borrka
24.11.18, 12:18
Sprawa szerokim echem odbiła sie na Ukrainie, dużo większym, niż w Polsce.
Pracownik Politechniki Lwowskiej, pan Kulczyckij, został zatrzymany na przemyskiej ulicy przez "pana Tomasza" (nazwisko nie podane).
Na samochodzie p. Kulczyckiego była nalepka Tryzuba, pięknego zresztą i starodawnego herbu Ukrainy.
Wezwano policje i Tryzub został usunięty.
Dlaczego represje za ukraińskie godło?
Takie pytanie przewija sie po stronie ukraińskiej i trudno by odmówić racji, gdyby nie czysto banderowski "outfit" Tryzuba:
img.pravda.com/images/doc/0/d/0d9f1a5-01.png
Czarno-czerwona kolorystyka jest jednoznacznie polityczna na pograniczu polsko-ukrainskim i nie przypuszczam, by pracownik Politechniki o tym nie wiedział.
Niemniej, raczej niepotrzebny incydent, bo wrażliwość ukraińska odpowiada naszej z lat 60-tych, gdy niwelowano niemieckie cmentarze na "starych, piastowskich ziemiach", a za użycie niemieckiej nazwy miejscowości można było oberwać.