Dodaj do ulubionych

Wypadek ekipy TVN w Islandii

IP: 212.160.172.* 19.10.04, 11:18
Rafał ['] a Martyna do garów a nie do samochodów. Ciekawe kto prowadził i
czemu nie podają, że ona?
Obserwuj wątek
      • Gość: Danziger Tak tragiczne skutki = duża prędkość IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.10.04, 13:36
        Skoro pasażerowie ponieśli aż tak poważne obrażenia, to oznacza że musieli
        naprawcdę szybko jechać. Wszak "zaledwie" uderzyli w słup, a nie spadli w
        przepaść.
        A czemu tak szbko jechali skoro "panowały bardzo trudne warunki drogowe,
        pogarszające się z minuty na minutę" ? - Jak zwykle brawura i głupota kierowcy.
        Niestety. Typowe dla polskich mistrzów szos.
        • Gość: Welcome to Poland św. prawda Danziger ! żałoba OK, ale ZAWSZE należy IP: *.spray.net.pl 19.10.04, 13:46
          ...szukać odpowiedzi D L A C Z E G O !!!

          Im Polak bogatszy - tym bardziej ma w d.. życie swoje i innych, bo żyje
          INTENSYWNIE i .. krotko.
          Jeszcze jak jedzie NIE SWOIM autem (najlepsze służbowe ! :) albo na rejestracji
          WPR... to jego brawura sięga ZENITU.
          Codziennie w Wawie widzę tuziny takich rajdowcow.
          Trzeba nieźle grzać terenową bryką, z mega-strefami zgniotu, poduszkami,
          kurtynami, ABS, EBD, BA, track control, na oponach Conti, łańcuchy, itd. aby
          były TAAKIE skutki (patrz śmierć Diany w Paryżu = 220 km/h w Mercu S600).

          Poza tym wiadomo jak to jest podczas delegacji zagr.
          Ech ta UŁAŃSKA KREW ! :)
      • Gość: Jacek Re: Wypadek ekipy TVN w Islandii IP: *.atm.com.pl 19.10.04, 12:45
        jeszcze jeden który uważa ze jestesmy narodem wybranym i mamy polski styl
        jazdy - najgorszy ale zawsze wyrózniajacy. Człowieku nie jestes pępkiem swiata,
        polacy nie jezdza ani najgorzej ani najlepiej .. kilka lat temu rozwaliła sie w
        Austrii ekipa skoczków narciarskich, niedawno zginał francuski
        motocyklista ... nie mówiac o księżnie Dianie (ta dopiero pedzila) ... tak ze
        daj spokój z tym polskim stylem jazdy ... jestesmy przecietnym narodem, ani
        najlepszym ani najgorszym ... żadnym wybranym czyli szczególnie umeczonym,
        najgorszym, zawsze wiatr w plecy, kałuza najgłebsza i głupota najwiękasza -
        swiat juz widział wszystko (i goła Ciocioline w parlamencie włoskim) - i nic
        sie nie stało.

        Onanizowanie się ze jestesmy najgorsi jest równie szkodliwe jak bufonada że
        jestesmy najlepsi. Wiecej rozsadku a mniej wody sodowej wszystkim zrobi dobrze.
        • Gość: Toni Re: Wypadek ekipy TVN w Islandii IP: *.daxnet.no 19.10.04, 17:35
          Jak opuscisz na moment kiedy ta czesc Europy pomiedzy Bugiem a Odra to po
          chwili zrozumiesz o czym pisalem. Statystyka wypadkow smiertelnych w Polsce na
          1 mlj. przejechanych km jest rekordowa.
          Zbieralem zabitych z Polskich drog,teraz widze wypadki i ich profil w Norwegi.
          Samochod terenowy jest niebezpieczny na szosie (oficjalna statystyka). Warunki
          tutaj tak jak tam. Do wyposazenia naleza : zapas jedzenia na 24 godz, spiwor na
          minus 20 st., lancuchy, lopata, linka, 10l. paliwa. Cel jazdy DOJECHAC , czas
          niewazny, na wlasny pogrzeb sie zdazy. Zabija predkosc, nie oblodzenie. 4-ro
          naped podnosi predkosc, uniemozliwia wyjscie z poslizgu = wiecej smiertelnych
          wypadkow. Samochod terenowy jest dla terenu, na szosie niebezpieczny,
          konstruowano go na teren, szosa ma inne wymagania.
          Lubisz predkosc,Formula 1 czeka na nowe talenty.
          Jedz na szosie z szacunkiem dla praw fizyki i ludzkich slabosci a bedziesz mogl
          wnukom ciekawe historyjki opowiadac.
          Po przejechaniu (jezeli dozyjesz) pierwszych 100 000 km bedziesz wiedzial o
          czym ta dyskusja. Zycze przyjemnych jazd.
          A wypadki sa wszedzie, tylko wiele mniej.
      • t.o.m.e.k wyścigi na lodowcu... 19.10.04, 11:50
        To najlepiej świadczy jacy dyletanci biorą się za niektóre tematy i jak mało
        warte staje się życie ludzkie gdy chodzi o pogoń za kasą i oglądalnością. Późna
        jesień na Islandii to wbrew pozorom jedna z najbardziej zdradliwych pór...
        Drogi w interiorze są wówczas zamykane, a na lodowce pakują się samobójcy. No
        cóż - jak wiadomo Polak potrafi, ale z naturą nikt tak naprawdę nie wygrał...
        Kto następny?
        • Gość: familok Re: wyścigi na lodowcu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 12:03
          Taka już natura człowieka. I to często wcale nie chodzi o pogoń za kasą. To są ludzie którzy od dzieciństwa marzyli o podróżach, a teraz dzięki telewizji realizują swoje marzenia. A że przy tym przy okazji zarobią i oni i telewizja to tylko się cieszyć.

          Myślisz że ten operator, kierowca czy Martyna nie przyżwają tych swoich wypraw? Że są one dla nich jedynie dziennikarską rutyną?? Zapewniam cię że się mylisz. Po prostu połączyli przyjemne z pożytecznym.

          A wypadki się zdarzają nie tylko "zwykłym" ludziom.
    • Gość: Bartek Wypadek ekipy TVN w Islandii IP: *.krzyz.biz 19.10.04, 12:34
      Znałem Rafała. Świetny fachowiec i dobry człowiek. Ojciec trójki małych dzieci.
      Od lat kręcił programy przedewszystkim razem z Owsiakiem między innymi finały
      WOŚP, do TVN przeniósł sie ostatnio. Przykro mi że w chwili takiej tragedii
      ludzie zastanawiają się co w tym czasie robiła gwiazda telewizyjna i zaczynają
      z tego żartować. Rafał i Witek nieraz z narażeniem życia kręcili programy w
      miejscach ekstremalnych aby dosatrczyć nam wrażeń. O ironio teraz śmierć
      jednego z nich jest newsem.
    • Gość: w sieci pamiętają Re: Wypadek ekipy TVN w Islandii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 13:03
      Odszedł Przyjaciel

      Wiedzieliśmy o tym tuż po wypadku, ale dzisiaj, po oficjalnej informacji TVN-u
      my także żegnamy i po prostu nie możemy w to uwierzyć, że Rafała już nie ma...
      Pracowaliśmy razem blisko 8 lat, realizując kilkaset programów „Kręcioła”.
      Rafał przyjechał do nas z Wrocławia, polecony przez znajomego, chwycił za
      kamerę i tak prawdę mówiąc, wszystkie umiejętności zaczął stopniowo nabywać
      realizując kolejne programy. Wszystkie wspominam jako coś niezwykłego, jeżeli
      chodzi o nasz specyficzny rytm pracy, przyzwyczajenia i duży ładunek
      szaleństwa, który umożliwiał nam realizację najbardziej niesamowitych
      przedsięwzięć. Od samego początku, tak jak to było w „Kręciole”, bardzo dużo
      podróżowaliśmy, gdzie czas nigdy nie był wymierny, na zasadzie „od – do”, tylko
      pracowało się non stop, bo sprawiało nam to wszystkim wielką frajdę. Czy były
      to wyjazdy na drugi koniec świata, czy filmowanie wszystkich szkoleń Pokojowego
      Patrolu, czy chociażby całodzienne wędrówki w kurzu, w skwarze na Przystanku
      Woodstock, zawsze robota wykonana profesjonalnie, rzetelnie, ze 100% zaufaniem,
      że Rafał wie, co chcemy nakręcić i co chcemy pokazać. Współtworzył razem z nami
      film „Przystanek Woodstock – Najgłośniejszy Film Polski”, jego udział jest w
      każdym naszym muzycznym DVD. Robił bardzo dobre zdjęcia.

      Dwa lata temu byliśmy razem na Islandii, całą pokonaliśmy objeżdżając ją
      dookoła w tydzień czasu. Był czerwiec, były białe noce, rozkoszowaliśmy się tym
      dziwnym miejscem na kuli ziemskiej i nie zapominaliśmy o dzikich zapowiedziach
      stojąc nad dziurą, z której ulatniał się siwy dym, że jesteśmy właśnie w
      Ostrołęce, w fabryce produkującej farbę okrętową. Tam, na Islandii pozostał,
      chociaż wyrywaliśmy z tego miejsca myśląc o nim tylko przygodnie, dziwiąc się,
      że ten kraj złożony z pumeksu i sadzy potrafi ściągać tyle ludzi.

      Pamiętają go wszyscy Patrolowcy, bo razem z Witkiem – Bratem Witoldem
      przyjeżdżali na szkolenia i gdzie wytrwale, przez cały dzień, często w zimnie,
      kręciliśmy jak zwykle za dużo materiału, który później montując musieliśmy
      niesamowicie ciąć. Witek był w tym samym samochodzie, jest teraz w szpitalu,
      jego stan się unormował.
      Od kilku miesięcy realizowali program dla TVN-u. Pół roku temu Rafał
      powiedział, że dostał taką propozycję, a kamera już była jego żywiołem.
      Powiedziałem mu – jedź, filmuj, realizuj to, co Ci sprawia taką wielką frajdę.
      Ostatni raz spotkaliśmy się 11-go września, kiedy realizowaliśmy program o
      udzielaniu pierwszej pomocy. Był w przerwie między zdjęciami i bardzo, bardzo
      chciał się z nami spotkać. Cieszę się, że widział nasze Szadowo-Młyn już
      odnowione, odremontowane, przyjazne...
      Zostawił żonę, trójkę dzieci i całą furę przyjaciół, którzy go nigdy nie
      zapomną. My teraz czekamy na powrót Witka i całej reszcie ekipy życzymy powrotu
      do zdrowia.

      (Jurek)

    • Gość: Kleryk To dramat-zal mlodego,zdolnego czlowieka- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 13:26
      Sam jestem ciekawy-kto w chwili wypadku siedzial za kierownica.Islandia to nie
      piaski Afryki.W obliczu tragicznego wypadku brakuje po prostu slow pocieszenia.
      P.S.
      Jakos tak od "Milionerow" i programu z Ich Troje nie cierpie kiwajacego
      sie,zadufanego w sobie prowadzacego."Mr Robinson" ze swoja zlosliwoscia i
      brakiem taktu bardziej pasowalby do programu Najslabsze ogniwo.Byloby fajnie
      gdyby na tych wyspach wpierniczyly go rekiny albo krokodyle-Amen-
    • Gość: teletubiś Uwaga!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 13:33
      kiedy zobaczymy "uwagę" na temat tego wypadku? czy pokażą trupa? to bardzo
      ciekawe, czy pokażą łzy matki ? to szalenie medialne, czy bedzie wywiad w
      szpitalu z połamaną red. wojciechowską? to zawsze wzruszające, czy zobaczymy
      animacje komputerową zdarzenia? to pouczające... ale trupa plis, trupa pokażcie
      koniecznie !!!!
      • Gość: inka_s Re: Uwaga!!! IP: *.238.68.25.adsl.inetia.pl 19.10.04, 13:59
        Ty Teletubis, zamkniej buzię.
        W nosie mam TVN.
        Ale zginął ktos kto było dla innych najwazniejszy na świecie.
        Ze względu na jego żonę i dzieci, jego rodzinę i przyjaciół mogłbys sobie te
        głupie uwagi darować.

        Uważaj, bo może i tobie ktoś bliski zemrze nagle. I obys wtedy sobie
        przypomniał te swoje wesolutkie komentarze.

        • Gość: Welcome to TVN Czego ty chcesz od Teletubisia INKA ????! IP: *.spray.net.pl 19.10.04, 14:13
          TO ŹLE ŻE IRONIZUJE I PIĘTNUJE NOWY, QUASI-KAPITALISTYCZNY STYL W POLSKICH
          MEDIACH, GDZIE CZŁOWIEK JEST TYLKO DODATKIEM DO PROGRAMU I GENERALNIE ZA KASĘ
          ZROBI WSZYSTKO (patrz: "Dla Ciebie Wszystko", "Chwila Prawdy", "Robinsonowie",
          itd.) ?!?!
          A co dzieje się w polskich hipermarketach, firmach budowlanych, itd.

          BEZPIECZEŃSTWO i ZDROWIE PRACOWNIKA stawia się na OSTATNIM MIEJSCU !!!!!!!!!!!
          LICZY SIĘ UDZIAŁ W RYNKU, OGLĄDALNOŚĆ, REKLAMA, ZYSKI KONCERNOW.
        • Gość: wojti Re: Uwaga!!! IP: *.pzl.pl 19.10.04, 14:17
          halo, halo....wita państwa Marcin Wrona wprost z drogi w Islandii, na której to
          bezmyślny słupek spowodował tragiczny w skutkach wypadek, w którym ranna
          została reporterka telewizji TVN Martyna Wojciechowska. I wszyscu tutaj na
          miejscu tragedii, jak i przed telewizorami, zastanawiają się jak do tego mogło
          dojść. I dlaczego kamery były wyłączone? Za chwilę przerwa na reklamy, po
          której porozmawiamy z byłym narzeczonym Martyny, który opowie nam o tym przez
          co teraz przechodzi mając w głowie przez cały czas obraz podrapanego
          przedramienia swojej ukochanej. Ponadto w drugiej części programu porozmawiamy
          z poruszoną tym zajsciem Kasią, przedwodniczącą fanclubu "misji martyna". Nawet
          nie wyobrażamy sobie cierpienia niepewności - czy będą następne odcinki
          programu? I jeszcze przypominam o naszym konkursie sms: wyslij sms z
          odpowiedzią - a, b, c lub d na numer 7771 - na pytanie: kto zginął w wypadku?
          a) Diana
          b) Martyna
          c) Operator pracujący na zlecenie niegrzecznej telewizji
          d) Frytka
          • Gość: Olcik Re: Uwaga!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 19:59
            GŁUPI IDIOTO! JAK TAK MOŻESZ W OGÓLE MÓWIĆ?! TO, ŻE NIE LUBISZ PANI MARTYNY w.
            NIE ZNACZY, ŻE MA ZGINĄĆ BO TOBIE SIĘ TAK PODOBA! TY SIĘ PUKNIJ ZDROWO W ŁEB I
            POMYŚL, ŻE ŚMIERĆ JEST OSTATNIM TEMATEM DO ŻARTÓW!!! A JEDNĄ OSOBĘ Z EKIPY ONA
            NIESTETY SPOTKAŁA! MOŻE NIE DOJRZAŁEŚ DO TEGO, ŻEBY WYPOWIADAĆ SIĘ NA NIE KTÓRE
            TEMATY! WIĘC TYM BARDZIEJ PRZYMKNIJ SIĘ I MIEJ CHOĆ ODROBINĘ SZACUNKU DLA
            ZMARŁEGO!!!
      • Gość: Olcik Re: Uwaga!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 19:53
        wiesz co Teletubiś?! Tam zginął człowiek! i nieważne czy była to osoba
        medialna,czy całkowiecie anonimowa! Zachowaj takie uwagi dla siebie choćby ze
        względu na rodziny,przyjaciół,znajomych człowieka, który zginął i tych, którzy
        brali udział w tym wypadku!!!!Jeśli nie masz uczuć to Twój problem-zgłoś się z
        tym do specjalisty, a nie dziel się swoimi "genialnymi" pomysłami na forum! Bo
        jeśli kiedyś Ciebie spotka coś podobnego....to jest naprawdę przykre! I
        wiedz,że to może spotkać każdego-utrata najbliższej osoby! Ja Ci tego nie
        życzę,ale miej to na uwadze IGNORANCIE!
      • Gość: rosomak Re: Wypadek ekipy TVN w Islandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 14:17
        przy okazji tej tragedii pytanie o dopuszczalne granice w dziennikarstwie: czy
        jest sens rzeczywiscie narażać życie dla sensacji, dla oglądalności, dla
        marketingu- bo przecież nie o informację-czyli jakąś tam odmiane prawdy tu
        chodzi. Gdy zginął Milewicz w Iraku, to była tragedia ale w tym wymiarze
        tragizmu głęboko humanistycznym: pojechał by odkryć prawdę i w imie prawdy
        zginął. A tu- po co właściwie??? W imię adrenaliny,zabawy nowobogackich
        dzieciaków, na igrzyska dla tłuszczy rozpartej przed telewizorem. A życie
        ludzkie jest prawdziwe, niepowtarzalne i kruche. Nie chcę myśleć co czują
        najbliźsi tego wspaniałego młodego człowieka, którzy już więcej Go nie zobaczą.
        A Islandia, jeden z najwspanialszych , najbardziej majestetycznych zakątków
        naszego smętnego kontynentu wymaga pokory i wiedzy. Minimalizacja ryzyka nie
        jest wstydem tylko oznaką rozwagi a więc inteligencji. Wystarczyło dobrze
        przecytać Lonely Planet i wybrać się na wyprawę w lipcu. Za brawurę i głupotę
        decydentów jak zwykle płacą niewinni.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka