Gość: kecaw
IP: *.ols.vectranet.pl
12.10.04, 23:05
Zrozumieć sąsiada . Czyli czym skorupka za młodu nasiąknie to na
starość trąci
Od stuleci naszym wschodnim sąsiadem jest
Rosja. Dzisiaj graniczymy z nią tylko na odcinku enklawy kaliningradzkiej.
Ta krótka linia graniczna nie niweluje ważności tego sąsiedztwa dla
Polski. Potencjał militarny, ludnościowy , gospodarczy a przede wszystkim
surowcowy naszego sąsiada każe przyglądać mu się ze zdwojoną uwagą. Również
historia stosunków polsko-rosyjskich skłania nas do wnikliwej analizy,
wydarzeń społeczno- gospodarczych a także politycznych w Rosji. By lepiej
zrozumieć a przez to racjonalniej podejmować krótko i długofalowe decyzje w
stosunkach z tym państwem powinno się pamiętać o pewnym faktach z
przeszłości , które w sposób trwały zdeterminowały i determinują niestety
oblicze dzisiejszej Rosji. W śród tych odległych i bliższych wydarzeń
niektóre, choć polemiczne , warte są przypomnienia
Na przełomie XII i XIII wieku , w wyniku
ewolucji ustroju plemiennego i toczonych licznych walk, plemiona mongolskie
poczęły się łączyć w duże związki zwane ordami . W początkach XIII stulecia
zwierzchność poszczególnym ordom narzucił Czyngis -chan Podbojowi Mongołów
uległy Chiny a granice imperium stworzonego przez ich wodza sięgnęły Morza
Kaspijskiego i Krymu. W 1223 roku ordy mongolskie stanęły u wrót Rusi
Kijowskiej rozbijając w krwawej bitwie nad rzeką Kałką połączone siły
książąt ruskich . Bitwa ta okazała się tylko rekonesansem poprzedzającym
główne uderzenie .W 1237 roku wnuk Czyngis-chana Batu – chan ruszył na czele
potężnej armii podbijając w przeciągu kilku lat księstwa i grody ruskie.
Pod jarzmo Mongołów na ponad dwieście lat dostała się praktycznie cała Ruś
będąca poprzedniczką dzisiejszej Rosji.
Najazd Batu –chana wywołał ogromny wstrząs w
całym społeczeństwie ruskim. Pogłębił nie tylko istniejący już wcześniej
rozpad państwa, ale też wskutek objęcia prawie wszystkich jego ziem obcym
pod każdym względem panowaniem –poważnie zaciążył na kierunkach rozwoju
politycznego i kulturowego wschodnich Słowian.
Związki z kulturą zachodnioeuropejską
utrzymywane przez licznych a rządzących Rusią Rurykowiczów uległy
całkowitemu i niestety trwałemu zerwaniu. Ruś rozwijająca się do tej pory w
bliskim związku z centrami kultury europejskiej znalazła się w stanie
długotrwałej izolacji .Sytuacja ta została wzmocniona a zarazem
spotęgowana przez narastający systematycznie od stuleci konflikt między
kościołem katolickim a prawosławnym .Schizma Wschodnia z 1054 a zwłaszcza
zdobycie i złupienie przez łacinników w 1204 r. Konstantynopola doprowadziło
w stosunkach Wschodu z Zachodem do przekroczenia Rubikonu i pojawienia się
wręcz endemicznej trwałej niechęci jeśli nie nienawiści !
Po zrzuceniu w XV stuleciu jarzma mongolskiego
związki rodzącego się państwa rosyjskiego z Europą nie zostały przywrócone.
Odwrotnie izolacja kraju została spotęgowana poprzez swoiste embargo
stosowane wobec tego państwa przez Szwecje i Polskę . Istotnym czynnikiem
stała się też i samo izolacja rodzącego się na poboczu Europy państa.
Tak więc od XIII do początku XVIII wieku czyli
przez przeszło 500 lat rodzący się naród rosyjski pozostawał wpierw
bezpośrednio a potem pośrednio pod wpływem swoich azjatyckich zdobywców.
Związki z Europą uległy jeśli nie zerwaniu to daleko idącemu osłabieniu
Mongołowie skutecznie, bo na trwałe, zaszczepili na ziemi ruskiej formę
niczym nie ograniczonej opartej na samowoli i w sposób bezwzględny
sprawowanej władzy jednostki. Despotyzm przyniesiony z odległych stepów Azji
sprzyjał zbudowaniu i utrzymaniu imperium sprawującemu władzę nad licznymi
podbitymi przez Rosję narodami. Ta forma władzy została też wykorzystana
przy budowie i konsolidacji nowożytnego państwa wschodnich Słowian-Rosji.
Cesarstwo Rosyjskie podobnie jak imperium Mongołów czy Imperium Ottomańskie
przesiąknięte było od swoich XV wiecznych narodzin despotyzmem który w XVIII
stuleciu nie tylko nie zmalał ,co sugerowały by powierzchownie zmieniające
państwo i społeczeństwo reformy Piotra I , ale wręcz odwrotnie uległ
wzmocnieniu. Niezależność Cerkwi i uprawnienia warstwy bojarów łagodzące ów
tradycyjny już despotyzm władzy zostały zniesione. Rosja wkroczyła więc w
kolejny już wiek swojej historii jako kraj z niejako utrwalonym despotycznym
charakterem władzy państwowej. Druga połowa XIX stulecia przyniosła u naszego
wschodniego sąsiada powolną lecz tylko kosmetyczną erozję ,,
samodzierżawia ‘’.Reformy cara Aleksandra II ustanawiające samorząd ziemski
i niezależne sądownictwo sugerowały wejście Rosji na drogę którą od kilku
wieków kroczyły państwa europejskie. Początki rosyjskiego parlamentaryzmu z
1905 roku wydawały się potwierdzać te nadzieje.
Rok 1917 a właściwie rewolucja bolszewicka
przerwała tą przemianę. Rosja wkroczyła w inną jeszcze gorszą rzeczywistość-
rzeczywistość państwa totalitarnego . Imperium zła, które pojawiło się w
miejsce carskiej Rosji nie tylko utrwaliło ale i rozwinęło azjatycki
despotyzm krzewiący się przez stulecia w państwie carów. Nowi czerwoni
władcy skutecznie zlikwidowali wszelkie przejawy ledwie widocznej
demokracji. Przez przeszło siedemdziesiąt lat Rosjanie żyli w totalnej
samo- izolacji .Despotyzm ubrany w szaty filozofii marksistowskiej
otrzymał naukowe uzasadnienie ,kolejne pokolenia za naszą wschodnią granicą
karmione były papką ideologiczną w której wielkoruski szowinizm zajmował
poczesne miejsce . Indoktrynizacja przesiąkniętego już przez stulecia
despotyzmem społeczeństwa rosyjskiego zbliżyła je do wizji którą nakreślił
Orwel w ,,Roku 1984 „ .Homo sowietikus przyszedł na świat .
Dzisiejsza Rosja Putina jest spadkobierczynią całej(
dobrej i złej ) swojej przeszłości. Społeczeństwo rosyjskie niewątpliwie
popiera swojego prezydenta. Niedawne zapowiedzi (po zbrodni w Biesłanie )
jeszcze silniejszego wzmocnienia władzy wykonawczej są w pełni akceptowane.
Wpisują się w historyczne dziedzictwo naszego wschodniego sąsiada Naród
rosyjski gotów jest zrzec się swych podstawowych wolności by kupić
tymczasowe bezpieczeństwo ! Dzisiaj karta czeczeńska którą gra Putin
legitymizuje nie tylko jego rosnącą władzę ale i ma mu w przyszłości
pozwolić namaścić swojego następcę. Jarłyk który kiedyś symbolizował
uzyskiwaną od Tatarów przez książąt moskiewskich władzę jest przygotowywany .
Historia zatoczyła swoje małe koło . Rosyjska ,,przygoda „ z demokracją
wydaje się być ponownie zawieszona. Azjatyckie niezrozumienie demokracji daje
o sobie znać . Nasz wschodni sąsiad jest ponownie bliżej swych mongolskich
korzeni . Idee które legły u podstaw cywilizacji łacińskiej ponownie z trudem
torować muszą sobie drogę.
Warto jednak w tym miejscu przywołać nic nie tracące ze
swojej aktualności słowa jednego z Ojców założycieli Stanów
Zjednoczonych .,,Ci, którzy zrzekliby się swych podstawowych wolności , by
kupić tymczasowe bezpieczeństwo, nie zasługują ani na wolność, ani na
bezpieczeństwo”
s serdecznymi proamerykańskimi pozdrowieniami kecaw