Odebrać Amerykanom poza USA prawo głosu?

01.10.04, 19:44
Liczne osoby w pokrewnym temu watku:


forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=16244338

raczyly entuzjastycznie poprzec jego tytulowa propozycje
informujac nas przy okazji uprzejmie i gratis
gdzie maja ciagle jeszcze posiadane prawo do glosowania w polskich wyborach
oraz wartosc jakiej substancji pochodzenia organicznego jest porownywalna z
wartoscia glosow wyborczych polskich emigrantow.

Chcialabym w zwiazku z tym zasiegnac informacji i opinii wszystkich - ze
szczegolnym uwzglednieniem obywateli USA - na nastepujacy temat:

Jak to sie robi w USA?

Czy obywatele USA na stale zamieszkali poza ich granicami posiadaja czynne i
bierne prawo wyborcze w wyborach federalnych?

Jesli tak, to czy obywatele USA mieszkajacy nadal w USA powinni zaczac
domagac sie zmian prawnych odbierajacych prawa wyborcze amerykanskim expatom?
    • jersey_guy Re: Odebrać Amerykanom poza USA prawo głosu? 01.10.04, 19:48
      Tak, Amerykanie za granica maja (konstytucyjnie gwarantowane) prawo glosu i
      nikomu nie w glowie jest odebranie tego prawa.
      • dritte_dame Re: Odebrać Amerykanom poza USA prawo głosu? 01.10.04, 20:03
        jersey_guy napisał:

        > Tak, Amerykanie za granica maja (konstytucyjnie gwarantowane) prawo glosu

        Rzeczywiscie, juz znalazlam:

        www.fvap.gov/
        www.fvap.gov/laws/uocavalaw.html

        > i nikomu nie w glowie jest odebranie tego prawa.

        Rzeczywiscie nikomu?

        I dlaczego?
        Czy taki argument nie przemawia do zadnego Amerykanina w USA:

        "Nie płacą podatku ..., nie angażują się w budowę społeczności... wybrali inną
        ziemie, inne społeczeństwo to dlaczego mają współdecydować o ludziach którzy
        zasiądą w naszym parlamencie i będą decydować o polityce?"
        • dritte_dame Kanadyjczycy tez moga 01.10.04, 20:18
          dritte_dame napisała:

          > jersey_guy napisał:
          >
          > > Tak, Amerykanie za granica maja (konstytucyjnie gwarantowane) prawo glosu


          www.elections.ca/content.asp?section=ins&document=eligible&dir=ire&lang=e&textonly=false


          Z mala poprawka: trzeba co najmniej raz na piec lat wpasc z krotka wizyta
          (chyba ze szczegolowy przepis z tego zwalnia).
      • dritte_dame Re: Odebrać Amerykanom poza USA prawo głosu? 02.10.04, 02:57
        jersey_guy napisał:

        > Tak, Amerykanie za granica maja (konstytucyjnie gwarantowane) prawo glosu

        Tak.

        > nikomu nie w glowie jest odebranie tego prawa.

        Ale tu juz nasuwaja sie watpliwosci:

        www.iht.com/articles/509551.html
        www.aca.ch/nr4-2-3.htm
        By moving out of the country, Americans are often seen by stay-at-home
        counterparts, and by U.S. officialdom, as somehow disloyal, unpatriotic,
        suspicious or, at worst, tax cheats who pay nothing for the privilege of U.S.
        citizenship. Those recurring perceptions are so strong that groups of Americans
        abroad meet to tackle them every year when they gather in Washington to lobby
        and educate lawmakers about why they should not be politically disfranchised.
        Issues include why Americans living overseas should be counted, why they should
        have a voice in government policy making, how Americans abroad help the trade
        balance and why they should have representation in Congress."
    • Gość: totyle Re: Odebrać Amerykanom poza USA prawo głosu? IP: *.176.6.42.Dial1.Phoenix1.Level3.net 01.10.04, 20:02
      Tak,Amerykanie moga 10 lat mieszkac poza USA np. w Polsce i glosowac na
      kandydatow w wyborach na stanowiska publicze w USA.No ale nie dziw sie bo
      amerykanie to nadludzie,prawie jak narod wybrany,koszernym znakiem sie
      mieniacy.Ale pociesz sie bo do praw takich jakie wybrancy maja jeszcze
      amerykanom daleko a norod wybrany pilnuje aby tylko on tym narodem wybranym
      pozostal.Tak ze nie dziw sie ze jezeli jakis kraj ma checi sobie polepszyc to
      USA go odrazu w czape bo nikt nie moze miec lepiej niz narod wybrany a pozniej
      USA.
    • dritte_dame Kingfish, jestes tam? 01.10.04, 23:26
    • bam_buko Zaszlo jakies nieporozumienie lub... 02.10.04, 00:25
      poprzednio otwary watek jest zwykla prowokacja.
      Jest praktycznie niemozliwe pozbawienie prawa do glosowania obywatelom polskim
      zamieszkalym za granica.Wymagaloby to zmian konstytucyjnych krotko mowiac
      odebranie obywatelstwa co jest absurdem.

      Tym niemniej OSOBISCIE uwazam ,jako posiadajacy podowjne obywatelstwo,ze
      glosowanie w konsulatach powinno byc zlikwidowane jako niepraktyczne majace nie
      wielkie znaczenie na wynik wyborow i wyzwalajace czasami niezdrowe emocje
      (manipulacje).
      W USA glownie glosowanie odbywa sie w konsulatach NY i Chicago.
      Pamietam z przed wielu lat glosowanie w NY(powtorze sie) bodajze na powtorna
      prezydenture Walesy kiedy z ambon nawolywano do oddania glosow na niego i
      ciagnieto tlumy staruszkow ktorzy pamietali Polske z lat 60-70....jesli wogole
      cos pamietali.To ze farsa jest czescia kampani wyborczej to doskonale mozemy
      sie przekonac w USA ale czy jest potrzebna czy mozna jej uniknac.

      Reasumujac UWAZAM ze pozbawienie prawa do glosowania to wymysl jakiejs chorej
      osby(autor poprzedniego watku) ale glosujacy powinien glosowac w swoim okregu
      wyborczym czyli w Polsce.
      Jesli ktos jest tak bardzo zaangazowany politycznie,emocjonalnie,zawodowo nic
      nie stoi na przeszkodzie wsiasc w samolot i glosowac tamze.
      • dritte_dame Re: Zaszlo jakies nieporozumienie lub... 02.10.04, 00:50
        bam_buko napisał:

        > Tym niemniej OSOBISCIE uwazam ,jako posiadajacy podowjne obywatelstwo,ze
        > glosowanie w konsulatach powinno byc zlikwidowane jako niepraktyczne majace
        nie wielkie znaczenie na wynik wyborow i wyzwalajace czasami niezdrowe emocje
        > (manipulacje).

        Popierasz zatem zlikwidowanie glosowania amerykanskich expatow w
        przedstawicielstwach USA za granica oraz amerykanskiej polonii w
        przedstawicielstwach Polski w USA.

        Czy tak?


        • bam_buko Re: Zaszlo jakies nieporozumienie lub... 02.10.04, 01:21
          dritte_dame napisała:

          > bam_buko napisał:
          >
          > > Tym niemniej OSOBISCIE uwazam ,jako posiadajacy podowjne obywatelstwo,ze
          > > glosowanie w konsulatach powinno byc zlikwidowane jako niepraktyczne maja
          > ce
          > nie wielkie znaczenie na wynik wyborow i wyzwalajace czasami niezdrowe emocje
          > > (manipulacje).
          >
          > Popierasz zatem zlikwidowanie glosowania amerykanskich expatow w
          > przedstawicielstwach USA za granica oraz amerykanskiej polonii w
          > przedstawicielstwach Polski w USA.
          >
          > Czy tak?

          W konsulatach USA czy Polskim za granica glosuja glownie !! pracownicy danych
          krajow oficjalnie tamze zatrudnieni ,jesli maja na to ochote i tylko dla nich
          to powinno sie organizowac.



          >
          >
          • dritte_dame Re: Zaszlo jakies nieporozumienie lub... 02.10.04, 01:38
            bam_buko napisał:

            > dritte_dame napisała:
            >
            > > bam_buko napisał:
            > >
            > > > Tym niemniej OSOBISCIE uwazam ,jako posiadajacy podowjne obywatelst
            > wo,ze
            > > > glosowanie w konsulatach powinno byc zlikwidowane jako niepraktyczn
            > e maja
            > > ce
            > > nie wielkie znaczenie na wynik wyborow i wyzwalajace czasami niezdrowe em
            > ocje
            > > > (manipulacje).
            > >
            > > Popierasz zatem zlikwidowanie glosowania amerykanskich expatow w
            > > przedstawicielstwach USA za granica oraz amerykanskiej polonii w
            > > przedstawicielstwach Polski w USA.
            > >
            > > Czy tak?
            >
            > W konsulatach USA czy Polskim za granica glosuja glownie !! pracownicy danych
            > krajow oficjalnie tamze zatrudnieni ,jesli maja na to ochote i tylko dla nich
            > to powinno sie organizowac.


            Czyli - jestes przeciw a nawet za glosowaniom w konsulatach.

            "glosuja glownie pracownicy" ?? Ejze? A te tlumy ciaganych staruszkow, i ci, co
            ich ciagali?

            Dlaczego pozwalasz glosowac w zagranicznych placowkach USA jedynie
            zatrudnionemu tam personelowi?
            Czy to jacys "rowniejsi" od innych obywatele USA?

            Co z konstytucyjnymi prawami innych amerykanow zamieszkalych za granica?
            Moga sobie kupic bilet i pojechac na glosowanie do swojego stanu?
            A jesli zdrowie nie pozwala im na podroz poza miejsce zamieszkania?
            A jesli akurat nie sa majetni i wydatek na podroz to dla nich za wiele?

            Przeciez nie mozna dyskryminowac z powodu wieku, zdrowia i stanu majatkowego.
            • bam_buko Re: Zaszlo jakies nieporozumienie lub... 02.10.04, 01:58
              Napisalem wyraznie ,ze to jest MOJA opinia i zdaje sobie sprawe ze to NIE ma
              zadnego znaczenia co ja mysle.

              Dyskusja zaczyna byc troche jalowa jak wiekszosc na tym forum....wie zeby ja
              zakonczyc powtorze MOJA opinie

              W konsulatach USA i Polskich za granica powinni glosowac tylko oficjalnie
              zatrudnieni pracownicy danych krajow.

              Pozdrawiam i bez urazy

              ps. ciekawy jestem ilu Polakow posiadajacych obywatelstwo USA i innych
              obywateli USA bedzie glosowalo w konsulatach w Polsce-moze bedzie mozna gdzies
              znalezc te inf...mysle ze niewielu.
              • dritte_dame Re: Zaszlo jakies nieporozumienie lub... 02.10.04, 02:46
                bam_buko napisał:

                > Napisalem wyraznie ,ze to jest MOJA opinia

                No wiem, wiem :)

                > i zdaje sobie sprawe ze to NIE ma
                > zadnego znaczenia co ja mysle.

                To zbyt pesymistyczne i nie przystoi swiatlemui obywatelowi wolnego
                demokraytycznego kraju.

                > Dyskusja zaczyna byc troche jalowa jak wiekszosc na tym forum....

                Dyskusje padaja z wyczerpania gdy unika sie konkretnych odpowiedzi na konkretne
                pytania.
                (moja opinia)

                > Pozdrawiam i bez urazy

                Wzajemnie :)

                > ps. ciekawy jestem ilu Polakow posiadajacych obywatelstwo USA i innych
                > obywateli USA bedzie glosowalo w konsulatach w Polsce-moze bedzie mozna
                gdzies
                > znalezc te inf...mysle ze niewielu.


                W Polsce moze niewielu ale w sumie na swiecie mysle ze wiecej niz glosujacych
                polonusow.

                Mysle ze po wyborach powinny te dane byc gdzies w okolicach tej strony:

                www.fvap.gov/
    • pepita Glosowanie w Australii 02.10.04, 02:11
      Glosowanie w kraju jest obowiazkowe !!! - kara $ 50 jesli sie nie glosowalo.
      Natomiast poza granicami nie ma obowiazku i rzadko kto glosuje oprocz
      przedstawicieli Australii w danym kraju- ci maja obowiazek.
      • Gość: P Re: Glosowanie w Australii IP: *.client.comcast.net 02.10.04, 02:53
        Tak powinno byc wszedzie.
    • jersey_guy Odebrać meerkatowi prawo głosu? 02.10.04, 05:24
      A przeciez on taki sympatyczny.
    • Gość: . Czy obywatele USA moga miec PODWOJNE IP: *.range81-157.btcentralplus.com 02.10.04, 05:34
      obywatelstwo? O to sie spytaj, moja droga, bo obywatelom jednego kraju nikt i
      nigdzie prawa glosu w ojczyznie nie odbiera... Nb. wspominalas na temat UK:
      fakt, prawo glosu w wyborach powszechnych maja w UK np. obywatele Republiki
      Irlandii (gdzie sprawa wylacznosci obywatelstwa jest b. rygorystycznie
      przestrzegana), ale zostalo to wlasnie w ten sposob postawione w tutejszym
      prawodawstwie: obywatele Commonwealthu moga glosowac w UK i moga natychmiastowo
      przyjac obywatelstwo tego kraju (jest tu cezura czasowa - urodzeni przed 1948,
      bodajze - moze sa rozne cezury dla roznych panstw). Niemniej zrzeczenie sie
      poprzedniego obywatelstwa jest tu wymagane. Nie wiem, czy w chwili obecnej
      mozna sie od tego wymigac; mogly byc kiedys wyjatki ze wzgledu na "zelazna
      kurtyne", ale tego nie sprawdzalem)...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja