W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców w Szw

18.03.19, 20:03

Rośnie liczba gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych, których majątek przekracza milion dolarów. Według badań w USA jest więcej milionerów niż ludzi w Szwecji lub Portugalii.













REKLAMA















Liczba zamożnych rodzin w USA osiągnęła rekordowy poziom. Jest ich już mniej więcej tyle, ile wynosi cała populacja Szwecji bądź Portugalii – wynika z badań przeprowadzonych przez Spectrem Group, cytowanych przez redakcję Bloomberg. Ponad 10,2 miliona gospodarstw domowych w 2018 r. miało majątek netto o wartości od 1 miliona do 5 milionów dolarów (nie uwzględniając wartości nieruchomości, będących ich głównym miejscem zamieszkania). To o 2,5 procent więcej niż w 2017 roku.


Z kolei liczba rodzin ultra-bogatych (majątek od 5 milionów do 25 milionów dolarów) wzrosła w ubiegłym roku o 3,7 proc. do około 1,4 miliona. Liczba gospodarstw domowych, których fortuna przekracza 25 milionów dolarów, zwiększyła się o około 0,6 procent do 173 tysięcy.

„Tempo wzrostu liczby zamożnych gospodarstw domowych nadal przewyższa tempo wzrostu w przypadku klasy średniej” – stwierdził Greg Soueid, szef zarządzania majątkiem w firmie doradczej Treliant.

Badania Spectrem Group polegały na przeprowadzeniu ankiety wśród 2300 bardzo zamożnych gospodarstw domowych, 4 450 rodzin milionerów i 1850 ultrabogatych inwestorów. Ankieta ma 4-procentowy margines błędu.
    • 5magna Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 18.03.19, 20:19
      Milionerzy na kredyt. 60% nie ma nawet $1000 w banku.
      • engine8 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 18.03.19, 20:30
        Zazdrosc pozera?
        Przeciez jedno nie zaprzecza drugiemu?
        • 5magna Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 18.03.19, 21:10
          Prawdziwych "milionerow" jest tylko 1%...…..Reszcie wystarczy pujsc do szpitala na miesiac a wychodza czasami I bez domu…..
          • engine8 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 18.03.19, 22:07
            Podal liczby aby to poprzec bo moj alkulator pokazuje ponad 3%
            Nie mozesz juz wymyslec cos bardziej orginalengo z tym szpitalem? Stara spiewka.
            W Kanadzie natomiast czy innych krajach umrzesz zanim sie doczekasz na darmowa procedure..
    • engine8 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 18.03.19, 20:27
      I moze przybuc ich okolo 5 tys w tym roku....
      finance.yahoo.com/news/lyft-uber-slack-airbnb-ipo-millionaires-123523288.html
    • szwampuch58 Re: Witoldzie podlaski... 18.03.19, 21:09
      ....od tego polykania spermy amerykanskiej mozg ci sie zlasowal kompletnie,to pewne
      • 5magna Re: Witoldzie podlaski... 18.03.19, 21:12
        On ma tam noworodka a jak urodzi to bedzie dopiero…...
      • engine8 Re: Witoldzie podlaski... 18.03.19, 22:07
        Najgorzej boli jak sie slyszy ze ktos ma wiecej?
        • szwampuch58 Re: Witoldzie podlaski... 18.03.19, 22:11
          hmmm,dumny jestes ze amerykance maja wiecej.....bo nie rozumiem twojej lini obrony debila podlaskiego
          • engine8 Re: Witoldzie podlaski... 18.03.19, 22:48
            Dumny jestem ze amerykanie.....tak wogole.
            a ze i maja duzo milionerow to jakos mi zupelnie nie przeszadza.
            • karbat Re: Witoldzie podlaski... 19.03.19, 00:59
              engine8 napisał(a):

              > Dumny jestem ze amerykanie.....tak wogole.
              > a ze i maja duzo milionerow to jakos mi zupelnie nie przeszadza.

              i beda ich miec jeszcze wiecej . spokojna glowa .

              tak samo jak coraz wiecej ludzi bedzie dymac na dwoch etatach
              by miec gdzie mieszkac i co do gara wlozyc
              bedzie tez tam wiecej biedoty i zebractwa . cos ci sie nie zgadza …

              twoj prezio sie wywnetrza , ze .. nie powinno sie
              zamykac fabryk samochodow w USA on potupie nozkami i … siem zes.a






              • engine8 Re: Witoldzie podlaski... 19.03.19, 01:09
                Sie martw o swoja D - moja mi zostaw....
                No coraz wiecej pracuje na dwoch - tzn zona na jendym a maz (czy to beda "partnerzy" jak to sieteraz nazywa) na drugim bo za moich czasow jeden dobry zawod spokojnie wystarczal...
                Zarcia w Stanach nie brakuje a z mieszkniami to jak wszedzie.
                Prezio moze nie idealny ale jak na razie sprawuje sie lepiej niz poprzednik. Pokaz mi innego ktory robi to co obiecal w kampani?
                Mam nadzieje ze mu jeszcze 5 lat zostalo to moze wytrzesie jeszcze troche tych smieci.
                Trzymamjnu kciuki
    • aby Miliarderzy: Azja na czele 18.03.19, 23:18
      Ale miliarderów (billionairs) jest już najwięcej w Azji (719); Ameryka Płn w tej konkurencji spadła na drugie miejsce (631).
      W rankingu krajów przodują Stany Zjednoczone (585), ale Chiny szybko je doganiają (476). Na trzecim miejscu Niemcy (114); na czwartym Rosja (96). W Europie Srodkowo-Wschodniej przodują Czechy i Ukraina (po 6); Polska - 4.
      en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_the_number_of_billionaires
      • engine8 Re: Miliarderzy: Azja na czele 19.03.19, 01:29
        Mozesz popatrzec ilu jest milarderow w stosunku do populacji
        Tam nai Stanow ani Chin nie ma
        www.statista.com/statistics/620956/top-10-countries-with-the-most-billionaires-per-capita/
    • karbat Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 19.03.19, 00:45
      W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców Szwecji
      w USA jest tez wiecej bidoty niz mieszkancow Szwecji

      i co ma z tego wynikac … . Wacek slini sie, podnieca sie czyimis pieniedzmi

      • engine8 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 19.03.19, 01:22
        Cala Szwecja to ma troche wiecej ludzi niz LA
        No wiec w obu krajach ok 15% zyje ponizej "poverty line"
        • 5magna Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 19.03.19, 04:20
          Dziadow nie brakuje…

          en.wikipedia.org/wiki/List_of_U.S._states_and_territories_by_poverty_rate
          • engine8 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 19.03.19, 05:12
            Nigdzie nie brakuje. A Stany wcale nie odstaja tak od reszty...

            www.cwp-csp.ca/poverty/just-the-facts/
            www.forbes.com/sites/timworstall/2012/09/10/america-has-less-poverty-than-sweden/#5d93cc0d4cac
            www.dw.com/en/germany-poverty-threatens-almost-20-percent-of-population/a-46100497
    • j-k A co to za nowina - samym San Jose 19.03.19, 08:38
      (Silicon Valley) w Caifornii jest paredziesiat ulic - gdzie KAZDY dom jest wart milion dolarow
      a mieszka tam moj kumpel.:
      www.redfin.com/CA/San-Jose/189-Kenbrook-Cir-95111/home/1051563
    • malkontent6 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 19.03.19, 17:55
      wiktor_jerofiejew napisał(a):

      > Ponad 10,2 miliona gospodarstw domowych w 2018 r. miało majątek netto o wartości od
      > 1 miliona do 5 milionów dolarów (nie uwzględniając wartości nieruchomości, będących ich > głównym miejscem zamieszkania).

      Jeśli oboje małżonkowie odkładają pieniądze na fundusz emerytalny (401K), to osiągnięcie 1 miliona po jakimś czasie jest bardzo realne. Jeśli do tego mądrze inwestują na własną rękę to żyją na przyzwoitym poziomie.

      Dlatego bardzo ważne jest odpowiednie wykształcenie, które gwarantuje dobrą pracę. Odwaga i umiejętność prowadzenia własnej firmy może dac jeszcze większe korzyści.
      • j-k napisalem to powyzej. 19.03.19, 18:04
        to dzis zaden cud - byc w USA milionerem...

        - tylko dobrobytu i spokoju - to oczywiscie nie gwarantuje...-
        • malkontent6 Re: napisalem to powyzej. 19.03.19, 18:20
          PW artykule jest wyraźnie napisane, że wartości domu do tego się nie wlicza.
          • j-k NIE. 19.03.19, 18:34
            malkontent6 napisał:
            > PW artykule jest wyraźnie napisane, że wartości domu do tego się nie wlicza.

            nie - nie jest.
            przeczytalem.

            a jesli uwazasz inaczej - to zacytuj.
            moze cos przeoczylem.
            • malkontent6 Re: NIE. 19.03.19, 18:40
              " Ponad 10,2 miliona gospodarstw domowych w 2018 r. miało majątek netto o wartości od 1 miliona do 5 milionów dolarów (nie uwzględniając wartości nieruchomości, będących ich głównym miejscem zamieszkania)"
              • j-k thanks. 19.03.19, 18:54
                no to odetchnalem. i sorry za niedopatrzenie.

                to moj kumpel w San Jose kwalifikuje sie do tej grupy.

                i osiagneli to w 40 lat - on przy wspolnej pracy z zona...

                ale nie zadroszcze im - 2 tygodnie urlopu w roku - wiec mieli czas tylko na Bahamas.

                a ja - turlalem sie - gdzie chcialem - nawet jak tylko z plecakiem...
                • malkontent6 Re: thanks. 19.03.19, 20:43
                  j-k napisał:

                  > to moj kumpel w San Jose kwalifikuje sie do tej grupy.

                  Ja też. :)
        • engine8 Re: napisalem to powyzej. 19.03.19, 18:54
          Kiedys ktos okreslany mialnem milionera rowna sie z niezaleznosci finansowa. Dzisiac trzeba miec wiecej aby uwazac sie za nizaleznego.
          Dzisiejszy milioner to nie ten co ma dom plus oszczednosci czy inwestycje warte ponad 1M. Obecnie odlicza sie wartosc domu.. Albo liczy sie ze z domem to trzeba miec ok $2.5M
          • j-k to wlasnie mialem na mysli. 19.03.19, 19:02
            ze poza domem trzeba miec min. drugi mln US $ (albo nieco wiecej)
            - by moc sypiac spokojnie


            cienszko tam macie w tym US...

            u nasz w Reichu - gdy ktos ma wlasne mieszkanie i powiedzmy 300 tys Euro
            - to juz moze spokojnie sypiac...
            • engine8 Re: to wlasnie mialem na mysli. 19.03.19, 19:29
              Tu nie mowimy o spokjnym spaniu i pracowaniu..
              U was w Rajchu jak ktos ma 300 tys Euro to nie musi pracowac i moze sobie spokojnie zyc? Bo to jest dopiero niezaleznosc finansowa. Zeby spokojnie spac pracujac to tu wystarczy $100 czy $200 tys...
              Mowimy o tym aby moc (niekoniecznie musiec) przestac pracowac i zyc na tym samym poziomie co zyles pracujac....
              • j-k mowie o spokojnym zyciu... 19.03.19, 19:36
                czyli o tym ze sie (normalnie) pracuje do emerytury.

                i wtedy te 300 tys Euro oszczednosci wystarcza...

                - gdyz za choroby i szpitale placi sie u nas ( z wlasnej kieszeni) 10 % kosztow.

                capito ?
                • engine8 Re: mowie o spokojnym zyciu... 19.03.19, 19:54
                  No wlasnie - co to znaczy ze sie noranie pracuje do emerytury?
                  Definicja emrytury nie koniecznie jest wiek ale niezaleznosc finansowa.
                  KAzdy marzy any przejsc na emryture w wieku 30 lat....Czyli nie martwis sie o dochody do konca zycia. A pracowac mozna oczywoscie ale dlatego ze sie chce a nie musi.
                  Podobnie jak sie przechodzi na e,rutre ze wzgledu na wiek i zaczyn pobieraz zasilek emrytalny to normalnym jest aby zasilek plus wlasne oszczednosci wystarczyly do konca zycie nie tylko na "godne" zycie ale na zycie na przynajmnije takim samym pozionie jakie si emialo pracujac... Wtedy mielismy dochody ale malo czasu. Niepracujac powinnismy miec wiecej poniewaz mamy wiecej czasu na wydawanie.... I o to w sumie chodzi..
                  Bo jak ja mialbym sprzedac dom, ograniczyc wydatki i to byloby zwiazane z jakimkolwiek kompromisem finansowym czy lokalizacyjnym czy jakoscia zycia aby moc zyc na emryturze to znaczy sie ze mam za malo oszczednosci..
                  • 5magna Re: mowie o spokojnym zyciu... 19.03.19, 20:04
                    W US malo kto chodzi do lekarza. Jak sie trafi powazna choroba to z milionera robi sie dziad I to psychicznie chory….
                    Latinosi maja spokojne zycie bo nie sa milionerami I nic nie maja do stracenia…..
                    • engine8 Re: mowie o spokojnym zyciu... 19.03.19, 20:28
                      Gdybysmy nie wiedzilei ze to co mowisz robisz dla pieniedzy to jeszcxe by ci ktos uwierzyl. Twoja misja to codzinnier napisac kilka postow anytyamerykanskich...
                      Duzo ludzi chodzi do lekarzy i nie ma czekania ani limotow dostepnosci do prcedur ani na wizyty.
                      Zdarzaj sie sie tacy co traca duzo z zwiazku z chorobami ale to ludzi ktorzy w polowie sa sami sobie winni... kiedys wybrali aby zamiast na ubezpieczenia wydawac na cos innego.
                      Wiesz, zyje w tym kraju od ponad 35 lat i mam w rodzinie i wsrod znajomych duzo rakwcow i ludzi ciezko chorych ale nie znam ani jednej ktora by stracila dom czy wszytkie oszczednosci ze wzgledu na koszty medyczne..
                      W momencie kiedy Twoje oszczednoscui spadaja do zera opieka panstwowa wchodzi do gry i placi za wszytko... Trzeba tylko sie o to postarac ...
                      Wiec daruj sobie i przestan pierniczyc te same farmazony w kolko.. nudne sie to zrobilo..
                      • malkontent6 Re: mowie o spokojnym zyciu... 19.03.19, 20:42
                        engine8 napisał(a):

                        > Zdarzaj sie sie tacy co traca duzo z zwiazku z chorobami ale to ludzi ktorzy w
                        > polowie sa sami sobie winni... kiedys wybrali aby zamiast na ubezpieczenia wyda
                        > wac na cos innego.

                        Bingo. Jest obowiązek wykupienia ubezpieczenia na samochód and na swoje zdrowie już nie. Znałem ludzi, którzy mówili "Jestem młody i zdrowy. Po co mi ubezpieczenie lekarskie?" A później był płacz i zgrzytanie zębów.

                        > Wiesz, zyje w tym kraju od ponad 35 lat i mam w rodzinie i wsrod znajomych duzo
                        > rakwcow i ludzi ciezko chorych ale nie znam ani jednej ktora by stracila dom
                        > czy wszytkie oszczednosci ze wzgledu na koszty medyczne..

                        Wiele razy tłumaczyłem to rodzinie i znajomym w Polsce. Niektórzy uwierzyli a inni nie. Przez jakiś czas latałem do Polski 2-3 razy w roku. Niektórzy podejrzewali, że robiłem to aby leczyć zęby lub coś innego. Tłumaczyłem, że bardziej ufam swoim amerykańskim lekarzom i dentystom. Niektórzy mi uwierzyli a inni... :)
                        • engine8 Re: mowie o spokojnym zyciu... 19.03.19, 22:28
                          Dokladnie...
                          A teraz mam Medicare ktore wcale nie rozni sie od innych ubezpieczen jesli chodzi o dostep do wszytkiego. Ciagle mam wiele opcji do wyboru i koszty zupelnie rozsadne. Pokryli wszytkie koszty zwiazane z ostatnim pobytem w polskim szpitalu.
                          • senioryta13 Re: mowie o spokojnym zyciu... 20.03.19, 00:41
                            a jak to zrobiles, czy masz wykupione drugie ubezpieczenie uzupelniajace to pierwsze ? musze przyznac, ze nie slyszalam o takiej opcji.
                            • engine8 Re: mowie o spokojnym zyciu... 20.03.19, 02:10
                              Nic dodatkowego ni epotrzebuje.
                              Po prostu to ubezpieczenie pokrywa wszytkie koszty poza terenem - lacznie z zagranica (nie pokrywa tylko rutynowych badan oczywiscie ale juz przeziebienie to tak) tak jakby to bylo tutaj.

                              W sumie bylem zaskoczony prostota zalatwiania. Nawet nie potrzebowali tlumaczen polskich wypisow czy rachunkow..... Jedynie poprosili o wypenienie formy sciagneitej z netu, napisanie co sie stalo, ile dni w szpitalu i co zostalo zrobione oraz jakie byly koszty....oraz na polskich rachunakch - olowkiem angielskie objasnienia - jesli potrafie. W wypisach jest duzo skrotow miedzynarodowych poza tym mowili za jak beda potrzebowac to sobie sami przetlumacza..
                              Zalaczylem kopie polskiego wypisu ze szpitala i SORU i rachunek z karty kredytowej za szpital i lekarstwa.
                              Zajelo mi moze godzine zeby to wszytko przygotowac i wysalac
                              Odliczyli sobie jedynie moj udzial wlasny tak jakby to bylo w Stanach... i po 2 tygodniach dostalem czek z wyjasnieniem co i ile pokryli a co odliczyli...
                              • senioryta13 Re: mowie o spokojnym zyciu... 20.03.19, 11:25

                                hmmm... a to ciekawe. Pytalam sie osoby ktora juz oplaca Medicare, twierdzi, ze ta obowiazuje tylko w Stanach, aby skorzystac z ubezpieczenia za granica , ta osoba ma wykupione dodatkowye ubezpieczenie ktore uwzglednia ta opcje.
                                Do Medicare, musiales prawdopodobnie zaplacic deductible, aby ta zaczela dzialac, w szczegolnosci za pobyt w szpitalu. Deductible w Stanach min. jest 1200 $.
                                Ktos tu wspomnial o Humanie, czy to jest Medicare ?
                                • engine8 Re: mowie o spokojnym zyciu... 20.03.19, 18:14
                                  Medicare to program rzadowy ktory rzadzi sie swoimi prawami ale akceptuje tez prywatne ubezpieczenia ktore musza sie dopasowac do generalnych zasad ale moga oferowac inne przywileje - za darmo albo za dodatkow oplata.
                                  Jesli MEdicare to ekskluzywny emerytalny program rzdowy to Prywatne ubezpieczenie maja po prostu w swoich strukturach programy emrytalne wspolpracujace z MEdicare.. Tak ze np Humana to "Zwykle ubezpieczenie" ktore rowniez oferuje programy "Medicare"
                                  Medicare sklada sie z 3 czesci.. Szpital, Wizyty lekarskie i Leki.
                                  Opieka szpitalna jest bez dodatkowych oplat
                                  Ubezpieczenie na Wizyty lekarskie kosztuje w tej chwili ok $134/miesiac /osobe
                                  Leki - roznie... W wersji rzadowej jest dodatkow oplata - zwykle 20% ceny leku.

                                  No wiec w rzadowej masz darmowa opieke szpitalna przez pierwsze 7 dni a potem placisz 20% kosztow. Mozesz sobie wybrac albo nie - wizyty lekarskie (za std $134/mies) i leki (chyba to jakies ~$30/moies) i masz zawsze 20% udzialu wlasnego ( wg cen wynegocjowanych przez Medicare)..

                                  Teraz ubezpeiczenia prywatne oferuja inne pakiety i zwykle oferuja wiayty za te same $134/mies gdzie wliczone sa wszytkiee moduly (szpital, lekarze i leki) i teraz w zaleznosci od tego jakie tereny ubezpieczenia obejmuja i ile lekarzy je akceptuje - placi sie rozne deductable - od bardzo malych to dosc wysokich.. i to co ine oferuja dodatkowo to juz zalezy...
                                  Wszytkie sie reklamuja i probuja naklonic na swoje..
                                  Tak ze nie mozna genralizowac mowiac o MEdicare ani zreszta o innych ubezpieczeniach.
                                  My np jestesmy obecnie (mozna to zmienac jak sie nie podoba) czlonkami programu oferowanego przez system Kaiser Permannete. Jest to system zamkniety i pracajacy glownie w zachodnich Stanach, Hawajach i paru stanow na wschodzie.... Maj wszytko Swoje.... Zatrudniaj swoich lekarzy, maj swoje szpitale (bardzo dobre) , apteki itp.... Jest on uwazany za jeden z lepszych jesli chodzi o oferowan jakosc uslug. Wszytko skpoputeryzowane i zsynchronizowane... PRzychodzisz na recepcje i jak masz np wizyte lekarska, rnetegne, pobranie krwi i apeteke to wyglad to mniej wiecej tak ze podchodzisz do okeinka, rejestruja cie i wysylaj do lekarza- jednoczesnie informacja idzie do gabinetu i jakd dojdziesz to zwykle pilegniarka na ciebie czeka.. Po wyjsciu idziesz w srone gabinetow zabiegowych i tam wyslwetlaj Twoje nazwisko albo do badan czy laboratoriow....wszyscy wiedza gdzie jestes i kiedy jest gotow na nastepne.... NA koncu idziesz do apteki - recepta od lekarz zwykle jest gotowa.
                                  Tak ze np wizyta, rentegen badanie krwi plus apteka zajmuje ok godziny albo krocej..
                                  I tutaj zapiast palcic std 20% deductable jak w rzadowym, placimy np $15 za kazda wizyte u lekarza - rodzinnego czy specjalisty czy tez za tzw Urgent Care - opieke po godzinach (do 21 albo 22:00) gdzie sie przychodzi jak na pogotowie...
                                  Za badania krwi $25, za rentegena $25, MRI $80, Za Tomograf - roznie moze byc nawet do $250.
                                  Pogotowi w szpitalu natomiast jest czynne 24/5 i tu nasza oplata jst $80..
                                  Za leki placimy roznie - od $5 za recpete (a recepta moze miec 4 leki i byc wystarczjaca na 3 miesiace ) ..do ...100% ceny w zaleznosci od leku..czy jest na liscie czy tez nie. 90% lekow jest...a "ich ceny" za leki specjalne, czy eksperymentalne sa rowniez negocjowane... tak ze np za nowy lek angileski ktory nie jest refundowany ani w polsce ani tutaj zaplacilem taniej niz w Polsce.. (za 3 miesieczna dawke np $100 )
                                  I np zapobyt w szpitaku ten system liczy odwrotnie - tzn za pierwsze 7 dni mamy deductable - $250/dzien a potem juz nic...
                                  Oczywiscie wiekszosc pobytow sie w tym miesci ale jest to cena ktora nie jest wygorowana i warta tego ze wszytko inne jest lepsze..

                                  Tak ze ten system rowniz pokrywa wszystko "wypadkowe czy nieprzewidywalne" poza terenem.
                                  Ale sa system gdzie prawie nie ma deductatble ale sa inne ograniczenie jesli chodzi o dopostep do szpitali i lekarzy....
                                  Tak ze mozna sobie wybierac jak w sklepie na polkach...
                                  • drizzlys Re: mowie o spokojnym zyciu... 20.03.19, 20:16
                                    Dzieki za ten wpis. Duzo sie dowiedzialem a to mi sie przyda za 3 miesiace kiedy przejde na emeryture.

                                    Pozdrowienia z Pacific NW
                                    • 1.melord Re: mowie o spokojnym zyciu... 21.03.19, 09:16
                                      Dzisiaj wrocilem z 2-tyg.rejsu dookola Nowej Zelandii statkiem amerykanskiej kompanii (wszystkie dodatkowe oplaty w US dollars).
                                      Pod koniec drugiego dnia rejsu wciaz na oceanie,zona poczula silny bol nerki,udalismy sie do statkowej kliniki med.....15 min. wizyta,jakies pastylki(pomoglo) rachunek $ US 353.65....$AU514.95...pi razy oko 1400 ZL
                                      Gdyby ten niespodziewany atak zdarzyl sie sie dzien pozniej,juz w New Z. koszt bylby ZERO-pokrywa australijski Medicare.

                                      Prywatne ubezpieczenie wykupuja w AU ludzie w srednim wieku posiadajacy dzieci (Medicare nie pokrywa kosztow dentystycznych) lub starsi chcacy miec konfort w prywatnym szpitalu.
                                      W naglych przypadkach (KAZDYM) nie ma to zadnego znaczenia ....dodatkowe ubezpieczenie czy nie.
                                      Endoproteza stawu biodrowego...tylko z Medicare czeka sie 4- 6 miesiecy .z prywatnym 2-4 tygodnie.....to jednak nie zagraza zyciu,mozna poczekac.
                                      • senioryta13 Re: mowie o spokojnym zyciu... 21.03.19, 11:00
                                        rowniez jestem zwolenniczka cruise i nie tylko, jakie linie ?
                                        zrozumialam, ze w Australii panstwowe ubezpieczenie obejmuje wszystkich obywateli za drobna oplata.
                                      • engine8 Re: mowie o spokojnym zyciu... 21.03.19, 16:41
                                        Ale Twoje ubezpieczenie medyczne zwroci Wam te koszty mam nadzieje?

                                        No wiec nasze Medicare oferuje ubezpieczenie dentystyczne za dodatkowe $20/mies. Ja go nie wykupilem poniewaz ma tyle ogranczen jesli chodzi o dentystow ktorzy je honruja i innych rzeczy ze szkoda zawraca sobie glowe..

                                        • senioryta13 Re: mowie o spokojnym zyciu... 21.03.19, 17:05
                                          z tego co piszesz, rozumiem, ze Ty sobie wykupiles prywatnie ubezpieczenie dla seniorow, czy placisz wiecej i czy jestes zwolniony z panstwowego ?
                                          W naszym przypadku, nie bylo potrzeby korzystac z ubezpieczenia w Polsce, ale i tak Medicare z gov. nie obejmuje leczenia za granica. Tu nalezy wykupic Supplement Plans, czyli drugie ubezpieczenie.
                                          Pamietam, kiedys , we Francji, korzystalam z uslug medycznych, moje ubezpieczenie pokrylo, ale juz nie pamietam jak to wygladalo procentowo.
                                          • engine8 Re: mowie o spokojnym zyciu... 21.03.19, 18:30
                                            Dokladnie.....wybralismy versje prywatna gdzie nie potrzebuje zadnych dodatkowych suplementow.
                                            Koszt oplat jest dokladnie taki sam.. BEz wzgledu co wybietrzez to palcisz tyle samo - rozni sie jedynie deductible i to co pokrywa.
                                            W jednych warunkach moze to byc troszeczke drozsze ale w powazniejszych przypadkach zdecydowanie tansze..
                                            W sytuacjach wymagajacych natychmistowej pomocy w Stanach udaje sie do najblizszej placowki medycznej, oni albo ja informuja moje ubezpeiczenie i miedzy nimi sie dogaduja co gdzie i jak ..
                                            Dodatkowo rzadowy program nie ma limitow i to 20% moze teoretycznie rosnac w nieskonczonosc.
                                            Moj plan ma niecale $5k roczny prog wydatkow " z kieszeni" po przekroczeniu ktorego wszytko jest placone 100%. Tak ze nawet gdybym przelezal caly rok w szpitalu to nie wydam wiecej nic niecale $5k/rok.
                                            Z rzadowym jest tak ze poniewaz rzad placi lekarzom mniej niz inni wiec maj tendencje aby pacjentami MEdicare "zatykac dziury" a wiec czesto czeka sie ktoche na wizyty a jeszcze trudniej do specjalisty... U mnie tylko administacja systemu i komputer wiedza jakie mam ubezpieczenie - ani lekarz ani ci co ustalaja wizty nie wiedza (tzn po wieku wiedza czy sie domyslaja .. ) wiec traktuja nas tak samo jak tych co placa $2tys miesiecznie...
                                  • senioryta13 Re: mowie o spokojnym zyciu... 21.03.19, 10:59
                                    dzieki za tak obszerne wytlumaczenie, jednak temat 'ubezpieczenie' dla mnie pewnie na zawsze pozostanie niezrozumiale a to z tego tylko powodu, ze nie musze korzystac i oby bylo tak dalej.
                                    Trzymam Trumpa za slowa, ze chce zniesc granice miedzy stanami w przypadku wlasnie ubezpieczen, chce zrobic miedzy nimi konkurencje aby ceny wreszcie zaczely spadac, a nie sa ciagle windowane w gore bez zadnej kontroli, nie mam na mysli Medicare.
                                    Z tego co napisales, wywnioskowalam, ze masz Medicare ale z prywatnego ubezpieczenia. Te ubezpieczenia ktore sa dobre w twoim stanie, w moim lekarze nie zawsze uwzgledniaja i trzeba dooobrze szukac.
                                    Ciagle slysze, ze do Medicare ludzie dokupuja drugie, uzupelniajace ubezpieczenie, aby w razie jakiejs przewleklej choroby byc ubezpieczonym na 100 %.
    • szwampuch58 Re :Witoldzie podlaski... 19.03.19, 20:55
      ....dej se siana amerykanskiego
      • engine8 Re: Re :Witoldzie podlaski... 19.03.19, 22:31
        A amerykanskie siano dobre i swieze caly rok Np w Kaliforni krowy w zimie pasa sie na trawie a w lecie jedza siano - na wschodnim wybrzezu odwrotnie.... Gdzi indziej masz taki luksus?
        O kurde, niechcaco to wyszlo ale i krowy tu jak widac maj lepiej? LOL
        • 5magna Re: Re :Witoldzie podlaski... 19.03.19, 23:26
          Tego lata w Kalifornii beda pieczone krowy na ogniu…..
          • engine8 Re: Re :Witoldzie podlaski... 20.03.19, 00:27
            Ty, calkime ci sie juz popierdzielilo? Zapal sobie jointa - moze pomoze
    • senioryta13 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 00:45
      tak, w Ameryce wystarczy tylko chciec pracowac, bez zadnych oszustw i przekretow mozna rzeczywiscie dojsc do zupelnie dobrych pieniedzy.
      Suze Orman przekonuje, ze 7 milionow powinno wystarczyc aby przejsc na emeryture.
      • engine8 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 02:17
        Z 7 milionami to przesada - chyba ze zlotych....
        Zalezy kiedy chcesz przejsc i ile potrzebujesz.. $5 tys/mies wystarczy na zycie. A iwestycje gdie mozna oczekiwac 5% zarobku nie jest trudno znalezc... a wiec $1.5M ci powinno to spokojnie zarobic zakladajac ze nie ruszasz iwestycji... i masz dom
        • romad2447 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 04:46
          Debilom antyamerykanskim typu 5magna czy szwampucha 58 sie nie wytlumaczy , zazdrosc I zawisc , ze Amerykanom tak dobrze sie wiedzie .Kto nie mieszka w USA nie powinien zabierac glosu na jej temat. Za $ 4800 emerytury razem z zona zyje sie bardzo dobrze , stac na dobre restauracje I na wyjazd do Polski , Ubezpieczenie Humana placi mi nawet za silownie , abym byl w dobrej kondycji fizycznej.
          • senioryta13 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 11:34
            romad2447 napisał(a):

            > Ubezpieczenie Humana placi mi nawet za silownie , abym byl w dobrej kondycji fizycznej.

            przyznaj sie, mieszkasz na Florydzie ? slyszalam o tym ubezpieczeniu, podobno nie placi sie na nia zadnej skladki ? Musze przyznac, ze trudno jest mi w to uwierzyc.
            • malkontent6 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 13:40
              senioryta13 napisał:

              > przyznaj sie, mieszkasz na Florydzie ?

              My już kupiliśmy dom na Florydzie. Na razie go wynajmujemy ale gdy przejdziemy na emeryturę pzreprowadzimy się tam i będziemy typowymi amerykańskimi seniorami. :)
              • engine8 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 18:33
                My zostajemy w swoim obecnym domu poniewaz nic ani taniej ani "lepiej" nie bedzie. Bardzo niskie podatki od nieruchomosci (dzieki "legalnym przekretowm" w prawie Kalifornijskim placimy ekwiwalent 0.3% wartosci domu) i bardzo male koszty energii (klimat )
          • szwampuch58 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 11:49
            "zazdrosc I zawisc "??????.....zapamietaj sobie raz na zawsze podlaski amerykancu calym pyskiem ze mi wisi i rytmicznie dynda to jak sie maja inne nacje!!!
            Wazny jest tylko dla mnie moj wlasny"ogrodek"
            • romad2447 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 18:44
              szwampucha58 , jak by Ci wisialo to bys tych debilnych glupot nie drukowal na tej stronie.
              • szwampuch58 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 19:45
                po pierwsze:nigdy glupot nie drukuje
                po drugie:skoro nie nawidzisz krytyki tego co lubisz i nie potrafisz na nia odpowiedziec merytorycznie tylko "rzucac mieso"...hmmmm,w psychologi nazywa sie to fanatyzm(podobno da sie wyleczyc)
          • engine8 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 18:21
            Dokladnie.... Policzylem swoje srednie wydatki za ostatnie ponad 10 lat (latwo jak sie placi kartami to dostaje sie precyzyjne rozliczdenia na co sie wydaje) i mniej wiecej tyle nam wyszlo srednio na miesiac... a wiec wlicozne WSZYSTKIE wydatki...
        • senioryta13 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 11:30
          engine8 napisał(a):

          > Z 7 milionami to przesada - chyba ze zlotych....

          oczywiscie podalam to jako zart, ale ona tak twierdzi ;)

          > A iwestycje gdie mozna oczekiwac 5% zarobku nie jest trudno znalezc...

          podaj gdzie :)

          • engine8 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 18:27
            Najprtostszy przyklad to inwestycja "w index" np S&P500... przez ostanei 10 lat generowal srednio annualized ponad 13%
            dqydj.com/sp-500-return-calculator/
        • malkontent6 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 13:47
          engine8 napisał(a):

          > $5 tys/mies wystarczy na zycie

          To ciekawe. :) Przeprowadziliśmy z żoną kalkulacje i wyszło nam, że właśnie tyle potrzebujemy na miesiąc żeby spokojnie przeżyć.
          • romad2447 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 18:37
            Malkontent6, ja mieszkam w Clearwater area , omijaja nas huragany I blisko wody jest zupelnie inny klimat , niz np. w Orlando , gdzie latem jest duszno I goraco. Humana mnie nic nie kosztuje I oplaca silownie , oczywiscie sa rozne plany , za ktore byc moze sa oplaty.
            • engine8 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 18:49
              Wiele ubezpieczen oferuje plany emerytalne bez deductible.
              My wybralismy taki z deductable swiadomie poniewaz jestesmy generalnie zdrowi wiec wydatki na deductible sa niewielkie za to organizacja, dostep do wszytkiego i jakosc opieki jest wazna.. i ma sie do czynienia z jedna organizacja ktora jest i ubezpieczeniem i placowka swiadczaca opieke medyczna..
              Najwazniejsze ze ma sie wybor.. i te decyzje mozna zmienic jak sie nie spodoba.
            • malkontent6 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 20:35
              romad2447 napisał(a):

              > ja mieszkam w Clearwater area

              A my mamy dom w Tampie. :)
          • boavista4 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 18:43
            w 2012 roku Forbes policzyl ze 35 procent amerykanskich bilionerow jest pochodzenia zydowskiego, co mowi samo za siebie, biorac pod uwage ze Zydzi stanowia kilka procent ludnosci USA. Na swiecie rowniez Zydzi maja silna obstawe: Zydzi stanowia zaledwie 0.2 procenta ludnosci swiata ale wsrod 1426 bilionerami, 146 jest zydami (11%).
            Statystyka ta jest zapewne zanizona, poniewaz inne zrodla podaja ze az 80 procent majatku swiata jest w rekach Rotschildow.
            W roku 2018 obecnosc zydow wsrod bilionerow wzrosla az do 19 procent. Jews Make-Up 19% Of Forbes 200 World’s Richest List
            Jews are disproportionately represented on the roster of the richest business people, with 10 Jews among the top 50 (20%), and 38 (19%) Jews among first 200 world's wealthiest.jewishbusinessnews.com/2018/03/07/jews-make-19-forbes-200-worlds-richest-list/

            www.politifact.com/facebook-fact-checks/statements/2019/jan/09/viral-image/meme-way-rothschild-family-wealth-they-do-not-cont/
            • engine8 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 18:52
              Ja jakos tego na codzien nie zauwazam... a zydzi maja wiele wartosci ktore nalezy rowniez cenic.
              • 5magna Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 20:26
                www.msn.com/en-ca/news/world/2019-world-happiness-report-where-does-your-country-rank/ss-BBUZYSg?ocid=spartandhp#image=43
                • engine8 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 21.03.19, 01:08
                  Im wiecej marychy tym szczesliwszy narod... Poczekaj jak w Stanach sie rozprzestrzeni legalna to my tez bedziemy szczesliwi
                • romad2447 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 21.03.19, 02:50
                  Finowie moze sa szczesliwi , tak samo jak Austriacy, ale emigranci w tych krajach to juz zupelnie inna para kaloszy.
              • boavista4 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 20.03.19, 21:25
                musisz miec dobre okulary jezeli tego nie widzisz, ale tez masz dobry benefit, bo nie nazywaja cie antysemita.
                • 5magna Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 21.03.19, 03:55
                  To lipa ,tam gdzie immigranci sa w duzych ilosciach tam syf I padaczka. W Filandii tez ich nie brakuje…...
    • oszo-lom-z-rm Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 21.03.19, 05:32
      A jak nazwać miliarderów? Super ultra bogaci?
      • 1.melord Chiny posiadaja najwiecej... 21.03.19, 09:51
        Ostroznie zakladajac,ze tylko 10% spoleczenstwa kazdego kraju na swiecie ma nieograniczone mozliwosi finansowe,Chiny bija wszystkich na glowe....Forbes i inne "pismidla" moga sobie tworzyc fake news dla pospolstwa
        • engine8 Re: Chiny posiadaja najwiecej... 21.03.19, 18:37
          Niekoniecznie takie ot proste.. poniewaz Amerykanscy milarderzy nie sa takimi dzieki tylko amerykanskiemu spoleczenstwu - Wy wszyscy im nabijacie kieszenie poniewaz wiekszosc instytucji finansowych kupuje akcje firm amerykanskich takich jak FB, Google, Amazon etc... Pobobnie jest z chinskimi. Ja sam mam iwestycje w mutual funds ktre maj glownie akcje firm europejeskich, inne maj azjackie albo mieszanke miedzynarodowa roznego smaku i gatunku..
      • engine8 Re: W USA jest więcej milionerów niż mieszkańców 21.03.19, 18:32
        Mniej wiecej tak.
Pełna wersja