wykrywacz_klamcow
04.07.18, 09:06
Po 10 dniach odnaleziono 12 chłopców z ich trenerem, którzy zostali uwięzieni w zalanej jaskini Tham Luang w Tajlandii.
Na pomoc Tajom ruszyły najlepsze jednostki płetwonurków z wielu krajów świata. Do tajlandzkich nurków, w tym członków elitarnej jednostki piechoty morskiej, dołączyli także ratownicy brytyjscy oraz ekipa ratownicza armii USA.
Do chłopców dotarła ekipa Navy Seals wraz z nurkami brytyjskimi Rick Stanton i John Volanthen.
fakty.tvn24.pl/fakty-o-swiecie,61/brytyjscy-nurkowie-ktorzy-dotarli-do-chlopcow-bohaterami,850929.html
Opracowywane są obecnie plany wyciągnięcia chłopców z jaskini.
fakty.tvn24.pl/fakty-o-swiecie,61/lukasz-nowak-i-konrad-stachowicz-w-faktach-o-swiecie-tvn24-bis,850916.html
W akcję ratowniczą jak widać mocno zaangażowały się istotne mocarstwa światowe posiadające odpowiedni sprzęt i wyszkolonych ludzi. Brakuje tam jak widać rosyjskich specjalistów, ale widocznie oni są zajęci teraz bombardowaniami cywilów w Syrii i nie mają czasu na ratowanie 12 chłopców w Tajlandii, skoro w tym czasie mogą zamordować tysiące syryjskich.
Co najmniej 270 tys. ludzi uciekło ze swoich domów w kontrolowanym przez rebeliantów regionie miasta Dara na południu Syrii wskutek syryjsko-rosyjskiej ofensywy - poinformował w poniedziałek rzecznik agencji ONZ ds. uchodźców (UNHCR) w Jordanii Mohammed Hawari.