polski_francuz
07.07.19, 09:30
Swinia:
Pod koniec czerwca opinią publiczną wstrząsnęła informacja o śmierci 36-letniego Ukraińca Wasyla Czorneja. Jego zwłoki znaleziono w lesie pod Skokami, w powiecie wągrowieckim, w Wielkopolsce. Śledztwo wykazało, że mężczyznę w lesie porzuciła jego pracodawczyni po tym, jak zasłabł w pracy. Kobieta została tymczasowo aresztowana.
Porzadny czlowiek:
W ubiegłym tygodniu Wasyla pochowano na Ukrainie, zostawił żonę i trójkę dzieci. Najstarsza córka ma 12 lat, młodsza – 9, a syn – 7. Jeszcze przed pogrzebem Witold Horowski, honorowy konsul Ukrainy w Poznaniu, ogłosił na Facebooku zbiórkę pieniędzy na dzieci. – Trochę wyszedłem przed szereg, bo rodzina od początku mówiła, że nie chce na razie pomocy. Ale bałem się, że sprawa ucichnie i nie da się wiele uzbierać – mówi Horowski. – Wyliczyliśmy, że miesięcznie rodzinie potrzeba około dwóch tysięcy złotych. Skala pomocy przeszła nasze oczekiwania.
W ciągu doby od ogłoszenia zbiórki na koncie Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Polska Ukraina było ponad 75 tys. zł. „Zebraliśmy razem w tym rekordowym czasie kwotę, która pozwoli skromnie żyć ukraińskiej rodzinie nawet przez trzy lata” – pisał na FB Horowski. W komentarzach zgłoszono pomysł, by „dobić” do kwoty, która zapewni dzieciom rentę do chwili, gdy najmłodsze dziecko Wasyla osiągnie pełnoletność. Dziś zebranych pieniędzy jest już ponad 500 tys. zł.
Na szczescie, i mimo obecnej wladzy, do ktorej nie mam zadnego szacunku, i ktora nic nie inwestuje w administracje cudzoziemcow, sa w Polsce porzadni ludzie. I bardzo dobrze.
PF