europejka
17.04.02, 09:37
Jestem Polką ale równocześnie czuję się Europejką. Od zawsze uważałam, że
miejsce Polski jest w rodzinie wolnych i solidarnych krajów Europy, dlatego
nigdy nie miałam wątpliwości czy poprzeć integrację Polski z Unią Europejską –
wiedziałam: TAK to mój obowiązek i spełnienie marzeń pokoleń Polaków.
Niestety, stało się to czego bym się po sobie nie spodziewała. Waham się.
Unia Europejska, która dotychczas jawiła mi się jako oaza pokoju, tolerancji i
braterstwa narodów oddaje się obecnie swej od dawna uśpionej pasji
antysemickiej! Rządzące partie organizują pochody na ulicach Berlina, Paryża,
Rzymu czy Brukseli, podczas których wznoszone są hasła: Precz z Żydami, Każdy
Żyd to morderca, Żydzi won z Palestyny. W tym samym czasie płoną synagogi
francuskie, niemieckie i holenderskie. Dyplomaci krajów UE (poza pewnymi
szlachetnymi wyjątkami) głosują za antysemickimi deklaracjami ramię w ramię z
ludożercami i terrorystami z Ugandy, Sudanu czy Korei Pn.!
Nie chcę do takiej Unii! Tak jak nie chciałabym do Rzeszy Hitlerowskiej! –
dlatego (przypuszczalnie) w ramach protestu przeciw antysemityzmowi zagłosuję
przeciwko Integracji z Antysemicką Unią Europejską!
Wstyd mi także, że w sferach rządowych mojego kraju jest miejsce dla takich
ludzi jak pan Iwiński, który będąc pezetpeerowskim narybkiem z 1968 roku nie
kryje już ostatnio swych szowinistycznych, marcowych poglądów. Ten człowiek
doradza Premierowi w kwestiach zagranicznych! Jego pasja plucia na Żyda
tłumaczyć się daje tylko tym, że przez wiele lat musiał się kryć ze swymi
obrzydliwymi poglądami – teraz już wolno! Nadszedł czas odnowienia sojuszu z
Arabskimi towarzyszami, czas walki z Żydem!
Obawiam się, że teraz tylko zwolennicy Lepera i Maciarewicza zagłosują z Unią z
czystym sumieniem.