Dodaj do ulubionych

N.Korea proponuje unifikacje z Poludniowa ....

25.01.18, 16:00
SEOUL (Reuters) - North Korea sent a rare announcement addressed to “all Koreans at home and abroad” on Thursday, saying they should make a “breakthrough” for unification without the help of other countries, its state media said.

Czyli w/g google translatora:

SEOUL (Reuters) - Korea Północna wysłała w czwartek rzadkie ogłoszenie skierowane do "wszystkich Koreańczyków w kraju i za granicą", mówiąc, że powinni oni dokonać "przełomu" w celu zjednoczenia bez pomocy innych krajów, poinformowały media państwowe.

www.reuters.com/article/us-northkorea-southkorea-kcna/north-korea-sends-rare-announcement-to-all-koreans-calls-for-unification-idUSKBN1FD33I
Tak jest Kim. Tak trzymaj.
Obserwuj wątek
        • j-k latwo sie z tym zgodzic. 25.01.18, 17:08
          amg10 napisał:
          Dobro rzadzacych jest mniej wazne od dobra elektoratu.
          > Czy z tym sie zgadzasz ??


          latwo sie z tym zgodzic.
          Ale na Polwyspie Koreanskim w chwili obecnej interesy USA i Chin sa na tyle sprzeczne,
          ze zadne zjednoczenie Korei ze wzgledow geopolitycznych nie jest obecnie mozliwe.
          • amg10 Re: latwo sie z tym zgodzic. 25.01.18, 17:20
            j-k napisał:


            > Ale na Polwyspie Koreanskim w chwili obecnej interesy USA i Chin sa na tyle sprzeczne,
            > ze zadne zjednoczenie Korei ze wzgledow geopolitycznych nie jest obecnie mozliwe.

            Jesli obie Koree dogadaly by sie miedzy soba i podpisaly akt zjednoczenia to myslisz, ze ktos z zewnatrz moglby to uniewaznic ??
            • j-k Re: latwo sie z tym zgodzic. 25.01.18, 17:31
              amg10 napisał:
              Jesli obie Koree dogadaly by sie miedzy soba i podpisaly akt zjednoczenia
              to myslisz, ze ktos z zewnatrz moglby to uniewaznic ??


              Gdyby nawet chcialy - to Swiat zewnetrzny (USA, Chiny) rzucalby im klody pod nogi.
              Ani Chiny, ani USA nie chca tracic wplywu na Polwysep Koreanski.

              ale i przyczyny wewnatrzpolityczne dzialaja w tym samym kierunku:
              elity obu krajow nie sa gotowe do oddania wladzy.

              Co nie oznacza, ze obecny stan bedzie trwal wiecznie.
              Za iles lat (ale ile?) Spoleczenstwo obu krajow moze sprobowac samemu siegnac po Wladze...
              • amg10 Re: latwo sie z tym zgodzic. 25.01.18, 17:43
                j-k napisał:

                > Gdyby nawet chcialy - to Swiat zewnetrzny (USA, Chiny) rzucalby im klody pod no
                > gi. Ani Chiny, ani USA nie chca tracic wplywu na Polwysep Koreanski.

                Z tym rzucaniem klod pod nogi to wyprzedznie faktow - czyli spekulacja.

                > ale i przyczyny wewnatrzpolityczne dzialaja w tym samym kierunku: elity obu krajow nie sa > gotowe do oddania wladzy.

                Link w poscie otwierajacym podaje tekst w/g pro-rzadowej Pln.Koreanskiej gazety. To by sugerowalo, ze nastepuje tam pewien przelom w podejsciu Kima do idei unifikacjii. Nie waiadomo jeszcze jaka jest/bedzie reakcja rzadu Koreii Pld. na te propozycja z Polnocy.
                • j-k nie to nie spekulacja. 25.01.18, 18:00
                  amg10 napisał:
                  Z tym rzucaniem klod pod nogi to wyprzedznie faktow - czyli spekulacja.


                  nie to nie spekulacja
                  dajac zgode na zjednoczenie Korei Chiny by wymusily na USA - wycofanie ich wojsk stamtad.

                  a USA w zamian zarzadaly by od Chin niemieszania sie w wewnetrzne sprawy Korei.

                  a na takie ustepstwa nie jest obecnie gotowa zadna ze stron.

                  Nie zapominaj, ze zjednocznie Niemiec dokonalo sie tylko dlatego, ze slabnacy ZSRR i Gorbaczow zgodzil sie na wszystkie postulaty amerykanskie.

                  Przy obecnej rownowadze sil USA-Chiny - taki wariant nie jest mozliwy

                  • amg10 Re: nie to nie spekulacja. 25.01.18, 18:21
                    j-k napisał:

                    > nie to nie spekulacja

                    Jesli rzucanie tych klod sie dopiero odbedzie - to na razie to spekulacja.

                    Jesli sie juz odbylo/odbywa - to podaj jakies dane/fakty na ten temat
              • 1.melord Re: latwo sie z tym zgodzic. 17.03.18, 09:20
                j-k napisał:


                > Ani Chiny, ani USA nie chca tracic wplywu na Polwysep Koreanski.

                Chiny i Rosja "dyplomatycznie" wyczekuja dalszych wydarzen...nic nie tracac.
                W koncu granicza z Korea.
                Stracic w ewentualnym zjednoczeniu moga jedynie USA...i czuja pismo nosem.
                Predzej doprowadza do wyniszczajacej wojny niz do do polaczenia.

                > ale i przyczyny wewnatrzpolityczne dzialaja w tym samym kierunku:
                > elity obu krajow nie sa gotowe do oddania wladzy.

                to prawda,obie Koreie sa skorupowane jesli chodzi o wladze,oba to sa rezimowe rzady nawet jak jedna z nich uwaza sie za demokratyczna..standardowy BS
                Wystarczy pojechac tam jako turysta (bylem dwukrotnie-ostatnio niedawno) by sie przekonac.
      • felusiak1 genialny wpis j-k 25.01.18, 19:23
        coś musi byc w powietrzu którym oddychasz albo w wodzie, którą pijesz.
        obecne władze korei płd pochodza z wyboru zatem dlaczego miałyby nie wygrać wyborów ponownie?
        I jaki nowy duch potrzebny jest korei płd.? i jakie nowe polityczne sily?
        zjednoczenie korei może odbyć sie tylko w jeden sposób. poprzez wchłoniecie polnocy przez południe.
        • kylax4 Zjednoczenia jeszcze długo nie będzie. 27.01.18, 21:35
          Może być, co najwyżej, lekka poprawa stosunków. Żadna strona, tak naprawdę, nie chce zjednoczenia.

          Reżim północnokoreański straciłby władzę, a elity południowokoreańskie musiałby zacząć liczyć się ze zdaniem 23 mln nowych obywateli, którzy mają zupełnie inne poglądy i mentalność.
        • j-k genialny wpis felka 28.01.18, 05:40
          Felek, tak po dobroci:
          - wybij sobie z glowy, ze zjednoczonym 80-cio milionowym krajem beda mogly sterowac obecne, skorumpowane elity z Korei Pld.


          Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.

          PS. W Korei nie bylem.
          bylem "tylko" we Wladywostoku i rozmawialem z Koreanczykami z Poludnia.
          O swoich Rzadach byli nienajlepszego zdania.
          • felusiak1 Re: genialny wpis felka 30.01.18, 16:15
            znowu bzdurzysz przytaczając anegdoty.
            jakby nie patrzeć to te skorumpowane elity pochodzą z wyboru podczas kiedy na pólnocy jest stalinowska dyktatura.
            Podobnie anegdotalna byłaby opowieść kogoś kto w Polsce nie był ale spotkał polaków w Berlinie i byli oni nie najlepszego zdania o swoich rządach.
            • j-k doktrynalny belkot felka 30.01.18, 17:18
              roznica miedzy nami jest jednak taka, ze ja rozmawialem z Koreanczykami z Korei - a ty nie.
              i tylko przytaczasz swoje bajdurzenie o przewadze demokracji nad dyktatura.

              - Pewnie, ze wole katar od syfilisu.

              Nie zmienia to jednak faktu . ze amerykanska demokracja , gdzie dwie NICOSCI
              - Cintonowa i Trump kandydowaly przeciw sobie - te jakosc amerykanskiej demokracji udowadnia.

              I coby bylo jasniej: Trump nie jest prezydentem - jest slugusem amerykanskiego establishmentu. A gdyby zechcial nim byc - to z tego Urzedu szybko wyleci.
              oby nie jak Kennedy...
              • ghooost Re: doktrynalny belkot 16.03.18, 15:12

                Jeśli południowokoreańskie elity "są skorumpowane", a amerykańscy Dems i Reps to "nicości", to północnokoreańska satrapia jest CZARNĄ DZIURĄ.

                Nie tylko nie będzie żadnego zjednoczenia , ale ani nawet jednego realnego kroku w tym kierunku bez spełnienia podstawowego warunku - obalenia dynastii Kimów.
                • amg10 Re: doktrynalny belkot 16.03.18, 18:03
                  ghooost napisał:

                  > Nie tylko nie będzie żadnego zjednoczenia , ale ani nawet jednego realne
                  > go kroku w tym kierunku bez spełnienia podstawowego warunku - obalenia dynastii
                  > Kimów.

                  Jak bedzie to sie okaze.

                  A czy ty sadzisz, ze ta unifikacja to dobry czy zly pomysl ??
                  Czy powinna nastapic czy nie ??
                  • ghooost Re: ta unifikacja to dobry czy zly pomysl ? 16.03.18, 21:08

                    Docelowo - owszem; sęk w tym, że nie istnieje żaden realistyczny scenariusz jak do tego stanu doprowadzić; może poza zamachem stanu w KRLD i przejęciem wladzy przez jakąś bardziej umiarkowaną - na wzór chiński - ekipę.

                    Kim sam nie odda władzy - choćby miał wymordować nie tylko inne narody, ale nawet swój własny.
                    Z drugiej strony - Południe nie zrzeknie się amerykańskiego parasola, bo natychmiast padłoby ofiarą inwazji Północy.
                    Pat.

                    • amg10 Re: ta unifikacja to dobry czy zly pomysl ? 16.03.18, 23:03
                      ghooost napisał:

                      > Kim sam nie odda władzy - choćby miał wymordować nie tylko inne narody, ale naw
                      > et swój własny. Z drugiej strony - Południe nie zrzeknie się amerykańskiego parasola, bo
                      > natychmiast padłoby ofiarą inwazji Północy.

                      To oczywiscie tylko twoja spekulacja.

                      Inna spekulacja mowi, ze obie Koree chca sie unifikowac lecz dla Poludniowej Amerykanie to kamien u nogi. Dla Amerykanow to polaczenie oznacza oslabienie uzasadnienia obecnosci amerykanskich baz wojskowych w Pld. Korei.
                      • ghooost Re: To oczywiscie tylko twoja spekulacja 17.03.18, 14:12

                        Nie, to oczywistość - jak dwa i dwa to cztery; w wojskach konwencjonalnych przewagę ma raczej bogate i korzystające z nowych technologii Południe ale rakiety balistyczne i broń atomowa dają bezdyskusyjnie przewagę Północy - bez parasola amerykańskiego nawet nie trzeba będzie jej używać, wystarczy sama groźba użycia.

                        Amerykanie przede wszystkim pewnie mniej troszczą się o los swoich baz a bardziej (zresztą - w tej kwestii - tak jak Chiny) boją się naruszenia względnie stabilnego status quo, bo przyszłość jest nieprzewidywalna, a gwałtowne ruchy w kierunku zjednoczenia mogą się tam skończyć katastrofą. Dla wszystkich.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka