polski_francuz
03.12.18, 07:38
Paryz widzial w ostatnia sobote takie protesty i demonstracje ktorych nie widziano od 1968 roku.
Protestuja reprezentanci klasy sredniej, ktorzy widza upadek swoich dochodow. I wzrost niekontrolowany podatkow o ktorych, niezbyt wiadomo na co ida.
Prezydent wczoraj wrocil z Argentyny i obejrzal sobie Paryz. Wygwizdano go. Prezydent nie ma innego wyjscia teraz niz zamrozenie tych wzrostow podatkow, ktore chce wprowadzic i zajac sie wreszcie sila nabywcza swych obywateli zamiast zajmowac sie humorami Trumpa i pozycja Francji na firnamencie narodow.
PF