Amerykańska medycyna

28.09.18, 07:24
Moja małzonka we wtorek poczuła się źle. Ucisk w klatce i ciepło promieniujace w kierunku szyi.
Pojechaliśmy do domowego lekarza. Zbadał, zrobił EKG i powiedział żeby pojechać do szpitala.
Pojechaliśmy. Natychmiast zrobiono nastepne EKG i szereg innych badań włącznie z tomografią.
We srodę założono stenty. We czwartek wypisano do domu.
Przyznam, że był to pierwszy raz kiedy wszystko odbyło się tak szybko co mnie mile zaskoczyło.
Nie wiem jeszcze ile bedzie nas to kosztować. Bateria lekarstw pooperacyjnych kosztowała $74.
Myślę, że rachunek nie powinien przekroczyć $1000.

    • kochany-pershing Re: Amerykańska medycyna 28.09.18, 08:12
      Wizyta u GP, a potem wstepne badania w szpitalu to pikus.

      Zobaczysz co bedzie sie dzialo, jak trzeba bedzie zrobic cos powazniejszego. Nawet dobre ubezpieczenie trzeba bedzie wesprzec swoja kasa. Najgorsze sa powiklania, a te sa bardzo czeste. Szczerze ci wspolczuje - no, ale jak to sie mowi starosc nie radosc.

      Tak samo jest w Kanadzie i Australii. Lepiej nie chorowac. Wizyta u GP jest zawsze latwa i przyjemna, czesto bezplatna. Ale jak cos powaznego, to ze specjalista lepiej sie nie widziec...

      • kylax4 W Kanadzie i Australii, poważne operacje 28.09.18, 16:19
        są bezpłatne. Podobnie z leczeniem, w przypadku chorób przewlekłych.
        • lont12 Re: W Kanadzie i Australii, poważne operacje 29.09.18, 00:29
          są bezpłatne jeśli zdecydujesz się czekać pół roku, albo dłużej, w kolejce na operację w państwowym szpitalu
          • kylax4 Bzdura. To się tyczy jedynie drobnych zabiegów. 29.09.18, 00:31
            Poważne operacje są wykonywane w miarę szybko. Zwłaszcza w Australii. W Kanadzie może trochę dłużej się czeka, ale też bez przesady.
            • felusiak1 Re: Bzdura. To się tyczy jedynie drobnych zabiegó 29.09.18, 03:40
              Czy czekanie na wizytę u specjalisty 20 tygodni, jak w Kanadzie jest twoim zdaniem dobre?
              Oczekiwanie na operację to ponad 9 tygodni.
              Rzecz jasna nie czeka się kiedy trafia się do szpitala po wypadku lub z zawałem.
              To tak bez przesady.
              • lont12 Re: Bzdura. To się tyczy jedynie drobnych zabiegó 29.09.18, 07:06
                dlatego należy dać się zawieść do szpitala karetką, a tam w szpitalu na wstępne pytanie "czy straciłeś przytomność" odpowiedzieć "tak"... i wtedy trafia się prosto do specjalisty, a nie do kolejki
      • malkontent6 Re: Amerykańska medycyna 28.09.18, 16:30
        kochany-pershing napisał:

        > Zobaczysz co bedzie sie dzialo, jak trzeba bedzie zrobic cos powazniejszego.

        Moja żona miała kilka powazniejszych spraw i obeszło się bez bankructwa. Musialiśmy oczywiście wpłacić tzw. udział własny (copayment) ale chyba nie był wysoki, bo jakoś przeżylismy.

        Próbuje sobie przypomnieć jak to było z urodzeniem córki. Czy nas to coś kosztowało z czy nie?
    • szwampuch58 Re: Amerykańska medycyna 28.09.18, 09:23
      1000 dolcow i ty jestes zadowolony ,hmmmm,mozna wiedziec ile buli miesiecznie "lepsza polowa" twoja na ubezpieczenie lekarskie?
      • felusiak1 Re: Amerykańska medycyna 28.09.18, 10:31
        163 dolary.
        Oczywiście że jestem zadowolony. Dlaczego miałbym nie być zadowolony? Tysiąc dolarów to nie jast bajońska suma.
        • szwampuch58 Re: Amerykańska medycyna 28.09.18, 12:44
          to robi prawie 2 tys w roku no i w dekadziee 20 tys....przyszla koniecznosc skorzystania z ubezpieczenia to musi tysiac (oczywiscie nie bajonski) wyskrobac z wlasnej kieszeni???...czym zajmuja sie te ubezpieczalnie,reklamowaniem siebie?
          • felusiak1 Re: Amerykańska medycyna 28.09.18, 18:14
            Zakładając, że oboje bedziemy mieli co roku angioplastię to faktycznie bedzie to kosztowac 20 tysiecy w ciagu 10 lat.
            A jesli bedzemy mieć dwie angioplastie to 40 tysięcy.
    • polski_francuz Bystro, bystro 28.09.18, 09:24
      W latach 80-tych w Berlinie mielem operacje menisku kolanowego. Dobrych kilka dni w szpitalu. Kilka lat temu mialem podobna operacje drugiego kolana. Rano operacja a po poludniu juz poza szpitalem. Pewnie by koszty zmniejszyc.

      Inny komentarz jest taki, ze medycyna kosztuje. Jak nie kosztuje, to jest niezbyt dobra. I taka, medycyne o dwoch szybkosciach mamy we Francji. Niezla w szpiatalch prywatnych. Taka sobie w szpitalach panstwowych.

      PF
      • 5magna Re: Bystro, bystro 28.09.18, 11:30
        Kolega dostal raka pluca 4 stopnia. La Roche kupil licencje od japonskiej firmy na srodek Alesensaro. Male guzy poznikaly, wiekszy zmniejszyl sie o 33% przez 3 miesiace. Zapobiega tez przerzutom. Polyka 8 pastylek dziennie. Cena jednej pastylki $65 US. Bedzie to bral tak dlugo jak potrzeba, nawet pare lat. Koszt roczny $186000 US. Pytali czy ma jakies ektra ubezpieczenie. Niema. Dostaje za darmo. Lekarstwo przysylaja mu ze specjalnej apteki w Toronto przez AmEx raz na miesiac. System kanadyjski chyba najlepszy na swiecie.
    • malkontent6 Re: Amerykańska medycyna 28.09.18, 14:01
      felusiak1 napisał:

      > Ucisk w klatce i ciepło promieniujace w kierunku szyi.
      > Pojechaliśmy do domowego lekarza.

      Błąd. W takich sytuacjach trzeba dzwonić pod numer 911 i nie ruszać się.
      • felusiak1 Re: Amerykańska medycyna 28.09.18, 18:15
        Szpital jest tylko 2 mile od doktora a doktor 3 mile od domu.
    • j-k podaj ile zaplaciles 28.09.18, 14:21
      - gdy juz bedziesz wiedzial.

      ja tu w Reichu zaplacilbym za cos podobnego za lekarstwa (tez pewnie kilkadziesiat Euro)

      oraz za pobyt w szpitalu. "wpisowe" - 150 Euro i za jedzenie 15 Euro na dzien...
      reszte kosztow pokrywa ubezpieczalnia.
      • szwampuch58 Re: podaj ile zaplaciles 28.09.18, 14:28
        klamiesz jak zwykle bo twoja bogata Helga by zaplacila i to nie tyle co wypisuje twoj brudny palec , ty groszem nie smiedzisz
        pl.zuwanderer.aok.de/strona-startowa/moje-ubezpieczenie/opieka-medyczna/szpital/
        • j-k hloopcze, 28.09.18, 14:49
          jak zwykle chciales zablysnac - ale pelne gacie ci nie pozwolily...

          - wez je przepierz - bo nos na foro trzeba zatykac

          i zajmij sie tfoim konikiem - czyli meczem Niemcy - Turcja...

          • szwampuch58 Re: hloopcze, 28.09.18, 15:37
            jestes zerem polaczku,normalnie zaklamana gnida przylapana na goracym uczynku jeszcze gardluje,fuj ochyda
            • j-k dzidziu, 28.09.18, 17:10
              wez sobie ten tekst do serca, to moze ci ulzy:
              www.youtube.com/watch?v=JFHanoST-vI
              • 5magna Re: dzidziu, 28.09.18, 17:39
                Dziwne ze w Niemczech trzeba cos placic w szpitalu. Tutaj nic tylko abys mial swoja karte opieki. Oplata za rodzine $70 na miesiac albo jak slabo zarabiasz to niema oplat. Oczywiscie wszystkie badania I diagnostyki. Ciekawe jak jest teraz w Szwecji ? Czy podobnie jak w Niemczech ?
                • szwampuch58 Re: dzidziu, 28.09.18, 17:55
                  Dziwny jest ten swiat i roznorodny ale jedno jest pewne za darmo umarlo!
                  Ile kosztuje tzw"karta opieki" w Kanadzie na miesiac,z tego co wiem w Niemczech jest powiazana procentowo z zarobkami ubezpieczonego.
                  • felusiak1 Re: dzidziu, 28.09.18, 18:18
                    nigdy nie było za darmo. ktoś za to płacił bo nie spotkałem lekarza pracujacego za darmo
                    • szwampuch58 Re: dzidziu, 28.09.18, 18:27
                      nie manipuluj Felus,lekarzom nie placi pacjent ubezpieczony....oczywiscie uprzedzajac twoje prawdopodobne "wrzaski" nie mysle o prywatnych wizytach
                      • felusiak1 Re: dzidziu, 28.09.18, 19:18
                        nie masz pojecia jak działa ubezpieczenie medyczne. I nie ma u nas wizyt nieprywatnych.
                        Za biednych płaci podatnik ale on też do prywatnego lekarza chodzi. Są też specjalnie dla nich kliniki ale tam lekarz też prywatny i w miejskim szpitalu lekarz jest prywatny.
                        Pozostali płacą za wizytu tzw copayment, w moim i zony przypadku jest to 15 dolarów. Bez ubezpieczenia kosztuje 70 dolarów. Faktycznie ubezpieczony nie płaci bezposrednio ale płaci składki i to z tych skladek płaci się lekarzowi.
                        Podobnie jest z każdym ubezpieczeniem.
                        • szwampuch58 Re: dzidziu, 28.09.18, 19:27
                          jak dziala w USA masz racje, nie mam....nawet podczas moich podrozy po USA mialem to szczescie nie odwiedzac amerykanskich lekarzy
                        • monalisa2016 Re: dzidziu, 28.09.18, 19:57
                          felusiak1 napisał:

                          > Pozostali płacą za wizytu tzw copayment, w moim i zony przypadku jest to 15 dol
                          > arów. Bez ubezpieczenia kosztuje 70 dolarów. Faktycznie ubezpieczony nie płaci
                          > bezposrednio ale płaci składki i to z tych skladek płaci się lekarzowi.
                          > Podobnie jest z każdym ubezpieczeniem.
                          ...................
                          Za wizyty u lekarza w Niemczech sie nic nie placi, wszystko pokrywa kasa chorych, jedynie co sie placi doplata do lekarstwa/recepty w aptece, bylo 5 euro teraz podniesli na 10 euro obojetnie ile kosztuje lekarstwo. Sa tez wyjatki np. w przewleklych chorobach nie ma doplat do lekarstw ale jest to zalezne od kasy chorych.

                          -----------
                • 5magna Re: dzidziu, 28.09.18, 17:57
                  Co ten felus opowiada. Obiawy jak przy ataku serca a on idzie do lekarza rodzinnego (ogolny). 991 I ambulans
                  • szwampuch58 Re: dzidziu, 28.09.18, 18:31
                    pisze o angioplastii czyli miazdzycy a to przewlekla choroba,lekarz rodzinny to dobra opcja
                • j-k trzeba, ale nieduzo. 28.09.18, 18:20
                  bylem kiedys w szpitalu z powaznymi dolegliwosciami serca...
                  byla grozba operacji (zastawka) ale obylo sie bez niej, wyprostowali mi te dolegliwosci zestawem lekow.

                  bylem tam 10 dni.
                  zaplacilem z wlasnej kieszeni cos ponad 200 Euro, a caly rachunek szpitala opiewal na 7.000.
                • caesar_pl Re: dzidziu, 29.09.18, 13:34
                  W Niemczech 10 euro na dzien.Wszystkie badania renntegy ct,naprawy zebow,stawy biodrowe,kolanowe sa zadarmo i bez limitu wieku,czyli kobiecie 80 cioletniej wymieniasie biodro na zelazne..he,he...Piewsza sztuczna szczeka tez jest za darmo.Jesli naprawiasz zeby prywatnie to odejmujesz od ceny koszt,jaki otrzymalbys gdabys to robil na koszt kasy.
                  Ranking systemow zdrowotnej opieki spolecznej.Niemcy na 16 miejscu,USA na 23 miejscu.
                  www.nationmaster.com/country-info/stats/Health/Quality-of-health-care-system/Health-care-system-index
                  Jesli to kogos nie zadawala,ponizej bezposrednie porownanie systemow Niemcy - USA:
                  www.nationmaster.com/country-info/compare/Germany/United-States/Health
                  • felusiak1 Re: dzidziu, 29.09.18, 19:21
                    Panama na pierwszym.
                    • caesar_pl Re: dzidziu, 29.09.18, 20:32
                      Chile i Panama jest najbogatsze panstwa Ameryki Lacinskiej - ok 24 tys $ produkt narodowy na osobe KKP.
                      Polska ma ok.29 tys $.
                      W Panamie mieszkaja najszczesliwsi ludzie Swiata.Tak wynika z ankiet.
              • boavista4 Re: Najlepsze zyczenia dla pani Felusiakowej 28.09.18, 18:10
                zdrowia i wiecej aerobics !

                Jak uniknac kosztow leczenia? w bardzo prosty sposob. Trzeba sprawdziwic zdrowie narzeczonej przed zeniaczka, upewnic sie ze jej dziadkowie pomarli w wieku 120 lat( ona tez bedzie zyla rownie dlugo), wybierac panienki na zone co najmniej 30 lat mlodsze (tak jak Trump), miec duzo dzieci (kobiety wielodzietne zyja duzo dluzej), upewnic sie ze narzeczona ma odpowiedni posag na utrzymanie rodziny przez kilka pokolen. Polecam na zone lekarki z Ukrainy. Wsrod korespondentow FS tylko jeden podaje pare informacji o swojej zonie, ze jest slazaczka i katoliczka. Jak widac Bywszy jest dumny z tego i bardzo szczesliwy.
                Moj dawny krakowski profesor , chwalil sie ze gdyby jego zona miala jedna noge wiecej, bylaby fortepianem.
                • xystos Re: Najlepsze zyczenia dla pani Felusiakowej 28.09.18, 18:23
                  "zdrowia i wiecej aerobics !"


                  więcej ludzi schodzi na serce na ścieżkach
                  zdrowia niż w szpitalach
                • szwampuch58 Re: Najlepsze zyczenia dla pani Felusiakowej 28.09.18, 18:33
                  i moje!
      • felusiak1 Re: podaj ile zaplaciles 28.09.18, 18:20
        Czy miałbyś zrobione nastepnego dnia?
      • monalisa2016 Re: podaj ile zaplaciles 28.09.18, 19:40
        Eeee, za jedzenie 15 euro, gdzie ty mieszkasz?
        Dwa razy bylam w szpitalu w Baden Württemberg, nie placilam ani "wpisowego" ani za jedzenie, jedynie co musialam sobie w panstwowym szpitalu wykupic karte na telefon i telewizor ale to sa niewielkie pieniadze, w prywatnej klinice nie musialam to liczylo sie do wyposazenia pokoju w ktorym mowiac szczerze spedzilam dwie noce a na trzeci dzien bylam juz wypisana.
        • szwampuch58 Re: podaj ile zaplaciles 28.09.18, 20:03
          Ta gnida klamliwa rozpowszechnia takie"sensacje" celowo,szkoda klawiatury na tego smiecia
          • monalisa2016 Re: podaj ile zaplaciles 28.09.18, 20:22
            Kto rozpowszechnia? Kto klamie? Ty wiesz wszystko za wszystkich, wszedzie byles i wiesz wszystko lepiej niz inni mieszkajacy w Niemczech.
            • szwampuch58 Re: podaj ile zaplaciles 28.09.18, 20:51
              ech taczka taczka,kiedys mialas poziom....i czytalas przynajmnieej watek ,teraz tylko pyskujesz
              • j-k ty nie podasz, gdyz nie wiesz. 28.09.18, 21:13
                szwampuch58 napisał:
                > ech taczka taczka, kiedys mialas poziom.


                ty, dzidziu, nie mialos go nigdy.
                i to jest ta rusznica.
        • j-k W NRW sie placi 28.09.18, 20:37
          za jedzenie i "wpisowe" - niewiele, ale jednak.

          NRW nie jest tak bogatym Landem - jak Baden-Würtemberg

          tez chcialbym tam mieszkac :)
          • monalisa2016 Re: W NRW sie placi 28.09.18, 21:44
            j-k napisał:

            > za jedzenie i "wpisowe" - niewiele, ale jednak.
            >
            > NRW nie jest tak bogatym Landem - jak Baden-Würtemberg
            >
            > tez chcialbym tam mieszkac :)
            .................
            J-k to zalezy w jakiej kasie chorych jestes, znam tez kase chorych z twojego Landu ktora tez placi wszystko, dla przykladu to nie byl zaden dom starcow, trudno jest nazwac gdzie ludzie w wielu wypadkach mlodzi i starsi musieli tam przebywac i wlasne ta kasa chorych z twojego Landu placila za kazdy dzien pobytu w tym osrodku 360 euro dziennie, teraz sobie policz ile wynosil miesieczny rachunek. Jakby czlowiek mial to zaplacic z wlasnej kieszeni przez lata jak w znajomym mi przypadku nawet milioner by tego nie wydolil.
            • felusiak1 Re: W NRW sie placi 29.09.18, 01:22
              Nie truj doopy. To byłoby ponad 2 razy drożej niż w USA.
              • monalisa2016 Re: W NRW sie placi 29.09.18, 01:47
                felusiak1 napisał:

                > Nie truj doopy. To byłoby ponad 2 razy drożej niż w USA.
                ..................
                Felus lepiej wie jak zaangazowani w tej sprawie tubylcy, niestety to tylko byla opieka lekarska, pielegniarska jak i wyżywienie w tych 360 euro za dzien, za pokoj z lazienka w ktory uzywala chora osoba przez dwa lata (niektorzy byli tam dluzej) trzeba bylo prywatnie placic ponizej 20 euro za dzien poniewaz wiecej nie smieli policzyc. Teraz sobie policz ile skomplikowana przewlekla choroba jakiejs osoby kosztuje kase chorych. To ze jest to tak zwany solidarny Generationenvertrag (umowa generacji) dla ciebie w Stanach jest to sprawa nie do pojecia u nas normalna sytuacja bo przeciez i my kiedys bedziemy starcami potrzebujacymi zdrowotnej opieki. Co kraj to inna mentalnosc jak i inne podejscie do rzeczy ale dla ciebie to czarna magia. :-), :-)
          • j-k W NRW sie placi :) 28.09.18, 22:42
            nie zamierzam sie klocic :)
            byc moze masz racje, ze chodzi o rodzaj Krankenkasse (jej rodzaj i skladki)
            nazwy mojej nie zamierzam podawac.
            w kazdym razie nie jest to Allgemeine Krankeitskasse :)

            Buenas Noches.
            • monalisa2016 Re: W NRW sie placi :) 28.09.18, 23:01
              W dodatku jest roznica miedzy private Krankenversicherung takze miedzy Beamte (urzednik panstwowy) a tez pflichtversichert (obowiazkowo ubespieczeni) w RVO albo w Ersatzkasse. Skladki sa rozne jak i honorowanie odplatnosci medycznych rozne.
              Na przyklad dla Beamte (urzednik panstwowy) czy private Krankenversicherung (prywatnie ubespieczeni) placi kasa chorych czesciowo (w wiekszej czesci) implanty (porcelanowe zeby z wkretami) a w innych niestety nie, gdyz jest to wedlug nich extra prywatne zyczenie.
            • mara571 Re: W NRW sie placi :) 03.10.18, 21:27
              Jestes w PKV?
              Zadnego wpisowego dla ubezpieczonych GKV nie ma. I jest 10 € za dzien pobytu, a nie 15.
              • monalisa2016 Re: W NRW sie placi :) 04.10.18, 12:38
                mara571 napisała:

                > Jestes w PKV?
                > Zadnego wpisowego dla ubezpieczonych GKV nie ma. I jest 10 € za dzien pobytu, a
                > nie 15.
                >
                Gdyby bylby w privaten Krankenversicherung (PKV / prywatna kasa chorych) nie pisalby takich rzeczy jak wymyslone przez niego wpisowe, takiego czegos nie ma ani PKV, ani w gesetzlichen Krankenversicherung (GKV / obowiazkowa, panstwowa kasa chorych), przy zmianie ubespieczenia dostaje sie bonusy a nie placi sie wpisowe jak to twierdzi J-k. Z doplata do szpitala sa rozne rzeczy PKV przejmuje koszty w 100% czyli nie ma zadnych doplat ani do szpitali, ani do lekarstw czy rehabilitacji, w GKV po uplywie 78 tygodni w ciagu trzech lat pobytu w szpitalu z powodu tej samej choroby doplata 10 € za dzien nie obowiazuje, wiem tez ze po przekroczeniu iles tam dni w roku tez te 10 € nie obowiazuje ale jest to tez zalezne od kasy chorych. Sa rozne kasy chorych/Krankenversicherung z roznymi korzysciami jak i odplatnosciami, mowiac szczerze prywatni lekarze (lekarz domowy) czy szpitale sa placeni z jednego garka, to znaczy z naszych skladek (% sa rozne) do kasy chorych od poborow.

                Fazit, jednym slowem mowiac szczerze leczenie nie jest zadnym darem darmowym, na nie trzeba miesiecznie placic % od poborow.
      • bywszy2 Re: podaj ile w Szwecji+ 29.09.18, 02:20
        j-k napisał:

        > - gdy juz bedziesz wiedzial.
        >
        > ja tu w Reichu zaplacilbym za cos podobnego za lekarstwa (tez pewnie kilkadzies
        > iat Euro)
        >
        > oraz za pobyt w szpitalu. "wpisowe" - 150 Euro i za jedzenie 15 Euro na dzien..
        > .
        > reszte kosztow pokrywa ubezpieczalnia.

        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        w sumie rok za lekarstwa
        do 100eu placi sie 100%
        potem 75%,50%,25%
        po przekroczeniu w sumie jednego roku 300eu lekarstwo jest bezplatne.
        Pobyt w szpitalu wraz z jedzeniem wynosi 10eu za dobe - znizki niema.
    • monalisa2016 Re: Amerykańska medycyna 28.09.18, 19:08
      Upssss, czym sie tu chwalic?
      Przeciez tak jest juz wszedzie, moja operacja kosztowala 4 tysiace euro, to ze zlecilam jej robienie w malej prywatnej klinice za zgoda kasy chorych musialam wylozyc z wlasnej kieszeni, rachunek poslac do kasy chorych i w ciagu dwoch dni 100% wydanej sumy byla przelana na moje konto w banku. Przyszlam do kliniki, wreczono mi jadlospis bym wybrala sobie potrawy, pokazano mi pokoj (telewizor, telefon do dyspozycji), jeszcze raz badania i w ciagu paru godzin bylam juz na operacyjnym stole, po operacji zaraz terapia, po trzech dniach w spedzonych w klinice wypisano mnie do domu.
      Pozniej byl wyrostek, tylko dwa dni w klinice i do domu, po operacji nie ma nawet blizny po prostu nie ma zadnego sladu ciecia.
    • monalisa2016 Re: Amerykańska medycyna 28.09.18, 19:43
      Przeciez zatytulowal watek: "Amerykańska medycyna" jakby bylo to jakims wyjatkiem albo cudem mimo ze za zabieg musial pokryc czesc kosztow. :-), :-)
    • szwampuch58 Re: Amerykańska medycyna 28.09.18, 20:10
      gdyby bylo super nie bylo by takich filmow
      www.filmweb.pl/film/John+Q.-2002-31674
      • malkontent6 Re: Amerykańska medycyna 28.09.18, 20:35
        W tej Hameryce jest bardzo dziwnie. Tu nawet konie gadają.

        www.youtube.com/watch?v=bUVo8pTc9jw
      • felusiak1 Re: Amerykańska medycyna 28.09.18, 20:47
        ale ten przypadek to inna para kaloszy.
        ja nie pisze, ze jest super zawsze i wszedzie. przeciz napisalem, ze zaskoczyło mnie, ze szybko i sprawnie.
      • boavista4 Re: moj kolega biurowy w NY s.p. Vlad Z. 28.09.18, 21:44
        Vlad byl Czechem, jego mazeniem byla emerytura w Austri, Vlad sie zestarzal, Austria stala sie za droga a do siostr w Czechach nie chcial wracac. Pojechal raz w rodzinne strony, ale po drodze we Frankfurcie trafil go zawalik i Vlad wyladowal w niemieckim szpitalu. Po przyjezdzie opowiadal o tym niemieckim szpitalu, nie kosztowal go nic, szpital czysciutki i cichutki, lekarzy i sluzba - przyjazni, jedzerie znakomite, bez porownania z amerykanskimi szpitalami, gdzie jest brud, smrod, halas, straszne posilki, lekarze i pielegniarki gorsze niz za komuny.
        Po jakoms czasie, policja zadzwonila do mnie - czy znales Vlada Z. ?
        a co sie stalo? - zapytalem
        Znalezlismy go martwego.
        Cialo zostalo zabrane do szpitalenk kostnicy przez kilka miesiecy, gdzie spoczywal az do przyjazdu jego rodziny. Wszystkie jego oszczednosci zyciowe wystarczyly na oplacenie tej kostnicy.
        Moja zona zlamala paskudnie noge na nartach . Operacje przeprowadzil szpital lokalny w Kingstone, NY. Wsztystko sie udalo, platnosci niewielkie, szpital piekny, cichy i profesjonalny. Po powrocie do NY, zona kontynuowala rekonwalescencje w Roosevelt Hospital ( Szach perski tam umarl), to byla biurokracja, czekanie, typowe w miescie NY.
    • wojciech.2349 Re: Amerykańska medycyna 28.09.18, 20:53
      Felusiak,
      dobrze, że połowica czuje się dobrze.
      Nie rozumiem Twoich porównań.
      • felusiak1 Re: Amerykańska medycyna 28.09.18, 21:32
        Jakich porownań? Napisalem jedynie, ze zaskoczyło mnie że wszystko odbylo się szybko.

        jonek i szampuch oraz ameba porownuja, nie ja.
        • monalisa2016 Re: Amerykańska medycyna 28.09.18, 21:49
          Felus powiedz prawde ze ci teraz glupio chciales sie czym pochwalic i zaimponowac (tytul: Amerykańska medycyna) nie zdajac sobie z tego sprawy ze jest tak wszedzie a moze jeszcze lepiej w stosunku do Stanow. :-), :-)
        • wojciech.2349 Re: Amerykańska medycyna 29.09.18, 21:01
          Felusiak,
          umierałem 2 razy. Liczyły się minuty, Raz w Polsce i drugi raz w Anglii.
    • malkontent6 Zdenerwuję niektórych... 28.09.18, 21:56
      Tak, wiem, że niektórych zdenerwuję ale mimo wszystko napiszę, że - mam dobre doświadczenia z amerykańską służbą zdrowia. Czasami trochę dokucza biurokracja ale opieka lekarska jest na najwyższym poziomie.

      Rodzina i znajomi w Polsce często pytają jak sobie radzę, bo "w USA nikogo nie stać na lekarza" i nie zawsze wierzą w moje odpowiedzi. Kilkanaście lat temu jeździłem do Polski często, czasami 2-3 razy w roku. Niektórzy znajomi byli przekonani, że ja przyjatuję w sprawach medycznych. Sporo się od tego czasu zmieniło, bo ludzie wiedzą więcej o tej hameryce ale raz na jakiś czas ktoś zada mi głupie pytanie. Na przykład o dentystę.
      • monalisa2016 Re: Zdenerwuję niektórych... 28.09.18, 22:13
        Tak samo mamy opieke medyczna na najwyzszym poziomie, raz korzystalam z naglego wypadku zwichniecia nogi podczas urlopu z polskiej medycyny, opisywac tego nie mam ochoty w kazdym badz razie nie chcialabym lezec w tam w szpitalu alb byc obslugiwana tam przez pielgniarki. Na szczescie nie jezdze tak czasto do Polski.:-)

        Z dentystamy u nas, trudno mi powiedziec jak na razie nie mam z tym problemu. Wiem jedno z slyszenia ze jak ktos chce extra implanty (porcelanowe zeby z wkretami) w wielu wypadkach skoro chce zaoszczedzic daje sobie je zrobic poza granicami gdyz to sa ogromne sumy. Matka mojej kolezanki dala sobie je zrobic w Niemczech, zapytalam sie z ciekawosci ile ja to w koncu kosztowalo, powiedziala mi, Mädchen za to kupila bys juz dobre auto.
        • malkontent6 Re: Zdenerwuję niektórych... 29.09.18, 00:31
          Implanty wszędzie są drogie. Ja mam dwa ale wykupiłem dodatkowe ubezpieczenie dentystyczne i nie kosztowało mnie to dużo.
          • monalisa2016 Re: Zdenerwuję niektórych... 29.09.18, 00:47
            Przeciez pisalam co matka kolezanki mi powiedziala, to ze ona byla Beamte (urzednik panstwowy) naturalnie rachunek musiala najpierw zaplacic z prywatnej kieszeni a pozniej kasa chorych jej wieksza czesc zwrocila, ale dla reszty jest to luksus i prosze placic z 100% skoro ktos sobie to zyczy.
            Mamy tez dodatkowe ubespieczenia, nie wiem jeszcze sobie nie zalozylam wole robic profilaktyke i dbac o to co mam.
            W Francji jak rozmawiam z kuzynkami i porownujemy jest jeszcze lepszy standard opieki zdrowotnej jak u nas, co kraj inne rozwiazania inne standardy. Stany za dlugo czekaly by rozwiazac problem opieki zdrowotnej, np Polska opiekuje sie teraz chyba od maja tego roku tez swoimi bezdomnymi ktorzy koczuja w Niemczech, ci maja opieke w naszch szpitalach super, wiem poniewaz znam jeden taki przypadek. Co jak co, ale trzeba to Polsce uznac za wielki plus.
        • lont12 Re: Zdenerwuję niektórych... 29.09.18, 00:34
          Australczycy robią sobie implanty na Filipinach.
          • malkontent6 Re: Zdenerwuję niektórych... 29.09.18, 15:51
            Wiele lat temu porobiłem różne obliczenia i doszedłem do wnioski, że bardziej mi się opłaca robienie implantów w USA niż jeździć w tym celu do Polski.
            • szwampuch58 Re: Zdenerwuję niektórych... 29.09.18, 21:18
              Mnie interesuje tylko jak jest bolesne????? Mam paniczny strach przed dentysta,bez kompletnej narkozy nic u mnie nie bedzie grzebane w zebach....troche mnie kosztuje te strach ale co zrobic,zeby to podstawa
              • malkontent6 Re: Zdenerwuję niektórych... 29.09.18, 21:29
                No właśnie, jak mi wiercą z szczęce dziurę pod implanata to zawsze jestem pod pełną narkozą.
    • felusiak1 Wszedzie jest tak samo? Bzdura 29.09.18, 00:39
      W kwietniu zerwałem miesień czterogłowy. Wszystkie badania wlacznie z MRI zrobiono mi tego samego dnia. Następnego dnia widzialem specjalistę chirurga i gdyby nie to, ze wypadek zdarzył się w pracy miałbym operację dzień później. Ale z ubezpieczeniem od wypadkow w pracy tzw Workers Compensation jest nieco inaczej i musialem czekać 7 dni. Zainstalowali mi nowe ściegna,
      Potem 6 tygodni na jednej nodze i rehabilitacja. Chodzę, ćwiczę i nie kosztowało mnie to ani grosza wlącznie z taksówką na zabiegi. No i płacą mi niemal to samo co zarabialem. I siedzę w przerwach miedzy pedałowaniem i chodzeniem przy komputerze i wypacam a także czytam wypoty innych. Nie wszystkie. Niektórych nicków nie otwieram.
      Niestety malo interesujacych watków. Z lenistwa?
      No i wszędzie zetknałem się z bardzo grzeczną, profesjonalną i pomocna obsługą. Żadnych min, komentarzy i usmieszków jak w Polsce. No ale tam wszyscy tak maja.
      • bywszy2 Re: Wszedzie jest tak samo? Bzdura.Szwecja+ 29.09.18, 03:12
        Do lekarza sie dostac - misiacami sie oczekiwac czasami sie zdarza.
        Pogotowie?Zlamalem reke.
        Siostra obejrzala.
        Czekalem ponad 20 godzin dopoki obejrzal mnie lekarz.
        Potem kilka godzi oczekiwania na rentgen w tym ze szpitalu.Potem gipsowanie.
        Razem zabralo ponad 30bgodzin.
        A to z powodu,ze lekarz zamuje sie powazniejszymi wypadkami - wiec kolejki niema.
        Drugi przypadek - pekl miesien u nogi(lydka?),wylew krwi.
        Pogotowie.
        Siostra obejrzala.
        Natychmiast przybyl lekarz.
        Kazal natychmiast jechac do drugiego specjalistycznego szpitala.
        (w miescie sa trzy szpitale akademickie o roznych specjalizacjach i z ta sama administracja)
        Zona zawiozla.Karetki byly zajete.
        Tamtejsze pogotowie juz na mnie czekalo,zostali powiadomieni przez poprzednie.
        Natychmiast zrobili operacje.
        Pobyt w szpitalu kosztuje za dobe 10eu wraz z jedzeniem.
        Lekarstwa?
        W rozliczeniu na rok:
        Do 100eu placi sie 100%,
        potem 75%,50%,25%.
        Po przekroczeniu 300eu lekarstwa sa bezplatne.
        Po uplynieciu jednego roku od pierwszego zakupu zaczyna sie wszystko od nowa.
        Pracownicy medyczni zazwyczaj OK!
        Szczegolnie siostry.Wyksztalcenie siostr w Szwecji akademickie.
        Czesto wykonuja zaawansowane czynnosci.Np.Regulacja pacemarker i tp.
        Podziwiam je zasuwaja.
        Bardzo przyjazne.
        Facetow w tym zawodzie jest bardzo a to bardzo malo.
        Kiedys bylem w Polsce.
        Cos mnie pompka nawalila.
        Zastepca burmistrza zalatwil przyjecie bez kolejki w szpitalu gierkowskim w Katowicach.
        Zostawili mnie w szpitalu.Mialem ubezpieczenie UE.Ale pomimo tego kosztowalo to prywatnie bez rachunku.
        Umiescili w pokoju 6-cio osobowym.OK!
        W nocy nie moglem spac lazilem po korytarzu.Przeczytalem wszystkie ogloszenia.
        Bylem glodny.Zadnego jedzenia nie otrzymalem.
        W kuchni znalazlem w roznych szafkach resztki suchego chleba.
        Okazalo sie,ze jedzenie mialo byc dostarczane prywatnie przez rodzine pacjeta.Czego mysmy nie wiedzieli.
        To samo dotyczylo rowniez pizamy i innych rzeczy(zdaje sie i lekarstwa - juz nie pamietam).
        Siostre nocna widzialem jedna.Pilegniarza tez jednego(a moze byl meska siostra?)
        Przyszla na oddzial.
        Potem wiczorem widzialem jak wyszla z lazienki okutana poteznym recznikiem i znikla w pokoju dla siostr.
        Tamze znikl i pielegniarz.
        Wiecej ich nie widzialem.
        Na oddzial w nocy nikt nie przychodzil.
        Czy mialem pecha?Wprawdzie pomocy nie potrzebowalem.
        • bywszy2 Re: Wszedzie jest tak samo? Bzdura.P.S+ 29.09.18, 03:34
          Przed laty wraz z przyjaciolmi z Polski bylismy w Ukrainie.
          W domu wypoczynkowym z wodami i pijalnia "Naftusia".
          Zdarzylo sie tak,ze dwa razy w nocy bylo wzywane pogotowie - arytmia.
          Przyjezdzali z aparatem EKG.
          Wszystko to kosztowalo to mnie jedno jablko:
          bylo na talerzu na stoliku.
          Siostra tego domu wypoczynkowego,wspomagajaca lekarza pogotowia o nie poprosila.
          Widocznie byla glodna.
        • 5magna Re: Wszedzie jest tak samo? Bzdura.Szwecja+ 29.09.18, 03:51
          O boy w Kanadzie o niebo lepiej. Mowia ze to kosztuje podatkownikow. Napewno duzo mniej jak te wszystkie wojny I zbrojenia
          ameryki….Tak czy inaczej czas sie tak zmienil ze trzeba siedziec blizko szpitala.

          wolal bym byc w Szwecji zdrowy niz w Kanadzie chory,,,PS. Dziwnym trafem daja tu lekarstwa na raka kosztujace $187000 US na rok. Wyleczyc nie wylecza ale przedluza zycie o 10 lat. Masoni dzialaja w Cancer Clinic. Moze to prezent od nich ??? Kosciol katolocki potrafil lamac kolem I palic na stosie...
          • 1.melord bedac w Polsce tego lata.. 29.09.18, 11:39
            slyszalem od ludzi,ze Sejm ma uchwalic ustawe o dziedziczeniu.....kolejki do lekarzy specjalistow.
            Ten ponury "dowcip" musi byc popularny gdyz slyszalem kilka razy w roznych miejscach
            • boavista4 Re: Satystyka - jak sluzba zdrowia jest wydajna 29.09.18, 23:37
              Jak widac najmniej wydajna jest w USA. W Polsce nie jest zle.
              www.bloomberg.com/news/articles/2018-09-19/u-s-near-bottom-of-health-index-hong-kong-and-singapore-at-top?utm_source=facebook&utm_medium=cpc&utm_campaign=H2-2018_Bloomberg_Prospecting_Traffic_All-Users_US&utm_term=Prospecting_Traffic_LAL_All-Access-Subscribers_Male-Female_41-65_Facebook&utm_content=Content_Article_Economies-Healthcare_V1
              • caesar_pl Re: Satystyka - jak sluzba zdrowia jest wydajna 29.09.18, 23:55
                Co ma wydajnosc do lecznictwai?Czyli jak Polak umiera bo braklo mu 5 tys zl a Niemiec bo mu braklo 5 tys euro to umieranie Polaka jest bardziej wydajne!ha,ha,ha....
                • monalisa2016 Re: Satystyka - jak sluzba zdrowia jest wydajna 30.09.18, 00:08
                  caesar_pl napisał:

                  > Co ma wydajnosc do lecznictwai?Czyli jak Polak umiera bo braklo mu 5 tys zl a
                  > Niemiec bo mu braklo 5 tys euro to umieranie Polaka jest bardziej wydajne!ha,ha
                  > ,ha....
                  .............................
                  Rozumiest ty temat spitali? Po tym wpisie zaczynam w to watpic. :-(
                  • caesar_pl Re: Satystyka - jak sluzba zdrowia jest wydajna 30.09.18, 00:16
                    Temat spitali rozumiec..
                    W 2012 r. w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców (dane Eurostatu) było w naszym kraju 660 łóżek szpitalnych.Podobną liczbę łóżek jak Polska miały Czechy (666) i Bułgaria (661), a jeszcze więcej było ich w Niemczech (818),
                • felusiak1 Re: Satystyka - jak sluzba zdrowia jest wydajna 30.09.18, 00:11
                  Tak. A jesli w Hong Kongu umiera za 500 dolarów to jest najwydajniejsze.
                  Zawsze intryguje mnie dlaczego ludzie kochaja idiotyczne rankingi.
        • kylax4 W Polsce jest dziadostwo, a nie służba zdrowia. 30.09.18, 13:44
          Poza nielicznymi szpitalami, to większość polskiej służby zdrowia, lepiej omijać szerokim krokiem.
    • jorl f1 30.09.18, 13:03
      felusiak1 napisał:

      > Moja małzonka we wtorek poczuła się źle. Ucisk w klatce i ciepło promieniujace
      > w kierunku szyi.
      > Pojechaliśmy do domowego lekarza. Zbadał, zrobił EKG i powiedział żeby pojechać
      > do szpitala.
      > Pojechaliśmy. Natychmiast zrobiono nastepne EKG i szereg innych badań włącznie
      > z tomografią.
      > We srodę założono stenty. We czwartek wypisano do domu.

      Ja naprawde sie znam i na medycynie, pochodze z medycznej rodziny. Mama pielegniarka, siostra tez, zona (juz byla ale zawsze, polozna, corka po medycynie.
      I znam sie na ubezpieczeniach. Sam mam w Niemczech i panstwowe ubezpieczenie a do szpitala dodatkow prywatne.

      Jak widac Twoja zona miala zawal. Bo zyly w jakis miejscach miala tak zawalone cholesterorem ze krew byla nim blokowana i stad serce nie mialo tlen, stad bole.
      Najpierw to znaczylo ze serce sie uszkadza z za malej ilosci tlenu. Kawalkami martwieje. Ile? Zalezy od konkretnego przypadku. Tu sie licza minuty aby te uszkodzenia serca zatrzymac. Ty osobiscie wieziesz zone najpierw do lekarza a potem osobiscie do szpitala. Miales ogromne szczescie ze zona przezyla. Trzeba karetke, oni maja srodki ktore podaja na rozszerzenie naczyn krwionoscnych itp no i na syrenie do szpitala.
      Ale wiozles ja sam. Oczywiste dlaczego. Zaplacilbys, mimo ubezpieszczenia wiecej, takie sa te ubezpieczenia. Chciales kase zaoszczedzic nic dziwnego przy takim systemie opieki jaki macie w USA.
      Nastepne dlaczego wogole Twoja zona do takiego stanu doszla? Przeciesz te aorty nie zapychaja sie od 0% do tych prawie 100% w jeden dzien. To trwa lata, czesto wiele. Przy zapchaniu np. 60-70% swiatla aorty mozna to latwo wykryc. Pod wysilkiem, np. rower, i EKG widac ze serce ma za malo tlenu jak go wiecej potrzebuje. Bo jest wysilek. To jest standartowe badanie. Ja nie mialem jeszcze 50l jak zaczelem na takowe badania do kardiologa. Bo wiem ze tego sie trzeba bac. Fakt ze jak uprawiam sport, albo sex i mam 150/minute nie odczuwam zadnych boli pokazujacych ze serce ma za malo tlenu. Ale mimo to chodze do kardiologa, moi 2 bracia troche mlodsi zmarli na to, OK oboje grubasy, ja nie. Podobno jestem dziedzicznie obciazony wiec i chodze do lekarza na wszeliki wypadek.
      Ty nie chodziles, ani Twoja zona wiadomo dlaczego, by kosztowalo mimo ubezpieczenia, wolisz oszczedzac. Taki jest skutek tych prywatnych ubezpiecczen, one sa tak skonstruowane aby ludzie jak najmniej chodzili do lekarza. Dlaczego? Bo musza doplacac, albo/lub dostana premie jak w roku nie pojda do lekarza. To dziala.
      I u Ciebie podzialalo ze doczekales sie zawalu u zony, moze szczesliwie malego ale zawsze, u zony. Jako ze sportow nie uprawiacie, obzeracie sie, Ty napewno, i Ty masz gwarantowanie juz sporo zapchane zyly drogi f1, jak bedziesz mial bole moze byc za pozno jak bedziesz podobnie robil jak z zona czyli najpierw lekarz domowy potem do szpitala.

      Rozsmiesza mnie u was amerykanow z Polski jak to przypominacie ze tomografie w USA robia szybko a w Polsce dlugie czekanie. I nawet usilujecie napisac ze i w Niemczech jest na to swieto czyli badanie tomograficzne tygodnie czekania. No wiec ja ostatnio mialem jakies bole szyi. Jako ze cwicze i miesnie szyii pomyslalem ze sobie krzywde tymi cwiczeniami sam zrobilem. Poszedlem do ortopedy, pomacala mi szyje, powiedziala ze mam miesnie jak beton, fakt, moje fitnesstudio, i ze za malo robie cwiczen rozluzniajacych. Ale dala mi skierowania na tomografie szyi bo kto wie. Bylem za pare dni, ode mnie zalezalo kiedy chce je zrobic, poszedlem jak mi pasowalo. I to nie bylo cos co trzeba szybko zrobic. Te wasze gadki o tych kolejkach w zachodnich, europejskich krajach sa smieszne no ale co macie swoim znajomym Polakom powiedziec jak sie z was smieja jak paskudnie macie ubezpieczenia. Za ktore duzo placicie i doplacacie jak co. Wiec opowiadacie ze kolejek nie macie, jedyny wasz argument do tego do bani napewno w stosunku do Niemiec.
      Siedzi wlasnie kolo mnie moja kochanka, ta z Polski, i mowi ze jak trzeba szybko tomografie zrobic to i w Polsce jest robione. Od reki w szpitalu. Fakt, jak trzeba cos malo waznego, jak moja szyja zapewne, trzeba miesiace w Polsce czekac, ale swiat sie nie zawali. Gorzej macie wy w USA jak ze wzgledu na koszty nie chodzicie do lekarza. Jak Twoja zona.

      Paskudnie macie w tych waszych USA ze szluzba zrdrowia, zwlaszcza jak malo kasy macie, a to jest u was emigrantow do USA najczestsze.
      • kylax4 W USA są dwa rodzaje służby zdrowia. 30.09.18, 13:47
        Jak masz pieniądze, to masz dostępną najlepszą, czy prawie najlepszą opiekę zdrowotną na świecie.

        Jak nie masz pieniędzy, to faktycznie musisz oszczędzać i unikać lekarzy, bo inaczej sprzedasz dom na pokrycie kosztów.
      • malkontent6 Re: f1 30.09.18, 16:37
        jorl napisał:

        > Paskudnie macie w tych waszych USA ze szluzba zrdrowia, zwlaszcza jak malo kasy
        > macie, a to jest u was emigrantow do USA najczestsze.

        Bredzisz jak potłuczony. Czy chcesz mi powiedzieć, że w Niemczech nikt nie ma zawału serca?
        Ja do swojego amerykańskiego lekarza chodzę przynajmniej raz w roku na badania okresowe, tzw. Annual Physical Exam: prześwietlenie płuc, EKG, badanie krwi i moczu, generalne osłuchanie. W przypadku podejrzenia problemów lekarz zleca dodatkowe badania.

        Odżywiam się zdrowo, jestem aktywny fizycznie więc wyniki badań mam w granicach normy. Niestety niektórzy ludzie są podatni na różne schorzenia. Mój polski kolega miał zawał w wieku 40 lat. Dbał o siebie ale mimo to wylądował w szpitalu. Amerykański kolega, od urodzenia otyły, ma cukrzycę i musi brać lekarstwa prawdopodobnie do końca życia.

        Na zakończenie dodam, że masz rację. Tak, mamy w tych naszych USA paskudnie a kasy też nam brakuje, bo w azbestach bardzo słabo płacą.
        • felusiak1 Re: f1 30.09.18, 17:11
          jorel zawsze bredzi. to kliniczny przypadek debilizmu. Ale zna się na wszystkim i na medycynie też bo żona była byla pielęgniarka. No qrwa, ja na muzyce się znam bo stryj w podworkowej orkiestrze na tamburynie grał i znam się na nauce bo ciotka nauczycielką była. Na rolnictwie też się znam bo pra-pra-pra-pra-pradziad był z całą prwnością rolnikiem pańszczyźnianym. Zapomniałbym, na modzie się znam bo dziad mojej babki był krawcem.
      • felusiak1 Re: f1 30.09.18, 17:18
        drogi jorel
        czy ty musisz uprawiać masochizm i jednocześnie aplikować mentalną lewatywę?
        Czopki na rozum nie pomagają. To kazdy wie a ty ciągle wpychasz do odbytu. I odbytem twoje złote myśli splywają.

        no i pozdrawiam
        • boavista4 Re: felus, azbesow juz w USA ni ma, Polakow tyz ! 30.09.18, 19:03
          Latinosy przyszly, a une pracujom nielegalnie, ni majom funia w zadnym banku i leczom ich za darmo. Ale jak kto ma umrzec to i tak umrze, najlepiej w domu i z takim zawalikiem zeby o tym nie wiedziec i rodzince nie robic klopotu. Im wczesni tym lepi, bo potem to jeszcze cie boli. Wszystkie moje doktory pomarly i to bez zadnego cyrku, poprostu nacpaly sie narkotykami, a potem wodka i koniec murowany. Nawet w mlodem wieku,. A czemuz to mamy sie bac smierci? Jeden moj znajomy umarl na swoje urodziny w swoim lozku i do tego w czasie jego party urodzinowej. Dziewuchy z teatru spiwaly mu negro spirituals (a on zyd, syn wilniakow), powiedzial ze widzi jasnosc i poszedl w zaswiaty. Wszystkie ucztujace w pokoju na dole , jego rodzice tyz, zamilkly pijac wino, a potem slyszelismy jego kroki jak odszedl. Teraz Arni w niebie dalej dba dali o swoj teater , dostali nawet medal od Obamy, a Clintonica przyszla nawet na wesole obchody Arniego.
          Jak juz pogadalem o zydzie . to tera o papizach. Zauwazyliscie, jak zachoruja to nie dluzej niz tydzien, do zadnego szpitala wtedy nie chodzom i zaraz umierajom. A przecie Watykan to i forse mo, i doktorow, i szpitale, mogli by ich tak na maszynie potrzymac przez pare lot jak tego zydowskiego premiera Sharona co doktory pompowaly z rzadu forse ile wlezie.
          Jeden wielki Polak to nawet umarl w czasie seksu, to potem zrobili go gierojem i nazwali jego imieniem ulic . Tak ze nie placcie na ubezpieczenie, dbajcie o zdrowie swoich dzieci, jak macie zlom DNA, poproscie sasiadow z dobrym DNA o pare plemnikow i nastepne wasze pokolenie bendzie zdrowsze, zylo dlugo bez doktorow.
          A teraz w nagrode za czytanie moich madrosci dam rade na porost wlosow.
          kobieco.pl/ocet-jablkowy-na-wlosy-skore-glowy-wcierka-z-octu-jablkowego/
    • jorl f1 02.10.18, 23:13
      felusiak1 napisał:

      > No i potem dołaczył główny dyskutant, inzynier co się zna na wszystkim.
      > Dał mi wykład jak mam żyć i co robię źle. Nawet jego doopa powiedziała, ze w Po
      > lsce tomografię robia od ręki, kiedy sobie zażyczysz.


      A teraz co ja powiedzialem przedtem na ten temat?
      jorl napisał:
      > Siedzi wlasnie kolo mnie moja kochanka, ta z Polski, i mowi ze jak trzeba szybk
      > o tomografie zrobic to i w Polsce jest robione. Od reki w szpitalu.
      Fakt, jak t
      > rzeba cos malo waznego, jak moja szyja zapewne, trzeba miesiace w Polsce czekac
      > , ale swiat sie nie zawali.


      Zasadnicza roznica prawda drogi f1.
      Jest oczywiste ze napisalem ze w Polsce jak potrzeba szybko, oczywiscie nie pacjent a lekarz to decyduje, tomografia jest robiona od reki.
      Ty przekreciles moja wypowiedz, widac wyzej, pacjent sobie zazyczy i tomografia bedzie w Polsce zrobiona.
      Czemu tak klamiesz drogi f1?

      Nie myslales moze w CNN albo w czyms podobnym postarac sie o prace drogi f1? Klamac, przekrecac umiesz koncertowo, patrz wyzej, podstawowy warunek pracy tamze spelniasz.
      • felusiak1 Re: f1 03.10.18, 00:15
        to wielce interesujące i szalenie merytoryczne. masz pretensje że "od reki" ainterpretowalem jako "na zyczenie" a nie masz pretensji, że kochankę doopą nazwałam. brak szacunku do kobiet ale to pewnie polka a te nazywasz słowiańskimi ku-wami.
        Mamusia też byla słowiańską k-rwą?
    • jorl m6 02.10.18, 23:41
      malkontent6 napisał:
      > Na zakończenie dodam, że masz rację. Tak, mamy w tych naszych USA paskudnie a
      > kasy też nam brakuje, bo w azbestach bardzo słabo płacą.

      Nie drogi m6 Ty w azbestac,h napewno co najmniej teraz, nie pracujesz. Moze kiedys, jak glowa Ciebie jeszcze bolala. Teraz pracujesz w komunistycznej pracy w USA. Na panstwowej posadzce. Do tego jestem przekonany ze Twoja zona tez tam pracuje.
      I jako ze dla rzadu pracujecie macie bardzo dobre ubezpieczenia lekarskie. Nie jak f1 czy e8 ktorzy nie pracuja dla rzadu.
      Dlatego Ty chodzisz sobie na badania profilaktyczne bo to Ciebie jak co duzo mniej kosztuje jak ich. I do tego masz pewnosc jutra, moze nie za bogate ale gwarantowanie kase dostaniesz. W kapitalizmie jest niepewnosc jutra, tak maja tez f1 i e8.

      Juz nie raz mowilem, takim antykomunistom jak Ty powinno sie w kapitalizmie wydac dozywotni zakaz pracy na panstwowych posadach. Bo komuna to byly tylko panstwowe posady, wszyscy gruchy obijali, w kapitalistycznych panstwach obijaja gruchy ci na panstwowych posadach jak Ty i zeruja na tych pracujacych naprawde w kapitalizmie.
      W komunie bylo chociaz uczciwie , wszyscy gruch obijali.






      > Mój polski
      > kolega miał zawał w wieku 40 lat. Dbał o siebie ale mimo to wylądował w szpita
      > lu.

      Dlatego ja nie mialem 50 lat jak do kardiologa zaczelem chodzic. Mimo sportow. Ale dlatego tez ze stresy, jak pracuje w kapitalizmie, to sprzyja zawalom bo adrenalina sie wydziela i zyly psuje. Z tym ze jak sie ma zawal to znaczy ze zyly sa zawalone i one sie nie zawalaja w jeden dzien. Badaniami, nawet prostymi mozna dostatecznie wczesnie to wykryc.

      W Niemczech tez ludzie maja zawaly. Ale nie dlatego ze nie chodza do lekarza bo to kosztuje a z roznych innych powodow. Moj drugi brat, mieszkajacy w Monachium, tez dostal zawal. Potem wiedzial ze organizm mu mowil ze bedzie. Bo jak troche szybciej poszedl to go zatykalo. To sa tacy "ogladacze wystaw", termin polmedyczny. On po prostu odpychal od siebie mysl ze to cos powaznego, jak to jemu ma cos byc? Potem szpital i balonikowanie. Przezyl wtedy, nawet jezdzilismy potem wspolnie na splywy kajakowe. Z tym ze tyl coraz bardziej, na kajakach z nim plynelismy 10-15km na dzien, jak ja sam plyne 40km. A w to lato na Odrze 60km/dzien, no ale na Odrze, nie wszedzie ale jest juz prad.
      Mi tez nie powiedzial ze przystaje przy wystawach, nie wiedzialem, zaraz bym go pogonil do kardiologa.
      Niedawno i tak umarl, wylew do mozgu, tutaj balonikowanie nie pomoze, jak zawalone zyly cholesterolem, po ptakach.


      > Amerykański kolega, od urodzenia otyły, ma cukrzycę i musi brać lekarstwa
      > prawdopodobnie do końca życia.

      Wrodzona otylosc??? Stare powiedzenie, w KZetach wszyscy byli szczupli. Jego wybor, i tylko jego. Mam wpracy mojego laboranta, prawie 50 lat, otyly i to bardzo, cukrzyca od obzerania sie, teraz 2 miesiace juz na zwolnieniu. Sciegno achilesa zerwane, operacja, nie goi sie. Cukrzyca. Sam sie doprawil, osobiscie. OK, jego matka, byla sama, chciala aby z nia mieszkal, karmila go jak ges na Swieta aby mial dobrze. Efekt jaki jest widac.
      • malkontent6 Re: m6 03.10.18, 14:08
        jorl napisał:

        > Teraz pracujesz w komunistycznej pracy w USA. Na panstwowej posadzce. Do tego jestem > przekonany ze Twoja zona tez tam pracuje.

        Dzień dzisiaj mamy ładny, słoneczny.
      • mara571 Re: m6 03.10.18, 21:40
        Mozna go bylo uratowac. Stendy zaklada sie takze w tetnicy szyjnej. Mamie zrobili taki zabieg w Polsce. 5 lat temu
        • jorl Re: m6 03.10.18, 21:59
          mara571 napisała:

          > Mozna go bylo uratowac. Stendy zaklada sie takze w tetnicy szyjnej. Mamie zro
          > bili taki zabieg w Polsce. 5 lat temu
          >

          Chyba to bylo dalej w glowie to juz nie. Mial cholesterol wszedzie.
      • felusiak1 Re: m6 03.10.18, 23:04
        ja też starałem się do komunistycznej roboty ale mnie nie wzieli. Powiedzieli, ze po angielsku nie potrafię.
        Dali mi nawet telefon do szkoły CIA na szybki kurs. Ale tam też mnie nie wzieli bo z komunistycznego kraju byłem.
        No to poszedłem rwać azbest. Jak kazdy polak w Ameryce.
    • jorl Re: Amerykańska medycyna 03.10.18, 09:38
      felusiak1 napisał:

      > to wielce interesujące i szalenie merytoryczne. masz pretensje że "od reki" ain
      > terpretowalem jako "na zyczenie"


      Nie zainterpretowales inaczej a po prostu ordynarnie przeklamales.
      Klamca jests drogi f1, dlatego bys sie nadawal do CNN itp.


      Nizej jeszcze raz o Twoim klamstwie. To samo co wyzej ale abys widzial:

      felusiak1 napisał:

      > No i potem dołaczył główny dyskutant, inzynier co się zna na wszystkim.
      > Dał mi wykład jak mam żyć i co robię źle. Nawet jego doopa powiedziała, ze w Po
      > lsce tomografię robia od ręki, kiedy sobie zażyczysz.



      A teraz co ja powiedzialem przedtem na ten temat?
      jorl napisał:
      > Siedzi wlasnie kolo mnie moja kochanka, ta z Polski, i mowi ze jak trzeba szybk
      > o tomografie zrobic to i w Polsce jest robione. Od reki w szpitalu.
      Fakt, jak t
      > rzeba cos malo waznego, jak moja szyja zapewne, trzeba miesiace w Polsce czekac
      > , ale swiat sie nie zawali.
      • felusiak1 Re: Amerykańska medycyna 03.10.18, 23:10
        a o tej doopie nie napiszesz? Brzydka jest? Najtańsza jaka była?
    • mara571 Re: Amerykańska medycyna 03.10.18, 21:36
      To co opisales nawet w Polsce odbywa sie w ciagu 2 dni. Pod warunkiem, ze nie pomylono sie w diagnozie. Rachunek przekroczy $1000. Cewniki sa cholernie drogie. Mozesz sprawdzic wyniki firmy St Jude Medical.
      • yurek11111 Pod warunkiem, ze nie pomylono sie w diagnozie. 04.10.18, 06:33
        A w Stanach lekarze czesto sie myla ...
        Blad w sztuce lekarskiej jest trzecim powodem smierci w USA , zaraz po chorobach serca i raku...
        Zle ta medycyna wyglada...

        Medical malpractice is professional negligence by act or omission by a health care provider in which the treatment provided falls below the accepted standard of practice in the medical community and causes injury or death to the patient, with most cases involving medical error.[1] Claims of medical malpractice, when pursued in US courts, are processed as civil torts.

        Frequency and cost of medical errors Edit
        Back in 1984, the extrapolated statistics from relatively few records in only several states of the United States estimated that between 44,000-98,000 people annually die in hospitals because of medical errors.[3] Much work has been done since then, including work by the author of that study who moved on from those low estimates back in the 1990s. For example, the Centers for Disease Control and Prevention currently says that 75,000 patients die annually, in hospitals alone, from infections alone - just one cause of harm in just one kind of care setting.[4] From all causes there have been numerous other studies, including "A New, Evidence-based Estimate of Patient Harms Associated with Hospital Care" by John T. James, PhD[5] that estimates 400,000 unnecessary deaths annually in hospitals alone. Using these numbers, medical malpractice is the third leading cause of death in the United States, only behind heart disease and cancer. Less than one quarter of care takes place in hospitals. Across all care settings the numbers are higher.

        Another study notes that about 1.14 million patient-safety incidents occurred among the 37 million hospitalizations in the Medicare population over the years 2000-2002. Hospital costs associated with such medical errors were estimated at $324 million in October 2008 alone.[6]

        Approximately 17,000 malpractice cases are filed in the U.S. each year.[7]

        en.m.wikipedia.org/wiki/Medical_malpractice_in_the_United_States
        • felusiak1 Re: Pod warunkiem, ze nie pomylono sie w diagnozi 04.10.18, 11:05
          between 44,000-98,000 people annually die in hospitals because of medical errors.[3]

          No to czytamy: Using the published literature, we could not confirm the Institute of Medicine's reported number of deaths due to medical errors. Due to the potential impact of this number on policy, it is unfortunate that the IOM's estimate is not well substantiated. Czyli te cyfry na dobrą sprawę są wyssane z palca.
          • polski_francuz Cyfry waza 04.10.18, 11:41
            "Czyli te cyfry na dobrą sprawę są wyssane z palca."

            Za pomylka medyczna kryja sie ubezpieczenie i (czasami bardzo duze) pieniadze. Szczegolnie w kraju o duzej koncentracji adwokatow na liczbe mieszkancow (jak w Stanach). Stad, bym raczej wnosil, ze liczby sa zanizone.

            PF
            • felusiak1 Re: Cyfry waza 04.10.18, 17:51
              Liczby mogą być zaniżone i mogą też być zawyżone. To była ekstrapolacja z trzech czy czterech szpitali.
          • yurek11111 Re: Pod warunkiem, ze nie pomylono sie w diagnozi 05.10.18, 02:46
            Musze cie zmartwic felusiak , to sa stare dane , nowsze opublikowane w 2016 roku mowia o 250 000 zgonach ...
            www.usnews.com/news/articles/2016-05-03/medical-errors-are-third-leading-cause-of-death-in-the-us

            Wiec wyglada ze zamiast sie polepszac , to sie pogarsza 'medycyna' ...
            • felusiak1 Re: Pod warunkiem, ze nie pomylono sie w diagnozi 05.10.18, 04:13
              Problem w tym, ze ja nie wierzę w ani jedno słowo w tym artykule. Nikt nie robił zadnych badań a wynik został osiagniety przez ekstrapolacje przyjetego założenia. Innymi slowy nagiete do tezy. Podobnie jak było to w ocenie IOM z tym, ze teraz 5 razy wiecej. Interesujace, że przytaczając wynik IOM w artykule czytamy, ze wtedy badacze uznali wynik za zanizony bo był na przedawnionych danych. Rzecz w tym, ze wtedy nie było danych lecz ekstrapolacja z trzech szpitali na cały kraj i badacze uznali to za nieweryfikowalne a nie za zanizone.
              Ci "uczeni" załozyli, że 1% przyjetych do szpitali umiera w wyniku błedu w sztuce i to daje im niemal 400 tysiecy ale zaniżyli do 250 tys. W amerykańskich szpitalach umiera rocznie 1.5 mln ludzi to z tego badania wynika, ze co szósty czlowiek umierajacy w szpitalu jest w wyniku błędu. To wydaje się być mocno naciagane. Także definicja błędu medycznego jest super szeroka.
      • malkontent6 Cześć, Mara 04.10.18, 13:49
        Gdzie byłaś gdy cię nie było? :)
        • 5magna Re: Cześć, Mara 04.10.18, 18:35
          Lekarze w US kupuja drogie ubezpieczenia, Adwokatow tam jest jak mrowkow.

          PS Tu jak wezwiesz ambulans to juz go nie odmowisz. Przyjada I tak. Jak nie masz extended health to ambulans kosztuje $80. Najwieksze wydatki sa teraz na starych. Tutaj trupa tez lecza….2 bogatych zydow pojechalo do Szwajcarii aby tam dac sie uspic. W zasadzie tacy chorzy to nie byli. Jakosc zycia byla do niczego tak ze nie warto bylo sie tu meczyc. Tu jak juz niema szans a sie meczysz to tez cie uspia.
        • mara571 Re: Cześć, Mara 07.10.18, 07:18
          Na Twitterze.
          Caly czas jestem.
          Pozdrawiam
      • felusiak1 Re: Amerykańska medycyna 04.10.18, 19:09
        St. Jude Medical już nie ma.
        • mara571 Re: Amerykańska medycyna 07.10.18, 07:34
          Zorientowalam sie pozniej, ze Abbot ich przejal. W DE i PL nazwa St Jude Medical jest nadal uzywana.
Pełna wersja