Jak nie "robić" polityki wschodniej

21.01.19, 11:21
Nie wiem, czy ktokolwiek zauważył - dominowała tematyka zabójstwa Prezydenta Adamowicza.

A w zeszłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjną "ukraińską" część nieszczesnego płodu mysli Patryka Jakiego, tzw. poprawek do ustawy o IPN.
Uznał pół roku pózniej, niż w wypadku oprotestowanych przez USA i Izrael poprawek dotyczących Holokaustu, ale uznał.

Tak więc PiS wycofał się ze sztandarowego ukłonu wobec Kresowiaków i zdecydowanie "padł na kolana".
Tylko po cichu, cichutko kleknął.
Cała ta akcja jest podręcznikowym przykładem pisowskiej nieudolności w polityce zagranicznej i pewnego sprytu na rynku krajowym.
I nasuwa się pytanie:
czy "od teraz" pozwalamy na budowę banderowskich pomników w Polsce, czy jest to jedynie korekta prawnego bubla?
Bo bez złudzeń, jakaś część Ukraińców postrzega akt TK, jako takie przyzwolenie.
    • europitek Re: Jak nie "robić" polityki wschodniej 21.01.19, 16:56
      borrka napisał:
      > Cała ta akcja jest podręcznikowym przykładem pisowskiej
      > nieudolności w polityce zagranicznej i pewnego sprytu na
      > rynku krajowym.

      PiS ma od zawsze problem - ale nie tylko oni - z przewagą ideowości nad logiką działań. Podejmują często słuszne idee, ale ich realizacja jest niedopracowana lub wręcz błędna.
      • borrka Logiki nie ma w tym żadnej 21.01.19, 18:03
        Ani po polskiej, ani po ukraińskiej stronie.

        Ukraincy, to tacy Polacy, tylko cofnięci w fazie.
        A wiec konkurencyjny Chrystus Narodów, którego wszyscy wokół chcą wyd.mać.
        Gdyby nie to, że jesteśmy dokładnie tacy sami, wkurzaliby mnie niebywale, a tak cóż...
        Wystarczy się cofnąć o 30 lat i jest deja vu:)
Pełna wersja