Bush nie chce sie pogodzic z przegrana

IP: 168.143.113.* 15.10.04, 04:25

Prezydent G.W.Bush w obliczu kleski wyborczej nie chce sie
za wszelka cene pogodzic z przegrana. Juz podal do sadu Sen.Kerrego,
za to,ze podczas ostatniej debaty wykorzystal dane osobiste o vice
Cheynem mowiac,ze jego corka jest lesbijka.

Wydaje mi sie ze przygotowuje sie nastepna "debata",gdzie Prezydent Bush
bedzie chcial za wszelka cene nie dopusic do wyborow.
Zostalo mu jeszcze wywolanie wony z Iranem i Libia i wprowadzenie wskutek
tego stanu wyjatkowego na terenie USA,co przesuwa wybory na czas konieczny
do wypelnienia tego pocztkowego obowiazku,a wiec nieokreslony.
Tak wiec,w cigu najblizszych tygodni i miesiecy bedziemy swiadkami czegos
dosc ciekawego w polityce amerykanskiej,aby dostarczylo nam to wiecej
smiechu niz bedzie z tego wszystkiego ludzi zabitych i to po obu stronach.
Czas pokaze.
Czekamy.Mr.Prezydent.
    • Gość: totyle Re: Bush nie chce sie pogodzic z przegrana IP: *.176.3.240.Dial1.Phoenix1.Level3.net 15.10.04, 04:35
      O tym ze podal keczapa do sadu to nie wiedziale.A to bedzie nastepna kupa
      smiechu.
      Slyszalem tez jak bezposrednio Edwards powiedzial to vice a ten mu
      komplementarnie odpowiedzial ze jest Edwards tolerancyjny.

      To bedziemy miec puppet show o lesbijkach.Napewno wszystkie i pedaly tez pojda
      Buszowi glosowac.
    • jersey_guy Robie zaklady-kiedy Bush podniesie terror alert? 15.10.04, 04:49
      Do pomaranczowego?

      Wedlug mnie kiedy Kerry bedzie mial juz 5% przewagi w sondazach - czyli kiedys
      w przyszlym tygodniu. Ja stawiam na czwartek, 12 dni przed wyborami.
    • Gość: PP Re: Bush nie chce sie pogodzic z przegrana IP: 207.7.206.* 15.10.04, 04:57
      Naszemu wodzowi pozostaja maszyny do glosowania albo stan wojenny. To drugie
      oczywiscie musi poprzedzic wielkie pif-paf by udowodnic, ze osama zyje i kasa.
    • Gość: ct Re: Bush nie chce sie pogodzic z przegrana IP: *.proxy.aol.com 15.10.04, 04:59
      "Bush w obliczu klęski wyborczej"
      To tam u was w Korei Pln. już ogłosili wyniki?
      To sie nazywa postęp!!
      może poczakacie z sikaniem w majty do listopada?
      kto sie śmieje ostatni..?
    • Gość: polityk Re: Bush nie chce sie pogodzic z przegrana IP: 168.143.113.* 15.10.04, 05:31

      Oczywiscie troszke przesadzilem,bo dopiero chce podac go do sadu;
      Wogole cala rodzina Cheynego jest niewyobrazalnie obrazona jak
      polityk moze uzywac tego typu argumentow?
      Wydaje mi sie,ze Kerry chcial jakos dobrze sie wyrazic o lesbijakach,
      i podal przyklad nawet w adminisracji Busha bliskiej,bo przeciez
      jest on za wyborem seksualizmu,a zatem z czym z czym do rzeczy i dlaczego
      rodzina Cheynego robi z tego takie mecyje,przeciez to wyroznienie z punktu
      widzenia nowej administracji,chyba ze Bush woli prac swoje brudy na
      swoim rancho w Crawford (Texas) niz pokazac kim sa jego wspolpracownicy
      i rodzina.Duzo,oj duzo by pewnie o tym mowic.
      Pozyjemy,zobaczymy.
      :))


Pełna wersja