kylax1
06.10.16, 14:43
Po każdej dużej operacji wojskowej i służb specjalnych, w Rosji zaczyna się masowy pomór wojskowych. Dziwnym trafem większość z nich krytykowała Putina.
reporters.pl/2603/trwa-dziwny-pomor-rosyjskich-generalow-nie-zyje-szef-konwojow-putina-z-fsb/
Serce rosyjskich „konwojów humanitarnych” do Donbasu przestało bić – na zawał zmarł zasłużony generał Federalnej Służby Bezpieczeństwa Aleksiej Szyszkow, główny organizator zaopatrzenia dla separatystów. Zobacz jak masowo giną w Rosji generałowie.
Według oficjalnego komunikatu, gen. Szyszkow zmarł 25 września br. na serce w czasie snu. Przypomnijmy, że wcześniej był on m.in. szefem FSB w Kraju Krasnodarskim, członkiem rosyjskiej Rady Federacji i wiceszefem jej Komisji Obrony i Bezpieczeństwa.
Kierował też rosyjskimi organizacjami paramilitarnymi nacjonalistów, m.in. „Bractwem Kadetów” i „Rosyjskim Bractwem Kadetów”. To właśnie wraz z nimi gen. Szyszkow zasłynął jako główny organizator i koordynator putinowskich konwojów z zaopatrzeniem dla separatystów w Donbasie.
Ich śmierć ma jedną podstawową prawidłowość – masowo giną po każdej dużej operacji Putina. Światowe media obiegła jakiś czas temu informacja o tajemniczej śmierci szefa rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU Igora Sierguna, a kilka dni wcześniej dowodzącego inwazją na Krym generała Aleksandra Szuszukina.
Wśród ofiar „generałobójstwa w Rosji” 14-tu generałów zastrzeliło się lub zostało zastrzelonych, 2 powiesiło się, 2 wyskoczyło przez okno, 1 wpadł pod pociąg, 2 zginęło w katastrofach lotniczych (jeden w śmigłowcu, a drugi w pasażerskim Boeingu prawdopodobnie celowo strąconym przez rosyjskie służby pod Permem), 7 zginęło w wypadkach drogowych, 1 został spalony w samochodzie, 2 otruto, 1 zginął w trakcie działań bojowych, 8 zmarło nagle na zawał lub w niewyjaśnionych okolicznościach i tylko 3 zmarło bez wątpienia w sposób naturalny – ze starości lub po długiej chorobie.
W czasie prezydentury Borysa Jelcyna rosyjscy generałowie odchodzili z tego świata po jednym, rzadziej dwóch rocznie. Tylko jeden umarł na zawał. Pozostali zastrzelili się, zostali zastrzeleni, zginęli w wypadkach samochodowych lub wyskakiwali przez okna.
Rządy Władimira Putina rozpoczęły się od śmierci Szefa Zarządu GRU generała-majora Szałajewa, który zginął w wypadku samochodowym 7 sierpnia 1999 r. na dzień przed objęciem urzędu przez nowego prezydenta. Potem jednak przez kolejne dwa lata nie zginął żaden generał i tylko jeden admirał – Ugriumow, dyrektor FSB ds. terroryzmu na Kaukazie zmarł w Czeczenii – jakoby na serce.
„Żołnierze Odyna” przeniknęli do armii Belgii. Tropią „Żołnierzy Allaha”
„Żołnierze Odyna” przeniknęli do armii Belgii. Tropią „Żołnierzy Allaha”
…Zobacz »
Za to w 2002 r. – po zakończeniu II wojny czeczeńskiej – zmarło w ciągu roku od razu 9 generałów! Jednym z nich był popularny generał Aleksander Lebied, związany z oligarchą Borisem Bieriezowskim, który zginął w katastrofie śmigłowca.
Po wojnie w Gruzji w 2008 r. zmarło od razu 5 generałów, chociaż przez 5 wcześniejszych lat nie umarł ani jeden!
W 2010 r. – po kwietniowej Katastrofie Smoleńskiej– na jesieni zginęło od razu 4 generałów i podpułkownik wywiadu, w tym 3 zginęło zaledwie w ciągu 3 dni. W następnym roku zginęło 2 kolejnych generałów.
Warto przyjrzeć się kto konkretnie zginął na jesieni „po Smoleńsku”: wiceszef GRU generał Iwanow – nagle zniknął w czasie wizyty w Syrii, trupa znaleziono 16 sierpnia nad morzem. Szef Zarządu Wywiadu Wojsk MSW Czewrizow (odpowiedzialny za operacje specjalne) – strzelił sobie w głowę w Moskwie 4 października 2010 r. Kilka dni później we własnym garażu w Moskwie zastrzelił się też podpułkownik FSB Boris Smirnow.
Koniec człowieczeństwa? Przerażające nagranie z ulicy w Delhi (WIDEO)
Koniec człowieczeństwa? Przerażające nagranie z ulicy w Delhi (WIDEO)
…Zobacz »
28 października 2010 r. generał-lejtnant Dubrow wpada pod pociąg w rejonie Bałaszichskim pod Moskwą. 30 października w centrum Moskwy znaleziono martwego generała-lejtnanta Debaszwili i tego samego dnia generał-lejtnant Szamanow ma wypadek samochodowy w Tule.
Tych trzech generałów nie można jednak wiązać ze Smoleńskiem. Łączyło ich co innego – ostro i otwarcie występowali przeciwko Putinowi i ówczesnemu ministrowi obrony Serdiukowowi), podobnie jak generał-pułkownik Aczałow, który zmarł 23 czerwca 2011 r.
26 sierpnia 2011 r. generał-major Moriew – szef FSB w Obwodzie Twerskim (sąsiadujący ze Smoleńskim) został znaleziony martwy w swoim gabinecie z kulą w głowie. Kolejno od kuli ginie generał-lejtnant Szebarszin (były szef Putina w KGB), a były minister obrony generał Graczow umiera w 2012 r. na nieznaną chorobę lub zostaje otruty.
Następnie – aż do inwazji na Krym – mamy dwa lata względnego spokoju – powiesił się tylko we własnej łazience szef Akademii Sztabu Generalnego, generał Bondariew (19.04.2013).
W 2014 r. – w trakcie i po zakończeniu rosyjskiej inwazji na Krym – w ciągu roku samobójstwo (?) popełniło od razu 6 generałów, w tym najpierw – w ciągu miesiąca – dwóch admirałów. 5 z nich się zastrzeliło, a jeden wyskoczył przez okno.
W nocy 3 stycznia 2014 r. w swoim mieszkaniu w Petersburgu zastrzelił się wiceadmirał Ustimienko, były zastępca dowódcy rosyjskiej Floty Północnej. 7 lutego 2014 r. strzelił sobie w głowę kontradmirał Apanasienko. Zmarł kilka dni później. 18 marca 2014 r. zastrzelił się emerytowany generał-major Saplin. 8 czerwca 2014 r. w Moskwie zastrzelił się generał-major Gudkow.
16 czerwca 2014 r. wyskoczył przez okno z 6 piętra w czasie przesłuchiwania go przez Komitet Śledczy generał-major policji Kolesnikow, wiceszef Głównego Zarządu Bezpieczeństwa Ekonomicznego i Zwalczania Korupcji MSW. Szczegółowych okoliczności samobójstwa nie ujawniono.
21 lipca 2014 r. strzelił sobie w głowę we własnym gabinecie generał-major Miszanin dowodzący armią w Obwodzie Niżegorodzkim. W 2015 r. w okresie walk w Donbasie i wojny w Syrii– zmarło kolejnych 3 generałów (jeden się zastrzelił, jeden się powiesił, a jeden „miał zawał”).
3 stycznia 2015 r. – również we własnym gabinecie – strzelił sobie w głowę generał-major Buczniew, szef MSW Republiki Mari El nad Wołgą. 6 stycznia 2015 r. powiesił się generał-lejtnant Sił Powietrznych Rosji Kudriawcew.
27 grudnia 2015 r. zmarł nagle na serce generał-major Szuszukin, Wiceszef Sztabu Wojsk Powietrzno-Desantowych, który w 2014 r. dowodził rosyjską inwazją na Krym.
3 stycznia 2016 r. zmarł – jak oficjalnie ogłoszono – „pod Moskwą, na serce z przepracowania” – generał-pułkownik Siergun, szef Głównego Zarządu Wywiadu Wojskowego – GRU, wiceszef Sztabu Generalnego FR. Tymczasem amerykańska prywatna agencja wywiadowcza Stratfor twierdzi, że Siergun zmarł w niejasnych okolicznościach 1 stycznia br. w Libanie.
Ta lista prawdopodobnie nie jest pełna. Ilu w taki sam sposób zginęło oficerów niższego szczebla? Tego już chyba nikt nie ustali. Nieodparty wniosek z tego wszystkiego jest tylko jeden – po każdej dużej operacji militarnej lub służb specjalnych Rosji generałowie giną dosłownie całymi falami, niemal automatycznie. Obecnie „kończy się Donbas” i trwa Syria. Kto będzie następny?
Jeśli na 43-ch rosyjskich generałów tylko 3-ch umiera śmiercią naturalną, to jedynym wyjściem, żeby ocalić własną skórę – szczególnie jeśli „wiesz za dużo” – może okazać się ucieczka z kraju. Generał Szyszkow – główny organizator konwojów Putina – nie uciekł…