miec stosunki normalne -No właśnie
      • Gość: Sierioża Naprawde? A moze bylo inaczej? IP: *.sympatico.ca 28.09.04, 19:58
        > Wykreślili nas z mapy Europy na 123 lata
        Przy naszej wydatnej pomocy. Bardzo sie nasza szlachta starala popelnic
        narodowe samobojstwo.

        > w 1939 napadli w sojuszu z Niemcami
        Po tym jak odrzucilismy sojusz z nimi przeciw Niemcom.

        > wymordowali elitę naszego narodu
        Prawda. Tragiczna prawda.

        > po wojnie zabrali połowę terytorium
        Zabrali Bialorus, dali Slask i Pomorze. Umiesz liczyc?.

        > zablokowali przyjęcie planu Marshala, kazali zrzec się niemieckich odszkodowań
        Ich decyzja. Miales do wyboru - ich albo Hitlera. Wole ich.

        > przez 40 lat łupili kraj gospodarczo, społecznie i kulturalnie
        Sami sie lupilismy. W PZPR bylo 3 miliony Polakow, a nie Rosjan. Widziales
        kiedys filmy o ZMP?

        Moj ojciec byl Rosjaninem, mama Polka. Mieszkalem troche tu, troche tam. U
        Polakow widze wieczna potrzebe zwalania wszystkich problemow na innych -
        Rosjan, Zydow, komune, Amerykanow... Moze i Sowieci "łupili kraj", a teraz
        okradaja go rodzimi zlodzieje. Tu pisza, ze postkomuna - a kto ich wybral?
        Polacy, i to niejeden raz. Kwasniewskiego opluwaja - to jak, sam sie na ten
        fotel wsadzil? Nie, Polacy wybrali. Prawda jest taka, ze problemy Polski sa
        problemami polskimi. Ale wygodniej jest to wsztsko zwalac na innych. Obrzydliwa
        cecha.
        • Gość: zso Re: Naprawde? A moze bylo inaczej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 21:46
          > > Wykreślili nas z mapy Europy na 123 lata
          > Przy naszej wydatnej pomocy. Bardzo sie nasza szlachta starala popelnic
          > narodowe samobojstwo.

          Tu masz niestety rację, nie zrzucajmy winy na innych za naszą nieudolność.
          I rozbiór Rz. to rozbiór słabego państwa, natomiast II rozbiór to już całkiem
          inna sytuacja - był to rozbiór państwa, które usiłowało się zreformować i przez
          to mogło w przyszłości stać się groźne - tzn upomnieć się o ziemie wcześniej
          zagarnięte przez zaborców. Dlatego też nalezało z nim skończyć. Niestety nasza
          ówczesna szlachta za bardzo myślała o swojej kasie niż o potrzebach państwa i
          niestety nie uchwalono podatków na porządną armię. Konstyt. 3 Maja zrobili - ok
          ale już kasy na wojsko poskąpili.

          > > w 1939 napadli w sojuszu z Niemcami
          > Po tym jak odrzucilismy sojusz z nimi przeciw Niemcom.

          Mieliśmy ze zbrodniczym systemem sojusze zawierać ??, równie dobrze mogliśmy
          iść z Hitlerem na Stalina. Nie ma w tym przypadku żadnej różnicy. Stalin =
          Hitler

          > > wymordowali elitę naszego narodu
          > Prawda. Tragiczna prawda.

          Nie tylko elitę, mordowali i wywozili setki tysięcy ludzi

          > > po wojnie zabrali połowę terytorium
          > Zabrali Bialorus, dali Slask i Pomorze. Umiesz liczyc?.

          Na tym akurat nie wyszliśmy najgorzej, straciliśmy ziemie których i tak w
          perspektywie czasu nie dałoby się utrzymać, Na tych ziemiach Polacy byli
          mniejszością i taka też jest prawda (wyjątkiem były duże miasta Lwów i Wilno
          otoczone jak wysypy Ukraińcami i Litwinami).

          > > zablokowali przyjęcie planu Marshala, kazali zrzec się niemieckich odszko
          > dowań
          > Ich decyzja. Miales do wyboru - ich albo Hitlera. Wole ich.

          Jak był plan M. nie było już Hitlera, ja tam wolę żeby mnie
          amerykanie "ciemiężyli" niż bolszewicy "wyzwalali"

          > > przez 40 lat łupili kraj gospodarczo, społecznie i kulturalnie
          > Sami sie lupilismy. W PZPR bylo 3 miliony Polakow, a nie Rosjan. Widziales
          > kiedys filmy o ZMP?

          Ale sama władza komuchów została zainstalowana przez ZSRR i utrzymywała się
          dzięki nim. Sami Polacy nigdy komuchów do władzy by nie dopuścili. AK liczyło
          300 000 ludzi , AL 30 000 . Żadnych szans na przejęcie władzy.
          • Gość: Sierioża Re: Naprawde? A moze bylo inaczej? IP: *.sympatico.ca 28.09.04, 22:14
            > Mieliśmy ze zbrodniczym systemem sojusze zawierać ??, równie dobrze mogliśmy
            > iść z Hitlerem na Stalina. Nie ma w tym przypadku żadnej różnicy. Stalin =
            > Hitler
            Nie jestem pewien, zle zdaje sie, ze Hitler nam nic wspolnego nie proponowal.
            Na szczescie, bo nie wiem, jaka by byla odpowiedz. To jest tak jak z tymi
            opowiesciami, ze Polacy jako jedyni odmawiali kolaboracji. Nie kolaborowali,
            ale tez nie bylo okazji, bo Niemcy slyszec o tym nie chcieli. A ze strony
            polskiej takie proby byly i to niejednokrotnie. Nawet Boleslaw Piasecki,
            pozniejszy agent NKWD usilowal negocjowac z Niemcami, tak samo jak Andrzej
            Swietlicki, Wladyslaw Studnicki i pewnie inni tez. O tym sie wygodnie zapomina,
            bo Polacy - my - lubimy historie nieskalana. A taka nie istnieje.

            > Nie tylko elitę, mordowali i wywozili setki tysięcy ludzi
            To prawda. Stalin masowo mordowal Polakow. Rosja postsowiecka sie nigdy z tym
            nie rozliczyla. Nie mam pelnego rozeznania, bo od 1992 roku jezdze po swiecie,
            ale nie pamietam, zeby w ciagu ostatnich lat wladze Polski domagaly sie jakiejs
            deklaracji czy czegos w tyms rodzaju.

            > Jak był plan M. nie było już Hitlera, ja tam wolę żeby mnie
            > amerykanie "ciemiężyli" niż bolszewicy "wyzwalali"
            Jacy Amerykanie? Nie bylo takiej opcji. Polska nie lezy kolo wysp Fidżi tylko
            pomiedzy Sowietami i Niemcami. Stalin szedl do Berlina, bez niego nie bylo
            mozliwosci pokonania Hitlera. Czy mozna bylo wiecej wynegocjowac? Czy komunisci
            zrobili co mogli, zeby ocalic resztki niezaleznosci? Nie jestem historykiem ale
            troche o tym czytam. Nie znam opracowania ktore proponowaloby jakikolwiek inny
            scenariusz poza tym co sie dokonalo.

            > Ale sama władza komuchów została zainstalowana przez ZSRR i utrzymywała się
            > dzięki nim. Sami Polacy nigdy komuchów do władzy by nie dopuścili. AK liczyło
            > 300 000 ludzi , AL 30 000 . Żadnych szans na przejęcie władzy.
            Cchesz powiedziec, ze AK mogla wyzwolic Polske? Chyba cie zle rozumiem. Obaj
            wiemy co sie stalo w Warszawie. W 1944 jedyna opcja okrojonej niepodleglosci
            Polski i jej biologicznego przetrwania byla opcja sowiecka. Komunistow do
            wladzy rzeczywiscie by nikt nie wybral ale w latach czterdziestych pomimo wojny
            domowej mieli znaczne poparcie. Nawet w 1956, po stalinizmie, Polacy nosili
            Gomulke na rekach - a to byl komunistyczny stupajka, ktory mowil ze wladzy raz
            zdobytej nie oddamy nigdy. Nawet Gierek mial poparcie narodu, a to bylo w 1970!

            • Gość: michal Re: Naprawde? A moze bylo inaczej? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.04, 22:21
              > > Mieliśmy ze zbrodniczym systemem sojusze zawierać ??, równie dobrze mogli
              > śmy
              > > iść z Hitlerem na Stalina. Nie ma w tym przypadku żadnej różnicy. Stalin
              > =
              > > Hitler
              > Nie jestem pewien, zle zdaje sie, ze Hitler nam nic wspolnego nie proponowal.
              > Na szczescie, bo nie wiem, jaka by byla odpowiedz.

              Hitler wielokrotnie proponowal Polakom wspolne uderzenie na ZSRR. Polacy zawsze
              konsekwentnie odmawiali. Nie z milosci dla bolszewikow, tylko z powodu obawy
              przed dominacja Niemiec w tym sojuszu. Z podobnych wzgledow nie odpowiadal nam
              sojusz ze Stalinem.

              Komunistow do
              > wladzy rzeczywiscie by nikt nie wybral ale w latach czterdziestych pomimo
              wojny
              >
              > domowej mieli znaczne poparcie.

              to jest nonsens.

              Nawet w 1956, po stalinizmie, Polacy nosili
              > Gomulke na rekach - a to byl komunistyczny stupajka, ktory mowil ze wladzy
              raz
              > zdobytej nie oddamy nigdy. Nawet Gierek mial poparcie narodu, a to bylo w
              1970!

              to poparcie nie wynikalo z milosci do komunizmu, ale z nadziei, ze nastepca
              bedzie lepszy niz poprzednik.
              • Gość: Sierioża Re: Naprawde? A moze bylo inaczej? IP: *.sympatico.ca 28.09.04, 22:35
                > Hitler wielokrotnie proponowal Polakom wspolne uderzenie na ZSRR.
                To mozliwe, ale akurat o tym nic nie wiem. Mozesz podac jakies szczegoly?

                >> Komunistow do wladzy rzeczywiscie by nikt nie wybral ale w latach
                czterdziestych pomimo wojny domowej mieli znaczne poparcie.

                > to jest nonsens.
                Nie sadze zeby to byl nonsens. Wyczytalem to w ksiazce Krystyny Kersten o
                wczesnych latach powojennych pt Polska 1944-1956.

                > to poparcie nie wynikalo z milosci do komunizmu, ale z nadziei, ze nastepca
                > bedzie lepszy niz poprzednik.
                Nie twierdze, ze Polacy kiedykolwiek kochali komunizm. Ale o Gomulce wiedzieli
                wszystko co trzeba bylo wiedziec a mimo to byl bozyszczem narodu. Gierek tez
                nie byl zachodnim liberalem tylko komunista z tej samej szkoly, a na poczatku
                lat sedemdziesiatych uwazali go za zbawienie losu. Teraz wszyscy pisza ze stali
                z bronia u nogi albo pisali w sraczu "Precz z bolszewia", ale bylo troche
                inaczej. Chcielismy kielbachy, wodki i malego fiata. Teraz nam wstyd i dlatego
                tu tak na komune pomstuja. A kto wybral Kwasniewskiego? Kto Millera? Przeciez
                nie Putin im dal stanowiska.
                • Gość: michal Re: Naprawde? A moze bylo inaczej? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.04, 22:56
                  > > Hitler wielokrotnie proponowal Polakom wspolne uderzenie na ZSRR.
                  > To mozliwe, ale akurat o tym nic nie wiem. Mozesz podac jakies szczegoly?
                  >

                  Nie tylko mozliwe, ale pewne. Sa zapisy w dokumentach dyplomatycznych z tego
                  okresu, ktore tego dowodza. Hitler i inni oficjele wielokrotnie mowili o tym z
                  Lipskim (ambasador w Berlinie) i Beckiem. Duzo o tym pisze Olgierd Terlecki
                  (lacznie z cytatami dokumentow) w ksiazce "Pulkownik Beck". Nie mam w tej
                  chwili zrodla pod reka i nie moge ci podac blizszych szczegolow. Jak poszukasz
                  w sieci, to pewnie cos znajdziesz.

                  Jezeli chodzi o reszte, to chyba zle zrozumialem twoja wypowiedz - wydawalo mi
                  sie ze sugerujesz szerokie poparcie dla komunizmu w Polsce. Tego nie bylo.
                  Natomiast rzeczywiscie pewne grupy spoleczne popieraly reforme rolna,
                  rzeczywiscie ludziom chodzilo o kielbase i malucha (zamieszki na wybrzezu w
                  1970 to byla reakcja na podwyzke cen), itd. Tyle ze nie bylo to poparcie dla
                  komunizmu (ideologii), lecz niektorych dzialan komunistow - reforme rolna
                  popieral tez Mikolajczyk. Inna byla sytuacja w roku 1945, gdy zmiany wywolaly
                  szok, a inna w 1970, gdy istnialo juz pokolenie wychowane w PRL. Kwasniewskiego
                  nie wybrano dlatego, ze byl komunista, tylko "na zlosc" Walesie.
                  • Gość: Sierioża Re: Naprawde? A moze bylo inaczej? IP: *.sympatico.ca 28.09.04, 23:03
                    > Nie tylko mozliwe, ale pewne. Sa zapisy w dokumentach dyplomatycznych z tego
                    > okresu, ktore tego dowodza. Hitler i inni oficjele wielokrotnie mowili o tym
                    z
                    > Lipskim (ambasador w Berlinie) i Beckiem. Duzo o tym pisze Olgierd Terlecki
                    > (lacznie z cytatami dokumentow) w ksiazce "Pulkownik Beck". Nie mam w tej
                    > chwili zrodla pod reka i nie moge ci podac blizszych szczegolow. Jak
                    poszukasz
                    > w sieci, to pewnie cos znajdziesz.
                    Dziekuje, poszukam i poczytam.

                    > Jezeli chodzi o reszte, to chyba zle zrozumialem twoja wypowiedz - wydawalo
                    mi
                    > sie ze sugerujesz szerokie poparcie dla komunizmu w Polsce. Tego nie bylo.
                    Zgoda.

                    > Kwasniewskiego nie wybrano dlatego, ze byl komunista, tylko "na zlosc"
                    Walesie.
                    I dlatego mial 80% poparcia i wybrali go na druga kadencje? To jest myslenie
                    zyczeniowe. W rzeczywistosci Polacy mieli przez cale dekady powojenne
                    ambiwalentny stosunek do komunizmu. W dziesiec lat po obaleniu muru ponad
                    polowa narodu uwazala, ze wprowadzenie stanu wojennego bylo slusznym
                    posunieciem. Moze to i wstyd, ale prawda.
            • Gość: zso Re: Naprawde? A moze bylo inaczej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 22:32
              > Nie jestem pewien, zle zdaje sie, ze Hitler nam nic wspolnego nie proponowal.
              > Na szczescie, bo nie wiem, jaka by byla odpowiedz. To jest tak jak z tymi
              > opowiesciami, ze Polacy jako jedyni odmawiali kolaboracji. Nie kolaborowali,
              > ale tez nie bylo okazji, bo Niemcy slyszec o tym nie chcieli. A ze strony
              > polskiej takie proby byly i to niejednokrotnie. Nawet Boleslaw Piasecki,
              > pozniejszy agent NKWD usilowal negocjowac z Niemcami, tak samo jak Andrzej
              > Swietlicki, Wladyslaw Studnicki i pewnie inni tez. O tym sie wygodnie
              zapomina,
              >
              > bo Polacy - my - lubimy historie nieskalana. A taka nie istnieje.

              Mogliśmy być satelitą III Rzeszy, trzeba było tylko oddać trochę ziemi. Ale
              Polacy mówili NIE na każde najmniejsze ustępstwo terytorialne. Ci których
              wspominasz nie mieli nic do powiedzenia w polskiej polityce i mogli sobie
              równie dobrze negocjować z eskimosami na temat połowów wielorybów.

              > Jacy Amerykanie? Nie bylo takiej opcji. Polska nie lezy kolo wysp Fidżi tylko
              > pomiedzy Sowietami i Niemcami. Stalin szedl do Berlina, bez niego nie bylo
              > mozliwosci pokonania Hitlera. Czy mozna bylo wiecej wynegocjowac? Czy
              komunisci
              >
              > zrobili co mogli, zeby ocalic resztki niezaleznosci? Nie jestem historykiem
              ale
              >
              > troche o tym czytam. Nie znam opracowania ktore proponowaloby jakikolwiek
              inny
              > scenariusz poza tym co sie dokonalo

              Scenariusz, w którym amerykanie przyczyniliby się do wyzwolenia Polski był
              możliwy. Trzeba byłoby założyć że walki na wschodnim froncie trwałyby o wiele
              dłużej (na przykład na wskutek mniejszej pomocy wojskowej USA dla ZSRR). Po
              pokonaniu Japonii Amerykanie mogliby całą swoją machinę wojenną zaangażować w
              Europie (z bombą atomową na czele ) . W tym czasie ZSRR tłukłby się z Niemcami
              gdzieś koło Kurska .

              > Cchesz powiedziec, ze AK mogla wyzwolic Polske? Chyba cie zle rozumiem

              Nie o to mi chodzi, po prosty komuniści sami do władzy nigdy by w Polsce nie
              doszli. A jeśli mówimy o okrojonej Polsce to byłaby ona możliwa na przykład w
              przypadku udanego zamachu na Hitlera.
              • Gość: Sierioża Re: Naprawde? A moze bylo inaczej? IP: *.sympatico.ca 28.09.04, 22:45
                > Mogliśmy być satelitą III Rzeszy, trzeba było tylko oddać trochę ziemi.
                Zartujesz. Hitler chcial calkowicie wyniszczyc Polakow. Na ten temat jest dosc
                materialow historycznych. Zdaje mi sie ze wiesz o tym rownie dobrze jak ja.

                > Ci których
                > wspominasz nie mieli nic do powiedzenia w polskiej polityce i mogli sobie
                > równie dobrze negocjować z eskimosami na temat połowów wielorybów.
                Gdyby Niemcy zgodzili sie na polski rzad, to ci ktorych wspominam rozdawaliby
                karty. Myslisz ze Quisling duzo wiecej znaczyl przed wojna niz Piasecki?

                > Scenariusz, w którym amerykanie przyczyniliby się do wyzwolenia Polski był
                > możliwy. Trzeba byłoby założyć że walki na wschodnim froncie trwałyby o wiele
                > dłużej (na przykład na wskutek mniejszej pomocy wojskowej USA dla ZSRR). Po
                > pokonaniu Japonii Amerykanie mogliby całą swoją machinę wojenną zaangażować w
                > Europie (z bombą atomową na czele ) . W tym czasie ZSRR tłukłby się z
                Niemcami
                > gdzieś koło Kurska .
                Przepraszam, ale to jest historical fiction a nie realia.

                > A jeśli mówimy o okrojonej Polsce to byłaby ona możliwa na przykład w
                > przypadku udanego zamachu na Hitlera.
                I ta okrojona Polska pod rzadami NSDAP bylaby lepszym wyjsciem niz PRL? Myle,
                ze dzisiaj mielibysmy taksa sama czkawke.

                • Gość: zso Re: Naprawde? A moze bylo inaczej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 23:03
                  > Gdyby Niemcy zgodzili sie na polski rzad, to ci ktorych wspominam rozdawaliby
                  > karty. Myslisz ze Quisling duzo wiecej znaczyl przed wojna niz Piasecki?

                  Quisling doszedł do władzy po klęsce Norwegii, Norwegia nie chciała być
                  sojusznikiem Hitlera. Polska tak samo. Bułgaria (też słowianie) na przykład
                  chciała i była. Ja mówię tu o mozliwości stanięcia u boku Hitlera jeszcze przd
                  wojną a nie już po klęsce - taka możliwość była trzeba bylo tylko oddać ziemie
                  i ruszyć na ZSRR.

                  > I ta okrojona Polska pod rzadami NSDAP bylaby lepszym wyjsciem niz PRL? Myle,
                  > ze dzisiaj mielibysmy taksa sama czkawke.

                  Po zamachu nie byłoby NSDAP , Na przykład w Wiedniu szef sztabu plk Kodre
                  dostał wiadomość ze zamach się udał i kazał aresztować wszystkich wysokich
                  funkcjonariuszy partii nazistowskiej, Gestapo i SS.
                  • Gość: Sierioża Re: Naprawde? A moze bylo inaczej? IP: *.sympatico.ca 28.09.04, 23:23
                    > Quisling doszedł do władzy po klęsce Norwegii, Norwegia nie chciała być
                    > sojusznikiem Hitlera.
                    To tylko potwierdza moje slowa. Gdyby Niemcy zaaprobowali plan Piaseckiego
                    stworzenia okrojonej Polski, bylby polskim Quislingiem. Podobnie ze Studnickim.
                    Nie zaaprobowali bo zamiarem Niemcow bylo fizyczne wyniszczenie Polakow. Na
                    poczatku wojny mordowali nie Zydow, tylko polskie elity.

                    > Po zamachu nie byłoby NSDAP , Na przykład w Wiedniu szef sztabu plk Kodre
                    > dostał wiadomość ze zamach się udał i kazał aresztować wszystkich wysokich
                    > funkcjonariuszy partii nazistowskiej, Gestapo i SS.
                    Moze tak, a moze nie. To jest tez scenariusz z historical fiction. Zamach na
                    Hitlera sie nie udal, Niemcy bronili sie do konca, a po drodze wymordowali
                    cwierc miliona warszawiakow i spalili moje miasto. Nie, Stalin nie chcial
                    pomoc. Alianci tez nie chcieli. Czy mogl? Czy oni mogli? Na pewno mogli zrobic
                    wiecej, ale rzezi miasta dokonali Niemcy i tylko oni (sily pomocnicze walczace
                    po stronie niemieckiej zaliczam do Niemcow).
                    • Gość: zso Re: Naprawde? A moze bylo inaczej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 23:46
                      > > Quisling doszedł do władzy po klęsce Norwegii, Norwegia nie chciała być
                      > > sojusznikiem Hitlera.
                      > To tylko potwierdza moje slowa. Gdyby Niemcy zaaprobowali plan Piaseckiego
                      > stworzenia okrojonej Polski, bylby polskim Quislingiem. Podobnie ze
                      Studnickim.
                      >
                      > Nie zaaprobowali bo zamiarem Niemcow bylo fizyczne wyniszczenie Polakow. Na
                      > poczatku wojny mordowali nie Zydow, tylko polskie elity.

                      Niemcy po klęsce nic nie proponowali Polakom bo wiedzieli ze nie będą miec z
                      nich dużo pożytku w wojnie przeciwko ZSRR (po napaści na Polskę Hitler za wielu
                      sojuszników już by nie znalazł - ci co staneliby u jego boku musieliby
                      przedewszystkim walczyc z partyzantką ), jednak nie oznacza to wcale że nie
                      było możliwości porozumienia przed wojną.

                      > Moze tak, a moze nie. To jest tez scenariusz z historical fiction. Zamach na
                      > Hitlera sie nie udal, Niemcy bronili sie do konca, a po drodze wymordowali
                      > cwierc miliona warszawiakow i spalili moje miasto. Nie, Stalin nie chcial
                      > pomoc. Alianci tez nie chcieli. Czy mogl? Czy oni mogli? Na pewno mogli
                      zrobic
                      > wiecej, ale rzezi miasta dokonali Niemcy i tylko oni (sily pomocnicze
                      walczace
                      > po stronie niemieckiej zaliczam do Niemcow).

                      Ten scenariusz (śmierć Hitlera) był akurat bardzo realny, zamach się nie udał
                      przez przypadek. Po śmierci Hitlera NSDAP nie utrzymałoby się przy władzy. O
                      spisku wiedziało i sprzyjało mu wielu wysoko postawionych dowódców Wehrmachtu
                      (np Rommel) A plany spiskowcow byly wlasnie takie ze trzeba po udanym zamachu
                      przedewszystkim aresztowac czlonkow NSDAP, Gestapo i SS.
                      • Gość: Sierioża Re: Naprawde? A moze bylo inaczej? IP: *.sympatico.ca 29.09.04, 03:20
                        > Niemcy po klęsce nic nie proponowali Polakom bo wiedzieli ze nie będą miec z
                        > nich dużo pożytku w wojnie przeciwko ZSRR

                        Nie zgadzam sie z toba. Niemcy nie proponowali nic nie tylko Polakom, ale takze
                        Bialorusinom i Ukraincom, ktorzy gotowi byli isc z nimi na Moskwe. Ukraincom
                        pozwolili w koncu, kiedy Rzesza sie walila, stworzyc sily pomocnicze, w tym
                        przynajmniej dwie jednostki SS. Polakow uwazali za podludzi, przygotowywanych
                        do niewolnictwa i wytepienia. Na tym polegala ideologia hitleryzmu i nie mialo
                        to nic wspolnego z wzgledami politycznymi. Po wybuchu wojny z Sowietami w
                        Niemczech bylo wielu zwolennikow (m.in. Himmler) wykorzystania Bialorusinow i
                        Ukraincow jako miesa armatniego. Hitler nie chcial o tym slyszec, wlasnie z
                        podowo ideologicznych. Pisal o tym Jozef Mackiewicz, a takze wielu historykow.
                        Odrzucano tez wszelkie kolaboracyjne koncepcje stworzenia jakiejkolwiek
                        administracji polskiej, a takie byly - zerknij np na
                        bezuprzedzen.pl/cywilizacja/studnicki.htmli
                        www.pilsudski.org/English/Collections/Archive/Archive-096.html
                        > Ten scenariusz (śmierć Hitlera) był akurat bardzo realny, zamach się nie udał
                        > przez przypadek. Po śmierci Hitlera NSDAP nie utrzymałoby się przy władzy.

                        Hitler byl u wladzy przez 12 lat. Doprowadzil Niemcy do kleski i od Stalingradu
                        oraz przystapienia USA do wojny bylo jasne, ze to sie skonczy dla nich
                        straszliwie. Od Teheranu wiedzieli, ze do Berlina wejda Rosjanie. Pomimo to
                        Hitler utrzymal absolutna wladze do konca. Byl jeden zamach i na tym sie
                        skonczylo. Hipotezy na temat "co by sie stalo, gdyby Hitlera zabili" to tylko
                        hipotezy, bo tak bardzo to zabic go nie chcieli.
                        • Gość: zso Re: Naprawde? A moze bylo inaczej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 12:10
                          Po raz kolejny powtórzę, to że nie proponowali nic Polakom po klęsce (z czym
                          się już wcześniej przeciez zgodziłem) nie oznacza, że nie było możliwości
                          współpracy PRZED PODJĘCIEM DZIAŁAŃ WOJENNYCH - trzeba było "tylko" oddać III
                          Rzeszy część ziem. Po co w takim razie III Rzesza wogóle z Polską wtedy
                          rozmawiała i to ze swojej inicjatywy ? 6 stycznia 1939 roku na przykład podczas
                          wizyty Becka w Niemczech Ribbentrop domagał się zgody na przyłącznie Gdańska do
                          Rzeszy i przeprowadzeneie autostrady eksterytorialnej, proponował także Polsce
                          przystąpienie do Paktu Antykominternowskiego. Zgoda na to uczyniłaby z nas
                          satelitę III Rzeszy.

                          > Byl jeden zamach i na tym sie
                          > skonczylo. Hipotezy na temat "co by sie stalo, gdyby Hitlera zabili" to tylko
                          > hipotezy, bo tak bardzo to zabic go nie chcieli.

                          Ale przynajmniej był ten jeden zamach i ci co byli w spisku Hitlera
                          nienawidzili i BARDZO CHCIELI GO ZABIĆ. A w spisek zamieszanych było tysiące
                          oficerów Wehrmachtu.
            • Gość: wolgermann Re: Naprawde? A moze bylo inaczej? IP: *.3miasto.net / *.pronets.pl 28.09.04, 23:14
              Lieber Sierioscha, Du hast vollkommen recht. Bin Wolgadeutscher, seit paar
              Jahren in Polen, mein polnisches Kauderwelsch haettest Du aber wohl kaum
              verstanden. Ich nehme an, als anstaendiger Halbpole kapierst Du's wohl auch in
              Deutsch. Was den Suworoff betrifft, dann hast Du auch recht: er gehoert seit
              langem erschossen. Lauter Klimbim in seinen Buechern. Trotzdem wuerde ich Dir
              auch weitere Zusatzlektuere empfehlen: zuallererst: Astolph de CUSTIN, Russland
              im Jahre 1839 ("Rossja w roku 1839" - so heisst es in Polnisch). Ein Supertext,
              finde ich. Stell Dir aber vor, die Russen in Russland duerfen das heute noch
              nicht lesen.Prosit! dann und Tschuess!Dein Ekkehard.
        • Gość: zenek Re: Naprawde? A moze bylo inaczej? IP: *.idea.pl 29.09.04, 01:44
          Sierioża!o co ci tak naprawde chodzi? probujesz udowodnic ze bez stalina (z małej) nie byłoby Polski(z duzej).a gdyby nie Cud nad Wisła nie byłoby w ogole II wojny swiatowej,Hitlera,Hiroszimy, Oswiecimia i Eriki Steinbach ... czyli lubimy stalina bo dał nam Polske i nie lubimy Pilsudckiego bo spowodował II wojne swiatowa?do tego sprowadza sie twoj punkt patrzenia na historie.tyle tylko ze stalin "darował" nam Polske zaraz potem jak nie udało mu sie jej zniszczyc.a bez Piłsudckiego od atlantyku po pacyfik mielibysmy jeden wielki komunistyczny raj...

          a jezeli juz mowimy o "wdziecznosci" dla naszych "wyzwolicieli" to tylko przypomne stare przeklenstwo: " zeby cie Niemcy okupowali a Rosjanie wyzwalali"

          a teraz dowcip:
          po wejsciu do Polski w 1944 Rosjanie werbuja Polaków do Armii Czerwonej twierdzac ze Polacy powinni u ich boku walczyc ze wspolnym faszystowskim wrogiem.jeden z werbowanych zwraca sie do radzieckiego oficera z pytaniem:
          -Czy widział pan major jak 2 psy walcza o kosc?
          -Widziałem.
          -A czy kosc brała czynny udział w tej bójce?
          albo inny:
          -Gdyby znowu jak 1939 do Polski weszli i Niemcy i Rosjanie to kogo bysmy bili?
          -Najpierw Niemcow,potem Rosjan - najpier obowiazek,potem przyjemnosc...

          pozdrawiam
          • Gość: Sierioża Re: Naprawde? A moze bylo inaczej? IP: *.sympatico.ca 29.09.04, 03:27
            > Sierioża!o co ci tak naprawde chodzi?

            Tylkoo to, zeby historie wlasnego kraju traktowac uczciwie - to znaczy razem ze
            wszystkimi piegami i brodawkami. Nie wiem ile masz lat, ale ja konczylem szkole
            za Gierka. Nienawidzilem historii w szkole, bo wydawala mi sie stekiem klamstw
            i taka naprawde byla. Potem sie tym zainteresowalem i zaczalem troche czytac -
            nie dosyc, ale wystarczajaco, zeby zrozumiec jak naprawde bylo. Wydaje mi sie,
            ze dzis, w wolnym kraju, przy wszystkich mozliwych warunkach dostepu do
            incormacji, bardzo wielu uprawia to samo co komunisci. Tyle tylko, ze na
            odwrot. Wtedy nalezalo kochac Zwiazek Radziecki, dzis sie okazuje, ze bylismy
            nieskalani i szlachetni. Nie bylismy. Mamy takie same grzechy jak wiele innych
            narodow. Los nas umiescil w trudnym miejscu, a czesto sami sobie nie chcielismy
            pomoc. Ale nas zzera nienawisc do Rosjan, Zydow, pedalow, komuchow i kogo tam
            jeszcze. Mnie sie wydaje, ze to jest straszna trucizna dla nas i naszych
            dzieci, ze robimy tym wielka rzywde sobie samym. I tyle.

            pzdr s
        • Gość: Eva Re: Polska istnieje z woli Stalina IP: 134.155.41.* 28.09.04, 21:17
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Z europy wykreslili nas przedewszystkin
          > Fryderyk II Niemiec
          > Katarzyna II Niemka

          To fakt, ale Katarzyna nie w swej funkcji jako Niemka (miala 15 lat gdy
          opuscila ksiestwo Anhalt-Zerbst), lecz jako prawoslawna, rosyjska caryca. Jesli
          ktos byl propruski (bo to o Prusy wszak chodzi)to nie tyle ona lecz jej
          stukniety tez niemiecki malzonek, Piotr III ktoremu ukrecila glowe (slusznie
          zreszta).
        • Gość: ad Re: Polska istnieje z woli Stalina IP: *.pl 28.09.04, 21:29
          Masz rację tylko dupki niedouczone co im ptaszki przed nazwiskami n ły
          twierdzą inaczej. Stalin zmienił linie granicy wytyczoną na zachodzie przez
          sojuszników WB,USA I Francję i narysował na mapie nową , natomiast kciukiem
          zaznaczył że Rosja ma mieć port nie zamrzający na Bałtyku. Chłodnba wizyta jest
          efektem włazidupstwa kwacha buszowi
        • quickly Re: Polska istnieje z woli Stalina 29.09.04, 00:44
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Jedynym obronca sprawy polskiej w Poczdamie byl Stalin.
          > Zatem idioto zapamietaj, ze Polska w obecnym ksztalcie
          > istnieje z woli Stalina,
          > Gdyby nie Stalin to Polska byla by mniejsza od Ksiestwa warszawskiego

          Wyglada to na paradoks, ale musze sie z Toba zgodzic.

          > Z europy wykreslili nas przedewszystkin
          > Fryderyk II Niemiec
          > Katarzyna II Niemka
          >

          Pamietaj, ze Niemcy jako panstwo sa bardzo swiezym produktem.
          Fryderyk II to Prusy, tak samo jak Katarzyna II.
          Kolejny paradoks. Pamietaj, ze Prusy byly najwiekszym wrogiem malych ksiestewek
          niemieckich, jak rowniez smiertelnym wrogiem Austrii.