zeitgeist2010
11.06.19, 07:35
Z kronikarskiego obowiazku odnotujmy epokowe zwyciestwo bialo-czerwonych nad Izraelem 4 – 0 na Narodowym w W-wie. Podczas izraelskiego hymnu publicznosc co prawda nie gwizdala ale zagluszala hymn klaskaniem.
Sptrzelec pierwszej bramki “goracy” pilkarz AC MIlanu Krzysztof Piątek NIE wykonal swojego standartowego gestu po uzyskaniu bramki: strzelania z pistoletu. Slyszy sie opinie, ze PZPN mu to przed meczem odradzil. PO co prowokowac przemysl holocaustowy do nowych roszczen materialnych?
Inne opinie glosza , ze PIątek ten strzelecki gest jak najbardziej wykonal ale realizator skrupulatnie tego nie pokazal w transmisji. Prowadzimy dochodzenie jak to naprawde bylo.
Na pilkarskich blogach dokonuje sie tradycyjnie oceny gry pilkarzy od 1 do 10. PO meczu z Izraelem live chat zaroil sie od ocen: 4 4 7 …
Z kolei inni trefnisie podawali wynik meczu jako: Polin 4 – Izrael 447 … Ach cie szmalcownicy, ukaranie boskie z nimi
Z czysto pilkarskiego punktu widzenia byl to najlepszy mecz reprezentacji pod egida nowego trenera z niewymawialnym dla obcokrajowcow nazwiskiem: Brzęczek. Przeciwnik co prawda slaby ale reprezentacja w koncu zagrala przyzwoity mecz.