Gość: Rybinka
IP: *.acn.waw.pl
19.10.04, 17:15
I w Oświęcimiu byli ludzie, co tańczyli, bawili się i jedli w cieniu dymów z krematorium, ale czy to był powód do radości w tamtych czasach?
Murzyni mają to do siebie, że bawią się, jedzą i tańczą nawet na świeżo zamordowanych zwłokach swoich wrogów, kobiet i dzieci, których usiekli maczetami, więc nie gloryfikowałbym aż tak bardzo tej afrykańskiej radości...