polski_francuz
04.05.19, 09:23
Rosjanie pracuja ciezko nad zblizeniem z Bialorusia. Zblizenie, to nie jest moze dobre slowo. Chodzi wlasciwie o podporzadkowanie. Mianowali ambasadora Babicza, ktory te polityke zaczal na chama realizowac. Jak? Ano tak:
Ambasador Babicz bywał w terenie znacznie częściej niż prezydent Łukaszenka, propagując ideę zjednoczenia, odwiedził wszystkie większe miasta, duże zakłady pracy. W sprawach gospodarczych spotykał się nawet z przedstawicielami MFW i innych międzynarodowych organizacji akredytowanych w Białorusi, radząc im, jak najlepiej mogą uczestniczyć w rosyjsko-białoruskich projektach. Na liście jego rozmówców nie brakowało też białoruskich polityków, łącznie z opozycyjnymi, pracowników służb specjalnych i armii. O swojej działalności opowiadał chętnie rosyjskiej prasie, podkreślając przy tym wkład Rosji w białoruską gospodarkę i brak wdzięczności, nie tylko w tej kwestii, ze strony białoruskiego prezydenta i białoruskich władz.
W koncu Lukaszenka go pogonil bo sie poczul zagrozony. I bardzo dobrze.
Kilka uwag z mojej strony. Bialorus jest dobrym sasiadem. Bialorusini sa spokojni, pracowici. Moze brakuje im tej dozy adrenaliny, ktora w nadmiarze maja Ukraincy (Polacy zreszta tez). kazdy by chcial miec takiego sasiada jak Bialorus. W polskim interesie lezy zatem bialoruska Bialorus. Ale, sasiadzi maja innego sasiada na wschodzie, ktory chce Bialorus za wszelka cene podporzdkowac.
Co Polska moze zrobic? Wojny o Bialorus nie rozpoczniemy. Majdanu w Minsku tez nie bedzie. Moze warto popierac wlasnie ich dyktatorka (Lukaszenke), ktory jakos stara sie bialoruskie interesy. Czyli czynic jak Putin tyle ze mniej chamsko i bardziej cywilizowanie?
Zreszta, moze ktos znajacy sie na rzeczy, podpowie, jaka jest obecnie polityka radiomaryjnych wobec Bialorusi?
PF