Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pipidówą"

25.12.18, 12:16
W watku na temat "rozpadu UE przez dominacje Niemiec) Jabbaryt napisal:

"Jeżeli zaś chodzi o Gdańsk i Pomorze to nawet przez grzeczność nie wspominałem że to jest miasto rdzennie polskie. Gdańsk przez wieki był polskim portem i obsługiwał handel wislany. Gdańszczanie, przewaznie etnicznie byli Niemcami jednak przez wieki byli lojalnymi poddanymi krółow Polski. Nietsche wyprowadził sie z Gdańska po zajeciu przez Prusaków i zawsze twierdził że był Polakiem. W latach I Rzeczypospolitej Wisła była najwiekszą rzeczną arterią komunikacyjną w całej Europie. A na jej końcu był Gdańsk. Dopóki istniała Polska Gdańsk był miedzynarodowym portem obsługujacym cała Rzeczpospolitą. Miał z tego ogromne korzyści. Gdy stał sie częścia Prus stał sie lokalną pipidówą. Po powstaniu II RP i portu w Gdyni jego rola była marginalna i obsługiwał głównie Prusy Wschodnie. Dziś Gdańsk jest znowu jednym z wiekszych portów na Bałtyku. Znowu wspaniale sie rozwija. Niestety niemieccy gdańszczanie z Wolnego Miasta byli zbyt głupi aby zrozumieć, że ich prosperity zwiazane jest z Polską a nie Niemcami. No to zapłacili straszliwa ale sprawiedliwa cenę za swoja głupote i niemiecki szowinizm."


Zgadzam sie z wieloma stwierdzeniami, ktore napisales. Miedzy innymi z tym, ze choc Gdansk zamieszkany byl glownie przez cudzoziemcow - Niemcow, Flamandow (i Holendrow) ale rowniez i Szkotow (dzielnica Nowe Szkoty, Neuschottland), to jednak przez dlugi czas byl najwiekszym i najbogatszym miastem na terenach nalezacych do Polski, znaczniejszym nawet od stolecznego Krakowa. Pisal o tym w swoich ksiazkach znakomity historyk Pawel Jasienica.
I to jest jeszcze malo powiedziane! W 17-tym wieku Gdansk byl najwiekszym i najbogatszym miastem na kontynencie europejskim pomiedzy Moskwa i Amsterdamem
(Amsterdam byl owczesnym "pepkiem swiata", a imigranci z Niderlandow dodawali rowniez "blasku" Gdanskowi). Mozna powiedziec smialo, ze jezeli Amsterdam byl 17-to wiecznym Nowym Jorkiem, to Gdansk byl 17-to wiecznym Hong-Kongiem. Drugiego takiego miasta nad Baltykiem nie bylo. Kultura, tradycja i architektura Gdanska z cala pewnoscia nie byla jednak polska. Miala pewne polskie akcenty tylko ze wzgledu na polozenie miasta.

Za razaco niesprawiedliwe i nieprawdziwe uwazam jednak stwierdzenie, ze Gdansk w czasach
pruskich stal sie "lokalna pipidowka". Znam ten "slogan" z czasow PRL-u i skreca mnie, kiedy go slysze. Wyjasnie zaraz dlaczego. Wiele miast na swiecie przezywalo i przezywa nadal swoje wzloty i upadki. To normalny proces w historii. Amsterdam rowniez dawno przestal byc tym czym byl w XVII-tym wieku. Nawet Nowy Jork, o ktorym uczylem sie jeszcze w podstawowce, ze jest "najwiekszym miastem swiata i najwiekszym portem swiata" za naszego zycia przestal byc i jednym i drugim. Czy jednak stal sie "lokalna pipidowka". Bynajmniej. O Wenecji mozna dzis rowniez powiedziec, ze jest "lokalna pipidowka" w porownaniu z tym czym byla w okresie swojej najwiekszej swietnosci. I w Prusach Gdansk pozostal jednym z najwiekszych miast portowych tego kraju, a w zjednoczonych kajzerowskich Niemczech zachowal pozycje jednego z 7-miu najwiekszych miast morskich. Na wchod od niego, wielkoscia i znaczeniem dorownywal mu tylko Królewiec, a posuwajac sie na zachod dopiero Szczecin - najwiekszy port Prus, mogl sie z nim rownac. Ale splendor i blask Szczecina mial zupelnie inny charakter i pochodzil z czasow duzo pozniejszych. Jedzmy dalej na zachod. Pozostaly jeszcze tylko dwa miasta podobnego "kalibru", oba w Szlezwiku Holsztynie - Lubeka (Lübeck) - o wspanialej przeszlosci prawie na miare Gdanska, dawna stolica Hanzy, oraz Kilonia - miasto
nieco mlodsze i slynne jako baza marynarki wojennej. Nad Baltykiem to koniec, ale dalej na zachod mamy jeszcze dwa najwazniejsze porty Niemiec - Hamburg, juz przed wojna miasto prawie dwumilionowe, posiadajace juz wtedy metro (U-Bahn) i szybka kolej miejska (jak Berlin) oraz Breme (Bremen), trzy razy mniejsza od Hamburga, ale za to dwa razy wieksza od Gdanska, Szczecina, Krolewca, Lubeki lub Kilonii. Tak czy owak Gdansk pozostal nadal jedna z "perel" ze "sznuru perel" tu wymienionych. Ale to nie wszystko. Nawet jezeli zalozymy, ze Gdansk w porownaniu np. z Hamburgiem byl "pipidowka", to znajdowal sie w jednym z najlepiej rozwinietych gospodarczo, najlepiej zorganizowanych i przodujacych technologicznie krajow swiata. Lepiej byc "pipidowka" w Japonii czy w 19-to wiecznej Anglii niz drugim co do znaczenia miastem Bangladeszu czy Niegerii. Gdansk jako miasto lezace na terenie drugiej potegi gospodarczej swiata i przodujacego pod wzgledem technologii panstwa kontynentu otrzymal wspaniale urzadzenia portowe, rozlegla siec tramwajowa i wiele innych
atrybutow cywilizacyjnych, ktorych mogly mu zazdroscic miasta w Europie znaczniejsze nawet od Lublina, Bialegostoku, Kielc czy Radomia. A zatem ani Gdansk nie byl nigdy "pipidowka" (chociaz nie dorownywal Hamburgowi) ani Wroclaw nie byl nigdy "pipidowka" (choc nie dorownywal Berlinowi). Warto miec rowniez swiadomosc, ze jezeli moj sasiad z bloku ma tytul doktora lub profesora, to ja nie jestem w tych dziedzinach rownie dobry tylko ze wzgledu na to, ze jestem jego sasiadem.
    • de_oakville Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pipidó 25.12.18, 13:29
      Dla Gdanska "zabojczym ciosem" byl upadek Polski i popadniecie Polski pod zabory. A wczesniej "potop szwedzki". Takie porty jak Rotterdam czy Hamburg zyja z tego, ze leza nad wielkimi rzekami w poblizu ich ujscia do morza przeplywajacych przez silnie uprzemyslowione regiony, przy czym rzeki te sa zeglowne. Ren od Bazylei w Szwajcarii do ujcia (Rotterdam, Hoek van Holland), przeplywa przez silnie uprzemyslowione rejony Niemiec. Laba przeplywa przez Saksonie, ma polaczenia kanalami z wieloma innymi waznymi gospodarczo regionami. A Wisla? Rzeka "dzika", zeglowna tylko w poblizu ujscia, gdzies od Torunia. Uregulowanie jej tam to zasluga Niemcow. Rosjanie nie "bawili sie" w regulacje Wisly na terenie "Kongresowki". Gdyby Polska nie upadla, uregulowala Wisle jak Niemcy Ren lub Labe to i Gdansk by wtedy prosperowal i byl wielki jak za czasow dawnej Rzeczypospolitej. Ale czy wine za jego utrate znaczenia ponosza Prusy? A moze Polska szlachta za brak poczucia odpowiedzialnosci i "stoczenie sie" w niewole jak "pijak do rowu". Dzis trudno okreslic kto byl bardziej winny,
      ale czytajac roznych wpolczesnych tamtym czasom, krytukujacych pyche i wady szlachty polskiej mozna stwierdzic, ze i my nie jestesmy bez winy.
      • borrka Decydowały czynniki ekonomiczne 25.12.18, 14:19
        Zboże z Polski (Ukrainy) przestało być potrzebne Europie, bo poprzez Wielki Staw przypływało tańsze.
        Gdyby nie to, Polska odbudowałaby się po Potopie i może nawet uprzemysłowiła.
        • jorl Re: Decydowały czynniki ekonomiczne 25.12.18, 14:44
          borrka napisał:

          > Zboże z Polski (Ukrainy) przestało być potrzebne Europie, bo poprzez Wielki Sta
          > w przypływało tańsze.

          Powaznie? Z USA? W 17w?? Transport przez Atlantyk byl tak tani? W koncu zboze masowy towar, nie HighTech co duzo kosztuje na kg.

          > Gdyby nie to, Polska odbudowałaby się po Potopie i może nawet uprzemysłowiła.



          Znowu to samo. Do uprzemyslowienia potrzebne pienadze! Wy w Polsce to macie niezle nawalone w glowkach. Bez pieniedzy skads nie da sie zbudowac przemyslu. To pokutuje dotad, to durne rozumowane.

          Do uprzemyslowienia potrzebne bylo zlamanie wladzy wlascicielow dworkow i dworow. Opartych na rolnictwie. I danie mozliwosci wszystkim ludziom, tez tym chlopom panszczyznianym dzialac gdzie chca. Tak sie odbylo na zachodzie Europy.
          I naturalnie edukacja. Porzadne panstwo co dba o wszystkich obywateli nie tylko o ziemian.

          Co do pipidowy i Gdansk. I co z tego ze port w Gdansku nie przeladowywal zboza z Polski? I Gdanszczanie siedzieli na d... ,nie mieli pracy i plakali za ladowaniem? Miasto bylo nowoczesne przemysl powstal i sie rozwinal, port byl na tyle na ile byl potrzebny.
          Ja wiem jabb typowy Polak, uwaza ze jakby Gdanszczanie zboze z Polski przeladowywali mogliby brac wieksze pieniadze, miec wieksze zyski i to najwazniejsze. A takiego wala, to wlasnie rozumowanie czlowieka z Kongresowki, jak sie da nachapac sie kasy, a inne to sie zobaczy.

          Tacy Hiszpanie nachapali sie zlota z Ameryki Pd i to ich zgubilo. Bo z owczesnie nowoczesnego panstwa zrobilo sie zacofane bo inni poszli do przodu. Bo za to zrabowane zloto importowali co chcieli z zagranicy. A sami utrzymywali u siebie juz nienowoczesna gospodarke. Tylko rolnicza, z trzymanymi za twarz chlopami.
          Wolnosc gospodarcze trzeba ludziom dawac, wtedy i powstanie co trzeba.
          • borrka Ignorant jestes, jorl 25.12.18, 15:09
            O niczym nie masz elementarnego pojęcia.
            Zajmij sie prostytuowaniem "dam" z upadłych PGR-ów:)
            Twoja klasa.
            • j-k Ignorant jestes, jorl - i nie tylko. 25.12.18, 15:38
              to przede wszystkim polsko-jezyczny Niemiec.

              naturalizowany - a tacy sa najbardziej zaciekli.

              oczywszte , ze Polska byla naturalnym zapleczem dla Gdanska
              - dzieki temu przeciez wlasnie Gdansk sie rozwinal.

              Gdansk przylaczony do Niemiec pelnil w latach 1795-1945 jedynie role portu regionalnego,
              a byly "port krolewski Rzeczpospolitej" - Elblag podupadl calkowicie.

              warto zwrocic uwage, ze tuz przed rozpoczeciem II. WS port GDYNIA w 1937
              przescignal w zakresie przeladunkow Gdansk.
      • polski_francuz Nauka na bledach 25.12.18, 19:02
        "Dzis trudno okreslic kto byl bardziej winny, ale czytajac roznych wpolczesnych tamtym czasom, krytykujacych pyche i wady szlachty polskiej mozna stwierdzic, ze i my nie jestesmy bez winy."

        Dodajmy jeszcze brak dynastii rzadzacej i wybory krolow czesto, gesto niepowaznych. I "liberum veto", ktore bylo wymarzonym narzedziem dla owczesnych Sawuszkinowcow.

        Jedna rzecz mnie nurtuje, i moze zwolennicy dzisiejszej wladzy jak jabbaryt czy jerry mnie oswieca. Dlaczego nikt nie bierze na warsztat tych oczywistych felerow polskiej natury i nie probuje wpierw o nich porozmawiac a potem cos zmienic? To "cos" to pewnie program lektur, czy podreczniki historii, w ktorych trzeba by bylo ujac tak historie by dala chec do zmiany charakteru zycia spolecznego.

        PF
        • jerry1989 Re: Nauka na bledach 02.01.19, 00:12
          Hej!

          polski_francuz napisał:

          > Jedna rzecz mnie nurtuje, i moze zwolennicy dzisiejszej wladzy jak jabbaryt czy
          > jerry mnie oswieca.

          może to pomoże-
          www.energetyka24.com/czy-klimatem-mozemy-tlumaczyc-jedna-z-najwiekszych-tragedii-polski-rozbiory-polemika
          pozdrawiam!
      • jabbaryt Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pipidó 25.12.18, 21:09
        de O Wisła była najwiekszym szlakiem sródladowym w europie do 1835. Nie była rgulowane ale do płaskodennych brarek to wystraczyło. Dzisiaj brak regulacji wisły eliminuja ją z tranportu bo barki musza miec konkretne zanurzenie.
    • jabbaryt Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pipidó 26.12.18, 00:42
      Ci, którzy mnie znają z tego forum wiedzą, że mój stosunek do I RP jest bardzo krytyczny. Ale nie zamierzam potępiac wszystkiego w czambuł jak leci. I RP była swego czasu spichlerzem Europy a dzwiami tego spichlerza był własnie Gdańsk. Gdańsk bardzo różnił sie od reszty państwa ale stanowił jego nieodłączną część. Poddanymi krółow polskich byłi Nietsche, Heweliusz czy Fahrenheit. Czy mam się wstydzic z tego powodu? A może mam sie wstydzić że I RP nie zorganizowała w tym mieście nowoczesnych linni tramwajowych? Jeden rzut okiem na mape pokazuje, że Gdańsk jest naturalnym portem terenów Polski, a w czasach I RP pełnił role portu nie tylko Polski ale i Litwy, Białorusi, Ukrainy i nawet Rosji. A wiec zyskiwał wielokrotnie. Prusy po rozebraniu Polski, na pewno rozwijały podbite tereny. dotyczy to zwłaszcza budowy kolei, kanałów czy osuszeniu Żuław. Ale akurat Gdańsk bardzo na tym nie skorzystał. Z bogatego materialnie i kulturowo miasta stał sie jednym z prowincjonalnych pruskich miast. Tu rządzili feudałowie junkrzy. Gdańsk został odciety granicami celnymi od swojego zaplecza. Ukraina przekierowała eksport swoich towarów na port w Odessie. Znaczenie Gdańska spadło. Oczywiscie miasto rozwijało się wraz z postepujaca urbanizacją i postepem technicznym, ale swietnośc tego miasta minęła.
      • j-k Gdansk w Rzeczpospolitej :) 26.12.18, 01:33
        jabbaryt napisał:
        ale swietnośc tego miasta minęła.


        ale wroci :)

        Belarus tez potrzebuje wyjscjia na morza :)
      • de_oakville Tak to juz bywa 28.12.18, 01:05
        jabbaryt napisał:

        > Znaczenie Gdańska spadło. Oc
        > zywiscie miasto rozwijało się wraz z postepujaca urbanizacją i postepem technic
        > znym, ale swietnośc tego miasta minęła.

        Podobnie rzecz ma sie na przyklad z Liverpoolem. W latach najwiekszej swietnosci Brytyjskiego Imperium Liverpool byl bodajze najwiekszym portem i najbogatszym po Londynie
        miastem imperium. Byl po tej stronie Atlantyku tym czym Nowy Jork byl po drugiej stronie.
        Po II-giej Wojnie Swiatowej powoli, ale systematycznie tracil swoje znaczenie jako port. Na rzecz Rotterdamu, na rzecz Hamburga i innych portow europejskich. W koncu zostal miastem, w ktorego porcie mozna bylo policzyc statki na palcach jednej reki. Musial znalezc dla siebie inna role. I nie wynikalo to ze zmiany przynaleznosci panstwowej czy popadniecia pod wladze jakiegos zaborcy. Miasta przezywaja rozne okresy jak ludzie: mlodosc, wiek dojrzaly, starosc. Trudno aby gwiazda fimowa byla rownie piekna od 17 do 117 roku zycia. Ale swiadomosc, ze byla w pewnym wieku "miss swiata" to jest cos.
        • jabbaryt Re: Tak to juz bywa 28.12.18, 11:04
          Nie zgadzam się. Dopóki handel morski będzie najtańszym środkiem masowego transportu to Gdańsk ma ogromne perspektywy. Liverpool padł wraz z przemysłem włókienniczym a potem ciężkim. Polityczne odcięcie Gdańska od terytoriów I RP doprowadziło spadku jego znaczenia.
          • de_oakville Najpierw byl upadek RP a potem upadek Gdanska 28.12.18, 11:35
            jabbaryt napisał:

            > Nie zgadzam się. Dopóki handel morski będzie najtańszym środkiem masowego trans
            > portu to Gdańsk ma ogromne perspektywy. Liverpool padł wraz z przemysłem włókie
            > nniczym a potem ciężkim. Polityczne odcięcie Gdańska od terytoriów I RP doprowa
            > dziło spadku jego znaczenia.


            Wisla znalazla sie wtedy w granicach trzech panstw. Czesc Wisly byla w Austrii, czesc byla w Rosji ("Przywislanski kraj"), a czesc byla w Prusach. I w zwiazku z tym utrata znaczenia przez Gdansk stala sie nieunikniona. Bywalo w historii i odwrotnie. W pewnym okresie port adriatycki Rijeka (wl. Fiume, zamieszkany glownie przez Wlochow) znalazl sie w granicach Wegier i istnieli wegierscy admiralowie (w czasie ostatniej wojny Wegrami rzadzil admiral Horthy), Austro-Wegry posiadaly flote morska, ktorej flaga znana byla i na Adriatyku i na Morzu Srodziemnym. Ale te czasy przeminely. Podobnie bylo z Gdanskiem. I zarowno Wegrzy jak i Polacy nie moga za te zmiany winic wylacznie innych. Wina lezala pewnie po wielu stronach ("miales Gdansk jak 'zloty rog'").
            • jabbaryt Re: Najpierw byl upadek RP a potem upadek Gdanska 28.12.18, 11:46
              A więc Gdańsk stał się lokalną pipidówą.
              CBDU
              • de_oakville Gdansk pozostal perłą 28.12.18, 12:22
                jabbaryt napisał:

                > A więc Gdańsk stał się lokalną pipidówą.
                > CBDU

                Po tym jak jako nastolatek zobaczylem w PRL-u Gdansk ("Droge Krolewska", ulice Mariacka, Ratusz Glowny, Katedre NMP, Katedre w Oliwie i inne miejsca) w moich oczach zbladlo wszystko inne, co do tej pory w Polsce widzialem. I Warszawa z Palacem Kultury i malenkim Starym Miastem i "zapuszczony" wtedy, zadymiony przez Nowa Hute stary i odrapany Krakow. A byl to przeciez Gdansk rowniez nie w swojej najlepszej formie (zniszczony i jeszcze nie calkiem odbudowany). Owa "pipidowa" byla w Polsce czyms, czemu nawet w 20-tym wieku nic innego nie dorownywalo. Dzis jednak Warszawa, a moze nawet Krakow bardziej imponuje niz Gdansk. Ale "czym skorupka za mlodu nasiaknie…"
                • karbat Re: Gdansk pozostal perłą 29.12.18, 22:00
                  de_oakville napisał:
                  > Po tym jak jako nastolatek zobaczylem w PRL-u Gdansk ("Droge Krolewska", ulice
                  > Mariacka, Ratusz Glowny, Katedre NMP, Katedre w Oliwie i inne miejsca) w moich
                  > oczach zbladlo wszystko inne, co do tej pory w Polsce widzialem.

                  wierze ci . to bylo jakby z innej planety . nie zbudowali tego … Polacy
                  inna architektura

                  >I Warszawa z P alacem Kultury i malenkim Starym Miastem i "zapuszczony" wtedy, >zadymiony przez Nowa Hute stary i odrapany Krakow. A byl to przeciez Gdansk rowniez nie >w swojej najlepszej formie (zniszczony i jeszcze nie calkiem odbudowany). Owa "pipido
                  > wa" byla w Polsce czyms, czemu nawet w 20-tym wieku nic innego nie dorownywalo.

                  no coz , w Krakowie nawet dzis smierdzi , w Gdansku moze mniej …
                  odrapany jest dalej , jesli wyjdziesz poza stare miasto . niemniej …
                  mam respekt wobec ludzi tym zyjacych , starajacych sie by bylo tam lepiej, ladniej , niz
                  wobec takich jak ty , idacych na skroty - siedzacyh za granica i . gebujacych o Polsce .

                  > Dzis jednak Warszawa, a moze nawet Krakow bardziej imponuje niz Gdansk. Ale "c
                  > zym skorupka za mlodu nasiaknie…"

                  starzy ludzie zyja sentymentami z mlodosci , zaden zarzut .

                  Wa- wa nie znam dokladnie , ma ladne miejsca , moim zdaniem , raczej nieciekawe miasto
                  Krakow … ma jeszcze potencjal , najwieksza wada - tam smierdzi . i obecnie budowana raczej syfiata architektura .
                  Lwow , stolica #Galicji ma tez potezny potencjal ( nie nalezy do Polski ) to co godne tam podziwu powstalo za cysorza austryjackiego , podobnie jak wiekszosc w Krakowie .
                  Krakow byl wowczas w porownaniu z Lwowem .. zadupiem .

                  Austriacy , sprofanowali Wawel zrobili z niego koszary ,
                  od strony Wisly raczej wyglada do dzis raczej … syfiato .

                • jabbaryt Re: Gdansk pozostal perłą 30.12.18, 19:07
                  No ale tu nie ma nic dziwnego. W siedemnastym wieku Gdańsk tez pewnie był duzo wspanialszy niż Warszawa czy Kraków. I jeszcze jedno czy te zabytki o których piszesz to są z czasów polskich czy pruskich?
                  • de_oakville Zabytki Gdanska 31.12.18, 13:24
                    jabbaryt napisał:

                    > No ale tu nie ma nic dziwnego. W siedemnastym wieku Gdańsk tez pewnie był duzo
                    > wspanialszy niż Warszawa czy Kraków. I jeszcze jedno czy te zabytki o których p
                    > iszesz to są z czasów polskich czy pruskich?


                    Czasy krzyzackie 1308-1454

                    1) Bazylika NMP (rozpoczeto budowe w roku 1343) - najwiekszy kosciol ceglany w Europie, symbol Gdanska, slynny tryptyk "Sad Ostateczny" Hansa Memlinga mial w niej przez wieki swoje miejsce.

                    2) Ratusz Glownego Miasta - pierwotna budowla, pozniej przbudowywany (w czasach polskich)

                    3) Zuraw nad Motlawa, symbol Gdanska

                    4) Wielki Mlyn - najwiekszy "zaklad przemyslowy" sredniowiecznej Europy

                    5) Maly Mlyn

                    6) Koscioly: Bozego Ciala, sw. Jakuba, sw. Brygidy, sw. Katarzyny, sw. Elzbiety, sw. Mikolaja (zbud. na dawnym z czasow przedkrzyzackich), sw. Jana, sw. Barbary, sw. Trojcy, sw. Piotra i Pawla, sw. Jakuba

                    7) Bramy miejskie: Swietojanska, sw. Ducha, Chlebnicka

                    8) Baszty: Labedz, Jacek, na Zamurzu, bramy Szerokiej, Latarniana, Slomiana, Narozna, Browarna, Kotwicznikow

                    9) Mury obronne

                    10) Zespol klasztorny w Oliwie (choc jego rozwoj datuje sie od czasow przedkrzyzackich i pozniej, w czasach polskich)

                    =========================
                    Czasy polskie 1466-1793

                    1) Ratusz Staromiejski (bud. Antoni van Obberghen z Mechelen we Flandrii)

                    2) Koscioly: sw. Bartlomieja

                    3) Kaplica Krolewska (projekt Tylman z Gameren, bud. Bartlomiej Ranisch, rzezby Andrzeja Schlütera).

                    4) Bramy: Straganiarska, Wyzynna (bud. Jan Kramer z Drezna, Willem van den Blocke), Zielona (bud. Jan Kramer z Drezna, na miejscu gotyckiej z czasow krzyzackich), Zlota (zbud. na miejscu dawnej, krzyzackiej, bud. Abraham van den Block, rzezby Piotr Ringering), Stagiewna, Nizinna (Jan Stakowski)

                    5) Spichlerze: Spichrz Krolewki (bud. Jan Strakowski), Wisloujcie, Pod Korona

                    6) Wielka Zbrojownia (bud. Antoni van Obberghen, Jan Strakowski, Willem Bart mlodszy z Gandawy)

                    7) Mala Zbrojownia (Jerzy Strakowski)

                    8) Dwor Bractwa sw. Jerzego

                    9) Dom "Pod Murzynkiem"

                    10) Baszty: Biala, Pod Zrebem

                    11) Sluza kamienna (z mlynem) (bud. Janssen Benning, Adrian Olbrants)

                    12) Twierdza "Wisloujscie", choc jej poczatki siegaja czasow krzyzackich

                    13) Dom Uphagena
                    14) Dom Ferberow

                    15) Kamienice renesansowe: "Lwi Zamek", Dwor Artusa (bud. Abraham van den Block, pierwotna budowla z czasow krzyzackich), Zlota Kamienica (bud. Jan Vigt)
                    16) Fontanna Neptuna (Abraham van den Block, Piotr Husenn, Karol Stender). Posag odlano w warsztacie mistrza gdanskiego Gerta Benninga II.

                    ===========================
                    Czasy pruskie - od 1793

                    1) Gmach Poczty Polskiej

                    2) Bramy: Krowia (przebudowana z wczesniejszej)

                    3) Stocznia Gdanska: Kaiserwerft

                    4) Tramwaje elektryczne

                    • jabbaryt Re: Zabytki Gdanska 31.12.18, 16:12
                      Jak widać czasy pruskie nic praktycznie do architektury nie wniosły. Pewnie jakieś koszary to pobudowali, ale nic nie wniesli po za sprawami czysto utylitarnymi. Oczywiście stocznia i tramwaje tego nie można negować ale takie rzeczy nie mogły powstac wczesniej. Tak więc podtrzymuje to co w tytyule.
                      • de_oakville Jezeli Gdansk w Prusach byl "pipidowa"... 01.01.19, 20:34
                        To ktore miasto na terenie Polski, powtarzam Polski, nie Prus, nie bylo w tamtym czasie "pipidowa"? Kazde polskie miasto bylo "pipidowa", moze poza Warszawa, ale tylko ze wzgledu na jej wielkosc i znaczenie. Wydaje sie, ze Krakow rowniez nie byl. Ale tak moglo sie tylko nam Polakom wydawac. Bo Krakow to "kwintesensja" polskiej kultury. Czy mogl on sie jednak kiedykolwiek rownac z Budapesztem, Wiedniem, czy nawet Praga? Dla mieszkancow
                        tamtych miast byl on z pewnoscia tylko prowincjonalna "pipidowa". Zastanowmy sie nad tym, co to jest "pipidowa". "Pipidowa" to jakas miejscowosc, najczesciej mala, lezaca na "krancu swiata". Ale to nie wystarczy. Bo przeciez nikt nie okresli Oxfordu, Cambridge czy Heidelberga mianem "pipidowy". W "pipidowie" mieszkaja ludzie "mniej rozgarnieci" i "zapoznieni w rozwoju", a nie slynni na caly swiat profesorowie czy naukowcy. W "pipidowie" mieszkaja po prostu "czeresniacy". Czy w Gdansku potomkowie Heweliuszy, Schopenhauerow, van den Blockow, van Opberhenow i Kramerow to byli "czeresniacy" w porownaniu do krakowskich
                        profesorow? Nie byli. Dla Polakow jednak nie istnieli, bo nie reprezentowali polskiej kultury tylko obca. Nie istnieli albo byli "niemi" (stad w polskim slowo Niemiec, czyli "niemowa"). Ale pomimo tego, ze nie byli "gorsi" od mieszkancow Krakowa, to jednak w Niemczech takich "Gdanskow" jest znacznie wiecej niz w Polsce "Krakowow". Chociazby z tego wzgledu, ze Niemcy sa krajem 2 razy ludniejszym od Polski, a dodatkowo o znacznie wiekszym procencie ludnosci miejskiej. Z pewnoscia Niemcy nie przywiazywali takiej wagi do Gdanska jaka przywiazywali by Polacy. Najswietniejszy okres w swojej historii Gdansk mial juz za soba. W Prusach, a potem w nowoczesnych Niemczech swoj "zloty wiek" przezywaly takie miasta jak Berlin, a z miast wielkosci Gdanska, Szczecin i Krolewiec. W Szczecinie i w Krolewcu najwspanialsze i najbardziej reprezentacyjne budowle powstaly w czasach pruskich, chociaz Krolewiec mogl sie poszczycic rowniez nie gorsza od Gdanska sposcizna krzyzacka. Faktem jest jednak, ze dla Polski Gdansk mial i ma wieksze znaczenie niz dla Niemiec. Niemcy mialy jednak wtedy lepsze warunki materialne, zeby zapewnic temu "dziecku" odpowiedni byt i rozwoj. Jest jeszcze jedno pytanie, czy gdyby Polska nie wpadla pod zabory, a Gdansk nie przeszedl pod panowanie Prus, to bylby lepszy i wspanialszy niz w Prusach. Spojrzmy na Francje, ktora nigdy nie wpadla pod zabory. Czy jest tam jakies miasto, poza Paryzem, duzo wspanialsze i bogatsze od Gdanska? Marsylia? To najwiekszy port tego morskiego mocarstwa jakim byla kiedys Francja, kraj nad Atlantykiem, Morzem Srodziemnym i Kanalem La Manche. A moze Bordeaux? To porty w kraju, ktory byl kiedys mocarstwem i przez wieksza czesc swojej historii znacznie bogatszym od Polski. Czy te jego miasta portowe sa tak bardzo bogatsze i atrakcyjniejsze od Gdanska? Nawet jesli sa to niewiele bardziej. Dlaczego Polacy patrza na te sprawy tak jakby byli dla swiata "Rzymianami", a inni prowincjuszami. Polski slogan i polska bajke o Gdansku w Prusach jako "pipidowie" wyrzucilem juz dawno do kosza na smieci, podobnie jak wiele innych polskich bajek.
                  • de_oakville Zabytki Warszawy 31.12.18, 13:29
                    Najwiecej zabytkow dawnej Warszawy pochodzilo z czasow saskich. Jedynie Teatr Wielki to czasy zaboru rosyjskiego (i Cytadela oczywiscie rowniez). I tramwaje elektryczne rowniez - o szerokich "rosyjskich" torach. Dopiero po 1945 Warszawa przestawila sie na europejski rozstaw szyn tramwajowych.
                    Czasy saskie:
                    Ogrod Saski, Palac Saski, Saska Kepa.

                    Fragment ksiazki Stanislawa Cata-Mackiewicza "Kult poczciwego durnia" (chodzilo mu o uwielbienie w Polsce "krola Sasa", ktory podobno "... byl istotnie glupi jak stolowe nogi, ale mial dobre serce i tluste swe rece wszystkim podawal do pocalowania. Polska go ubostwiala. Powtarzam ubostwiala." )

                    Dalej w ksiazce mozna przeczytac:

                    A wiec "Za krola Sasa jedz, pij i popuszczaj pasa" mialo znaczenie odwrotne, niz romantycznie przypuszczalismy. Wyrazalo ono zadowolenie z dobrobytu, pochwale Sasa, a nie jego nagane.

                    (...)

                    Do tego krola przemawialo sie w sposob nastepujacy:

                    (...)

                    "Blisko trzydziestoletni przebieg swobodnych rzadow Augusta Polskiego, slodycz pokoju, w ktorym do sytosci smakujemy sobie, zhukana srogim zgielkiem Europy, szczesliwosc do Polski schroniona i przeniesiona, sa to skutki blogoslawienstwa Boskiego, ktore dobrzy i
                    pobozni krolowie sciagac zwykli na panstwa i ludy rzadom swoim od Najwyzszego powierzone."

                    (...)

                    "..stoleczna ta Warszawa, przedtem po wiekszej czesci drewniana i uboga, teraz pieknoscia palacow i kamienic ozdobiona, tak sie odmnienila za panowania Waszej Krolewskiej Mosci, ze ja ledwie poznajemy.."



                    Z Niemcami (tymi "dobrymi", nie tymi okropnymi i krwiozerczymi z okresu Hitlera) mial zatem cos wspolnego w Polsce nie tylko Gdansk.
                    • 1.melord Re: Zabytki Warszawy 19.01.19, 11:51
                      de_oakville napisał:

                      > Najwiecej zabytkow dawnej Warszawy pochodzilo z czasow saskich.
                      >Jedynie Teatr W
                      > ielki to czasy zaboru rosyjskiego (i Cytadela oczywiscie rowniez). I tramwaje e
                      > lektryczne rowniez - o szerokich "rosyjskich" torach. Dopiero po 1945 Warszawa
                      > przestawila sie na europejski rozstaw szyn tramwajowych.
                      > Czasy saskie:
                      > Ogrod Saski, Palac Saski, Saska Kepa.
                      >
                      > Fragment ksiazki Stanislawa Cata-Mackiewicza "Kult poczciwego durnia"

                      etamm...za Sasa?...wiekszosc po 100 latach sypalo sie,Palac Radziwilow/Namiestnikowski/obecnie Prezydencki przebudowany za caratu niewiele ma wspolnego z orginalem.
                      Czesc nizej wymienionych budowli powstalo w miejscy bylych palacow roznych ksiazat.
                      cos Catowi sie poplatalo,znal W-we, jak ja Berlin(bylem raz ,jeden dzien,40 lat temu)

                      Rozwoj Warszawy wraz z budowlami ktore stoja do tej pory(odbudowane po wojnie) nastapil za Caratu,wiec w czasie zaboru rosyjskiego......z czasow saskich pozostalo nazewnictwo(ogrod i dzielnica)
                      Za Cara zbudowano kanalizacje,wodociagi (na Lindleya),elektrycznosc (elektrownia Powisle),kolej i dworce kolejowe(Wilenski,Wschodni,W-wa Gdanska) ,utwardzano blotniste ulice itd.

                      Budynki do tej pory istniejace : Belweder dla ruskiego namiestnika,Uniwersytet Warszawski,Politechnika Warszawska,teatr Wielki,Cytadela,hotele Europejski,Bristol ,Polonia(i resztki budynkow ocalalych po PW po tej samej stronie Alej.J.)l,hale handlowe Na Koszykach i Mirowska,pomniki Poniatowskiego i Kopernika,koscioly katolickie(cerkiew rowniez),wiele innych budowli.... figure Chrystusa dzwigajacego krzyz przy kosciele sw. Krzyza-rowniez za Cara.
                      • de_oakville August Mocny - Drezno i Warszawa 23.01.19, 11:09
                        1.melord napisał(a):

                        > etamm...za Sasa?...wiekszosc po 100 latach sypalo sie,Palac Radziwilow/Namiestn
                        > ikowski/obecnie Prezydencki przebudowany za caratu niewiele ma wspolnego z orgi
                        > nalem.
                        > Czesc nizej wymienionych budowli powstalo w miejscy bylych palacow roznych ksia
                        > zat.
                        > cos Catowi sie poplatalo,znal W-we, jak ja Berlin(bylem raz ,jeden dzien,40 lat
                        > temu)

                        Stanislaw Cat-Mackiewicz byl wielkim erudyta i rzadko mu sie cos mylilo. Wiedze na ten temat zaczarpnalem nie tylko z Mackiewicza, ale z wielu innych prac historykow, polskich, niemieckich i innych.

                        A August Mocny saski (urodzony w roku 1670 w Dreznie, zmarly w roku 1733 w Warszawie) byl nastepca Jana III-go Sobieskiego i rezydentem (kiedy przebywal w Polsce) palacu w Wilanowie, gdzie urzadzal huczne przyjecia. Mniejsza o to.
                        To on byl wlasnie tym monarcha saksonskim, ktory uczynil z Drezna najpiekniejsze miasto Niemiec i "perle baroku". I nie tylko Drezno dzieki niemu bardzo wypieknialo. Warszawa rowniez.

                        W niemieckich zrodlach czytamy:

                        "Dresden ist weder die grösste noch die bedeutendste Stadt im Heiligen Römischen Reich, aber die Kunstliebe der sächsischen Kurfürsten macht sie im 18. Jahrhundert zur wohl schönsten - zur einer Kapitale des Barock."

                        ("Drezno nie jest ani najwiekszym ani najwazniejszym miastem w Swietym Cesarstwie Rzymskim [Narodu Niemieckiego], ale zamilowanie do sztuki saskich elektorow czyni je chyba najpiekniejszym - stolica baroku.)

                        "August ließ seine Residenzen in Dresden (daher der Beiname „Elbflorenz“) und Warschau – allerdings zulasten anderer sächsischer Städte und Regionen – zu den prächtigsten Europas ausbauen.

                        ("August rozbudowal swoje rezydencje w Dreznie (stad okreslenie "Florencja nad Laba") i w Warszawie - jednakze na koszt innych miast i regionow Saksonii, do najwspanialszych w Europie."


                        "In Warschau verzeichnet man den Umbau des Königsschlosses, den Bau des Sächsischen Palais (1944 zerstört) und ebenfalls eine städtebauliche Neuordnung (sog. „Sächsische Achse“). Der König pachtete in Polen auch Schlösser, da das Bauen durch die Verhältnisse in dem Land erschwert wurde, so dass sein Werk hier nicht übermäßig über das großer Magnaten hinausragte.

                        ("W Warszawie na jego konto zalicza sie przebudowe Zamku Krolewskiego, budowe Palacu Saskiego (zniszczony w roku 1944) i rowniez wprowadzenie nowego porzadku budowlanego (ukladu przestrzennego, tzw. Os Saska). Krol dzierzawil w Polsce takze zamki, poniewaz budowanie ich bylo utrudnione przez warunki panujace w tym kraju. Chodzilo o to, zeby sie za bardzo nie wychylac wpanialoscia ponad rezydencje wielkich magnatow."


                        Tramwaje i wodaciagi to owszem - czasy rosyjskie. Ale "piekno starej Warszawy" to czasy saskie.


                        • caesar_pl Re: August Mocny - Drezno i Warszawa 25.01.19, 01:45
                          Gdzies czytalem ze targi w Poznaniu to tez robota Sasow.A takze ze Saksonia byla najbardziej zurbanizowanym panstwem Swit - ponad 50% ludnosci mieszkalo w miastach.Powiedzenie - jedziemy na saksy do dzis oznacza pracowac za granica za dobre pieniadze.
              • czizus Re: Najpierw byl upadek RP a potem upadek Gdanska 28.12.18, 14:28
                jabbaryt napisał:

                > A więc Gdańsk stał się lokalną pipidówą.
                > CBDU

                To nie była lokalna pipidówka a ważny port w jednym z najnowocześniejszych państw europejskich jakim wówczas były Prusy Wschodnie. Gdańsk żył i rozwijał się kiedyś głównie z handlu polskim zbożem ale o jego rozwoju, architekturze i jego duszy decydowali mieszczanie Gdańska którzy z kolei reprezentowali kulturę i cywilizację zachodnią, . . . . zupełnie inną od polskiej , . . . . ziemiańskiej! Gdyby nie było tych holenderskich i angielskich, niemieckich czy szkockich mieszczan to Gdańsk w ogóle by się nie rozwinął bo nie istniało wówczas coś takiego jak polskie mieszczaństwo. Polski szlachcic chciał sprzedawać i sprzedawał zboże ale musiał istnieć zbyt, kupiec, rynek, cała dystrybucja tego zboża i to na rynki europejskie a to zapewniała dobra organizacja kupiecka Holendrów, Anglików, Szkotów ale nie Polaków. Więc samo formalne zwierzchnictwo polskiego króla nad Gdańskiem było tylko formalne bo o losach miasta, jego rozwoju i jego "duszy" decydowali zachodni mieszczanie. Warto o tym wszystkim pamiętać.
                • j-k nie bylo tylko formalne. 29.12.18, 21:34
                  czizus napisał:
                  Więc samo formalne zwierzchnictwo polskiego króla nad Gdańskiem było tylko formalne bo o losach miasta, jego rozwoju i jego "duszy" decydowali zachodni mieszczanie.


                  nie bylo tylko formalne.
                  najwazniejsze: podatki - placili gdanscy mieszczanie Krolowi Polskiemu.
    • de_oakville Gdansk przedwojenny 26.12.18, 09:07
      Niemcy nazywali go "Kron' in Preussen" (korona w Prusach), co moznaby pewnie przetlumaczyc jako "klejnot w Prusach".


      Gdansk po ostatnich zniszczeniach wojennych zostal pieknie odbudowany. Ale niestety nie wszystko w nim odbudowano tak jak to bylo przed wojna. I dlatego nie moze sie on rownac np. z Krakowem, ktory nie zostal zniszczony i jest przez to w 100% oryginalny. Nie moze sie rownac z przedwojennym Gdanskiem. Pod tym wzgledem nie moze sie on rownac nawet z Toruniem, bedacym pod wieloma wzgledami nieco skromniejszym "blizniakiem" Gdanska (gorujace nad obu miastami katedry pochodza z czasow krzyzackich). W Gdansku odbudowa na prawym brzegu Motlawy (Wyspa Spichrzow) wlokla sie latami i nie zakonczyla sie
      na dobra sprawe do dzis. Atrakcja wielu miast niemieckich byly tramwaje, ktore wpuszczono na Stare Miasto. W Gdansku tramwaj zatrzymywal sie tuz obok Neptuna, przejezdzal waskimi ulicami oraz pod starymi bramami miejskimi rodem ze Sredniowiecza (pod Brama Zlota i Brama Zielona). Ja takiego Gdanska juz nie pamietam, bo te linie zlikwidowano pod koniec lat 50-tych lub na poczatku lat 60-tych (puszczono je droga okrezna - wtedy Aleja Leningradzka). Pamietam tylko szyny tramwajowe w bruku ulicy Dlugiej i Dlugiego Targu. Na okladce niemieckiego wydania ksiazki Pawla Huelle "Pierwsza milosc i inne opowiadania" (niemiecki tytul "Silberregen" - "Srebrny deszcz") jest zdjecie tramwaju obok jednej z tych bram (to zachecilo mnie do jej kupienia, dopiero potem przeczytalem po polsku, mozna te ksiazke za darmo pobrac na internecie). Pamietam tramwaj w Toruniu jadacy pod brama miejska i zatrzymujacy sie obok ratusza na Starym Miescie, obok pomnika Kopernika. Oraz tramwaj jadacy w Toruniu dlugim mostem przez Wisle do placu przed Dworcem Glownym.
      Zlikwidowano te linie i tu i tam. Dla mnie te tramwaje to byly dodatkowe atrakcje turystyczne na miare "cable car" w San Francisco. Nieco podobnie bylo i w Krolewcu i w Elblagu i w Olsztynie i jest do dzis np. w pieknym miescie Freiburgu w Badenii Wirtembergii, polozonym u
      stop Szwarcwaldu (tramwaje przejezdzaja tam ulicami Starego Miasta pod dwoma starymi bramami - Martinstor i Schwabentor). W Polsce (PRL-u) mowiono, ze "wibracje" spowodowane przez przejezdzajacy tramwaj szkodza starym domom. Jak widac w Niemczech jakos nie szkodza. Zreszta dzis te stare ulice zarowno w Toruniu jak i w Gdansku staly sie atrakcyjnymi "deptakami". Nie jest wykluczone, ze taki "deptak" jest atrakcyjniejszy niz stara ulica z tramwajem. Z pewnoscia (wydaje mi sie) ulica Bohaterow Monte Casino w Sopocie (dawna Seestrasse - ulica Morska) jest bardziej atrakcyjna jako "deptak" niz ulica
      z ruchem kolowym, jak przed wojna i zaraz po wojnie. Ale zeby byc calkiem pewnym musialbym ja zobaczyc rowniez i wtedy, kiedy "deptakiem" jeszcze nie byla. A nie widzialem.

      Mam album niemiecki "Danzig in 144 Bildern" oraz "Stettin in 144 Bildern". Ksiazka o Gdansku zaczyna sie od slow:

      "Gdansk byl tak pieknym starym miastem niemieckim, ze niezliczone rzesze ludzi, czy tam urodzonych czy nie, od wiekow z oczarowaniem mowilo i pisalo o jego niepowtarzalnosci. Ze ludzie sztuki wszystkich czasow nigdy nie byli zmeczeni w utrwalaniu na obrazach
      jego wspanialosci i osobliwosci. Ale Gdansk przeminal. To co jeszcze dzis z niego pozostalo, a przede wszystkim to, co po jego ciezkich zniszczeniach zostalo odtworzone z pietyzmem w dawnym stylu, nie da sie jednak zestawic z tym niepowtarzalnym klejnotem niemieckiej
      miejskiej wspanialosci, ktora utracilismy. Jednak wspomnienie tego, co jeszcze dzis setki tysiecy ludzi nosza w sercu, istnieje nadal, zeby zostalo zachowane dla przyszlych pokolen i przedstawione calemu swiatu jako niezniszczalne oblicze Gdanska."

      ("Danzig war eine so schöne alte deutsche Stadt, dass unzählige Menschen, ob sie dort geboren sind oder nicht, seit Jahrhunderten begeistert von seiner Einmaligkeit gesprochen und geschrieben haben und dass die Künstler aller Zeiten nicht müde waren, die Herrlichkeiten und Eigenheiten der "Kron' in Preussen" im Bilde festzuhalten. Aber Danzig ist untergegangen. Was heute noch von ihm ist und erst recht das, was seit seiner schweren
      Zerstörung mühselig im alten Still wiedererstellt wird, das will sich nicht mehr zu dem einzigartigen Kleinod deutscher Städteherrlichkeit zusammensetzen lassen, das wir verloren haben. Doch die Errinerung daran, die heute noch Hunderttausende im Herzen tragen, sie gilt es, kommenden Geschlechtern zu bewahren und zugleich aller Welt als das unverlierbare Antlitz Danzigs vor Augen zu führen.")



      • czizus Re: Gdansk przedwojenny 28.12.18, 11:47
        To prawda, Gdańsk rozwijał się w dawnych wiekach dzięki głównie handlowi polskim zbożem a Wisła była ważnym europejskim szlakiem wodnym. Tyle tylko, że ten handel zbożem mocno uzależnił Rzeczpospolitą od tego produktu na jakieś 250 lat, rozwijały się folwarki ziemiańskie ale nie rozwijało się mieszczaństwo i rzemiosło co w ostatecznym rozrachunku prowadziło do zacofania. Polski szlachcic, który transportował zboże Wisłą do Gdańska, większość zarobku przepuszczał tam na wszelkie uciechy, . . . . . . . . . a mieszczanie i kupcy mieli dobrych klientów. To zboże to jak ropa i gaz w przypadku Rosji. Też mają bogactwo, na tym opierają gospodarkę ale kraj nie rozwija się i nie produkuje nowoczesnych rynkowych wyrobów. W Polsce doszło zwycięstwo kontrreformacji w połowie XVII w. i odcięcie od zachodu, co z kolei zatrzymało wszelkie reformy państwa w tym np. rozwój miast i miszczaństwa. Liczyła się tylko ziemia i folfark. To z kolei doprowadziło opózniome o około 80 lat dotarcie oświecenia do Polski i praktycznie nie uczestniczenie Polski w rewolucji przemysłowej.
        W Gdańsku sprzedawano polskie zboże na wielką skalę ale zarabiali na tym głównie holenderscy i angielscy kupcy a nie polscy ziemianie. W Gdańsku spotykał się wschód(polski szlachcic z całą swoją kulturą) z zachodem(kupcy holenderscy i angielscy) a były to całkowicie inne kultury, inne zwyczaje i inne wartości(co bardzo dokładnie opisuje N. Davies w Bożym Igrzysku). Więc jeżeli tak trochę dokładniej przyjrzymy się tematyce Gdańska to widzimy, że od zawsze tworzyli to miasto i zarabiali na polskim zbożu nie polscy ziemianie a zachodni kupcy. Prusy Wschodnie z kolei to było niezwykle nowoczesne, liberalne i bogate państwo a rola Gdańska co prawda zmalała ale bez przesady, Gdańsk jednak nie upadł. Polska natomiast, zupełnie odstawała od zachodu i nie uczestniczyła w przeprowadzanych reformach, w budowaniu roli mieszczaństwa i mieszczan, w rozwoju rzemiosła, potem nauki i w końcu rozwoju przemysłu w czasie rewolucji przemysłowej. Być może los całego kraju w tym Gdańska byłby inny, gdyby kraj funkcjonował w ścisłym związku z tym co się działo na zachodzie, . . . . . . . . . . , no ale "poszliśmy własną drogą"
        • caesar_pl Re: Gdansk przedwojenny 29.12.18, 16:34
          Europejczycy przeprowadzili 3 wojny Krzyzyowe przeziw Muzulmanom.Pytam sie czemu rycerstwo polskie nie bralo udzialu?
          • jerry1989 Re: Gdansk przedwojenny 02.01.19, 00:02
            Hej!

            caesar_pl napisał:

            > Europejczycy przeprowadzili 3 wojny Krzyzyowe przeziw Muzulmanom.Pytam sie czem
            > u rycerstwo polskie nie bralo udzialu?

            -brało. posiadasz żenujący brak wiedzy.

            pozdrawiam!
            • caesar_pl Re: Gdansk przedwojenny 02.01.19, 15:48
              Taak??To pokaz nam podrecznik szkolny do historii gdzie stoi ze Polacy wystawili wojska na Krucjate,jak to zrobili Niemcy czy Francuzi albo Anglicy.
              • jerry1989 Re: Gdansk przedwojenny 02.01.19, 15:55
                Hej!

                po co podręcznik szkolny? to aż tak ważne by zaśmiecać głowy uczniów? wystarczy że historycy i miłośnicy historii wiedzą. zacznij od przeglądarki i znalezionych w niej artykułów-
                dorzeczy.pl/59543/Polacy-na-krucjatach.html
                skończ na odpowiednich książkach. jakie masz wykształcenie?


                pozdrawiam!
                • caesar_pl Re: Gdansk przedwojenny 02.01.19, 16:14
                  Sam te bzdury napisales???
                  "W Palestynie piwa nie ma i żyć przeto tam nie można" - ten cytat Leszka Białego można znaleźć m.in. w "Poczcie władców Polski" Tomasza Bibera i Macieja Leszczyńskiego.
                  "Książę Leszek Biały (1187–1227) tłumaczył się papieżowi z nieobecności w wyprawie krzyżowej brakiem piwa w Ziemi Świętej. Argumentacja ta musiała przekonać Innocentego III – jednego z najwybitniejszych papieży średniowiecza – gdyż udzielił mu on w końcu dyspensy od udziału w krucjatac.
                  Podobno wy Polacy walczyliscie z Aleksandrem Macedonskim.Mozna znalezdz "wypracowania" w internecie.Pewnie ty je nabazgrales.Co wy jeszcze nie wymyslicie??
                  • jerry1989 Re: Gdansk przedwojenny 02.01.19, 16:18
                    Hej!

                    a czy wyprawy krzyżowe były mądre? nie odpowiedziałeś na pytanie-jakie masz wykształcenie? sugeruję że na pewno podstawowe-nauczyli cię czytać i pisać.

                    pozdrawiam!
                    • caesar_pl Re: Gdansk przedwojenny 02.01.19, 16:23
                      www.youtube.com/watch?v=aSKFgPvv4Z0
                      ha.ha.ha...to tez twoja robota?Pofyrtany Profesorku????
                      • jerry1989 Re: Gdansk przedwojenny 02.01.19, 16:46
                        Hej!

                        caesar_pl napisał:

                        > ha.ha.ha...to tez twoja robota?Pofyrtany Profesorku????

                        -też umiem linkować kabarety-
                        www.youtube.com/watch?v=Piq2w8yi2T8
                        jedni uważają się za nadludzi, inni za potomków cesarzy bizantyjskich , a ja pytam się jakie masz wykształcenie?


                        pozdrawiam!
    • karbat Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pipidó 29.12.18, 19:18
      no i co z tego …. chciales udowodnic , ze brzydkie Niemce doprowadzily rozkwitajacy
      pod polska korona Gdansk … do upadku … . Zwiazek miast hanseatyckich mowi ci to cos ..
      co Polska miala z tym wspolnego .
      kazdy siodmoklasista wie , ze miasta maja okresy swojej swietnosci i okresy niejakosci
      i kazdy wie , ze w przed II ws w Gdansku mieszkalo z ca 90 % Niemcow .

      okres panowania Prus … Polacy stanowili ca 40 % spoleczenstwa i co … byly wowczas dla Polakow okresy lepsze i gorsze , zyli i sie rozmanzali.
      Dzisiaj … wieja z kraju, marza o karierach zagranica jak ty .
      Polacy dzis z Prusami , Brandemburgia moga sie doskonale aranzowac ( sa czesciej w Berlinie niz w Warszawie )
      Czy w takim stopniu aranzuja sie Litwini , Bialorusini nawet Ukraincy z Polska watpie .
      • jerry1989 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pipidó 02.01.19, 00:01
        Hej!

        karbat napisał:

        > Zwiazek miast hanseatyckich mowi ci to cos ..

        -eeee...siali zboże?


        > co Polska miala z tym wspolnego .

        -granice.

        > i kazdy wie , ze w przed II ws w Gdansku mieszkalo z ca 90 % Niemcow .

        -raczej ludność niemieckojęzyczna.

        > Polacy dzis z Prusami , Brandemburgia moga sie doskonale aranzowac ( sa czescie
        > j w Berlinie niz w Warszawie )
        > Czy w takim stopniu aranzuja sie Litwini , Bialorusini nawet Ukraincy z Polska
        > watpie .

        -no to sprawdź i zdaj relację z wnikliwych badań.

        pozdrawiam!
        • caesar_pl Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pipidó 02.01.19, 16:07
          Jak Niederlande byly hiszpanskie to Holendrzy byli Hiszpanami a jak Niederlande byly Austryjackie to Holendrzy byli Austryjakami??Jak Wenecja nalezala do Austrii,co bylo jeszcze niedawno,to Wenecjanie byli Austryjakami?
          Jak Gdansk nalezal do Polski to niemiecka ludnosc zmienila nagle plec i byla Polakami??ha,ha,ha,...
          a potem byla Prusakami??
          • jerry1989 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pi 02.01.19, 16:23
            Hej!

            a gdy holender, francuz lub szkot osiadł w gdańsku lub prusach stawał się Niemcem? czesi mówiący do XIX wieku po niemiecku w miastach byli Niemcami? "ha ha ha" jełopie.

            pozdrawiam!
            • caesar_pl Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pi 02.01.19, 16:31
              A ilu sie tych Aussländrow w Gdansku osiedlilo.Nieznaczna ilosc i sie zgermanizowali.Dlatego palancie Gdanszczanie byli zawsze Niemcami,obojetnie czy politycznie Gdansk nalezal do Niemiec,Polski czy Prus.
              • jerry1989 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pi 02.01.19, 16:52
                Hej!

                caesar_pl napisał:

                >Dlatego Gdanszczanie byli zawsze Niemcami

                -na jakiej podstawie tak uważasz?

                >obojetnie czy politycznie Gdansk nalezal do Niemiec,Polski czy Prus.

                -krzyżacy otrzymali ziemię chełmińską z lokalną ludnością słowiańską i rycerstwem. to był zalążek państwa zakonnego. podboje dodały ludność pruską-bałtyjską, która dzięki kościołowi ewangelickiemu zniemczyła się dopiero w czasach nowożytnych. na pomorzu gdańskim też przeważają kaszubi. to jest wiedza której ty palancie nie posiadasz, ale rad jam ci przynosić kaganek oświaty pod sklepienie czaszki.

                pozdrawiam!
                • boavista4 Re: Nietylko Gdansk byl pelen Niemcow 02.01.19, 21:56
                  ale wiekszosc miast wschodnio europejskich, np Krakow. Rzemioslo bylo w rekach Niemcow. Wiekszosc Noiemcow ulegala polonizacji. Nie ma o co pyskowac, wielu z nach ma krew niemiecka, i czuje Polakami. Jednym slowem jestesmy bratnimi narodami i tak powinno byc!
                  pl.wikipedia.org/wiki/Ostsiedlung
                  visitgdansk.com/aktualnosci/niemcy-w-gdansku-na-przestrzeni-wiekow,a,4705
                  www.gdansk.pl/wiadomosci/gdansk-z-perspektywy-niemieckiego-badacza-historii-polski-rozmowa,a,95911
                  • de_oakville Pawlak i Kargul 05.01.19, 17:57
                    boavista4 napisał(a):

                    > ale wiekszosc miast wschodnio europejskich, np Krakow. Rzemioslo bylo w rekach
                    > Niemcow. Wiekszosc Noiemcow ulegala polonizacji. Nie ma o co pyskowac, wielu z
                    > nach ma krew niemiecka, i czuje Polakami. Jednym slowem jestesmy bratnimi narod
                    > ami i tak powinno byc!


                    Wielu ma i wielu nie ma. W Czechach znacznie wiekszy procent ludnosci ma "niemiecka krew" niz w Polsce. A my mamy rowniez i "krew" ukrainska, litewska, bialoruska, rosyjska, ormianska, wegierska i wloska, a nawet mongolska i tatarska (przez zabor rosyjski). Przez co Polacy sa "mieszanka" o najrozmaitszych typach urody. Pawlak z "Samych swoich" nie wygladal na kogos, kto ma "niemiecka krew". Kargul juz bardziej. Zreszta ten sam aktor gral rowniez w "Stawce wiekszej niz zycie" hrabiego Wasowskiego o krwi mieszanej. A wielu polskich aktorow w tym serialu dobrano oczywiscie tak, zeby wygladali na Niemcow. Sporo nawet o niemieckich nazwiskach.
                    • zeitgeist2010 Miller, M. Wassermann, Tusk, Braun, Szarmach, 12.01.19, 20:44
                      de_oakville napisał:
                      >
                      > Wielu ma i wielu nie ma. W Czechach znacznie wiekszy procent ludnosci ma "niemi
                      > ecka krew" niz w Polsce. A my mamy rowniez i "krew" ukrainska, litewska, bialor uska, rosyjska, ormianska, wegierska i wloska, a nawet mongolska i tatarska (przez zabor rosyjski). Przez co Polacy sa "mieszanka" o najrozmaitszych typach ur ody. Pawlak z "Samych swoich" nie wygladal na kogos, kto ma "niemiecka krew". K argul juz bardziej. Zreszta ten sam aktor gral rowniez w "Stawce wiekszej niz zycie" hrabiego Wasowskiego o krwi mieszanej. A wielu polskich aktorow w tym ser ialu dobrano oczywiscie tak, zeby wygladali na Niemcow. Sporo nawet o niemiecki ch nazwiskach.
                      ----------------------------------------------------------------------------------

                      Nazwiska wskazuja na niemieckie pochodzenie. Miller i Tusk wyraznie germanskie rysy. Malgosia natomiast miekkie, urodziwe rysy SLowianki.
                      • caesar_pl Re: Miller, M. Wassermann, Tusk, Braun, Szarmach, 12.01.19, 21:53
                        Wprawdzie nie na temat ale Polacy dawali sobie na poczatku wojny dobrze rade.
                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,22394373,okladki.html
                        • de_oakville Czyta sie to dzis z niedowierzaniem 16.01.19, 10:55
                          caesar_pl napisał:

                          > Wprawdzie nie na temat ale Polacy dawali sobie na poczatku wojny dobrze rade.
                          > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,22394373,okladki.html

                          Strasznie glupia propaganda. A przede wszystkim nieodpowiedzialna. Wprawdzie propaganda wojenna powinna podnosic ducha bojowego w narodzie, ale wyobrazmy sobie, ze przeczytal ja jakis psychol w Bydgoszczy. Dowiedzial sie z niej, ze Niemcy sa wszedzie rozgramiani i ponosza kleske za kleska. I zachecony postanowil dolozyc swoja "cegielke" do pogromu Niemiec zarzynajac pierwszego lepszego folksdojcza, ktorego spotkal. A potem jak Niemcy wkroczyli do Bydgoszczy to wzieli za to wszystko odwet. Wiadomo, ze ludzie 70 lat temu byli wszedzie "glupsi" niz dzisiaj, ale taka propaganda czytana po latach wydaje sie niestety rownie smieszna jak I tragiczna.
                          • karbat Re: Czyta sie to dzis z niedowierzaniem 16.01.19, 12:39
                            de_oakville napisał:

                            > caesar_pl napisał:
                            >
                            > > Wprawdzie nie na temat ale Polacy dawali sobie na poczatku wojny dobrze r
                            > ade.
                            > > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,22394373,okladki.html
                            >
                            > Strasznie glupia propaganda. A przede wszystkim nieodpowiedzialna. Wprawdzie pr
                            > opaganda wojenna powinna podnosic ducha bojowego w narodzie, ale wyobrazmy sobi
                            > e, ze przeczytal ja jakis psychol w Bydgoszczy. Dowiedzial sie z niej, ze Niem
                            > cy sa wszedzie rozgramiani i ponosza kleske za kleska. I zachecony postanowil d
                            > olozyc swoja "cegielke" do pogromu Niemiec zarzynajac pierwszego lepszego folks
                            > dojcza, ktorego spotkal. A potem jak Niemcy wkroczyli do Bydgoszczy to wzieli z
                            > a to wszystko odwet. Wiadomo, ze ludzie 70 lat temu byli wszedzie "glupsi" niz
                            > dzisiaj, ale taka propaganda czytana po latach wydaje sie niestety rownie smies
                            > zna jak I tragiczna.

                            dzis w czasach pokoju . -
                            uwazasz , ze dzisiaj w Polsce ze strony rzadowej istnieje rzeczowa informacja …
                            mylisz sie i to bardzo .
                            ten sam wrzask , histeria bicie piany , wstawanie z kolan , itp kretynizmy ,
                            masz przyklad nawet tutaj na fs , twoj kolega p - f . o innych oszolomach nie wspominam .

                          • zeitgeist2010 Re: Czyta sie to dzis z niedowierzaniem 16.01.19, 19:54
                            de_oakville napisał:

                            > Strasznie glupia propaganda. A przede wszystkim nieodpowiedzialna. Wprawdzie pr> opaganda wojenna powinna podnosic ducha bojowego w narodzie, ale wyobrazmy sobi
                            > e, ze przeczytal ja jakis psychol w Bydgoszczy. Dowiedzial sie z niej, ze Niem> cy sa wszedzie rozgramiani i ponosza kleske za kleska. I zachecony postanowil d> olozyc swoja "cegielke" do pogromu Niemiec zarzynajac pierwszego lepszego folks dojcza, ktorego spotkal. A potem jak Niemcy wkroczyli do Bydgoszczy to wzieli za to wszystko odwet. Wiadomo, ze ludzie 70 lat temu byli wszedzie "glupsi" niz dzisiaj, ale taka propaganda czytana po latach wydaje sie niestety rownie smies zna jak I tragiczna.


                            Te naglowki gazetowe powinny trafic do wiedzy i swiadomosci szerokiej rzeszy Polakow. Niestety, wiemy ze tak nie jest i dlatego latwo i nieodpowiedzialnie sie szermuje banalami o dumie i patriotyzmie.

                            Faktem jest przeciez, ze polityka przed rozpoczeciem II W sw. byla glupia a postawa przywodcow, ktorzy uciekli, niegodna i tchorzliwa. Polska byla do wojny kompletnie nieprzygotowana, osamotniona i slaba. O tym sie za malo mowi.
                            Wart by z tego wyciagac wnioski na dzien dzisiejszy.
                • caesar_pl Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pi 05.01.19, 16:12
                  Byli Niemcami gdyz archiwum miasta od najwczesniejszych czasow pisany jest po niemiecku.Albo ty Polroniu pozwolilbys w polskim miescie spisywac akta ratuszowe po nimiecku???
                  • jerry1989 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pi 05.01.19, 20:32
                    Hej!

                    caesar_pl napisał:

                    > Byli Niemcami gdyz archiwum miasta od najwczesniejszych czasow pisany jest po n
                    > iemiecku.

                    -a my to chyba rzymianami jesteśmy bo wiele spisywania było po łacinie. lonia nie pierd...ol bo ci się gwiazdka zbliża i będziesz tak miał cały rok.

                    pozdrawiam!
                    • boavista4 Re: Magna Lechia 05.01.19, 22:05
                      Ta wielka Lechia rozciagala sie od Kanady po wladywostok, bo przeciez my pochodzimy od Wikingow, Mieszko byl wikingiem, a wikingowie byli pierwszymi europejskimi osadnikami w Ameryce, czyli jest to najlepszy dowod ze Polacy byli mocarsrtwem, ba nawet supermocarstwem. Tylko ze te plemiona slowiansko wikingowe mowily roznymi jezykami, niektorzy po czesku inni po rusku, a jeszcze inni starodawna polszczyzna, ktora jeszcze na poczatku odrodzenia przypominala jezyk rusinow, a wielu naszych krolow mowilo jezykiem rusinskim, Nawet nasz pierwszy hymn narodowy- Bogurodzica, mial swoj ruski tekst:

                      Богародицо, Девице, Богославена Мария,
                      У твекго Сына-Кгосподина, Матко зволена Мария
                      Зычи ж нам, спусти ж нам, кириялейзон.

                      slazacy i prusacy spiewali hymn po niemiecku

                      Von Gott gesegnete, selige Jungfrau und Gottesmutter Maria
                      Gewinn für uns Segen Deines Sohnes, unseres Hernn,
                      Auserwählte Mutter, und gib ihn unserer Welt.
                      Kyrie eleison (Herr, erbarme Dich)

                      Jak z tego wynika Wielka Lechia, czyli Polska , rozbila sie na kilka panstw , miedzy innymi na Polske, Niemcy i Rosje. Czyli Polska jest dalej najwiekszym krajem swiata o nazwie Rosja, i najmadrzejszym krajem swiata pod nazwa Niemcy. Dzisiejsza Polska powinna to uznac i przylaczyc sie do unifikacji Germani, Rosji, Polski, Czech , Austri, Bialorusi, itd.
                    • caesar_pl Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pi 12.01.19, 14:19
                      Po niemiecku gdyz przez Niemcow byly pisane.Po lacinie gdyz przez Niemcow pisywane.Ale nigdy po polsku.Po polsku dopiero po 1945,dzieki przyjaciolom z CCCP.
                      • jerry1989 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pi 14.01.19, 17:14
                        Hej!

                        caesar_pl napisał:

                        > Po niemiecku gdyz przez Niemcow byly pisane.Po lacinie gdyz przez Niemcow pisyw
                        > ane.Ale nigdy po polsku.Po polsku dopiero po 1945,dzieki przyjaciolom z CCCP.

                        -jak ci Niemcy pochodzili z brandenburgii czy górnej Saksonii to nie Niemcy tylko Serbowie łużyccy, a jeśli z Akwizgranu to francuzi.

                        pozdrawiam!
                        • caesar_pl Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pi 18.01.19, 23:56
                          Akwizgran to Aachen .Nazwa Akwizgran może pochodzić od starogermańskiego słowa ahha (oznaczającego "Acha"), co oznacza "woda" i nadal można je rozpoznać w Oche, nazwie miasta w lokalnym dialekcie, "Öcher Platt".-tam jest pochowany cesarz niemiecki Karol Wielki - germanski Franke.Od jego imienia pochodzi w języku polskim słowo król.Od nazwy germanskich Frankow mamy nazwe Francja. W cesarstwie Austrowegierskim 4 mln Niemcow rzadzilo 20 mln Slowian.W Saksonii czy Brandenburgii zyli Slowianie,ale nie mieli nic do powiedzenia gdyz mniejszosc niemiecka nimi rzadzila.W Gdansku mieszczanstwo to nie byli Serboluzyczanie lecz Niemcy.Dlatego archiwum Gdanska napisane jest po niemiecku a nie serboluzycku.
    • jerry1989 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pipidó 02.01.19, 00:29
      Hej!

      na historii się nie kończy. przyszłość-port centralny-
      inzynieria.com/wpis-branzy/wiadomosci/10/53714,gdansk-zaprezentowano-wstepne-koncepcje-portu-centralnego

      pozdrawiam!
      • boavista4 Re: Jerryu zafascynowal mnie KISSem 02.01.19, 01:11
        a mnie fascynuje moj praprapradziad Eduard Hildebrandt z Gdanska, ktorego obrazy z Brazyli sa do dzis skarbem Brazyli.
        en.wikipedia.org/wiki/Eduard_Hildebrandt
        He served as apprentice to his father, a house-painter at Danzig. He was not twenty when he moved to Berlin, where he was taken in hand by Wilhelm Krause, a painter of sea pieces. Several early pieces exhibited after his death—a breakwater, dated 1838, ships in a breeze off Swinemünde (1840), and other canvases of this and the following year—show Hildebrandt to have been a careful student of nature, with inborn talents kept down by the conventionalisms of the formal school to which Krause belonged.literaturaeriodejaneiro.blogspot.com/2008/06/imagens-do-rio-antigo-camoes-malta.html
    • de_oakville Znakomite niemieckie recenzje ksiazki Pawła Huelle 12.01.19, 13:53
      "Silberregen, Danziger Erzählungen" ("Srebrny deszcz, opowiadania gdanskie" tlumaczenie polskiej ksiazki pod tytulem: "Pierwsza milosc i inne opowiadania")

      Lektura "obowiazkowa" dla kazdego milosnika Gdanska.

      Niemieckie recenzje:

      www.perlentaucher.de/buch/pawel-huelle/silberregen.html
      Fragment:

      "Dabei ist Danzig für Huelle was Dublin für Joyce war, schreibt sie, d.h. er erschafft "eine eigene Vision" der Stadt, die damit ihre "Aura" gewinnt, "einerseits poetisch-nostalgisch, andererseits aus einer bemerkenswerten Detailvielfalt und Präzision resultierend"."

      (Süddeutsche Zeitung, 14.10.2000)

      • zeitgeist2010 Re: Znakomite niemieckie recenzje ksiazki Pawła H 12.01.19, 20:38
        de_oakville napisał:

        > "Silberregen, Danziger Erzählungen" ("Srebrny deszcz, opowiadania gdansk
        > ie" tlumaczenie polskiej ksiazki pod tytulem: "Pierwsza milosc i inne opowiadania")
        > Lektur "obowiazkowa" dla kazdego milosnika Gdanska.
        >
        > Niemieckie recenzje: > www.perlentaucher.de/buch/pawel-huelle/silberregen.html Fragment:
        >
        > "Dabei ist Danzig für Huelle was Dublin für Joyce war, schreibt sie, d.h. er erschafft "eine eigene Vision" der Stadt, die damit ihre "Aura" gewinnt, "eine rseits poetisch-nostalgisch, andererseits aus einer bemerkenswerten Detailvielfalt und Präzision resultierend"."
        >
        > (Süddeutsche Zeitung, 14.10.2000)


        Chyle czola przed ludzmi, ktorzy jeszcze czytaja ksiazki. O Huelle slyszalem duzo ale nic nie czytalem.

        W dawnych, klasycznych czasach studiowalem natomiast doglebnie Die Blechtrommel Grassa. Wielki epos o Gdansku, stosunakch polsko-niemiecko-kaszubskich i mechanizmie powstawania nazismu w symbolicznej postaci karla ”Oskarchen”.

        Gdansk to jedna z dziesiatek historycznych Heimatow Niemcow. Z typowa dla siebie beznamietnoscia i pragmatyzmem pozostawili go za soba i zainwestowali energie w nowe Heimaty, ktore o dziwo staly sie tak atrakcyjne i bogate jak te opuszczone, zabrane przez rozwoj wypadkow.
        • de_oakville Re: Znakomite niemieckie recenzje ksiazki Pawła H 13.01.19, 02:17
          zeitgeist2010 napisał:

          > Chyle czola przed ludzmi, ktorzy jeszcze czytaja ksiazki.

          W lipcu zeszlego roku (2018) jechalem wraz z zona pociagiem z Budapesztu do Warszawy.
          W tym samym przedziale podrozowala trojka mlodych mezczyzn, 20-30 letnich, ktorzy rozmawiali ze soba w jakims obcym jezyku. Z pewnoscia germanskim. Nie byl to niemiecki, choc wygladali na Niemcow z polnocy, moze na Holendrow. Poczatkowo myslalem, ze to holenderski, chociaz na dobra sprawe nie wychwytywalem zadnych slow, ktore by mi to potwierdzaly. "Liznalem" przeciez nieco nauki tego jezyka, a ponadto latalem dawniej do Europy KLM-mem przez Amsterdam, wiec jako takie pojecie o jego brzmieniu mialem. Moze byl to raczej szwedzki, a moze norweski. Bylem "zagubiony" sluchajac jak rozmawiali, a rownoczesnie nie bardzo w nastroju, zeby ich zapytac. Nie chcialem sie wtracac.
          Moze byl to jakis dialekt, a moze byl to islandzki? (teraz przyszlo mi do glowy). Ale mniejsza o to. Zadziwiajace bylo to, ze czytali ksiazki. Katem oka zerknalem, co tez czyta moj wspolpasazer siedzacy najblizej. Byla to gruba ksiazka po angielsku o Nelsonie Mandeli. Moja zona byla nawet bardziej zaskoczona ode mnie. "Mlodzi ludzie, a czytaja ksiazki".
          Sam czytam ksiazki, wiec nigdy bym nie wpadl, ze jest to dziwne i nietypowe. Wysiedli w Polsce, w Katowicach.

          • zeitgeist2010 Re: Znakomite niemieckie recenzje ksiazki Pawła H 13.01.19, 12:07
            de_oakville napisał:

            a ponadto latalem dawniej do Europy KLM-mem przez Amsterdam,

            W grudniu lecialem KLM przez Atlantyk. Spodobaly mi sie mile dla oka jasnoniebieskie uniformy stewardes. W amsterdamskim hotelu popatrzylem troche na swiateczna tv i zadziwil mnie jej spokojny tradycyjny charakter. Reportarze z domu seniorow i organizacji spolecznych. Kolendy, przyjaznie i pomoc spoleczna. Ciekawe. Bardzo chrzescijanskie, tradycyjne, prospoleczne.


            wiec jako takie p ojecie o jego brzmieniu mialem. Moze byl to raczej szwedzki, a moze norweski. Bylem "zagubiony" sluchajac jak rozmawiali,


            Tak znam to uczucie. Zdarzylo mi sie to kilka razy. Trudno do zdefiniowana w Europie sa: islandzki, albanski, grecki, katalanski, rumunski, baltyckie, romani, jez. celtyckie, schwytzer dytsch, a nawet schwäbisch.

            > ie. "Mlodzi ludzie, a czytaja ksiazki". > Sam czytam ksiazki, wiec nigdy bym nie wpadl, ze jest to dziwne i nietypowe. Wy> siedli w Polsce, w Katowicach.
            >


            Zmienil sie swiat i dostep do informacji i wiedzy. Gdzies od 20 lat zmienila sie moja konsumpcja wiedzy i kultury. Nie mam czasu na czytanie ksiazek, chodzenia do teatru i opery, nie posiadam telewizora, nie prenumeruje gazet itp. No to jak; stalem sie intelektualnym prymitywem?
            Niekoniecznie. Czytam i pisze duzo, kazdego dnia. Ale nie ksiazki a artykuly, eseje, opracowania naukowe, komentarze na forach dyskusyjnych, teksty moich uczniow. Na duzym ekranie podlaczonym do komputera w pracy i w domu. Podczas podrozy korzystam z 3 devices: cellular, i-pad i apple laptop.

            Troche mi sie zepsul wzrok, czytanie meczy, korzystam wiec intensywnie ze sluchania. You tube, streaming tv, podcast. Juz od lat mozesz znalezc wszystko na internecie. Wyklady profesorow, naukowe dokumenty, dyskusje, sympozja, blogi, i nowy format: prywatne kanaly youtubowe.
            Ale powtarzam: mam ogromna prywatna biblioteke. KOrzystam z niej aby sprawdzic pewne kwestie w sensie zrodlowym i odczuc te rozkosz dotyku papieru. Podobnie z czasopismami typu Spiegel i national geographic.

            Ale nie kupuje juz nowych ksiazek. Nie kupuje tez DVD. Mam netflix i archiwa publicznych telewizji.
            Tempora mutantur et nos mutamur in illis.


            • de_oakville Moje ulubione wersy z "Komu bije dzwon" 13.01.19, 12:52
              zeitgeist2010 napisał:

              > "The world is a fine place and worth fighting for and I will be pretty sorry and sad to leave it" > For whom the bell tolls by Hemingway enriched by Zeitgeist2010

              "Forgiveness is a Christian idea and Spain has never been a Christian country"
              (...)
              "They [the Spanish] are wonderful when they are good, he thought. There is no people like them when they are good and when they go bad there is no people that is worse."
              (...)
              "He is a Christian. Something very rare in Catholic countries."
              (...)
              "There is no language so filthy as Spanish. There are words for all the vile words in English and there are other words and expressions that are used only in countries where blasphemy keeps pace with the austerity of religion."
              (...)
              "Those are the flowers of Spanish chivalry. What a people they have been. What sons of bitches from Cortez, Pizarro, Menéndez de Avila all down through Enrique Lister to Pablo. And what wonderful people. There is no finer and no worse people in the world. No kinder people and no crueler.

              (Ernest Hemingway, "For Whom the Bell Tolls")



              • zeitgeist2010 Re: Moje ulubione wersy z "Komu bije dzwon" 07.08.19, 09:40
                de_oakville napisał:
                >
                > "Forgiveness is a Christian idea and Spain has never been a Christian countr
                > y"
                > (...)
                > "They [the Spanish] are wonderful when they are good, he thought. There is no people like them when they are good and when they go bad there is no people that is worse."
                > (...)
                > "He is a Christian. Something very rare in Catholic countries."
                > (...)
                > "There is no language so filthy as Spanish. There are words for all the vile words in English and there are other words and expressions that are used only in countries where blasphemy keeps pace with the austerity of religion."
                > (...)
                > "Those are the flowers of Spanish chivalry. What a people they have been. What sons of bitches from Cortez, Pizarro, Menéndez de Avila all down through Enrique Lister to Pablo. And what wonderful people. There is no finer and no worse people in the world. No kinder people and no crueler.
                >
                > (Ernest Hemingway, "For Whom the Bell Tolls")

                >
                > <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

                Postaram sie poszukac innych cytatow Hemingwaya o swiecie hiszpanskim. Mimo tej krytyki ciagnelo go jednac cos do tej kultury i odczuwal fascynacje. Dodajmy Kube i Old Man and the sea. O ile pamietam, to strzelil sobie w usta ze strzelby wlasnie na kubie.
    • de_oakville "Polski Dallas" 15.01.19, 11:14
      "Kolebka Solidarnosci", miejsce, od ktorego rozpoczela sie II-ga Wojna Swiatowa", w 17-tym wieku najwieksze i najbogatsze miasto w Europie pomiedzy Amsterdamem a Moskwa. Miasto juz tak slawne z wydarzen i dobrych i zlych, a jakby tego bylo jeszcze za malo - wydarzyla sie w nim przewczoraj wstrzasajaca tragedia i stalo ono "polskim Dallas".
      Polska juz nigdy nie bedzie dla mnie takim krajem jakim byla jeszcze w ostatnia sobote. Znajac historie nie powinno sie miec zludzen, ale byc tego wszyskiego swiadkiem to co innego. Gdansk wyjdzie z tego tragicznego wydarzenia po pewnym czasie i z cala pewnoscia nie przestanie "byc soba", podobnie jak NYC po 9/11. To sa miejsca wieksze od ludzkiej nienawisci i ludzkiej malosci. Wyrazy wielkiego wpolczucia dla rodziny prezydenta Adamowicza i mieszkancow Gdanska, rowniez i tych rozsianych po swiecie. Wspolczucia dla normalnych Polakow pragnacych normalnej Polski w normalnej Europie.
      • zeitgeist2010 Re: "Polski Dallas" 15.01.19, 17:34
        de_oakville napisał:

        > "Kolebka Solidarnosci", miejsce, od ktorego rozpoczela sie II-ga Wojna Swiatowa
        > ", w 17-tym wieku najwieksze i najbogatsze miasto w Europie pomiedzy Amsterdame
        > m a Moskwa. Miasto juz tak slawne z wydarzen i dobrych i zlych, a jakby tego by
        > lo jeszcze za malo - wydarzyla sie w nim przewczoraj wstrzasajaca tragedia i st> alo ono "polskim Dallas". > Polska juz nigdy nie bedzie dla mnie takim krajem jakim byla jeszcze w ostatnia> sobote. Znajac historie nie powinno sie miec zludzen, ale byc tego wszyskiego
        > swiadkiem to co innego. Gdansk wyjdzie z tego tragicznego wydarzenia po pewnym
        > czasie i z cala pewnoscia nie przestanie "byc soba", podobnie jak NYC po 9/11. > To sa miejsca wieksze od ludzkiej nienawisci i ludzkiej malosci. Wyrazy wielkie> go wpolczucia dla rodziny prezydenta Adamowicza i mieszkancow Gdanska, rowniez > i tych rozsianych po swiecie. Wspolczucia dla normalnych Polakow pragnacych nor> malnej Polski w normalnej Europie.>

        Podoba mi sie ta analogia i symbolika. Bo przy wszystkich roznicach Polska jest krajem jednym z wielu i zdarzaja sie tutaj tez, na szczescie rzadko, zamachy na publicznie znane osoby. Tak bylo w Szwecji, Palme, Anna lindh i NIemcy Schäuble, Lanfontaine. Zamachowcami byly tez osoby chore psychicznie.
        Badzmy wdzieczni, ze w Polsce nie ma dostepu do broni palnej bo ten psychol moglby sciac ogniem nie tylko Adamowicza ale i 2o innych ludzi w zasiegu.
        Przypomnijmy o innym wydarzeniu, gdzie poszkodowanym byl PiS. W 2010 roku.

        ”Krwawy atak na biuro poselskie PiS w Łodzi. Krzycząc, że nienawidzi Jarosława Kaczyńskiego i PiS, 62-latek z Częstochowy zastrzelił Marka Rosiaka, asystenta europosła PiS, i ciężko ranił nożem Pawła Kowalskiego, pracownika biura. Prezes PiS odpowiedzialnością "polityczną i moralną" za tragedię obarczył Donalda Tuska i PO. Premier nawoływał do uspokojenia emocji. A politycy obu partii wymieniali oskarżenia. PiS: winę ponosi "kampania nienawiści" Platformy. PO oskarżyło opozycję o polityczne wykorzystywanie tragedii. (www.tvn24.pl)”

        To co rozni Polske od innych krajow jest tendencja do wykorzystywania takich zbrodni do oskarzen przeciwnikow politycznych. Dzieje sie tak i teraz.
        Bardzo niesmaczne.
        A najbardziej godne potepienia to kompletna kompromitacja firmy ochroniarskiej/organizatorow. Prezydent duzego miasta powinien miec osobista ochrone.
    • karbat Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pipidó 16.01.19, 12:49
      zeitgeist2010 napisał:

      > A najbardziej godne potepienia to kompletna kompromitacja firmy ochroniarskiej/
      > organizatorow. Prezydent duzego miasta powinien miec osobista ochrone.

      normalne kompetentne sily porzadkowe , policja , tak . ,
      ale prezydenci , inni , wybrani przez suwerena maja sie przed nim chronic …
      to jest chore .

      zona prezydenta Polski dostaje pensje , ZA CO ? , ktos ja wybral ? . -
      pytal sie ktos suwerena, czy chce ta kobiete ogladac ? to jest chore
      pokopany narodek , parobkow umyslowych , to toleruje .

      pierwsza dama , - kpina . normalna nauczycielka
      zyjaca na krzywy ryj z pieniedzy podatnika . i nic wiecej .



      • xystos Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pipidó 16.01.19, 17:30
        chwilowo już nie,Gdańsk dostał
        swoje "pięć minut",dzieki Stefanowi.
      • zeitgeist2010 sparafrazuje Kato starszego ... 19.01.19, 11:07
        karbat napisał:

        > zeitgeist2010 napisał:
        >
        > > A najbardziej godne potepienia to kompletna kompromitacja firmy ochroniar skiej/
        > > organizatorow. Prezydent duzego miasta powinien miec osobista ochrone.
        > normalne kompetentne sily porzadkowe , policja , tak . , > ale prezydenci , inni , wybrani przez suwerena maja sie przed nim chronic …
        > to jest chore .
        >
        > zona prezydenta Polski dostaje pensje , ZA CO ? , ktos ja wybral ? . - > pytal sie ktos suwerena, czy chce ta kobiete ogladac ? to jest chore > pokopany narodek , parobkow umyslowych , to toleruje . >
        > pierwsza dama , - kpina . normalna nauczycielka > zyjaca na krzywy ryj z pieniedzy podatnika . i nic wiecej . >
        > >

        (Poza tym uważam, że) Kartaginę należy zniszczyć ...

        POza tym uwazam, ze moderator zdradzil wielka slabosc portalu jezeli uwazal moj watek o znanych okolicznosciach zamachu i charaktrerystyke zamachowca za tak niebezpieczna , ze go skasowal.

        WIem, wiem ... podalem tez tam przyklad jak wykorzystano ta tragedie dla propagandy politycznej. Jeden Macierewicz , drugi Tomasz LIs. To to takie grozne? Masy jest tego na innych blogach ...
        • zeitgeist2010 Gdansk polski symbol po 1945 roku. 22.01.19, 17:22
          Ostatnio wsluchalem sie w kilka programow o tragedii w Gdansku i przy okazji uslyszalem kilka interesujacych opinii o tym miescie.

          Janusz Lewandowski. To miasto szczegolne, porownywalne tylko z Krakowem. Naznaczone bardziej tragicznymi niz pozytywnymi wydarzeniami w historii nowozytnej. Wybuch 2 W.Sw., grudzien 70, teraz to zabojstwo. Wielki radosny akcent to swieto Solidarnosci. Rowniez WOSP Owsiaka.
          Gdansk zajmuje szczegolna pozycje w PRL-u , bo cala generacja z tego miasta nie dala sie zwerbowac komunizmowi. Bylo kuszenie do wspolpracy wsrod studentow ale nie daly rezultatu. Pokazal to Wajda w “Czlowieku z zelaza”. Robotnicy przybyli z calej Polski byli tez dla komunistow straceni. Pracowali jak zwierzeta w doku za marne pieniadze. Naturalne ze to wlasnie w Gdansku powstaly organizacje opozycyjne. Mloda Polska, Wolne Zwiazki.
          Gdansk stal sie slawny w swiecie po powstaniu Solidarnosci pod Walesa w 1980 roku.

          MOrd na Adamowiczu wpisuje wiec w ta szczegolna pozycje Gdanska w historii Polski, tym razem jako miasto radosci i solidarnosci ze slabymi w inicjatywie Owsiaka. Mord polityczny i zagrozenie dla spokoju spolecznego w Polsce. Tak jest to poczytywane w Brukseli.
          • jabbaryt Re: Gdansk polski symbol po 1945 roku. 22.01.19, 19:36
            o Gdańsku mówi sie polskie Palermo. To ciemna strona tego miasta.
          • 1.melord Re: Gdansk polski symbol po 1945 roku. 23.01.19, 01:02
            zeitgeist2010 napisal:

            >Gdansk zajmuje szczegolna pozycje w PRL-u , bo cala generacja z tego miasta nie dala sie zwerbowac komunizmowi. Bylo >kuszenie do wspolpracy wsrod studentow ale nie daly rezultatu.

            wrecz odwrotnie zeit....Gdansk,Szczecin(Pomorze) jak rowniez Wroclaw (Dolny Slask) penetrowane byly mocno nie tylko przez SB ale rowniez przez Stasi...twierdza,ze nawet b.intensywnie (placili zachodnimi markami -SB zlotowkami).
            Na pierwszym zjezdzie "S" bylo ok 70 agentow roznych sluzb...glownie z w/w terenow.
            Stasi niby mialo przyzwolenie SB ale b.wspolpracowali z KGB i tam tez akta ich dzialalnosci trafily.(w NRD zostaly jedynie mniej istotnych agentow)
            Dlatego do dzisiaj nie ma "kwitow" w Polsce wielu dzialaczy "S" - sa na Kremlu.
            Do dzisiaj nie wyjasniona jest dzialalnosc D.Tuska (brak akt) jako domiemanego agenta Stasi TW Oskar...i wielu innych ,dalej aktywnych w polityce ,szczegolnie z Wroclawia.
            wzzw.wordpress.com/2013/05/10/merkel-ma-akta-oscara-vel-d-tuska-%E2%98%9A-przeczytaj/
            • de_oakville Re: Gdansk polski symbol po 1945 roku. 23.01.19, 11:18
              1.melord napisał(a):

              > wrecz odwrotnie zeit....Gdansk,Szczecin(Pomorze) jak rowniez Wroclaw (Dolny Sla
              > sk) penetrowane byly mocno nie tylko przez SB ale rowniez przez Stasi...twierdz
              > a,ze nawet b.intensywnie (placili zachodnimi markami -SB zlotowkami).

              Nie chodzi o to przez kogo te miasta byly "penetrowane", tylko jaki swiatopoglad reprezentowali ich mieszkancy. Wlasnie dlatego te miasta byly "penetrowane" bo ich mieszkancy odczuwali najwieksze obrzydzenie do komunizmu i calej tej pol-azjatyckiej kultury i mentalnosci, ktora ich miastom byla i jest calkowicie obca. I jest do dzis. Gdansk nie jest moja polska "cielesna ojczyzna", jest moja polska "duchowa ojczyzna". Znam go i jego wielu mieszkancow dosc dobrze.
              • zeitgeist2010 Re: Gdansk polski symbol po 1945 roku. 23.01.19, 14:23
                de_oakville napisał:

                > 1.melord napisał(a):
                >
                > > wrecz odwrotnie zeit....Gdansk,Szczecin(Pomorze) jak rowniez Wroclaw (Dolny Slask) penetrowane byly mocno nie tylko przez SB ale rowniez przez Stasi...wierdz a,ze nawet b.intensywnie (placili zachodnimi markami -SB zlotowkami).

                >
                > Nie chodzi o to przez kogo te miasta byly "penetrowane", tylko jaki swiatopoglad reprezentowali ich mieszkancy. Wlasnie dlatego te miasta byly "penetrowane" bo ich mieszkancy odczuwali najwieksze obrzydzenie do komunizmu i calej tej pol-azjatyckiej kultury i mentalnosci, ktora ich miastom byla i jest calkowicie obca. I jest do dzis. Gdansk nie jest moja polska "cielesna ojczyzna", jest moja polska "duchowa ojczyzna". Znam go i jego wielu mieszkancow dosc dobrze.


                Moze i taka penetracja byla. Najciekawsze jest to, ze zdalo sie to na nic. Stoczniowcy na calym wybrzezu protestowali i walnie przyczynili sie do obalenia komunizmu. Walesa i Solidarnosc staly sie tak grozne, ze LWP wypowiedzialo wojne narodowi.

                NRD upadlo. Markus WOlf i Honekerzy musieli uciekac jak szczury. Mielke skonczyl w wiezieniu.

                Walesa przeforsowal wejscie Polski do NATO. Koszmar dla Rosji. Tusk przyczynil sie do wprowadzenia sankcji na Rosje. Rosja stala sie panstwem pariasem na pokolenia.

                Penetracja nie osiagnela wiec swoich operacyjnych i strategicznych celow.
                • amunicyjny1 Re: Gdansk polski symbol po 1945 roku. 07.06.19, 12:57
                  Stoczniowcy na calym wybrzezu protestowali i walnie przyczynili sie do obalenia komunizmu.

                  A gdyby wiedzieli że tym samym obalają stocznie, uwierzyli by, gdyby im ktoś powiedział? Dzisiaj nie zastrajkują


                  Walesa przeforsowal wejscie Polski do NATO. Koszmar dla Rosji.

                  Jak co to dla świata, przynajmniej w dzisiejszym wydaniu NATO
              • 1.melord Re: Gdansk polski symbol po 1945 roku. 25.01.19, 08:51
                de_oakville napisal:

                kiedys juz tobie napisalem...chociaz urodzilismy sie w tym samym kraju,twoje niektore wywody swiadcza,ze jakby w innym...

                >Nie chodzi o to przez kogo te miasta byly "penetrowane", tylko jaki swiatopoglad reprezentowali ich mieszkancy. >Wlasnie dlatego te miasta byly "penetrowane" bo ich mieszkancy odczuwali najwieksze obrzydzenie do komunizmu

                gornik,hutnik mial obrzydzenie do komunizmu?
                Slask to byl "pepek" Polski...nikt w Polsce nie mial tyle przywilejow jak oni...13-nstki,14-tki,niektorzy 15-tki,bardorkowe,1-majowe,22-lipcowe,deputaty weglowe do konca zycia, itd,itd
                Domy wypoczynkowe,sanatoria,wysokie renty wrazie wypadku czy choroby zawodowej.
                To wszystko im "komuna" zapewnila.

                Swiatopoglad....mieli jak wszyscy inni pracujacy w PRL
                Zarabiac w dolarach czy markach nienieckich podobnie jak ich koledzy w USA czy RFN ale....przywileje miec komusze.
                Do dzisiaj ten"swiatopoglad" nie ulegl zmianom,tyle ze bezrobocie i bida uderzyly po dooopie tych co niby mieli obrzydzenie do komunizmu...jak napisales
                • zeitgeist2010 Re: Gdansk polski symbol po 1945 roku. 06.06.19, 07:05
                  1.melord napisał(a):


                  > gornik,hutnik mial obrzydzenie do komunizmu?
                  > Slask to byl "pepek" Polski...nikt w Polsce nie mial tyle przywilejow jak oni.. .13-nstki,14-tki,niektorzy 15-tki,bardorkowe,1-majowe,22-lipcowe,deputaty weglowe do konca zycia, itd,itd
                  > Domy wypoczynkowe,sanatoria,wysokie renty wrazie wypadku czy choroby zawodowej.
                  > To wszystko im "komuna" zapewnila.
                  >
                  > Swiatopoglad....mieli jak wszyscy inni pracujacy w PRL > Zarabiac w dolarach czy markach nienieckich podobnie jak ich koledzy w USA czy
                  > RFN
                  ale....przywileje miec komusze.

                  Zgadza sie, ze te grupy mialy przywileje w PRL. DOdajmy do tego elity partii I panstwa. Z rodzinami kolejny milion Polakow.
                  Nie popelnimy bledu, jezeli stwierdzimy, ze ci sami ludzie maja sie dobrze I w kapitalizmie nowej POlski.
                  Zasadniczym pytaniem jest, jak wielu ludzi w dzisiejszej Polsce glosowaloby za przywroceniem PRL-u? Moim zdaniem niewielka mniejszosc, 10%?
                  PiS jest PZPRowska hybryda. Polski wariant chinskiej drogi. Oryginalne.
              • amunicyjny1 Re: Gdansk polski symbol po 1945 roku. 07.06.19, 12:51
                de_oakville napisał:

                > Nie chodzi o to przez kogo te miasta byly "penetrowane", tylko jaki swiatopogla
                > d reprezentowali ich mieszkancy. Wlasnie dlatego te miasta byly "penetrowane" b
                > o ich mieszkancy odczuwali najwieksze obrzydzenie do komunizmu i calej tej pol-
                > azjatyckiej kultury i mentalnosci,

                Czym te obrzydzenie się objawiało, ktoś brzydko mówił na PZPR? Jeżeli tak, to jesteśmy w tym samym miejscu co wtedy
    • pijatyka Re: Czy Gdańsk stał się "lokalną pipidówą" 04.06.19, 23:42


      Na pewno nie dziś ;-)

    • amunicyjny1 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pipidó 07.06.19, 12:42
      Gdańsk stał się pipidówą nie przez Prusy, tylko przez porty atlantyckie, i brak własnej floty. Miał swoje 5 minut ale to raczej 16 wiek
      Która rzeka była ważniejsza Wisła, Dunaj, czy Ren, to tez do dyskusji
      • de_oakville A Wenecja stala sie "pipidówą" przez Lizbone 07.06.19, 13:33
        Wenecja panowala dawniej niepodzielnie na Morzu Srodziemnym, ale kiedy Portugalczycy rozpoczeli "podboj Atlantyku" i wiek wielkich odkryc geograficznych, utracila swoje znaczenie.
        Jednak o tej "pipidówie" prawie wszyscy na swiecie slyszeli i kazdy turysta chce ja odwiedzic nawet i dzis, chocby raz w zyciu. Nie podobaja mi sie takie okreslenia jak "pipidówa", uzywane przez osoby, ktore pochodza najczesciej z miejsc, o ktorych prawie nikt na swiecie nie slyszal.
        Slowa takie pasuja bardziej do jakiegos zblazowanego wielkiego monarchy niczym Ludwik XIV-ty, siedzacego na pozlacanym tronie w peruce z dlugimi kreconymi lokami i powtarzajacego ziewajac "Francja to ja". Tak tak, Wenecja, Gdansk to "pipidówy" milosciwie nam panujacy Wielki Panie.
        • amunicyjny1 Re: A Wenecja stala sie "pipidówą" przez Lizbone 07.06.19, 13:42
          użyłem słowa pipidówa bo jest w temacie. Gdańsk stracił znaczenie tak jak tysiące innych miejsc, tysiące innych je zyskało, by je z biegiem czasu stracić.....Historia
          • jabbaryt Re: A Wenecja stala sie "pipidówą" przez 09.06.19, 02:10
            ponieważ słowo 'pipidówa', w kontekście Gdańska, użyłem pierwszy jeszcze raz wytłumaczę o co chodzi. Gdańsk jeszcze w 18 wieku był jedynym portem morskim kraju posiadającego niemal 1 mln km2. Potem za czasów pruskich stał się portem lokalnym obsługującym głównie Prusy Wschodnie. Dlatego uważam że Gdańsk stoczył się do roli pipidówy - miasta o marginalnym znaczeniu kulturalnym i gospodarczym
        • amunicyjny1 Re: A Wenecja stala sie "pipidówą" przez Lizbone 07.06.19, 15:41
          de_oakville napisał:

          > Wenecja panowala dawniej niepodzielnie na Morzu Srodziemnym, ale kiedy Portugal
          > czycy rozpoczeli "podboj Atlantyku" i wiek wielkich odkryc geograficznych, utra
          > cila swoje znaczenie.
          > Jednak o tej "pipidówie" prawie wszyscy na swiecie slyszeli

          Porównanie Gdańska do Wenecji, to jakieś wielkie nieporozumienie. To jakby porównywać Szekspira z Szymborską
          • de_oakville Re: A Wenecja stala sie "pipidówą" przez Lizbone 08.06.19, 23:50
            amunicyjny1 napisał(a):


            > Porównanie Gdańska do Wenecji, to jakieś wielkie nieporozumienie. To jakby poró
            > wnywać Szekspira z Szymborską

            Ja po prostu widze to tak jak widze. I o tym napisalem.
            Jako "professor" w temacie mozesz mi postawic "dwoje" w indeksie. I don't care.
            • amunicyjny1 Re: A Wenecja stala sie "pipidówą" przez Lizbone 09.06.19, 09:08
              a po prostu widze to tak jak widze. I o tym napisalem.
              Jako "professor" w temacie mozesz mi postawic "dwoje" w indeksie. I don't care.

              Po co takie teksty?

              Jak chcesz porównywać, miasto kupieckie któremu dobrze wiodło się przez sto lat, do Republiki Weneckiej, która była imperium przez lat 500, to można chyba mieć zastrzeżenia?
          • de_oakville Gdansk nalezal do Prus, Wenecja do Austrii 09.06.19, 00:16
            Przez pewien czas Wenecja nalezala do Austrii. I oba te miasta byly w swoich krajach "prowincjonalne". Gdansk nie mogl sie absolutnie rownac pod wzgledem wielkosci z Hamburgiem, choc w 17-tym wieku bylo pewnie odwrotnie.
            Wenecja nie mogla sie rownac z Wiedniem i z Budapesztem, choc w 15-tym wieku bylo pewnie odwrotnie. Austriacy zbutowali most kolejowy "przez morze" laczacy Venezia Mestre z Venezia Santa Lucia.
        • de_oakville Krakow (+ Nowa Huta) kontra Trojmiasto 08.06.19, 23:54
          Przeczytalem ciekawy artykul w Gazeie na temat Nowej Huty, ktora nigdy ponoc nie "zrosla sie" z Krakowem. Dwa oddzielne swiaty. Tymczasem Gdansk i Gdynia "zrosly sie" swietnie i doskonale sie uzupelniaja. No i oczywiscie jeszcze Sopot. Wszystko do siebie pasuje tam jak ulal.
          • de_oakville Mam pomysl na "zblizenie" Krakowa z Nowa Huta :) 09.06.19, 12:11
            Trzeba zmieniec nawe tej dzielnicy na inna, najlepiej lacinska, wloska albo hiszpanska. Na przyklad "Vila Socrealista" czy odrobine mniej "ladnie" "Vila Socialista". I wszedzie, przede wszystkim w okolicach Rynku Glownego, umiescic strzalki z ta nazwa informujace zagranicznych i krajowych turystow w jakim kierunku nalezy jechac, zeby ja zwiedzic. Powodzenie murowane zwlaszcze wsrod obcokrajowcow, ktorzy odwiedzaja Krakow nie tylko ze wzgledu na urode miasta oraz najwiekszy rynek w Europie, ale rowniez miejsce najbardziej zwiazane z "Biskupem Rzymu", Papiezem Janem Pawlem II-gim. A i stary Krakow spojrzy wtedy na te dzielnice nieco "laskawszym okiem" - jak na dziewczyne, ktorej zmieniono imie z Hermenegilda czy Kunegunda na Beata albo Kinga. "Nowa Huta" to przeciez bardzo "prozoaiczna" nazwa. Szczegolnie "huta" kojarzy sie z wielkim przemyslem w stylu Magnitogorska i z "klasa robotnicza" w waciakach i w "walonkach", ktora uzywa wulgarnego slownictwa, i wyciera nos rekawem. I to w dodatku "u progu" Krakowa - "kulturalnej stolicy Polski".
            • amunicyjny1 Re: Mam pomysl na "zblizenie" Krakowa z Nowa Huta 09.06.19, 12:36
              klasa robotnicza" w waciakach i w "walonkach", ktora uzywa wulgarnego slownictwa, i wyciera nos rekawem. I

              ''klasa robotnicza'' na całym świecie smerka w rękaw, potrzeby też ma prozaiczne. Nie lecz kompleksów
            • zeitgeist2010 Ciudad Chopin, Cracovia Nueva 11.06.19, 07:47
              de_oakville napisał:

              > Trzeba zmieniec nawe tej dzielnicy na inna, najlepiej lacinska, wloska albo his > zpanska. Na przyklad "Vila Socrealista" czy odrobine mniej "ladnie" "> Vila Socialista". I wszedzie, przede wszystkim w okolicach Rynku Glownego, > umiescic strzalki z ta nazwa informujace zagranicznych i krajowych turystow w j> akim kierunku nalezy jechac, zeby ja zwiedzic. Powodzenie murowane zwlaszcze ws> rod obcokrajowcow, ktorzy odwiedzaja Krakow nie tylko ze wzgledu na urode miast> a oraz najwiekszy rynek w Europie, ale rowniez miejsce najbardziej zwiazane z "> Biskupem Rzymu", Papiezem Janem Pawlem II-gim.


              Genialny pomysl turystyczny i pr-owski. SLowa hiszpanskie i portugalskie nawet te najbardziej banalne , sa niezwykle atrakcyjne.
              Przykladowo Buenos AIres. - czyste powietrze.

              POlacy musza sie jeszcze tego nauczyc. Reklamowac sie uzywajac rozpoznawalnych pozytywnych konotacji.

              Nie ma znaczenia, ze Chopin nie ma nic w spolnego z NOwa Huta. I nikt by tego nie sprawdzal. Na CENTRALNym skrzyzowaniu w Barcelonie goruje 60 metrowa statua Kolumba. CO on mial wspolnego z tym miastem?

    • j-k Gdansk bez Polski jest niczym i nikim. 09.06.19, 03:39
      i radzlbym jednak o tym pamietac.

      Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K
      ekonomista.
      • boavista4 Re: Gdansk bez Polski jest niczym i nikim. 09.06.19, 06:02
        Austria zadnego Ganska ni ma , a jest tam lepi niz w Polsce dlatego ze Austria ni ma POPiS.
      • de_oakville A Polska bez Gdanska? 09.06.19, 10:33
        j-k napisał:

        > i radzlbym jednak o tym pamietac.

        Polska bez Gdanska jest rowniez kims innym, choc moze nie "nikim". Ktos slawny powiedzial (nie pamietam kto, Bismarck?), ze "kto wlada ujsciem Wisly, ten wlada Polska". Gdansk i Polska sa wiec sobie wzajemnie potrzebne. Ale moim zdaniem maja, ogolnie biorac, odrobine inna mentalnosc, nawet i dzis. Wplywaja na to pewnie nieco odmienne "duchy historii". I "glebia" Polski mniej rozumie Gdansk niz Gdansk rozumie Polske.
        • amunicyjny1 Re: A Polska bez Gdanska? 09.06.19, 10:56
          Kto zdobędzie ujście Wisły, będzie właściwym jej panem, a nie ten, kto nią rządzi.

          Fryderyk wielki
          • jerry1989 Re: A Polska bez Gdanska? 09.06.19, 11:06
            Hej

            amunicyjny1 napisał(a):

            > Kto zdobędzie ujście Wisły, będzie właściwym jej panem, a nie ten, kto nią rząd
            > zi.
            >
            > Fryderyk wielki

            -stare czasy i inna gospodarka.

            pozdrawiam!
        • jerry1989 Re: A Polska bez Gdanska? 09.06.19, 11:08
          Hej

          de_oakville napisał:

          > Polska bez Gdanska jest rowniez kims innym

          -przybyło nam portów po 1945.

          pozdrawiam!
      • jabbaryt Re: Gdansk bez Polski jest niczym i nikim. 09.06.19, 13:09
        pełna zgoda.
    • karbat Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pipidó 09.06.19, 14:10
      Gdansk , ilu, jaki procent Polakow mieszkal w tym miescie przed II ws

      dlaczego to miasto przyznano Polsce … lup wojenny, darowany Polsce
      przez Stalina wynikajacy z europejskiej syt. geopolitycznej po II ws .

      czy Gdansk, ziemie zachodnie, bez Stalina - CCCP , jego polityki , gwarancji ,
      nalezalyby dzis do Polski …




      • jerry1989 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pipidó 09.06.19, 15:31
        Hej

        karbat napisał:

        > czy Gdansk, ziemie zachodnie, bez Stalina - CCCP , jego polityki , gwarancji ,
        > nalezalyby dzis do Polski …


        -lwów należałby do polski. i wilno.

        pozdrawiam!
        • amunicyjny1 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pipidó 09.06.19, 16:05
          I mielibyśmy piękną nawalankę jak w Jugosławii
          • jerry1989 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pi 09.06.19, 16:08
            Hej

            amunicyjny1 napisał(a):

            > I mielibyśmy piękną nawalankę jak w Jugosławii

            -a jak sprawy etniczne rozwiązywał zsrr?

            pozdrawiam!
            • amunicyjny1 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pi 09.06.19, 16:56
              Nie rozwiązał
              • jerry1989 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pi 09.06.19, 19:37
                Hej

                a współczesna rosja jak sobie radzi z nie-ruskimi?

                pozdrawiam!
                • amunicyjny1 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pi 09.06.19, 20:25
                  co to za bezsensowne pytanie, co ma współczesna Rosja do Lwowa czy Wilna?
                  • jerry1989 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pi 10.06.19, 18:49
                    Hej

                    amunicyjny1 napisał(a):

                    > co to za bezsensowne pytanie, co ma współczesna Rosja do Lwowa czy Wilna?

                    -co ma polska do jugosławi?

                    pozdrawiam!
                    • amunicyjny1 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pi 10.06.19, 20:23
                      Bawisz sie w głuchy telefon?
                      • jerry1989 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pi 10.06.19, 20:28
                        Hej

                        amunicyjny1 napisał(a):

                        > Bawisz sie w głuchy telefon?

                        -używam tych samych argumentów co ty-tak, głuchy telefon.

                        pozdrawiam!
                        • amunicyjny1 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pi 10.06.19, 22:45
                          Nie lepiej coś przeczytać na temat?
      • de_oakville Przekonali Bieruta, zeby odbudowac Gdansk 10.06.19, 12:10
        Fragment wywiadu Tomasza Lisa z Donaldem Tuskiem w ksiazce p.t. "Umrzec za Gdansk"

        "D.T.: Mówiłem, że w jednej sprawie powinniśmy szanować decyzje komunistów z końca lat 40.: że zdecydowali się odbudować Gdańsk. Oczywiście były po temu przesłanki ideologiczne, ja zawsze opowiadam anegdotę, jak to postanowiono, że Gdańsk będzie odbudowany. Była taka okładka „Przekroju”, jeśli dobrze pamiętam: „Gdańsk, odwieczna twierdza pruskiego militaryzmu, nie będzie odbudowany” – taka jest decyzja Biura Politycznego. Później do Bieruta przyjechali architekci, którzy znali Gdańsk przedwojenny, opowiadali mu, że to było takie piękne miejsce, w dodatku z polskimi śladami i zawsze przy królach polskich. Wybłagali u niego zmianę decyzji. I kilka tygodni później w „Przekroju” jest okładka: „Gdańsk, odwieczne gniazdo Piastów, będzie odbudowane”.

        T.L: "Czy Gdańsk odbudowywany w tej drugiej fazie przez Adamowicza to był taki Gdańsk, jaki pan sobie wyobrażał, np. tworząc słynny album „Był sobie Gdańsk” ze zdjęciami przedwojennego miasta?"

        D.T. – "Dyskusja, jak dalej odbudowywać Gdańsk, trwała bardzo długo. Z Pawłem przegadaliśmy na ten temat setki godzin, bo akurat mieliśmy już na to wpływ i od nas zależało, jak ten drugi, nowy Gdańsk, będzie wyglądał. Ja żarliwie wszystkich przekonywałem, by możliwie wiernie rekonstruować Gdańsk, bo jestem w nim zakochany."


        Caly wywiad:

        kultura.gazeta.pl/kultura/7,114528,24817892,rozplakalem-sie-jak-dziecko-donald-tusk-o-smierci-pawla-adamowicza.html
    • monalisa2016 Re: Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pipidó 10.06.19, 19:31
      Cytat:
      Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pipidówą"
      .........................
      Jedno zdanie i dwa logiczne jak i historyczne bledy. :-)
      • de_oakville Popelniac bledy to rzecz ludzka 10.06.19, 23:31
        monalisa2016 napisał(a):

        > Cytat:
        > Czy Gdansk w Prusach stal sie "lokalną pipidówą"
        > .........................
        > Jedno zdanie i dwa logiczne jak i historyczne bledy. :-)
        >
    • pijatyka A dziś - "Wojna PiS-u z Gdańskiem" 03.08.19, 23:06


      Partia rządząca już najwyraźniej pogodziła się z tym, że w Gdańsku nie może wygrać – próbuje więc zrobić teraz z miasta teren antypolski i proniemiecki. Wobec Gdańska trwa operacja na dużą skalę. Ma pokazać wyborcom PiS i wszystkim Polakom, że za brak uległości wobec PiS trzeba zapłacić wysoką cenę

      • zeitgeist2010 Re: A dziś - "Wojna PiS-u z Gdańskiem" 04.08.19, 10:16
        pijatyka napisała:
        >
        > Partia rządząca już najwyraźniej pogodziła się z tym, że w Gdańsku nie może wygrać – próbuje więc zrobić teraz z miasta teren antypolski i proniemiecki. Wobec Gdańska trwa operacja na dużą skalę. Ma pokazać wyborcom PiS i wszystkim Polakom, że za brak uległości wobec PiS trzeba zapłacić wysoką cenę
        >


        Wladze Gdanska musza uwazac w swojej potrzebie kontrastowania sie do PiSu. Westerplatte lezy co prawda w domenie Gdanska ale to nie Gdansk posiada na wlasnosc wartosc symobliczna tego miejsca. Dulkiewicz juz popelnila gafe zapraszajac grupy niemieckie do ”radosnego” obchodzenia wybuchu wojny.

        To co, Dulkiewicz chce sie odlaczyc od PiSpolski? A kto bedzie wowczas miasto bronil? POlska czy Niemcy?

        Danzig byl miastem zamieszkalym przez Niemcow i w latach 30-ych stal sie bardzo pro-hitlerowski i rewanzystowski.

        Jak wiemy, obchody odbeda sie w W-wie. Przybedzie D. Trump.
        • de_oakville "Bose Antki" 04.08.19, 11:45
          "Losy rzucily mnie" do Gdanska i w tym roku (pod koniec czerwca). Pochylilem glowe przed urna Pawła Adamowicza w Bazylice Mariackiej. Przez dlugie lata mojego zycia, od wieku nastolatka, jezdzilem regularnie do Gdanska, ktorego atrakcyjna, zabytkowa czesc
          istniala tylko po jednej stronie Motlawy. Po drugiej stronie rzeki, na Wyspie Spichlerze,
          straszyly dlugo ruiny i teren byl zarosniety trawa z ceglanymi resztkami stojacych tam dawniej budynkow. Na przedwojennych zdjeciach mozna zobaczyc, ze wczesniej bylo inaczej - staly tam zabytkowe spichlerze, ciagle czynne, na ktorych zaplecze dojezdzaly wagony kolejowe, ktore mogly byc ciagniete po szynach tylko przez konie ze wzgledu na bezpieczenstwo pozarowe. Wyspe Spichlerze zabudowano ponownie dopiero w ostatnich latach. I dzis, w roku 2019, mozna sie przejsc nabrzezem Motlawy, jak nigdy dotad, po obu stronach rzeki,
          a nie tylko po stronie lewej obok starych bram miejskich i slynnego zurawia. Przedluzenie Dlugiego Targu na wyspie Spichlerze, ulica Stągiewna, zostala atrakcyjnie odbudowana i stala sie przedluzeniem "Drogi Krolewskiej" (ulicy Dlugiej i Dlugiego Targu) po drugiej stronie Motlawy. Dzis turysta, odwiedzajacy Gdansk, nie konczy spaceru na lewym nabrzezu rzeki tylko podaza dalej, na owa wyspe, gdzie mozna odczuc rownie atrakcyjna atmosfere.
          Kluczac wsrod tych atrakcyjnych, ale ciagle "swiezych" zabudowan wyspy Spichlerze odkrylem, ze istnieje jeszcze druga Motlawa "na tylach" wyspy, czyli ze obok Starej Motlawy jest jeszcze
          Nowa Motlawa, spacer wzdluz ktorej moze byc rowniez dosc atrakcyjny - zabudowa tam calkiem nowa, ale pasujaca stylowo i jakosciowo (to jednak UE a nie PRL) do reszty miasta.
          Te wszystkie korzystne zmiany to z pewnoscia zasluga bylego prezydenta miasta - Pawła Adamowicza, ale takze i Donalda Tuska, ktory jako jeden z nielicznych "starych", prawdziwych
          Gdanszczan bardzo interesowal sie i nadal interesuje swoim rodzinnym miastem. Duzo ciekawych rzeczy mowi na ten temat w wywiadzie zamieszczonym w ksiazce
          Tomasza Lisa pt. "Umrzec za Gdansk". Podczas krotkiego pobytu w Trojmiescie odbylem spacer z Sopotu do Jelitkowa oraz od mola w Gdyni Orlowie do mola w Sopocie wzdluz plazy,
          moczac nogi w wodach Baltyku. Jak przed wielu, wielu laty. Dla mnie sa to najpiekniejsze miejsca w Polsce, moze i na swiecie. Rowniez w Kanadzie, w Toronto mam
          swoje "zakamarki" i wspomnienia w jakis tam sposob zwiazane z Gdanskiem. Donald Tusk jest prawdziwym, "przedwojennym" jeszcze Gdanszczaninem. Ale wiekszosc mieszkancow to glownie potomkowie repatriantow przybylych tam z Wilna, ze Lwowa i innych miejsc bylego polskiego Wschodu. "Rodowici" nazywali ich zaraz po wojnie "bose Antki". Dzis inne "bose Antki" spoza Gdanska, nie majace nic wpolnego z tym miastem chca dyktowac swoje wizje jak Gdansk ma wygladac itp. I choc mnie samemu blizej do takiego "bosego Antka" niz do rodowitego Gdanszczanina takiego jak np. Tusk (tak naprawde "otarlem sie" tylko o Gdansk niczym kot o czyjas noge), moge powiedziec "malpujac" Kennedy'ego, ktory nie byl Berlinczykiem ale w obronie demokracji powiedzial "Ich bin ein Berliner" - "Jestem
          Gdanszczaninem.":))

          "-Tak, mowilo sie o nich "bose Antki", miejscowi byli nieliczni. Gdanskich Polakow bylo moze 8-10 tysiecy, wiec dosc ekskluzywne grono."
          (...)
          Poza samym Glownym Miastem przed wojna wszystko wygladalo kompletnie inaczej.
          (...)
          Dzisiaj przedwojennosc Gdanska ma minimalne znaczenie, wazniejszy jest zwiazek z polityka i z taka otwartoscia, ktora z kolei jest zwiazana z morzem."
          (...)
          Wydaje mi sie, ze prawie wszyscy w Polsce odczuwaja, ze Gdansk jest troche inny niz cala reszta Polski, w dobrym tego slowa znaczeniu. Ale przeciez nikt nie mowi o tym dlatego, ze to bylo kiedys Wolne Miasto, miasto niemieckojezyczne."
          (...)
          Pamietam doslownie jedna relacje mojej mamy, ktora mi powiedziala, ze w Gdansku byly takie domy jak na Marszalkowsiej w Warszawie i ze byly schody ruchome w domach towarowych. I to wszystko w tych miejscach, gdzie po wojnie nic nie bylo."

          (Tomasz Lis, "Umrzec za Gdansk", fragmenty wywiadu z Donaldem Tuskiem)
        • de_oakville Westerplatte "again and again and again" 05.08.19, 13:34
          Przed wojna Westerplatte, gdzie znajdowala sie ulubiona plaza Gdanszczan, zostalo zarekwirowane przez wojsko II-giej Rzeczypospolitej Polskiej na skladnice tranzytowa wbrew woli mieszkancow miasta. Nie mieli oni nic do powiedzenia po przegranej przez Niemcy wojnie.
          Za plecami "polskiej soldateski", jak to czesto w Niemczech wtedy okreslano, staly zwycieskie mocarstwa, glownie Francja i Anglia. Kiedy w roku 2011 plynalem statkiem "Schleswig-Holstein" (tym razem promem samochodowo kolejowym, na ktorego poklad wjechal nasz pociag relacji Kopenhaga-Berlin aby przebyc morski odcinek trasy pomiedzy Rødby i Puttgarden) wydawalo mi sie, ze te historyczne "zadry" zwiazane z Westerplatte to juz odlegla przeszlosc. Co prawda to co sie teraz dzieje wokol Westerplatte ma niewiele wspolnego z tamtymi czasami. Jeden punkt jest jednak podobny - robienie czegos "na sile" wbrew woli
          mieszkancow.
          • zeitgeist2010 Re: Westerplatte "again and again and again" 07.08.19, 09:50
            de_oakville napisał:

            > Przed wojna Westerplatte, gdzie znajdowala sie ulubiona plaza Gdanszczan, zostalo zarekwirowane przez wojsko II-giej Rzeczypospolitej Polskiej na skladnice tranzytowa wbrew woli mieszkancow miasta. Nie mieli oni nic do powiedzenia po prz egranej przez Niemcy wojnie.
            > Za plecami "polskiej soldateski", jak to czesto w Niemczech wtedy okreslano, st
            > aly zwycieskie mocarstwa, glownie Francja i Anglia. Kiedy w roku 2011 plynalem statkiem "Schleswig-Holstein" (tym razem promem samochodowo kolejowym, na ktorego poklad wjechal nasz pociag relacji Kopenhaga-Berlin aby przebyc morski odcinek trasy pomiedzy Rødby i Puttgarden) wydawalo mi sie, ze te historyczne "zadr " zwiazane z Westerplatte to juz odlegla przeszlosc. Co prawda to co sie teraz dzieje wokol Westerplatte ma niewiele wspolnego z tamtymi czasami. Jeden punkt jest jednak podobny - robienie czegos "na sile" wbrew wolimieszkancow.


            Prezydent Dulkiewicz i elity Gdanska musza zrozumiec uczulenie POlakow na fakty historii. Okreslenie Wolne Miasto Gdansk ma niemiecka konotacje.

            Polska Poczta zostala zniszczona przez gdanskich Hitlerowcow. Pod koniec pocztowcy schronili sie w piwnicy. Die braunen Danziger wlali benzyne do piwnicy i podpalili.
            Gdy pozostali pocztowcy sie poddali i wyszli, zostali rozstrzelani.
            Propaganda PiSowska bedzie operowala ta narracja bez zahamowan.
            • kalllka Re: Westerplatte "again and again and again" 07.08.19, 10:18
              Zauważyłeś, zait, ze właśnie namnażasz obłędna propagandę- wydałeś komendę czyli przypisałeś
              PiS-owi błedny kwantyfikator myślowy skrót- paralela z brunatnymi gdańszczanami..
              Jeśli zauważyłeś i nie pogniewasz- zignorujesz, ze „byle kaleka zwraca ci uwagę.. „chętnie pokaże drogę powrotna.
            • de_oakville Re: Westerplatte "again and again and again" 07.08.19, 11:40
              zeitgeist2010 napisał:

              > Prezydent Dulkiewicz i elity Gdanska musza zrozumiec uczulenie POlakow na fakty
              > historii. Okreslenie Wolne Miasto Gdansk ma niemiecka konotacje.

              Mysle, ze Dulkiewicz te fakty dobrze rozumie, gdyz rowniez jest Polka. A niektore miłe i mniej miłe twarze obecnej polskiej elity rzadzacej, ktore narod wybral sobie w demokratycznych wyborach, sa czesto przewrazliwione na punkcie Tuska, dla ktorego Gdansk jest rodzinnym miastem i "oczkiem w glowie". I moze mniej chodzi o Gdansk, a bardziej o Tuska lub Walęse? Jakies "prywatne porachunki" jak to nierzadko w polskiej szlacheckiej historii bywalo i do niczego dobrego nie prowadzilo.
Pełna wersja