Polacy w USA - z daleka od biedy

19.12.18, 20:19
Na stronie Komsololskiej Prawdy znalazłem kolejny artykuł o problemach biednych Amerykanów. Chodzi o to, że część mieszkańców Alabamy ma w domach kanalizację, która nie odpowiada lokalnym wymaganiom. Nie kwestionuję tego ale niestety autorzy artykułu nie powstrzymali się od generalizowania pisząc, że USA to "country where a third of people live in poverty".

Z pewną dumą napiszę, że bywający na tym forum Amerykanie - felusiak, engine8 i ja -
nie należą do tej 1/3.

www.rt.com/usa/446877-alabama-hookwarm-infection-video/
    • felusiak1 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 19.12.18, 20:31
      What's powerty? Stoję do kasy w supermarkecie. Pusto. Jest 10 wieczorem. Atrakcyjna kobieta przede mną płaci "kartami". Kartki wygladają jak karta kredytowa ale na froncie na białym tle jest czerony napis Lone Star.
      Tak dobrze ubrana i placi kartkami. Płacę za swoją Coca Colę. Wychodzę i patrzę ta biedna niewiasta pakuje zakupy do nowiutkiego Escalade. Myslę sobie... to samochód nowego narzeczonego ale on jest biedny bo raty zjadają mu dochód i nie ma na jedzenie i dał się przygarnąć atrakcyjnej narzeczonej. Czego człowiek dla chleba nie zrobi.
      • malkontent6 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 19.12.18, 20:48
        Rozmawiałem kiedyś z kasjerką w sklepie spożywczym. Ludzie którzy płaca tymi kartami sa często lepiej ubrani niż ona i mają lepsze/nowsze telefony.
    • szwampuch58 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 19.12.18, 20:35
      Pokazujesz dumnie szwagrowi aligatory?
      www.youtube.com/watch?v=WcYe1Sd8H_U
      • malkontent6 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 19.12.18, 21:01
        Nie, ja rodzinie i znajomym pokazuję inną egzotykę. Po obejrzeniu tego przestają mi zarzucać rasizm.

        www.google.com/search?q=baltimore+slums&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjnnZrN16zfAhVPT98KHVMkAcoQ_AUIDigB&biw=1280&bih=556#imgrc=L7ZAoq0xh1ZEcM:
        • szwampuch58 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 19.12.18, 21:08
          a mieli powody?
          • malkontent6 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 19.12.18, 21:16
            Wiele osób, nawet na tym forum, zarzuca mi rasizm gdy mówię o problemach czarnoskórych Amerykanów.
            • j-k no popacz... 19.12.18, 21:22
              a ja tu mowie otwarcie, ze jestem Bialym Rasista i... nikt mi nic nie zarzuca.
              • szwampuch58 Re: no popacz... 19.12.18, 21:24
                co mozna zarzucac wiecznie pijanemu debilowi?
                • j-k popacz i ty... dzidziu... 19.12.18, 22:27
                  szwampuch58 napisał:
                  > co mozna zarzucac wiecznie pijanemu debilowi?


                  no nic, dzidziu,
                  tobie tfojej przyrodzonej durnoty przeciez nikt nie zarzuca.

                  Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.

            • szwampuch58 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 19.12.18, 21:23
              czyli nie lubisz czarnoskórych Amerykanów i ich problemy????.....jesli tak to jestes rasista tylko o tym nie chcesz wiedziec
              • malkontent6 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 20.12.18, 16:37
                Wielu czarnoskórych lubię ale generalnie uważam, że ich społeczność nie umie (nie che) dać sobie rady z problemami.
                • j-k optuje za tym, ze nie chce... 21.12.18, 00:25
                  malkontent6 napisał:
                  > Wielu czarnoskórych lubię ale generalnie uważam, że ich społeczność nie umie
                  (nie che) dać sobie rady z problemami.


                  optuje za tym, ze nie chce...
                  chca zyc wlasnym zyciem - w paralelnym wobec Bialych Swiecie...
    • jerry1989 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 19.12.18, 23:30
      Hej!

      malkontent6 napisał:

      > Na stronie Komsololskiej Prawdy znalazłem kolejny artykuł o problemach biednych
      > Amerykanów. Chodzi o to, że część mieszkańców Alabamy ma w domach kanalizację
      > , która nie odpowiada lokalnym wymaganiom.

      -o toj-tojach w szkole-



      pozdrawiam!
    • engine8 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 19.12.18, 23:43
      Eh nie wiem jak tam wy ale to chyba zyje na granicy alboponizej poverty line.... - no ale to nic tylko potwierdza to ze z nas 3 2'3 zyje ponad a ja tzmn 1/3 ponizej poverty level.
      Mieszkam w domu z drewna i gipsu i wiekszosc rzeczy w nim sam naprawiam jakies tam auta mam ale stare i drogie w utrzymaniu - sam robie serwisy (pewnie mnie nie stac) , na plaze chodze czasami piechota a jak juz jade to parkuje 50 m od plazy bo tam parkingi darmowe, najczesciej chodze w t-shirtach i klapkach, zakupy robie w Costco, nie mam gotowki w kieszeni - zyje na kredyt... za ubezpieczenie medyczne musze placic i nie dosc tego to jeszcze jak ide do lekarz to tez place,
      nie pracuje i nie ma nawet jeszcze emrytury wiec mam zerowe dochody. Czasami latam do Polski ale coraz rzadziej bo tam coraz drozej i oni tu przyjezdzja jako ze im sie teraz powodzi i zawsze jaks flaszke przywioza. Jakos zyje, ale co to za zycie? :))) Wode trzeba oszczedzac, swiatla malo swiecimy bo wstajemy o wschodzi i idziemy spac o zachodzie a jak pozniej to lamap na ulicy oswietla wystarczajaco, nawet domu nie ogrzewamy... Ale widac swiatalo na horyzoncie....Wlasnie dostalismy Polskie emrytury... ja $140/mies, zona $250... ale za to to nawet W Polsce trudno przezyc a co dopiero tutaj...

      Merry Christams, Wesolych Swiat i Bogatego Nowego Roku.
      • malkontent6 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 20.12.18, 16:36
        engine8 napisał(a):

        > zakupy robie w Costco

        Ja też. Tak jak chyba wszyscy Polacy w USA. :)

        Ja jeszcze pracuję ale żona już jest praktycznie na emeryturze. Czasami ma jakieś chałtury.


        > Merry Christams, Wesolych Swiat i Bogatego Nowego Roku.

        Same to you.
        • polski_francuz Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 21.12.18, 08:37
          Ja robilem zakupy w Lidlu:)

          Wesolych Swiat

          PF
      • polski_francuz Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 21.12.18, 08:35
        Nu popatrz Ty, ja Cie chwale na lewo i prawo jako przyklad elektronika po PWr, ktory osiagnal sukces finansowy, a Ty takie smutne posty piszesz az zalko czytac:)

        No to przynajmniej wesolych swiat!

        PF
        • engine8 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 21.12.18, 21:44
          Za zycznia dziekuje i Tobie oraz rodzinie rowniez wszytkiego naj...


          Merry Christmas and Prosperous New Year!

          A do szczescia niewiele potrzeba - wnuczka je oslodzi mam nadzieje : )
    • engine8 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 20.12.18, 23:31
      Zycze wiec duzo optymizmu i abys sobie z ta depresja czy cokolwiek to jest lepiej radzil w Nowym Roku.
      Glowa do gory...
    • karbat Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 21.12.18, 22:28
      malkontent6 napisał:
      > Na stronie Komsololskiej Prawdy znalazłem kolejny artykuł o problemach biednych
      > Amerykanów. Chodzi o to, że część mieszkańców Alabamy ma w domach kanalizację
      > , która nie odpowiada lokalnym wymaganiom.

      na , a gdzie , taka kanalizacja odpowiada lokalnym wymaganiom ..

      > Z pewną dumą napiszę, że bywający na tym forum Amerykanie - felusiak, engine8 i
      > ja - nie należą do tej 1/3.

      skoro wczesniej mieszkaliscie bez sensownych lazienek , ubikacji , kanalizacji
      dzis ww macie . odniesliscie cywilizacyjny sukces . fakt .

      jestescie dumnymi , prawdziwymi ludzmi sukcesu, ciesze sie , ze udalo wam sie w USA,
      ze macie sensowny kibel , lazienke tam gdzie teraz mieszkacie . gratuluje .

      • jerry1989 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 22.12.18, 01:12
        Hej!

        a ty dorobiłeś się chociaż toj-toja? a może ty oligarch i ci złoty ustęp stoi?

        pozdrawiam!
      • malkontent6 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 22.12.18, 17:58
        karbat napisał:

        > ze macie sensowny kibel , lazienke tam gdzie teraz mieszkacie . gratuluje .

        Włąsnie policzyłe kible w domu i wygląda na to, że mam 4.
        • felusiak1 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 22.12.18, 18:14
          Ja mam tylko dwie lazienki i tylko dwa sedesy ale 4 umywalki. Wymyślili, że 4 osoby naraz mogą się myć ale tylko dwie osoby moga kaku albo siku. Czyli dom jest sześcioosobowy. 4 się myją, dwie kąpią i dwie za potrzebą. To fajnie bo mogą sobie rozmawiać, kawały opowiadać albo plotkować. Aha, w łazienkach są wentylatory do usuwania zepsutego powietrza co ma wpływ na zycie rodzinne i towarzyskie.
          • engine8 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 22.12.18, 19:13
            E to u nas w lazience sedesy (na pilota oczywiscie ) maja nie tylko podrzewane sedesy i kilka programow na mycie i suszenie ale nawet specjalne filtry smrodu.....i wkladki zapachowe ze po meksykanskim obiedzie rano lazienka pachnie wanilia np.... LOL
            • senioryta13 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 22.12.18, 20:20
              zapewne zapmniales dodac, ze i muzyczka jest dostepna do wyboru, niczym w Japonii.
              • engine8 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 22.12.18, 20:28
                No nie . az tak to nie jest.... Japonczykow pod tym, wzgledem sie nie dogoni... u mas jedynie koniecznie potrzebne funkcje.... ale funkcja lewatywy musze przyznac bardzije przydatna czasami niz muzyczka:))
                Aha i nie ma funkcji ATR jako ze toalety sa coed... :)))
          • malkontent6 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 22.12.18, 22:33
            felusiak1 napisał:

            > Ja mam tylko dwie lazienki i tylko dwa sedesy ale 4 umywalki.

            Ja mam nma górze dwie łazienki z sedesami, kibelek na parterze i kibelek w piwnicy, bo tam jest moje biuro, Myślałem o tym żeby zainstalować prysznic w piwnicy ale jakoś mi się nie udało.
      • engine8 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 22.12.18, 18:10
        No mamy nie tylko lazienki ale i kible z "D-myjkami " i to nie jeden a rano jest problem ktory to dzisiaj uzyc?
        A czy kanalizacja spelnia wymagania to widac bez problemu i analiz uzywajc prostego prawa hydraulika - "if shit flows down - means plumbing is good and working"
        • malkontent6 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 22.12.18, 22:35
          engine8 napisał(a):

          > No mamy nie tylko lazienki ale i kible z "D-myjkami "

          Czy "D-myjka" to dupomyjka?
          • engine8 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 23.12.18, 19:27
            Tak.
    • monalisa2016 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 22.12.18, 22:47
      Malko6 wybrales fajny tytul "Polacy w USA - z daleka od biedy" ktory mowi i potwierdza bardzo duzo.
      Przez nieuwage czy celowo?
      Jak sie ocenia ogolnie spoleczenstwo wedlug platnosci kartami kredytowymi to juz naprawde mozna duzo sobie wyobrazic jak i pomyslec.

      Ja place zawsze demonstrzjaco banknotami poniewaz chce by ta forma byla utrzymana jako bezgraniczna ochrona moich danych!
      Bargeld ist gelebter Datenschutz / Placenie gotowka jest prawdziwa ochrona danych personalnych.
      • malkontent6 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 23.12.18, 17:14
        monalisa2016 napisał(a):

        > Ja place zawsze demonstrzjaco banknotami poniewaz chce by ta forma byla utrzyma
        > na jako bezgraniczna ochrona moich danych!

        A ja płacę za wszystko kartą kredytową, którą spłacam w całości co miesiąc. Ochrona danych osobowych? Jesteś na internecie więc twoje dane są znane komu trzeba. :)
        • engine8 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 23.12.18, 19:30
          A moja jedna karta daje mi 4% zwrotu na paliwo a druga 6% w sklepach spozywczych.... i wcalke mi nie przeszkadza ze sklepy wiedza co i gdzie kupuje....
          • monalisa2016 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 23.12.18, 20:42
            Chcialam ci oppisac, w prawdzie post byl juz gotowy do wysylki ale po krotkiej analizie wycofalam sie z tego, nie chce by znikl post a potem dostac blokade.
            Lekkoduchy z was.
            • engine8 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 24.12.18, 00:12
              Moze i lekkoduchy..... Ja sie nie mam czego bac - FB nie ma bo to moze krzywdy narobic ...a z reszta sobie jakos radze :)
              • monalisa2016 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 24.12.18, 01:11
                Nie wiem co nazywasz FB?
                Kazdy sobie radzi, co zrobisz jak przyjdzie cos "niespodziewanego" co jest wczesniej planowane? :-)
    • senioryta13 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 23.12.18, 00:57

      Ja, po kupnie domu, slyszalam szepty, ze sobie palac kupilam.
      • monalisa2016 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 23.12.18, 01:25
        Placac banknotami nie daje analitykom powodow by przeswietlali nasze osoby, by zagladali do naszego do talerza co sporzywamy a tym ksztaltowali wedlug naszych zwyczajow czy przyzwyczajen pobliskie markiety (mimo ze tam malo tam kupuje > kupuje u rodzimego rolnika) albo zagladali do naszego domu, po prostu nie zycze sobie tego, przez to place zawsze w tych wypadkach gotowka za wyjatkiem serwisow mojego auta, tu nie da sie nic przemilczec ani ukryc marke auta, powod: u nas musi sie placic podatek od auta w zaleznosci od wydzielyn CO2.
        Ale jak widze ze ludzie nawet za najdrobniejsze rzeczy np. napoj placa karta kredytowa to sie zastanawiam czy takie osoby posiadaja jakas swiadomosc do jakich celow jest to wszystko wykorzystywane.
        • senioryta13 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 23.12.18, 02:20
          monalisa2016 napisał(a):
          > u nas musi sie placic podatek od auta w zaleznosci od wydzielyn CO2.

          -a coz to za jakis dziwny kraj, pierwszy raz o czyms takim slysze.
          -w przeciwienstwie do Ciebie, od dawna juz nie widuje pieniedzy, tylko raz w miesiacu wysylam jakies numerki w kosmos.
          -lepiej zamknij swoj komputer, zaraz bowiem dostaniesz reklame w temacie, paranoja.
        • engine8 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 23.12.18, 19:33
          A jak place karta i serwis do kitu to nie musze sie chandryczyc z mechanikiem czy kim innym.... Ide na internet i prosze o zwrot ... Bank zwraca i teraz "sprzedjacy" produkt czy serwis ma malpe na karku i musi udowodnic ze jednak zasluzyl na zaplate.... Zreszta caly trik w tym aby uzywaz i zyc za OPM (other people's money) i nie dosc ze to nie kosztuje to jeszcze mi za to placa....
          • senioryta13 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 24.12.18, 00:45
            engine8 napisał(a):

            > ... i nie dosc ze to nie kosztuje to jeszcze mi za to placa....

            a ja od czasu do czasu nawet za darmo latam :)
            • engine8 Re: Polacy w USA - z daleka od biedy 24.12.18, 02:11
              Ha, ja tez.. Powoli sie zapasy mil koncza ... tzn te "wylatane" sluzbowo
              bo kart oferujacych "mile" nie mam dlatego ze zdecydowanie preferuje karty oferujace gotowke jako ze to mi daje lepsze opcje niz mile ktore maja mase restrykcji.
    • felusiak1 O ochronie danych osobowych 23.12.18, 22:14
      Zdziwiło mnie kiedy jedna osoba napisała, ze placi gotówką a nie kartą kredytową aby chronić swoje dane osobowe. Zdziwiony roześmiałem się do takiego rozpuku, ze małzonka chciała pogotowie wzywać, żeby mnie do czubków zabrali ale powstrzymała się ze wzgledu na świeta i uczyni to po nowym roku.
      Ludzie żyją wpatrzeni w smartphone, kciuki ich bolą od tekstowania, wypisują androny na fejsbuku i tłiterze, siedzą przed komputerem guglując godzinami i zamatrwiają się o swoje dane osobowe.
      • engine8 Re: O ochronie danych osobowych 24.12.18, 00:15
        A potem biora w rece brudne (nawet te wyprane) pieniadze i to im wiecej ryzyka przynosi...
        • 5magna Re: O ochronie danych osobowych 24.12.18, 01:19
          www.rt.com/usa/447249-elon-musk-rd-180/
        • monalisa2016 Re: O ochronie danych osobowych 24.12.18, 01:39
          engine8 napisał(a):

          > A potem biora w rece brudne (nawet te wyprane) pieniadze i to im wiecej ryzyka
          > przynosi...
          .........................
          :-) Bierzesz wozek na zakupy ktory wczesniej dotykaly tysiace nieznajomych ludzi i co? Nie boisz sie tego? Czekasz znaczy siedzisz u fryzjera czy lekarza, czy .... bierzesz wylozone czasopisma do reku ktore dotykaly i werowaly setki chorych osob i co? Nie ogarnia cie strach tak jak przed banknotami? Mozna dziesiatki a moze i wiecej wyliczyc takich mozliwosci ktore cie nie przestraszaja ale banknoty spedzaja ci sen z oczu. :-)
          Pomysl o innych rzeczach w ktorych mozesz byc szczesliwy ze masz pare zaskorniakow w domu i nie jestes zdany na laske innych. Byly takie sytuacje w swiecie, przezorny jest zawsze ubespieczony.

          -----------------------------------------------------------------------------------------------------------
          • engine8 Re: O ochronie danych osobowych 24.12.18, 01:57
            monalisa2016 napisał(a):


            > :-) Bierzesz wozek na zakupy ktory wczesniej dotykaly tysiace nieznajomych ludz
            > i i co? Nie boisz sie tego?

            Abslolutnie nie.... Przy wozkach sa husteczki odkazajace...

            >Czekasz znaczy siedzisz u fryzjera czy lekarza, czy
            > .... bierzesz wylozone czasopisma do reku ktore dotykaly i werowaly setki chor
            > ych osob i co? Nie ogarnia cie strach tak jak przed banknotami?

            Absolutnie nie , poniewaz nigdy po nic takiego nie siegam... z dwoch powodow - pierwszy to zwykle przychodze na umowione godzine i nie czekam dluzej niz pare minut a drugi powod to to ze ja po nic takiego wogole nie siegam. To co chce czytac przchodzi poczta a reszta mnie nie interesuje... Czytam co chce na smartfonie :)

            >Mozna dziesiatki i a moze i wiecej wyliczyc takich mozliwosci ktore cie nie przestraszaja ale banknoty spedzaja ci sen z oczu. :-)

            Bankntoty mi snu nie spedzaja i tez kilka mam a karty to przede wszytkim wygoda. A "brudne pieniadze" to bylo troche z przymrozeniem oka..

            > Pomysl o innych rzeczach w ktorych mozesz byc szczesliwy ze masz pare zaskornia
            > kow w domu i nie jestes zdany na laske innych. Byly takie sytuacje w swiecie, p
            > rzezorny jest zawsze ubespieczony.

            A na "wszelki wypadek" i gwoli przezornosci to mam skrzynke z bizuteria dobrze ukryta i druga ze zlotymi monetami zakopana w ogrodzie :)))
            oraz Glocka z zapasowym magazynkiem...
            A to mi otworzy o wiele wiecej opcji niz kupka papieru - bo po co one komu beda?


            • monalisa2016 Re: O ochronie danych osobowych 24.12.18, 02:09
              Juz sie nie chwal bizuteia i innymi minutowymi gadzetami, sadzisz ze w bajki uwierze engine8, znam wiele takich przemadrzalych bajkopisarzy.
              Twoja rzecz, twoje lekkomyslne nastawienie, twoj styl zycia niestety nie dziele jego/tego z toba po prostu wyciagnelam wnioski z przeszlosci z innych krajow i tu jestem przezorna, czy ci to odpowiada albo podoba czy nie (zaocean tez was nie obroni), twoja rzecz. Wiecej wiedzy o tym, czy z tej branzy na temat by wam nie zaszkodzilo ale tego nie chce pisac przezornie na forum. :-)
              • engine8 Re: O ochronie danych osobowych 24.12.18, 02:19
                Nie musisz ani wierzyc w to co pisze ani ja w to to masz na mysli ..... chyba wiem co masz na mysli i mam takich "przezornych" sasiadow i znajomych co nie tylko gotowka operuja ale i bunkry maja z betonu...
                Takie podejscie strasznie komplikuje zycie...
                Ja sie nie mam ani czego ani kogo bac wiec po co sobie utrudniac zycie?

                Zycze wiec wiecej optymizmu w 2019...
                • monalisa2016 Re: O ochronie danych osobowych 24.12.18, 02:25
                  Zle zrozumiales post, znam wielu takich bajkopoisarzy ktorzy pojada do Polski albo na forach opowiadaja niemozliwe cuda, engine8 mam tez krewnych w Stanach i znam realnosci. :-), :-)
                  • engine8 Re: O ochronie danych osobowych 24.12.18, 02:39
                    A jakie to ja niemozliwe cuda tu wypisuje?
                    Stany maja blisko 400 mln ludzi wiec trudno przkladac to co jedni opowiadaj i maja do tego co maja i opowiadaja inni a wiec to ze masz krewnych absolutnei tyle znaczy tyle ze ja mam 3 krewnych w Polsce i jedni sa multi milionerami a drudzy ledwo wiaza koneic koncem... jaki z tego mozna wyciagnac wniosek o sytuacji 3-go krewnego?
      • monalisa2016 Re: O ochronie danych osobowych 24.12.18, 01:30
        Tak place w 99,99% gotowka to jest moja ochrona moich danych personalnych, nie mam zamiaru sie ogalacac do ostatecznosci z zdejmowaniem majtek :-), moze jestem indywidum ale nic z tego, zauwazam ze coraz czesciej i bardziej wola klienci placic gotowka. Z przestrog i wiedzy buduje sie coraz bardziej pewien system obronny. Tja.
        Smartphon mam tylko w razie jakiejs nieprzewidzianej rzeczy w podrozy, ten co chce mie osiagnac ten osiagnie mnie w domu czy pracy przez stacjonarne telefony, praca > PC-telefon. Tablet tak samo jak powyzszy gadzet tylko w podrozy.
        Ze wy to praktykujecie na codzien, wasza rzecz.
        Jak jestem pytana czym bede placic przy kasie, odpowiadam: "jestem nieprzejrzysta, znaczy gotowka" :-)

        Bargeld ist gelebter Datenschutz / Placenie gotowka jest prawdziwa ochrona danych personalnych.

        Nie pozwole by mi zagladano do koszyka z zakupami, do mieszkania albo jeszcze innych katow czy czynnosci. Jestem swiadomym jak i odpowiedzialnym za siebie i moja rodzine czlowiekiem.
        • engine8 Re: O ochronie danych osobowych 24.12.18, 02:05
          Ja zas przy kasie przykladam smartfona to terminalu....czekam ma "pik" i po problemie..
          Nie martwia mnie reklamacje, zle serwisy, brak gotowki, brak drobnych, itp itd.... Nawet jak bym zgubil portfel to tez nie wielka strata... jeden telefon blokuje wszytkie karty.
          I wszystko co kupuje , kupuje od 1.5% do 6% taniej nic ci co placa gotowka...
          Robilem to przez 30 lat i nic negatywnego nei zauwazylem..
          Ksiadz w kosciele "na tace" preferuje karty... :)
          • monalisa2016 Re: O ochronie danych osobowych 24.12.18, 02:22
            engine8 mimo ze nie czesto kupuje w wielkich supermaretach (rodzmi zaufani rolnicy czy ich sklepiki!), tez widze jak ludzie placa.
            Nie, za ta forme dziekuje i tu zaden mnie nie przekona. Szwedzi chcieli wprowadzic przymusowo bezbanknotowy sytem placenia, jak wyczytalam z ich mediow wracaja czesciowo do konserwy, to znaczy zezwalaja placic banknotami poniewaz nie wszedzie i nie u wszystkich zdaje to egzamin, sa tez jeszcze inne aspekty do tego, wcale sie tu nie dziwie.

            A teraz dobranoc i wesolych swiat BOZEGO NARODZENIA > warunki jak i obecne okolicznosci zmuszaja do bycia "konserwa" :-), :-)
            • engine8 Re: O ochronie danych osobowych 24.12.18, 02:42
              alez ja nie mialem i nie ma zamiaru cie namawiac ani przekonywac abys uzywala kart zamiast gotowki....
              Dla niektorych to nie jest nawet opcja..znajmoy zonie daje tylko gotowke - zadnych kart...
Pełna wersja